<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TALENT &#187; wartości</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/tag/wartosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 22:57:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wierność w&#160;biznesie? (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiernosc-w-biznesie/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiernosc-w-biznesie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Jan 2011 16:03:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5554</guid>
		<description><![CDATA[Na kolejnym krakowskim spotkaniu (13 stycznia) ks. Grzegorz Piątek przedstawił cnotę męstwa i jej "przydatność" w biznesie. Po spotkaniu poprosiliśmy uczestnika spotkania pana Krzysztofa Tyszeckiego o kilka zdań komentarza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na kolejnym krakowskim spotkaniu (13 stycznia) ks.&nbsp;Grzegorz Piątek przedstawił cnotę męstwa i&nbsp;jej &#8222;przydatność&#8221; w&nbsp;biznesie. Po spotkaniu poprosiliśmy jednego z&nbsp;uczestników o&nbsp;kilka zdań komentarza.</p>
<p><strong>Rozmowa z&nbsp;Krzysztofem Tyszeckim z&nbsp;firmy <a target="_blank" href="http://www.dddczystosc.pl" target="_blank"><em>DDD Czystość</em></a> z&nbsp;Krakowa (7&#8217;09&#8243;)</strong></p>
<div style="text-align: center;"><br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/wywiad.jpg" alt="media" /><br />
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiernosc-w-biznesie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Męstwo</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mestwo/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mestwo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Jan 2011 14:27:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ks. Dariusz Oko</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010 nr 4]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5574</guid>
		<description><![CDATA[Czym jest męstwo? Na to pytanie odpowiada ks. Dariusz Oko: <i>Jednym z fundamentalnych warunków zarówno udanego życia doczesnego, jak i zbawienia jest mężna postawa życiowa. Dlatego od tysięcy lat zarówno w tradycji filozoficznej, jak i biblijnej oraz chrześcijańskiej męstwo jest zaliczane do cnót najbardziej podstawowych, najważniejszych (obok roztropności, sprawiedliwości i umiarkowania). </i>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jednym z&nbsp;fundamentalnych warunków zarówno udanego życia doczesnego, jak i&nbsp;zbawienia jest mężna postawa życiowa. Dlatego od tysięcy lat zarówno w&nbsp;tradycji filozoficznej, jak i&nbsp;biblijnej oraz chrześcijańskiej męstwo jest zaliczane do cnót najbardziej podstawowych, najważniejszych (obok roztropności, sprawiedliwości i&nbsp;umiarkowania). </strong></p>
<h3>Dlaczego tak jest?</h3>
<p>Wynika to z&nbsp;najgłębszych struktury naszej osoby oraz naszego życia. Męstwo można określić jako zdolność do podejmowania trudnych, także najtrudniejszych wyborów oraz konsekwentnego trwania przy nich, realizowania ich w&nbsp;trudnych, także najtrudniejszych warunkach. A&nbsp;takie wybory musimy podejmować codziennie, prawie na każdym kroku. Trudność wyboru polega zwykle na tym, że aby wybrać wartość wyższą, trzeba zrezygnować z&nbsp;wartości niższej albo jakoś ograniczyć nasze uczestniczenie w&nbsp;niej. Żeby wybrać wierność żonie i&nbsp;dzieciom, trzeba zrezygnować z&nbsp;przyjemność flirtowania. Żeby dać uczciwą, godziwą zapłatę pracownikom, trzeba zrezygnować z&nbsp;przyjemności posiadania jeszcze bardziej luksusowych samochodów czy jeszcze większego pałacu. Żeby powiedzieć prawdę o&nbsp;złym stanie firmy, trzeba zrezygnować z&nbsp;przyjemności błogostanu rady nadzorczej. Tak nieuchronnie być musi, ponieważ – z&nbsp;racji naszego ludzkiego ograniczenia – możemy wybierać i&nbsp;osiągać o&nbsp;wiele mniej wartości, niż poznajemy. Świadomość utraty pewnej wartości, gdy w&nbsp;dodatku innej na to miejsce jeszcze nie osiągnęliśmy i&nbsp;nie jest całkiem pewne, czy osiągniemy, jest zasadniczym źródłem trudności, a&nbsp;nawet wielkiego cierpienia. Żeby jednak osiągnąć wyższe i&nbsp;najwyższe wartości, trzeba do nich dążyć nieraz bardzo długo rezygnując przy tym z&nbsp;wartości niższych. Żeby ukończyć studia, trzeba długich lat nauki i&nbsp;rezygnacji z&nbsp;zabawy. Żeby osiągnąć zbawienie, trzeba starań właściwie całego życia i&nbsp;rezygnacji z&nbsp;tysięcy wartości, które podsuwane nam są w&nbsp;najprzeróżniejszych pokusach. Czasami nawet trzeba poświęcić życie, bo lepiej zginąć, niż zdradzić Boga czy ludzi. Do tego wszystkiego potrzeba męstwa, także w&nbsp;stopniu najwyższym, czyli heroizmu.</p>
<h3>Gdy braknie męstwa</h3>
<p>Bez męstwa przegrywamy nasze życie, stajemy się niewolnikami niższych wartości. Bo nie mamy męstwa, aby poświęcić je na rzecz wartości wyższych, czyli te wyższe zdradzamy. W&nbsp;konsekwencji możemy nagromadzić bardzo wiele wartości niższych, ale tracimy wyższe, co przecież świadomie wybraliśmy. Wybierając przede wszystkim pieniądze, przyjemności i&nbsp;dominację władzy możemy ich konsekwentnie, „z sukcesem” nagromadzić bardzo wiele, ale na końcu możemy stracić ludzi, których skrzywdziliśmy na tej drodze oraz Boga, którego Słowem i&nbsp;Osobą wzgardziliśmy, możemy stracić zbawienie. Jeżeli brak nam męstwa do zniesienia utraty jakiejś wartości, to gdy zostaniemy zaszantażowani jej właśnie odebraniem, możemy uczynić to, czego domaga się szantażysta, popełnić nawet najgorsze łajdactwo, aby nie doszło do tej straty, której tak bardzo się boimy. W&nbsp;ten sposób możemy stać się niewolnikami niegodziwców i&nbsp;sami największymi niegodziwcami. Na przykład, gdy z&nbsp;lęku przed utratą przedsiębiorstwa, dobrego imienia lub życia stajemy się sługami i&nbsp;narzędziami mafii. Mechanizm związku śmiałego pana i&nbsp;strachliwego niewolnika.</p>
<h3>Wzór Chrystusa</h3>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-5575" title="Męstwo Jezusa" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2011/01/mestwo.jpg" alt="" width="150" height="188" />Dlatego też mężny był archetyp wszelkiego człowieczeństwa, najpiękniejszy człowiek – Jezus Chrystus. W&nbsp;wierności prawdzie, ludziom i&nbsp;Bogu toczył mężną, nieustępliwą walkę z&nbsp;mega-kłamstwem faryzeuszów, choć wiedział, że będzie go to oznaczać walkę na śmierć i&nbsp;życie, którą może przegrać, w&nbsp;której może utracić wiele, to, co po ludzku każdemu jest tak drogie – spokój, bezpieczeństwo, życie. Jednak w&nbsp;swej przeczystej uczciwości i&nbsp;prawości nie mógł inaczej, dlatego też – przez zmartwychwstanie – wygrał wszystko i&nbsp;stał się wzorem najbardziej udanego, doskonałego życia. Bez męstwa wobec faryzeuszów, uczonych w&nbsp;Piśmie, najwyższych kapłanów, Heroda, Piłata, rzymskich żołnierzy i&nbsp;krzyża byłoby to zupełnie niemożliwe. W&nbsp;Nim zrealizowało się proroctwo Izajasza, spoczął na Nim „duch mądrości i&nbsp;rozumu, duch rady i&nbsp;<strong>męstwa</strong>, duch wiedzy i&nbsp;bojaźni Pańskiej” (Iz 11,2). Dlatego też do męstwa zachęcał swoich uczniów mówiąc „<strong>Odwagi</strong>, Ja jestem, nie bójcie się” (Mt 14,27) oraz „Na świecie doznacie ucisku, <strong>ale miejcie odwagę</strong>: jam zwyciężył świat” (J 16,33). Właśnie, bo tak naprawdę mężnym, odważnym można być tylko razem z&nbsp;Jezusem, dzięki jego łasce. Jak śpiewali Mojżesz i&nbsp;Izraelici po mężnej ucieczce przez Morze Czerwone, które pochłonęło jednak nie ich, ale ich okrutnych prześladowców, Egipcjan: „Pan jest moją mocą i&nbsp;<strong>źródłem męstwa</strong>! Jemu zawdzięczam moje ocalenie” (Wj 15,2). Mężnym można być tylko razem z&nbsp;Bogiem, dlatego że my w&nbsp;ogóle jesteśmy stworzeni do życia razem z&nbsp;Nim. Jak kłosy zboża są stworzone do życia razem ze&nbsp;słońcem, jak nienarodzone dziecko do życia ze&nbsp;swoją matką.</p>
<h3>Właściwa hierarchia wartości</h3>
<p>Musimy jednak wykonać naszą część dzieła, to znaczy podejmować możliwie najlepsze, idealne wybory, to znaczy być zawsze wiernym właściwej hierarchii wartości. Musimy być zatem w&nbsp;niej zakorzenieni i&nbsp;w niej zakochani. Zakochani w&nbsp;prawdzie, dobru i&nbsp;pięknie. Nie osiągnie się tego inaczej, niż poprzez możliwie najlepsze życie duchowe, czyli poprzez możliwie najlepsze myśli i&nbsp;uczucia, możliwie najlepsze lektury i&nbsp;doświadczenia, możliwie najlepsze rozmowy oraz – nade wszystko – z&nbsp;możliwie najlepszymi, dobrymi, mądrymi i&nbsp;mężnymi przyjaciółmi.</p>
<p><div><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" style="width:720px;height:441px" id="f1152982-ea23-0a38-af92-74ce986587f5" ><param name="movie" value="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf?mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154524-c1b352da676548cca7082941d5d70d56" /><param name="allowfullscreen" value="true"/><param name="menu" value="false"/><param name="wmode" value="transparent"/><embed src="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" type="application/x-shockwave-flash" style="width:720px;height:441px" flashvars="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154524-c1b352da676548cca7082941d5d70d56" allowfullscreen="true" menu="false" wmode="transparent" /></object><div style="width:720px;text-align:left;"><a href="http://issuu.com/duszpasterstwotalent/docs/talent-biuletyn_4_2010?mode=window" target="_blank">Open publication</a> - Free <a href="http://issuu.com" target="_blank">publishing</a> - <a href="http://issuu.com/search?q=duszpasterstwo" target="_blank">More duszpasterstwo</a></div></div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mestwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrześcijański model firmy (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-model-firmy/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-model-firmy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Jan 2011 08:43:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5425</guid>
		<description><![CDATA[Jak po chrześcijańsku prowadzić firmę? Nad tym zastanawiają się goście audycji Radia Kraków: Dorota Adamska – menedżer public relations „BP” w Polsce, prof.&#160;Ryszard Stocki – kierownik katedry psychologii i zarządzania w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu oraz ks. Grzegorz Piątek SCJ.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>&#8222;Rozmowy o&nbsp;wierze&#8221; &#8211; audycja Radia Kraków</h2>
<p><em>Wierzyć to znaczy ufać, kiedy cudów nie ma</em> &#8211; pisał ksiądz Jan Twardowski. Jak wierzyć i&nbsp;żyć w&nbsp;dzisiejszym świecie? Stawiamy odważne pytania i&nbsp;wraz z&nbsp;naszymi gośćmi szukamy na nie odpowiedzi. Ale nie podajemy gotowych recept!</p>
<p>2 stycznia gośćmi audycji byli:</p>
<ul>
<li>Dorota Adamska – menedżer public relations „BP” w&nbsp;Polsce;</li>
<li>prof. Ryszard Stocki – kierownik katedry psychologii i&nbsp;zarządzania w&nbsp;Wyższej Szkole Biznesu w&nbsp;Nowym Sączu;</li>
<li>ks. Grzegorz Piątek SCJ – sercanin, koordynator duszpasterstwa przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców &#8222;Talent&#8221;.</li>
</ul>
<table style="width: 512px; height: 82px;" border="0">
<tbody>
<tr>
<td>
<div style="padding-left: 30px;"><br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2011/01/chrzescijanski-model-firmy.jpg" alt="media" /><br />
</div>
</td>
<td style="padding-left: 20px;">
<p>Audycja Radia Kraków <br />
 &#8222;Rozmowy o&nbsp;wierze&#8221; <br />
 z&nbsp;dnia 2 stycznia 2011 roku, <br />
 (38&#8217;02&#8243;).</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><a target="_blank" href="http://www.radiokrakow.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=136:rozmowy-o-wierze&amp;catid=53:audycje" target="_blank">Nagranie pochodzi ze&nbsp;strony Radia Kraków</a></p>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-model-firmy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nocne cz@ty (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/nocne-czaty/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/nocne-czaty/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Dec 2010 12:33:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5183</guid>
		<description><![CDATA[Tematem nocnej audycji Czwórki (Polskie Radio) 12 grudnia był problem egoizmu. Zaproszonym gościem była Krystyna Burzyńska-Kaniewska, uczestniczka spotkań w Warszawie. Z wykształcenia jest psychologiem, prowadzi firmę doradztwa personalnego, jest także wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim. W audycji poruszone zostały także tematy dotyczące egoizmu w biznesie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-5186" title="Czwórka Polskie Radio" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/12/czworka-polskie-radio-300x115.jpg" alt="" width="220" height="84" />Tematem nocnej audycji Czwórki (Polskie Radio) 12 grudnia był temat egoizmu. Nocne cz@ty to audycja adresowana do młodych słuchaczy, ale nie tylko. Prowadzący Mariusz Pieśniewski porusza   zazwyczaj trudne tematy, w&nbsp;szczególności te z&nbsp; pogranicza psychologii i&nbsp; wiary.</p>
<p>Zaproszonym gościem była tym razem Krystyna Burzyńska-Kaniewska, uczestniczka spotkań w&nbsp;Warszawie. Z&nbsp;wykształcenia jest psychologiem, prowadzi firmę doradztwa personalnego <a target="_blank" href="http://www.kb.com.pl/" target="_blank">KB Doradztwo Personalne</a>, jest także wykładowcą na Uniwersytecie Warszawskim. W&nbsp;audycji poruszone zostały także tematy dotyczące wiary oraz egoizmu w&nbsp;biznesie.</p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p style="text-align: center;"><strong>Fragmenty audycji &#8222;Nocne cz@ty&#8221; programu IV Polskiego Radia <br />
 z&nbsp;dnia 12 grudnia 2010 r. (35&#8217;40&#8243;)</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong><br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/12/nocne-czaty-caly.jpg" alt="media" /><br />
</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong><br />
 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/nocne-czaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piękno zachętą do pracy</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekno-zacheta-do-pracy/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekno-zacheta-do-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Nov 2010 22:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ks. dr hab. Janusz Królikowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010 nr 3]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie duchowe]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5102</guid>
		<description><![CDATA[Na drodze każdego człowieka, wobec jego trudu, zwłaszcza tego związanego z pracą, pojawia się między innymi doświadczenie piękna, piękna zapisanego w naturze i piękna wyrażonego w ludzkich dziełach, zarówno duchowych jak i materialnych... Artykuł znanego polskiego teologa ks. Janusza Królikowskiego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5>Trud miłości</h5>
<p><img class="alignright size-full wp-image-3143" title="ks. dr hab. Janusz Królikowski" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/janusz-krolikowski.jpg" alt="" width="137" height="183" />Życie człowieka jest związane z&nbsp;trudem. Jest to stwierdzenie tak oczywiste, że jakiekolwiek jego uzasadnianie mogłoby zostać uznane za&nbsp;jałowe szukanie problemu, które może zadowolić tylko czystego intelektualistę, który tym więcej usiłuje mieć do powiedzenia, im bardziej oczywiste zagadnienie podejmuje. Problem trudu zaczyna jednak być poważnym problemem i&nbsp;staje się wyzwaniem intelektualnym i&nbsp;egzystencjalnym, gdy zauważymy, że także miłość, a&nbsp;więc to najwznioślejsze i&nbsp;najbardziej zadowalające człowieka doświadczenie duchowe jest związane z&nbsp;trudem, często wręcz niemałym. Zauważył to święty Paweł w&nbsp;Pierwszym Liście do Tesaloniczan, gdy pochwalając adresatów listu, z&nbsp;uznaniem wyraża się o&nbsp;ich „trudzie miłości” (1,3). Miłość nie jest niczym łatwym i&nbsp;prostym, ale duchowym i&nbsp;zbawczym doświadczeniem, do którego dochodzi się poprzez trudny, wytrwały, konsekwentny i&nbsp;nieustanny wysiłek. Problemem dzisiejszych czasów jest oczywiście to, że o&nbsp;tej bardzo podstawowej prawdzie zapomniano, obiecując człowiekowi miłość za&nbsp;„małą cenę”.</p>
<p>O tym, że miłość jest naznaczona trudem, jest dogłębnie przekonana cała tradycja chrześcijańska, która nigdy nie łudziła nikogo, ale wskazując człowiekowi drogę miłości Boga i&nbsp;bliźniego, jako drogę najbardziej dla niego odpowiednią, zawsze uczciwie podkreślała, że jest to droga, owszem, satysfakcjonująca i&nbsp;godna poszukiwania, ale pełna trudu i&nbsp;nieraz trzeba za&nbsp;nią drogo zapłacić. Makary Egipcjanin w&nbsp;swoich homiliach mówi realistycznie: „Miłość do Boga nie chce narodzić się w&nbsp;nas w&nbsp;sposób prosty i&nbsp;automatyczny, ale przez wiele trudów i&nbsp;wielkich wysiłków oraz przez współdziałanie Chrystusa”. Podobnym realistą jest święty Bazyli Wielki, który poucza: „Zdrowie [duchowe] rodzi się z&nbsp;pracy, a&nbsp;zbawienie z&nbsp;potu”. Miłość jest trudem z&nbsp;tego zasadniczego powodu, że rodzi się na gruncie wolności prowadzonej do wypełnienia przez prawdę, a&nbsp;więc tej wielkiej zdolności duchowej człowieka, a&nbsp;zarazem jest wyzwaniem, które staje przed każdym z&nbsp;ludzi, demaskując kruchość i&nbsp;ograniczoność ludzkich zdolności duchowych. Cnota sama z&nbsp;siebie, do której zachęcają moraliści, nie przynosi łatwej satysfakcji i&nbsp;nie eliminuje szybko żadnej trudności.</p>
<h5>Ciężar pracy</h5>
<p>Także ludzka praca, w&nbsp;której wyraża się chrześcijańska miłość do Boga i&nbsp;drugiego człowieka jest nieodłącznie związana z&nbsp;trudem, którego najwyraźniejszym znakiem jest pot. Każda praca, zarówno fizyczna jak i&nbsp;intelektualna, wyciska pot z&nbsp;czoła, zostawiając na ciele i&nbsp;ubraniu białe ziarnka soli. Do wysiłku naznaczonego trudem dochodzą potem rozmaite bolesne doświadczenia: niepowodzenia, ponoszone straty, zmęczenie, zniechęcenie, poczucie bezsensu itd. Niejednokrotnie zdarzy się, że wysiłek wielu lat pracy w&nbsp;ciągu jednej chwili pójdzie w&nbsp;rozsypkę, że wszystko pokryje się kurzem albo zarośnie pokrzywami. Człowiek musi się liczyć z&nbsp;tym faktem, który nie jest łatwy do wyjaśnienia ani prosty do uniknięcia. Trud, w&nbsp;rozmaitych formach wyrazu i&nbsp;o różnej sile oddziaływania, jest faktem wpisanym dogłębnie w&nbsp;naszą ludzką wędrówkę i&nbsp;nasze doświadczenia.</p>
<p>Gdy zatem mówimy o&nbsp;trudzie, pojawiają się rozmaite pytania. Czy mamy po prostu na niego się zgodzić? Czy istnieją jakieś środki zaradcze? Czy można go jakoś wykorzystać na rzecz rozwoju człowieka? Co człowiekowi trudzącemu się może pomóc?</p>
<p>Gdy stawiamy takie pytania przypomina się zdanie zapisane przez Cypriana Kamila Norwida w&nbsp;<em>Promethidionie</em>:</p>
<p>„Bo piękno na to jest, by zachwycało<br /> Do pracy – praca, by się zmartwych-wstało”</p>
<h5>Doświadczenie piękna</h5>
<p>Na drodze każdego człowieka, wobec jego trudu, zwłaszcza tego związanego z&nbsp;pracą, pojawia się między innymi doświadczenie piękna, piękna zapisanego w&nbsp;naturze i&nbsp;piękna wyrażonego w&nbsp;ludzkich dziełach, zarówno duchowych jak i&nbsp;materialnych. Najogólniej mówiąc, piękno to jest to, co zachwyca zmysły, a&nbsp;zwraca na siebie uwagę swoją proporcja, blaskiem i&nbsp;harmonią. Dostrzegamy piękno w&nbsp;kwiatach, śpiewie ptaków, górskim krajobrazie; nie bójmy się tego powiedzieć: w&nbsp;urodziwej kobiecie, czy przystojnym mężczyźnie; dostrzegamy je w&nbsp;harmonijnej kompozycji, w&nbsp;przyciągającym obrazie, w&nbsp;porywającej powieści, w&nbsp;eleganckiej kreacji, w&nbsp;majestatycznej architekturze. Ileż choćby kilometrów jest gotowy pokonać człowiek, by popatrzeć z&nbsp;zachwytem na piękne dzieło sztuki. Jaką cenę gotowy jest zapłacić, by móc zachwycać się jakimś pięknym przedmiotem u&nbsp;siebie w&nbsp;domu. Ileż jest gotowa dać kobieta za&nbsp;piękną kreację. Ile wysiłku poświęca mężczyzna, by znaleźć piękną kobietę.</p>
<p>Jakże inaczej, przede wszystkim z&nbsp;jakim zapałem, przystępuje człowiek do pracy, gdy zachwycił się czymś pięknym. Piękno rzeczywiście zachwyca, zachęca, pobudza, niekiedy wręcz zmusza „do pracy”. Norwid się nie pomylił, ponieważ był uważnym obserwatorem człowieka – zapewne najpierw siebie samego, a&nbsp;potem także innych. To jest po prostu fakt związany z&nbsp;ludzkim doświadczeniem – piękno zachwyca do pracy, pozwalając nie tylko nie poddawać się trudowi, ale coraz konsekwentniej go znosić, przekraczać, pokonywać i&nbsp;wykorzystywać dla swojego rozwoju duchowego. Piękno wpisuje się więc integralnie w&nbsp;rozwój człowieka, wzbudzając w&nbsp;nim miłość i&nbsp;pomagając prowadzeniu tej wędrówki, by osiągnęła ona autentyczną dojrzałość. W&nbsp;tym znaczeniu można powiedzieć nawet, że może ulżyć człowiekowi w&nbsp;jego trudzie.</p>
<p>Papież Jan Paweł II w&nbsp;liście skierowanym do artystów, w&nbsp;którym przywołał wyżej cytowane zdanie Norwida, napisał takie zdanie: „Piękno jest bowiem poniekąd widzialnością dobra”. W&nbsp;swojej wędrówce duchowej, aby człowiek nie zniechęcił się doświadczanym trudem, potrzebuje zobaczyć, że jego bolesny trud, ciągle dający znać o&nbsp;sobie i&nbsp;przygniatający swoim ciężarem, ma sens, a&nbsp;więc przede wszystkim że jest dobrem i&nbsp;sprawia dobro, samemu człowiekowi i&nbsp;jego bliskim. Sens piękna polega zatem również na tym, że pozwala człowiekowi wyraźniej dostrzec dobro zawarte w&nbsp;jego wysiłkach i&nbsp;dążenia, w&nbsp;jego trudzie i&nbsp;wysiłku, w&nbsp;jego codziennej pracy, która jest współnaturalna z&nbsp;jego losem.</p>
<p>W tym sensie można również powiedzieć, że doświadczenie piękna wpisuje się w&nbsp;ludzką wędrówkę do zmartwychwstania, która rodzi się z&nbsp;miłości, a&nbsp;której elementem jest codzienna i&nbsp;zwyczajna praca, znacząca każdy dzień życia uczciwego człowieka.</p>
<p><div><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" style="width:720px;height:441px" id="969fed5c-b768-27f4-1b96-56be798e174b" ><param name="movie" value="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf?mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154142-d4ec89da15874ce0b0e6c015bc677359" /><param name="allowfullscreen" value="true"/><param name="menu" value="false"/><param name="wmode" value="transparent"/><embed src="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" type="application/x-shockwave-flash" style="width:720px;height:441px" flashvars="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154142-d4ec89da15874ce0b0e6c015bc677359" allowfullscreen="true" menu="false" wmode="transparent" /></object><div style="width:720px;text-align:left;"><a href="http://issuu.com/duszpasterstwotalent/docs/talent-biuletyn_3_2010?mode=window" target="_blank">Open publication</a> - Free <a href="http://issuu.com" target="_blank">publishing</a> - <a href="http://issuu.com/search?q=duszpasterstwo" target="_blank">More duszpasterstwo</a></div></div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekno-zacheta-do-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odwaga w życiu przedsiębiorcy (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/odwaga-w-zyciu-przedsiebiorcy-audio/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/odwaga-w-zyciu-przedsiebiorcy-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 22:01:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=5075</guid>
		<description><![CDATA[Relacja ze spotkania w Krakowie. Na zakończenie o kilka słów refleksji na temat odwagi poprosiliśmy przedsiębiorcę Tadeusza Konecznego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnie w&nbsp;2010 roku spotkanie krakowskie poświęcone było odwadze. Ks.&nbsp;Grzegorz Piątek ukazał w&nbsp;swoim wystąpieniu, na czym polega cnota męstwa. W&nbsp;dyskusji zastanawiali się nad konkretnymi sytuacjami, w&nbsp;których potrzebna jest odwaga.</p>
<p>Po spotkaniu o&nbsp;kilka słów spontanicznej refleksji poprosiliśmy pana Tadeusza Konecznego z&nbsp;Krakowa &#8211; na temat szarej strefy i&nbsp;odwagi bycia chrześcijaninem w&nbsp;biznesie (2&#8217;37&#8243;).</p>
<br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/wywiad.jpg" alt="media" /><br />

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/odwaga-w-zyciu-przedsiebiorcy-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piękne dla Boga</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekne-dla-boga/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekne-dla-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Oct 2010 15:10:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Jaworek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010 nr 3]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4958</guid>
		<description><![CDATA[Czy biznes jest piękny? Czy można połączyć piękno z biznesem? Na te pytania odpowiada Janusz Kohut, kompozytor i pianista, a jednocześnie przedsiębiorca z Bielska-Białej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Z Januszem Kohutem rozmawia Anna Jaworek</strong></em></p>
<p><strong>Czy biznes jest piękny? </strong></p>
<p><a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekne-dla-boga/janusz-kohut2/" rel="attachment wp-att-4959"><img class="alignleft size-medium wp-image-4959" title="Janusz Kohut" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/10/janusz-kohut2-237x300.jpg" alt="" width="177" height="225" /></a>Myślę, że biznes może być piękny, jeżeli człowiek realizuje w&nbsp;nim swoje życiowe powołanie. Praca daje mu wtedy poczucie szczęścia i&nbsp;spełnienia. Czuje się „na swoim miejscu”, gdy robi to, co „do niego należy”, zgodnie z&nbsp;własnym sumieniem. Biznes…, nie jest wtedy złem koniecznym, ale wielką przygodą i&nbsp;życiową pasją.</p>
<p><strong>A jak odkryć powołanie – „to, co do mnie należy”? </strong></p>
<p>To czasami długi proces, doświadczany przez każdego człowieka inaczej. Rozpoczyna się od poważnych pytań:<em> po co żyję?, jaki jest prawdziwy sens mojego życia?, jak żyć? jak żyć godnie i&nbsp;pięknie?</em> Zazwyczaj kiedy odkrywamy, że życie bez Boga jest pozbawione sensu, wówczas zaczynamy myśleć coraz bardziej poważnie o&nbsp;przyszłości, o&nbsp;swoich planach: <em>co dokładnie mam do zrobienia na tej ziemi!, czy jest coś takiego, co mogę wykonać tylko ja?, jak mogę to zrobić możliwie najlepiej?, czy rzeczywiście ja powinienem to robić?</em> Przez wiele lat wytrwale szukałem sensu własnego życia. Początkowo w&nbsp;sztuce, filozofii, psychologii, religiach Wschodu itd. Z&nbsp;pewnej już perspektywy odkryłem, że wypełniły się w&nbsp;moim życiu słowa z&nbsp;Ewangelii: „szukajcie, a&nbsp;znajdziecie, kołaczcie, a&nbsp;będzie wam otworzone”. Stały się one dla mnie tak ważne, że zamieściłem je jako motto na płycie „Narracje muzyczne”. Przyznam, że długo szukałem, aż wreszcie „spotkałem żywego Boga”. Stwórca przez modlitwę i&nbsp;studiowanie „Słowa Bożego” pozwolił mi się poznać. Teraz wiem, że Jezus zmartwychwstał i&nbsp;żyje. To nie jest legenda, ani fikcja literacka. To prawda. Wciąż tego doświadczam na nowo. To wielka radość, największa, jaka jest dostępna człowiekowi na ziemi.</p>
<p><strong>A trudności napotykane na drodze? </strong></p>
<p>Jeżeli człowiek ma wyraźnie wyznaczony cel życia, wtedy zdecydowanie lepiej znosi trudności i&nbsp;życiowe przeciwności. Staje się coraz bardziej człowiekiem nadziei. Wierzący Bogu są w&nbsp;tej komfortowej sytuacji, że wiedzą, gdzie jest ich prawdziwa ojczyzna. Droga przez pustynie i&nbsp;życiowe zakręty jest dla nich znacznie lżejsza, bo widzą i&nbsp;rozumieją ich sens.</p>
<p><strong>Czym jest piękno?</strong></p>
<p>Piękno jest „kształtem miłości”, jak pisze mój ulubiony poeta Cyprian Kamil Norwid. Dodaje siły i&nbsp;energii, aby żyć tak, jak to dyktuje „głos wewnętrzny” – jak najlepiej, jakby się każdą czynność wypełniało ostatni raz w&nbsp;życiu. Przykładowo: po dobrym, pięknym koncercie mam mocne postanowienie, aby więcej ćwiczyć na fortepianie, to mnie mobilizuje, pomaga odkrywać ciągle nowe możliwości i&nbsp;perspektywy. Jak pisał Norwid w&nbsp;poemacie „Promethidion”: „Piękno na to jest by zachwycało / Do pracy – praca, by się zmartwychwstało”. Obcowanie z&nbsp;pięknem, słuchanie pięknej muzyki, rozmowa z&nbsp;pięknym człowiekiem poszerza horyzonty. Daje radość, uwalnia pokłady psychiczne, które w&nbsp;innym przypadku rzadko są rozpoznawalne. Piękno, to pełnia życia. Jak kwiat. Jak każde dzieło Stwórcy. Jak dzieło sztuki zanurzone w&nbsp;Bogu. W&nbsp;ostateczności piękno prowadzi do Stwórcy, do Dawcy. Bóg jest piękny i&nbsp;to, co stworzył, jest piękne. Błogosławieństwem jest zatem zdolność dostrzegania piękna, radowania się nim i&nbsp;fascynowania.</p>
<p><strong>Czy piękno jest obiektywne, czy też subiektywne – zależy od gustów i&nbsp;upodobań? </strong></p>
<p>W tych kategoriach nie chciałbym mówić o&nbsp;pięknie. Zostawmy to historykom sztuki i&nbsp;estetykom. Na pewno jednak piękno pochodzące od Stwórcy jest niepodważalne, jest nieskończenie doskonałe. Cała trudność polega na tym, aby umieć to zobaczyć. Piękno jest subiektywne, gdy człowiek potrafi się bezinteresownie zachwycić… na przykład drugim człowiekiem. Wtedy zbliża się do Stwórcy i&nbsp;odkrywa w&nbsp;sobie wyższy poziom człowieczeństwa. Obcowanie z&nbsp;pięknem inspiruje. Natomiast poznawanie rzeczy brzydkich degraduje człowieka i&nbsp;tak na prawdę niczemu dobremu nie służy. Co więcej – poznawanie zła prowadzi do frustracji, beznadziei i&nbsp;depresji. Oczywiście, można przekonać się, że przepaść istnieje, ale cóż z&nbsp;tego? Przecież nie muszę skakać. Inaczej jest z&nbsp;dobrem. Odkrywanie go daje prawdziwe szczęście – jest piękne. Samo dobro jest piękne. I&nbsp;miłość jest piękna. To przecież sam Bóg jest miłością.</p>
<p><strong>Czy do piękna potrzebna jest wrażliwość? </strong></p>
<p>Piękno to Boży dar. Radowanie się pięknem to łaska. Błogosławiony człowiek, który potrafi czytać w&nbsp;księdze przyrody.</p>
<p><strong>Czy można połączyć piękno z&nbsp;biznesem?</strong></p>
<p>Tak, nawet trzeba to koniecznie robić. Jeżeli oderwiemy biznes od piękna powstanie coś potwornego i&nbsp;nieludzkiego.</p>
<p><strong>A piękno jest dobrym produktem? </strong></p>
<p>Bardzo dobrym. Najlepszym. Bo piękno jest dobrem. Piękno, które ma źródło w&nbsp;Bogu, nie może być złe. Nie zatrzymujemy się jednak przy darach, ale idziemy dalej – do Dawcy. Rolą artysty, także przedsiębiorcy, jest dzielenie się pięknem otrzymanym od Stwórcy z&nbsp;innymi. Ludziom należą się dobre rzeczy, są przecież dziećmi Boga. Trzeba dawać im to, co wzmacnia, potęguje i&nbsp;dodaje nadziei, co podnosi na duchu.</p>
<p><strong>Czy piękno może być złe, fałszywe? </strong></p>
<p>Nie mogę jakoś wyobrazić sobie fałszywego piękna. Chyba, że jego autorem jest ojciec kłamstwa. Może wtedy przybierać formy imitujące piękno, podszywać się pod dzieła Stwórcy, naśladować i&nbsp;udawać, że wszystko jest w&nbsp;porządku, ale to fałszywka, zwiedzenie. Jeżeli nie dostrzegamy Dawcy, wówczas nasz umysł jest jakby na uwięzi. Można się zatracić, jeżeli szukamy piękna dla niego samego. Piękno polega na prawdzie. Przyznam, że dawniej sztuka była dla mnie bogiem, dopiero z&nbsp;perspektywy życia wiecznego inaczej na nią spojrzałem. I&nbsp;teraz wiem, że sztuka, a&nbsp;szczególnie dla mnie muzyka, ma sens wtedy, gdy jest grana dla Boga, wtedy staje się pełna harmonii, porządku i&nbsp;piękna. W&nbsp;przeciwnym przypadku odwraca uwagę od spraw istotnych, rozprasza. Kwiaty rosną nie mając w&nbsp;tym żadnego interesu. Są piękne, bo tak postanowił ich Stwórca. Jeżeli człowiek tego nie wie, nie postrzega, wtedy „fałszuje”, wprowadza do swego życia zakłócenia.</p>
<p><strong>Czym dla Pana jest muzyka? </strong></p>
<p>Muzyka jest moim językiem wypowiedzi. Środkiem przekazu. Środkiem ekspresji, w&nbsp;którym czuję się najlepiej. To, czego nie potrafi ę wyrazić słowami, mogę próbować zagrać i&nbsp;podzielić się z&nbsp;innymi. „Tam gdzie kończą się słowa, tam zaczyna się muzyka”.</p>
<p><strong>Czy można kogoś pięknem zarazić? </strong></p>
<p>Można i&nbsp;trzeba. Chciałbym być „listonoszem”, który przynosi piękne paczki innym. Nadawcą jest Stwórca, a&nbsp;moim zadaniem jest dostarczenie paczek w&nbsp;nienaruszonym kształcie, dzielenie się pięknem, tak, aby ci, którzy go doświadczają promieniowali i&nbsp;przekazywali dalej. Piękna nigdy nie zabraknie. To fenomen: im więcej dajemy, tym więcej go mamy, tym więcej piękna jest na świecie.</p>
<p><strong>Czy muzyka, sztuka może odmieniać życie? </strong></p>
<p>Niestety wielokrotnie przekonałem się, że sztuka nie ma takiej mocy, żeby odmienić ludzkie życie. Jako młody człowiek miałem marzenie, aby wstawić fortepian do knajpy i&nbsp;graniem odmienić upijających się tam mężczyzn. To jednak Bóg jest wszechmogący, a&nbsp;nie sztuka. Tylko On może odmienić życie człowieka. Sztuka może być jedynie narzędziem, może przynieść owoc odmiany, inspiracji, jeżeli Bóg się nią posłuży. Osobiście, gdy dużo gram, jestem w&nbsp;lepszym nastroju. Kiedy pracuję, ćwiczę, komponuję – czuję się bardziej szczęśliwym. Obcowanie ze&nbsp;sztuką daje mi radość. Pragnę dzielić się nią z&nbsp;innymi. Jeżeli nachodzą mnie złe myśli, wtedy muzyka pomaga mi „nie dać się diabłu”. Wtedy myślę: <em>„niech tam sobie kłapie”, „Bóg jest mocniejszy – jest wszechmogący”, „przed Jezusem zegnie się każde kolano”, „wszystko mogę w&nbsp;tym, który mnie umacnia”. </em></p>
<p><strong>Dziękuję za&nbsp;rozmowę.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.jkohut.pl">Strona autorska Janusza Kohuta</a><strong><br /> </strong></p>
<p><div><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" style="width:720px;height:441px" id="969fed5c-b768-27f4-1b96-56be798e174b" ><param name="movie" value="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf?mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154142-d4ec89da15874ce0b0e6c015bc677359" /><param name="allowfullscreen" value="true"/><param name="menu" value="false"/><param name="wmode" value="transparent"/><embed src="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" type="application/x-shockwave-flash" style="width:720px;height:441px" flashvars="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=111213154142-d4ec89da15874ce0b0e6c015bc677359" allowfullscreen="true" menu="false" wmode="transparent" /></object><div style="width:720px;text-align:left;"><a href="http://issuu.com/duszpasterstwotalent/docs/talent-biuletyn_3_2010?mode=window" target="_blank">Open publication</a> - Free <a href="http://issuu.com" target="_blank">publishing</a> - <a href="http://issuu.com/search?q=duszpasterstwo" target="_blank">More duszpasterstwo</a></div></div></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/piekne-dla-boga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Umiarkowanie w życiu przedsiębiorcy (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/umiarkowanie-w-zyciu-przedsiebiorcy/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/umiarkowanie-w-zyciu-przedsiebiorcy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2010 21:55:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4859</guid>
		<description><![CDATA[Październikowe spotkanie w Krakowie było poświęcone cnocie umiarkowania. Po spotkaniu rozmawialiśmy o tym, czym jest umiar w biznesie, z Jakubem Banasiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Październikowe spotkanie w&nbsp;Krakowie (14.10.2010) było  poświęcone cnocie umiarkowania. Po spotkaniu rozmawialiśmy o&nbsp;tym, czym jest umiar w&nbsp;biznesie z&nbsp;Jakubem Banasiem, prezesem zarządu firmy <a target="_blank" href="http://www.szkolenia-finanse.pl/"><span style="color: navy;">PI Investment sp. z&nbsp;o.o.</span></a> organizującej szkolenia z&nbsp;zakresu finansów, które uwzględniają również aspekty etyczne (8&#8217;00&#8243;). Z&nbsp;chęcią poznamy także Państwa opinie &#8211; komentarze na poruszone tematy.</p>
<br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/wywiad.jpg" alt="media" /><br />

<p><br class="spacer_" /></p>
<p><a rel="attachment wp-att-4870" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/umiarkowanie-w-zyciu-przedsiebiorcy/jakub-banas/"><img class="alignleft size-medium wp-image-4870" title="jakub-banas" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/10/jakub-banas-246x300.jpg" alt="" width="185" height="225" /></a> Jakub Banaś</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/umiarkowanie-w-zyciu-przedsiebiorcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ekonomia a&#160;ład moralny</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ekonomia-a-lad-moralny/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ekonomia-a-lad-moralny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2010 14:23:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prof. dr hab. Anna Barcik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4840</guid>
		<description><![CDATA[Referat prof. dr hab. Anny Barcik na temat fundamentów ładu moralnego w życiu gospodarczym. Autorka analizuje fundamenty etycznej ekonomii oraz zastanawia się nad jej przyszłością. Referat został wygłoszony w trakcie sympozjum naukowego „Kościół polski i świat biznesu – wyzwania i zadania społeczne”, które odbyło się 13 listopada 2009 w Seminarium Księży Sercanów w Stadnikach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size: small;"><strong>Wprowadzenie</strong></span></p>
<div class="mceTemp">
<dl id="attachment_4384" class="wp-caption alignleft" style="width: 115px;">
<dt class="wp-caption-dt"><a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/konferencja/barcik/" rel="attachment wp-att-4384"><img class="size-medium wp-image-4384" title="Anna Barcik" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/08/Barcik-246x300.jpg" alt="" width="105" height="128" /></a></dt>
</dl>
</div>
<p>Egzystencja ludzka składa się z&nbsp;wielu sfer, ale dwie z&nbsp;nich są najważniejsze: materialna i&nbsp;duchowa. Materialna, praktyczna, zamknięta w&nbsp;ekonomicznym działaniu, którego celem jest zaspokojenie potrzeb, duchowa zaś dotycząca wyższego wymiaru człowieka, bo kultury, religii i&nbsp;osobowości. Te sfery zawarte w&nbsp;krótkim motto życiowym, „mieć lub być”, wyznaczają postawy osoby wobec życia wspólnoty i&nbsp;drugiego człowieka. Pomiędzy tymi zakresami od zarania ludzkości istniały wzajemne zależności, polegające na harmonii ekonomii wobec etyki.</p>
<table style="background-color: #d1ffe8; width: 233px; height: 318px;" border="0" cellspacing="10" cellpadding="10" align="right">
<tbody>
<tr>
<td>
<div>
<p><span style="font-size: small;">13 listopada 2009 roku w&nbsp;Stadnikach odbyło się sympozjum naukowe organizowane przez Wyższe Seminarium Misyjne Zgromadzenia Księży Najśw. Serca Jezusowego oraz Duszpasterstwo Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców &#8222;Talent&#8221;. Wygłoszony referaty został opublikowany w&nbsp;periodyku naukowym:</span></p>
<p><span style="font-size: small;"><strong>&#8222;Sympozjum&#8221;. Kościół polski i&nbsp;świat biznesu &#8211; wyzwania i&nbsp;zadania społeczne. </strong>Rok XIII 2009 Nr 1(18), s. 25-35.<br />
</span></p>
</div>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Dopiero w&nbsp;czasach intensywnego uprzemysłowienia życia gospodarczego nastąpiło rozdzielenie obu porządków społecznych, co wskazało na tzw. neutralność ekonomii wobec wszelkich ingerencji zewnętrznych. Ekonomiści wychodzą z&nbsp;założenia, że celem gospodarki jest produkowanie i&nbsp;zaspokajanie potrzeb z&nbsp;jednoczesnym dążeniem do zysku. Przekonanie o&nbsp;konieczności autonomii ekonomii doprowadziło ludzi biznesu do nadużyć etycznych w&nbsp;życiu społecznymi i&nbsp;kulturowym, do naruszania godności pracujących, do wyeliminowania zasady sprawiedliwości i&nbsp;miłości społecznej, do wyzysku i&nbsp;krzywdy świata pracy, do załamania się prawidłowych relacji między pracodawcą a&nbsp;pracownikami poprzez naruszanie praw człowieka. Kluczowe znaczenie w&nbsp;ekonomii nowożytnej ma prawo do zysku, do akumulacji i&nbsp;bogacenia się kosztem dobra wspólnego. W&nbsp;ekonomii liberalnej przyznaje się rzeczywistości materialnej nadrzędność wobec wymogów moralnych, co pozostaje w&nbsp;opozycji do natury człowieka, bowiem miarą rzeczywistości gospodarczej jest efektywność, skuteczność, ekonomiczność i&nbsp;racjonalność, prowadzące do uprzedmiotowienia człowieka.</p>
<p>W nowej ekonomii teoretycy podkreślają pilną potrzebę reform ekonomii, zwłaszcza w&nbsp;obliczu pogłębiania się nierówności społecznych i&nbsp;gospodarczych oraz poważnych problemów niesprawiedliwości w&nbsp;rozwoju globalizacji. Zaistniały kryzys ekonomiczny o&nbsp;charakterze światowym staje się okazją do wytyczania nowych dróg i&nbsp;znalezienia nowych form rozwiązywania obecnych trudności. Podjęto więc dialog pomiędzy ekonomią a&nbsp;etyką, między autonomią gospodarczą a&nbsp;działaniami etycznymi w&nbsp;gospodarce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Fundamenty etycznej ekonomii wczoraj, dzisiaj i&nbsp;jutro</strong></p>
<p>Klasyczna ekonomia wywodzi się od Adama Smitha i&nbsp;opiera się na konkurencyjnym rynku, który działa jak „niewidzialna ręka”. W&nbsp;teorii uczuć moralnych próbował on pogodzić ludzki egoizm z&nbsp;wyjaśnieniem działania gospodarki w&nbsp;warunkach rynkowych. Uważał, że troska o&nbsp;własny interes jest naturalną potrzebą człowieka i&nbsp;prowadzi do przedsiębiorczości, indywidualnego sukcesu ekonomicznego, ale jest także gwarantem rozwoju i&nbsp;podstawą bogactwa narodów. Teoria ta skoncentrowana na siłach rynkowych próbuje wyjaśniać, że rynek i&nbsp;ludzki interes w&nbsp;sposób naturalny wspierają dobrobyt ekonomiczny. Rynek w&nbsp;ujęciu A. Smitha jest samoregulującym się mechanizmem podaży i&nbsp;popytu<sup><a target="_blank" name="sdendnote1anc" href="#sdendnote1sym"></a><sup>i</sup></sup>. Niewidzialna ręka była i&nbsp;nadal jest wykorzystywana przez ekonomistów w&nbsp;uzasadnianiu wolności i&nbsp;indywidualizmu oraz autonomii w&nbsp;życiu gospodarczym. Interesem rynku, jak mówi papież Benedykt XVI, jest propagowanie emancypacji, lansuje więc człowieka ekonomicznego, gromadzącego własne dobra<sup><a target="_blank" name="sdendnote2anc" href="#sdendnote2sym"></a><sup>ii</sup></sup> – <em>homo economicus</em>.</p>
<p>Właściwa dla klasycznej ekonomii doktryna leseferyzmu i&nbsp;indywidualizmu oraz jednostkowej wolności stała się podstawą dla liberalnego porządku gospodarczego. Liberalizm cechuje nieograniczona wolność z&nbsp;równoczesnym odrzuceniem wartości moralnych i&nbsp;religijnych, co sprowadza je do sfery prywatnej. Odrzucenie porządku absolutnego, któremu podlegają wszyscy ludzie, gdyż wynika on z&nbsp;natury i&nbsp;godności człowieka, uczyniło ekonomię zsekularyzowaną, opartą na antywartościach, lansującą biznes nieludzki dla świata pracy. Pracownicy traktowani są instrumentalnie jako przedmioty pracy i&nbsp;wykorzystywani na rynku pracy jako tania siła robocza. Taki ład gospodarczy, uznany za&nbsp;nowoczesny, łamiąc wszelkie zasady porządku moralnego, stworzył coraz większą przepaść pomiędzy celami ekonomii a&nbsp;sprawiedliwością i&nbsp;miłością społeczną. Z&nbsp;moralnego porządku wynika, że człowiek jest twórcą i&nbsp;ośrodkiem całego życia gospodarczego (KDK 63). Zatem ekonomia nie jest jedynym i&nbsp;najwyższym celem, gdyż ponad nią stoją takie wartości jak: godność, uczciwość, prawda i&nbsp;„ostateczny cel wszystkich rzeczy, czyli Bóg” (QA 43). Ekonomia, technika i&nbsp;wszelki rozwój mają sens, jeśli kierują się dobrem człowieka, któremu powinny służyć (PP 34).</p>
<p>Zdaniem Jana Pawła II rozwój ma wartość, gdy jest ludzki, wyzwalający człowieka z&nbsp;jego ograniczeń materialnych, uwalniający go z&nbsp;nędzy, głodu, prowadzący do integralnego rozwoju (RH 14-16). Brak równowagi pomiędzy ekonomią a&nbsp;porządkiem moralnym staje się cywilizacją rzeczy, a&nbsp;nie osób. Taka ekonomia, naznaczona moralnymi zniekształceniami, poszukująca korzyści na konkurencyjnym rynku, powinna zmierzać do uwolnienia się z&nbsp;fałszywych ideologii, upraszczających współczesną rzeczywistość.</p>
<p>Tymczasem lata przełomu XX i&nbsp;XXI wieku, tzw. wielkiego wstrząsu<sup><a target="_blank" name="sdendnote3anc" href="#sdendnote3sym"></a><sup>iii</sup></sup>, czyli przechodzenia cywilizacji industrialnej w&nbsp;cywilizację informatyczną, wszystkie procesy liberalizmu zintensyfikowały się w&nbsp;postaci tzw. neoliberalizmu globalnego. W&nbsp;neoklasycznej ekonomii liberalizmu przekształceniu ulega nie tylko strategia ekonomiczna, ale przede wszystkim jej struktura.</p>
<p>Technologia informatyczna, rozwój komputeryzacji, rozprzestrzenianie się Internetu i&nbsp;sieci elektronicznych stały się płaszczyzną powstania płaskiego świata biznesowego<sup><a target="_blank" name="sdendnote4anc" href="#sdendnote4sym"></a><sup>iv</sup></sup>. Pierwsza faza przeobrażeń gospodarczych ma znamiona negatywne, pogłębiające przepaść pomiędzy zintensyfikowanym indywidualizmem, wolnością a&nbsp;moralnością działań ekonomicznych.</p>
<p>Kultura niepowstrzymanego leseferyzmu ekonomicznego prowadzi do łamania zasad, gdyż w&nbsp;dalszym ciągu uznaje się, że wartości moralne i&nbsp;zasady społeczne są ograniczeniem indywidualnego „robienia co mi się podoba”, czyli wolnościowego wyboru. W&nbsp;dążeniu neoliberalizmu do dobra jednostkowego, autonomii prywatnej własności nie można obecnie mówić o&nbsp;sprawiedliwości społecznej, gdyż zniekształceniu uległa zasada dobra wspólnego i&nbsp;wspólnoty ludzi pracy jako najważniejszego kapitału społecznego.</p>
<p>Kapitał społeczny to świat pracujących, ich wiedza, przedsiębiorczość, innowacyjność i&nbsp;kreatywność. Kapitał społeczny jest najważniejszym elementem każdego społeczeństwa, ma największą wartość dla gospodarki danego kraju.</p>
<p>Ideologia neoliberalna kierująca się unicestwianiem norm i&nbsp;zasad będzie w&nbsp;coraz większym stopniu prowadzić ku dezorganizacji i&nbsp;atomizacji, gdyż niezdolna jest do realizacji dobra ogólnego, do budowania warunków wszechstronnego rozwoju obywateli<sup><a target="_blank" name="sdendnote5anc" href="#sdendnote5sym"></a><sup>v</sup></sup>.</p>
<p>Rynki zastępują związki międzyludzkie wartościami rentowności. Występują coraz większe różnice w&nbsp;posiadaniu bogactw, maleje powszechna dostępność do pracy, coraz wyraźniej ujawnia się pauperyzacja większości ludzi. Taki stan rzeczy można nazwać systemowym zwiększaniem nierówności między grupami i&nbsp;państwami, co powoduje degradację więzi społecznych, ma także negatywny wpływ na skuteczność ekonomiczną, uderza bowiem w&nbsp;zasadnicze bogactwo każdego społeczeństwa, w&nbsp;kapitał społeczny, łamiąc normy moralne i&nbsp;zasady etyczne. Współczesny neoliberalizm troszczy się o&nbsp;wzrost materialny, a&nbsp;drapieżność i&nbsp;bezosobowość rynków zagraża cnotom obywatelskim, gdyż liczą się nie ideały moralne, nie człowiek, a&nbsp;tylko pieniądze. Maleje więc wiara w&nbsp;instytucje, zawęża się krąg zaufania, wiarygodności i&nbsp;poszanowania, natomiast rodzą się postawy bierności i&nbsp;zamiast twórczości pracownicy przystosowują się do automatycznych mechanizmów. System ten uderza także w&nbsp;ekonomię, bowiem „koszty ludzkie zawsze są także kosztami ekonomicznymi, a&nbsp;złe funkcjonowanie ekonomii pociąga za&nbsp;sobą również koszty ludzkie” (CV 32).</p>
<p>Wydaje się, że naprawa ekonomii, jej umoralnienie może się dokonać poprzez zmianę jej założeń teoretycznych, strukturalnych, teleologicznych i&nbsp;ideologicznych, czyli wskutek wielkiego wstrząsu. Istnieją przesłanki, jak pisze w&nbsp;swojej książce F. Fukuyama, wskazuje na to, że proces ten już się rozpoczął, że powrót norm moralnych i&nbsp;zasad etycznych jest możliwy<sup><a target="_blank" name="sdendnote6anc" href="#sdendnote6sym"></a><sup>vi</sup></sup>.</p>
<p>Istotą współczesnej ekonomii jest dążenie do obalenia zastanych kanonów ustroju kapitalistycznego, kwestionowania nieładu społecznego, przeciwstawiania się produkcyjnym podstawom społeczeństwa rynkowego, niszczącego wszelkie normy moralne, w&nbsp;tym zasady religijne. Zachodzące przemiany w&nbsp;życiu gospodarczym są zjawiskiem zdumiewającym i&nbsp;z jednej strony przyjmowane są optymistycznie, a&nbsp;z drugiej zwiastują lęk i&nbsp;obawy jako nowe i&nbsp;nieznane. Nastaje nowa epoka, którą znamionują skurczenie się, a&nbsp;jednocześnie spłaszczanie świata gospodarczego. Transformacja ta polega na przechodzeniu przedsiębiorstw od pionowych, hierarchicznych struktur do poziomych – autonomicznych zespołów, do powstawania sieci kompleksowych, samodzielnych przedsiębiorstw, połączonych wspólnymi przedsięwzięciami, opartych na poziomej współpracy. Sieci to nie tylko nowa struktura, ale i&nbsp;nowy kapitał społeczny, podzielający normy i&nbsp;wartości opierające się na moralnych relacjach zaufania<sup><a target="_blank" name="sdendnote7anc" href="#sdendnote7sym"></a><sup>vii</sup></sup>. Oznacza to, że procesy w&nbsp;ramach sieci odbywają się na zasadach innych niż rynkowe. Zasadniczą nowością okazała się w&nbsp;nowoczesnej ekonomii idea zespołowości i&nbsp;sieć ludzkich powiązań, przyciągając do ekonomii wszystkie sfery życia społecznego, dynamizując i&nbsp;ożywiając niespotykane dotychczas twórcze zadania, stanowiące potężny zasób możliwości w&nbsp;służbie prawdziwie moralnych wartości – zaufania, uczciwości, prawdy, sprawiedliwości, godności pracy, pracownika i&nbsp;miłości społecznej.</p>
<p>Sieci to nowa forma procesu ekonomiczno-społecznego globalizacji, w&nbsp;którym to kapitał społeczny jest połączony coraz bardziej wzajemnymi powiązaniami, wzajemnymi odniesieniami. Pojawiają się więc przed światem pracy nowe wyzwania, związane z&nbsp;samodzielnością i&nbsp;odpowiedzialnością, a&nbsp;także z&nbsp;rozwojem. Kryteria etyczne globalizacji wywodzą się z&nbsp;jedności rodzaju ludzkiego w&nbsp;sferze dobra wspólnego. Jest to ważna przesłanka „wspólnotowego procesu integracji planetarnej, otwartej na transcendencję” (CV 42). W&nbsp;swym wizjonerskim widzeniu przyszłości Jan Paweł II wskazywał, że ekonomia ma wartość, gdy jest ludzka, stworzona przez człowieka i&nbsp;dla człowieka. Mówił więc: „chrześcijanie, gdziekolwiek się znajdujecie, weźcie na siebie waszą cząstkę odpowiedzialności w&nbsp;tym niezmiennym wysiłku ludzkiej przebudowy” (S<span>ã</span>o Paulo, 3 lipca 1980 roku). Papież zdawał sobie sprawę, że procesu globalizacji nie można powstrzymać. Będzie ona tym, co uczynią z&nbsp;niej ludzie<sup><a target="_blank" name="sdendnote8anc" href="#sdendnote8sym"></a><sup>viii</sup></sup>, prowadząc ją ku prawdzie i&nbsp;miłości. Benedykt XVI zaś dodaje, że „procesy globalizacji, odpowiednio pojmowane i&nbsp;zarządzane, dają możliwość wielkiej redystrybucji bogactw w&nbsp;wymiarze planetarnym, co nigdy wcześniej nie miało miejsca” […]. Przejście wpisane w&nbsp;proces globalizacji przedstawia wielkie trudności, które można przezwyciężyć” jedynie na drodze etyki, kierując ją w&nbsp;„stronę solidarnej humanizacji” (CV 42). Etyczny wymiar tej wizji obu papieży dostrzegał już wcześniej V. Havel, przeciwstawiając się komunizmowi, kapitalizmowi i&nbsp;demokracji przedstawicielskiej, proponując nowy porządek społeczno-ekonomiczny w&nbsp;postaci globalnego społeczeństwa obywatelskiego. Zdawał sobie sprawę z&nbsp;zagrożeń współczesnej mu cywilizacji – tworzył więc wraz z&nbsp;środkowoeuropejskimi decydentami wizję ładu ekonomicznego. Pisał zatem, że „chodzi tu o&nbsp;rehabilitację takich wartości, jak zaufanie, szczerość, odpowiedzialność, solidarność i&nbsp;miłość”. Optował za&nbsp;strukturami otwartymi, dynamicznymi i&nbsp;małymi. W&nbsp;modelu Havlowskim etyczny wymiar wykracza poza sferę rynku, procesów produkcji i&nbsp;dóbr materialnych<sup><a target="_blank" name="sdendnote9anc" href="#sdendnote9sym"></a><sup>ix</sup></sup>. Perspektywa takiej ekonomii bliska jest propozycjom Jana Pawła II, a&nbsp;nawet zbieżna z&nbsp;chrześcijańską antropologią papieża, w&nbsp;której człowiek jest twórcą, ośrodkiem i&nbsp;celem całego życia gospodarczego (LE7). Dlatego człowiek nie może być traktowany przedmiotowo, jako jeden z&nbsp;elementów materialnych środków produkcji, gdyż niszczy to godność pracownika i&nbsp;jego pracę. Działalność ekonomiczna ma charakter na wskroś ludzki, należy więc do człowieka. Jej celem jest osiąganie dobra wspólnego, dlatego jest czynnością moralną. W&nbsp;<em>Centesimus annus</em> papież ukazał trzy struktury ekonomiczne, wynikające z&nbsp;przeszłości, teraźniejszości i&nbsp;pożądane w&nbsp;przyszłości. Są nimi: własność prywatna, przedsiębiorczość i&nbsp;wspólnota braterskiego rynku demokratycznego (CA 42).</p>
<p>Wspólnota powinna być oparta na solidarności, wzajemnej współpracy, uczestnictwie każdego podmiotu gospodarczego na rynku. I&nbsp;chociaż przywołana wizja, dotknięta kryzysem, jeszcze nie jest możliwa do realizacji, to jednak coraz więcej ludzi biznesu i&nbsp;nauki uznaje, że zostały podjęte pierwsze kroki ku uczynieniu ekonomii moralną. Dzisiaj w&nbsp;różnych częściach świata powstają ośrodki etyki biznesu. Formułowane są programy i&nbsp;instrumenty działania etycznego w&nbsp;gospodarce, opracowywane są certyfikaty etycznych przedsiębiorstw, podejmowane są ustawy o&nbsp;społecznej odpowiedzialności biznesu, skierowane ku godności osoby i&nbsp;dobru wspólnemu.</p>
<p>Ważnym instrumentem umoralnienia ekonomii staje się kultura. I&nbsp;chociaż podejście do kultury jest nadal kontrowersyjne, to obecnie rośnie przekonanie, że etos kulturowy wpływa na aktywność gospodarczą. Kultura wynika z&nbsp;kontekstu wspólnot zawodowych i&nbsp;zespołów autonomicznych. Znany ekonomista D. S. Landes dowodzi, że w&nbsp;rozwoju bogactwa narodów najważniejszą rolę odgrywa kultura ze&nbsp;swymi wartościami. Powiązania kultury z&nbsp;dokonaniami ekonomicznymi są już dzisiaj wyraźnie widoczne i&nbsp;analizowane. Autor <em>Bogactwa i&nbsp;nędzy narodów</em> daje różnorodne przykłady krajów, w&nbsp;których zmiany w&nbsp;kulturze spowodowały istotne zmiany w&nbsp;gospodarce, np. Tajlandia, Chiny, Japonia, Korea Południowa itd. Historia tych krajów jest ilustracją reakcji na rozwój gospodarczy<sup><a target="_blank" name="sdendnote10anc" href="#sdendnote10sym"></a><sup>x</sup></sup>. Natomiast Friedman dodaje, że w&nbsp;płaskim świecie istotne są dwa aspekty kultury: jak „bardzo zwrócona jest ona do wewnątrz, czyli jak silne jest w&nbsp;niej poczucie narodowej solidarności i&nbsp;pragnienie rozwoju”, jakie umiejętności współpracy rozwijają kultury organizacyjne, jak właściciele firm troszczą się o&nbsp;swych pracowników. Drugi aspekt dotyczy otwartości i&nbsp;gotowości na zmiany, aby czerpać wzorce od innych<sup><a target="_blank" name="sdendnote11anc" href="#sdendnote11sym"></a><sup>xi</sup></sup>. Kultury otwarte mają ogromną przewagę w&nbsp;dzisiejszym świecie, gdyż kulturowe otwarcie szanuje innych za&nbsp;ich talenty i&nbsp;zdolności, a&nbsp;nie pochodzenie czy zróżnicowania rasowe i&nbsp;etniczne, co przyczynia się z&nbsp;wolna do zmiany stosunków między ludźmi.</p>
<p>Kultura ze&nbsp;swymi wartościami łączy dobrą kondycję ekonomiczną z&nbsp;ideałami etycznymi i&nbsp;zasadami moralnymi. W&nbsp;przedsiębiorstwach o&nbsp;silnej kulturze organizacyjnej występuje prawdziwa autonomia działań, kreatywność i&nbsp;przedsiębiorczość. To kultura zawiaduje zmiennymi zachęcającymi, by pracownik przekraczał ramy wyznaczonych czynności i&nbsp;poprzez samourzeczywistnianie przyczyniał się do innowacji.</p>
<p>Nie mniejsze znaczenie dla etycznych wymiarów ekonomii mają wspólne wartości; mają one charakter uniwersalny. Rdzeniem ich jest praca zespołowa, współdziałanie, zaufanie, uczciwość i&nbsp;szacunek dla współpracowników, prawda, szczerość, prostolinijność, pracowitość, przedsiębiorczość, a&nbsp;nade wszystko zaspokojone poczucie sprawiedliwości. Obecnie prowadzone liczne badania w&nbsp;różnych krajach potwierdzają wpływ zaufania i&nbsp;sprawiedliwości na rezultaty ekonomiczne na poziomie mikro, mezo i&nbsp;makro<sup><a target="_blank" name="sdendnote12anc" href="#sdendnote12sym"></a><sup>xii</sup></sup> .</p>
<p><span style="font-size: small;">To owe wartości tworzą przyjazne środowisko pracy i&nbsp;całego biznesu, poszanowanie każdej osoby w&nbsp;zespole ma bowiem ogromne znaczenie na przepływ energii i&nbsp;motywację. Kształtowanie najlepszego środowiska to tworzenie przestrzeni życzliwości, wyzwalania pomysłów, satysfakcji i&nbsp;zadowolenia członków zespołu, ale także efektywności procesów. W&nbsp;takiej przestrzeni etycznej, opartej na zasadach godności ludzi, solidarności, współpracy, sprawiedliwości i&nbsp;pomocniczości oraz dobra wspólnego, wyzwala się idea rozwoju własnego i&nbsp;troska o&nbsp;ekonomiczność biznesu.</span></p>
<p><span style="font-size: small;"><span style="font-size: small;">Wspólnota kształtuje osobę obywatelską i&nbsp;cnotliwą, wnoszącą wkład do całości, nie może się ona jednak rozwijać w&nbsp;odosobnieniu od innych, jak mówi Paweł VI (PP 77). O&nbsp;taki ład społeczny upominał się Jan Paweł II, ład związany z&nbsp;całym ustrojem, a&nbsp;w szczególności z&nbsp;ustrojem pracy ludzkiej</span><sup><span style="font-size: small;"><a target="_blank" name="sdendnote13anc" href="#sdendnote13sym"></a><sup>xiii</sup></span></sup><span style="font-size: small;">. Odpowiedzialność moralna mieści się w&nbsp;ogólnoludzkiej solidarności, na którą skazani są wszyscy, gdyż moralność jest niepodzielna, jak niepodzielne jest zaspokajanie potrzeb – biologiczne przetrwanie i&nbsp;rozwój. </span></span></p>
<p>We wszystkich kulturach i&nbsp;religiach istnieją podobieństwa i&nbsp;analogie etyczne, wypływające z&nbsp;tej samej natury ludzkiej – prawa naturalnego. I&nbsp;to prawo moralne jest solidnym fundamentem konstruktywnej współpracy ludzkości (CV 59).</p>
<p>Rozwoju etycznego ekonomii nie zapewnią siły rynkowe – bezosobowe, siły techniczne – automatyczne i&nbsp;mechaniczne; potrzebne jest zsynchronizowanie tych składników postępu ze&nbsp;spójnością etyczną w&nbsp;wymiarze globalnym. Dla przyszłości ekonomii istotne jest odrzucenie dualistycznego wyboru albo – albo. W&nbsp;rozumnym działaniu ekonomia, wiara, kultura będą się wzajemnie uzupełniały i&nbsp;przenikały. Rozum „bez wiary skazany jest na zagubienie w&nbsp;iluzji własnej wszechmocności. Wierze bez rozumu grozi wyobcowanie z&nbsp;konkretnego życia osób”<sup><a target="_blank" name="sdendnote14anc" href="#sdendnote14sym"></a><sup>xiv</sup></sup>. Rozum i&nbsp;wiara współpracują w&nbsp;ukazywaniu dobra, prawdy, wielkości człowieka, dlatego rozwój materialny winien obejmować „wzrost duchowy, ponieważ osoba stanowi jedność cielesną i&nbsp;duchową”<sup><a target="_blank" name="sdendnote15anc" href="#sdendnote15sym"></a><sup>xv</sup></sup>.</p>
<p>Główne pytanie wynikające z&nbsp;tematu artykułu, dotyczące przyszłości etycznej ekonomii, tkwi w&nbsp;odpowiedzi odrodzenia moralnego humanizmu chrześcijańskiego, który ukierunkowuje właściwą perspektywę etyki ekonomii. Pozwala „wyjść z&nbsp;tego, co jest ograniczone i&nbsp;nie ostateczne, dodaje odwagi do działania i&nbsp;dalszego poszukiwania dobra wszystkich, nawet jeśli nie realizuje się natychmiast” (CV 78). W&nbsp;koncepcji Benedykta XVI pierwszym zadaniem jest powrót do etyki, wartości i&nbsp;moralności, wypływających z&nbsp;godności człowieka. Drugim jest rola Kościoła chroniąca ludzi biznesu przed „duchowym spłyceniem” rzeczywistości gospodarczej. Trzecim zadaniem jest połączenie polityki państwa z&nbsp;troską o&nbsp;dobro wspólne poprzez respektowanie zasady sprawiedliwości, będącej kreacją sprawiedliwego ładu.</p>
<p>Sprawa ładu moralnego jest podstawową kwestią każdego człowieka i&nbsp;każdego społeczeństwa. Dlatego zadaniem dla ludzi biznesu jest zaangażowanie i&nbsp;uczestnictwo w&nbsp;rozwiązywaniu i&nbsp;realizacji wartości etyczno-religijnych w&nbsp;ekonomii. Za Janem Pawłem II można uznać, że istnieje „uzasadniona nadzieja”, że w&nbsp;nowych warunkach gospodarczych, społecznych i&nbsp;politycznych, jest możliwe, aby wypracować właściwe relacje pomiędzy ekonomią jako praktyką a&nbsp;etyką jako sferą duchową człowieka. Obecny konflikt między ekonomią a&nbsp;etyką biznesu można usunąć poprzez zintegrowanie obu sfer działania, zmierzając do kreowania lepszego świata, do wszechstronnego rozwoju człowieka, nie tylko pod kątem sprawności, skuteczności i&nbsp;efektywności, ale i&nbsp;rozwoju intelektualnego, osobowościowego i&nbsp;moralnego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-size: small;"><strong>Zakończenie</strong></span></p>
<p>Przemiany ekonomiczne, technologiczne, informatyczne i&nbsp;zachodzące wraz z&nbsp;nimi zmiany społeczne stwarzają wyzwania, którym etyka ekonomii musi sprostać, jeśli ma się urzeczywistnić w&nbsp;życiu gospodarczym. Współczesna dyskusja nad umoralnieniem ekonomii i&nbsp;całego życia prowadzi do udowodnienia teleologii moralności.</p>
<p>Moralność jest naturalnym przejawem człowieczeństwa, zatem by się ono rozwijało, potrzebna jest edukacja moralna, która przygotuje zarówno ludzi biznesu, jak i&nbsp;całe społeczeństwa do odpowiedzialności etycznej ekonomii. Znany filozof E. Levinas zwraca uwagę, że „każdy z&nbsp;nas jest winien za&nbsp;wszystko wobec wszystkich, ja zaś winien jestem najwięcej”<sup><a target="_blank" name="sdendnote16anc" href="#sdendnote16sym"></a><sup>xvi</sup></sup>. Trawestując ten cytat, trzeba zwrócić uwagę na odpowiedzialność etyczną ekonomii, jej siłę i&nbsp;determinację przeszczepienia jej na wspólnotę zawodową oraz jak dotąd na „abstrakcyjną globalną wspólnotę ludzkości”<sup><a target="_blank" name="sdendnote17anc" href="#sdendnote17sym"></a><sup>xvii</sup></sup>.</p>
<p>Obserwowana współcześnie współzależność międzyludzka stawia jako cel solidarność i&nbsp;rozciągnięcie odpowiedzialności moralnej na całą ludzkość. Nadal, a&nbsp;może o&nbsp;wiele bardziej staje się aktualne stwierdzenie J. Donna: „nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie”, wyrażające autentyczną solidarność wspólnego losu. Tak oto, działając wspólnie – odważnie i&nbsp;z wiarą, kształtuje się ideały, daje się nadzieję, że rwący nurt energii może znieść mury ucisku i&nbsp;oporu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p lang="en-US"><span style="font-size: small;"><strong>Literatura</strong></span></p>
<p lang="en-US"><span style="font-size: small;">1. Aoki M., <em>Forward an economic Model of the Japanese firm</em> „Journal of Economic Literature”, 28 marca 1990.</span></p>
<p>2. Bauman Z., <em>Szanse etyki w&nbsp;zglobalizowanym świecie</em>, Znak, Kraków 2007.</p>
<p><span style="font-size: small;">3. Bugdoł M., <em>Zaufanie i&nbsp;sprawiedliwość w&nbsp;organizacji</em>, „Ekonomika i&nbsp;organizacja przedsiębiorstwa” nr 11 (706) 2008.</span></p>
<p><span style="font-size: small;">4. Friedman T., <em>Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku</em>, wyd. Rebis, Poznań 2006.</span></p>
<p>5. Fukuyama F., <em>Wielki wstrząs</em>, wyd. Politeja, Warszawa 2000.</p>
<p>6. Gawin D., <em>Granice demokracji liberalnej</em>, Kraków 2007.</p>
<p>7. Heywood A., <em>Ideologie polityczne</em>, PWN, Warszawa 2007.</p>
<p><span style="font-size: small;">8. Jan Paweł II, <em>Przemówienie do Papieskiej Akademii Nauk Społecznych</em>, 27 kwietnia 2001, „Insegnamenti” XXIV, 1.(2001).800.</span></p>
<p>9. Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja <em>Dignitas personae</em>, Rzym 2008.</p>
<p>10. Landem D.S., <em>Bogactwo i&nbsp;nędza narodów</em>, MUZA, Warszawa 2005.</p>
<p>11. Levinas E., <em>Ethics and infinity</em>, Pittsburgh 1985.</p>
<p>12. MacIntyre A., <em>Dziedzictwo cnoty: Studium z&nbsp;teorii moralności</em>, PWN, Warszawa 1996.</p>
<p>13. Sachs J., <em>Koniec z&nbsp;nędzą. Zadania dla następnego pokolenia</em>, PWN, Warszawa 2006.</p>
<p>14. Saward M., <em>Demokracja</em>, Sic, Warszawa 2008.</p>
<p>15. Scumpefer J., <em>Kapitalizm, socjalizm, demokracje</em>, PWN, Warszawa 1995.</p>
<p>16. Sumner W., <em>Naturalne sposoby postępowania w&nbsp;gromadzie: studium socjologicznego znaczenia praktyk życia codziennego, manier, zwyczajów, obyczajów oraz kodeksów moralnych</em>, PWN, Warszawa 1995.</p>
<p>17. Singer P., <em>Etyka praktyczna</em>, Książka i&nbsp;Wiedza, Warszawa 2007.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="sdendnote1">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote1sym" href="#sdendnote1anc"></a>i A. Heywood, <em>Ideologie polityczne</em>, PWN, Warszawa 2007, s. 66-68.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote2">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote2sym" href="#sdendnote2anc"></a>ii Benedykt XVI, <em>Caritas in veritate</em> (dalej: CV), 35-39.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote3">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote3sym" href="#sdendnote3anc"></a>iii F. Fukuyama, <em>Wielki wstrząs</em>, wyd. Politeja, Warszawa 2000.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote4">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote4sym" href="#sdendnote4anc"></a>iv T. Friedman, <em>Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku</em>, wyd. Rebis, Poznań 2006.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote5">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote5sym" href="#sdendnote5anc"></a>v A. MacIntyre, <em>Dziedzictwo cnoty: Studium z&nbsp;teorii moralności</em>, PWN, Warszawa 1996.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote6">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote6sym" href="#sdendnote6anc"></a>vi F. Fukuyama, <em>Wielki wstrząs</em>, op.cit., s. 28.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote7">
<p lang="en-US"><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote7sym" href="#sdendnote7anc"></a>vii M. Aoki, <em>Forward an economic Model of the Japanese firm</em>, „Journal of Economic Literature”, 28 marca 1990 r., s. 1-27.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote8">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote8sym" href="#sdendnote8anc"></a>viii Jan Paweł II. <em>Przemówienie do Papieskiej Akademii Nauk Społecznych</em>, 27 kwietnia 2001 r., „Insegnamenti” XXIV, 1.(2001). 800 </span></p>
</div>
<div id="sdendnote9">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote9sym" href="#sdendnote9anc"></a>ix V. Havel, <em>Siła bezsilnych</em>, w: J. Walc, <em>Słabość wszechmocnych</em>, „Zeszyty Edukacji Narodowej. Dyskusje”, Warszawa 1995.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote10">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote10sym" href="#sdendnote10anc"></a>x D.S. Landes, <em>Bogactwo i&nbsp;nędza narodów</em>, MUZA, Warszawa 2005, s. 577-578.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote11">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote11sym" href="#sdendnote11anc"></a>xi T. Friedman, <em>Świat jest płaski…</em>, op. cit., s. 420.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote12">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote12sym" href="#sdendnote12anc"></a>xii M. Bugdoł, <em>Zaufanie i&nbsp;sprawiedliwość w&nbsp;organizacji</em>, „Ekonomika i&nbsp;organizacja przedsiębiorstwa” nr 11 (706) 2008, s. 13-19.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote13">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote13sym" href="#sdendnote13anc"></a>xiii <span style="font-size: x-small;">Jan Paweł II, </span><span style="font-size: x-small;"><em>Przyjmijcie od waszego rodaka i&nbsp;następcy Piotra</em></span><em> </em><span style="font-size: x-small;"><em>Ewangelię pracy, sprawiedliwości i&nbsp;miłości społecznej</em></span><span style="font-size: x-small;">, Homilia podczas nabożeństwa maryjnego, Katowice, 20 czerwca 1983 roku.</span></span></p>
</div>
<div id="sdendnote14">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote14sym" href="#sdendnote14anc"></a>xiv Kongregacja Nauki Wiary, Instrukcja,<em> Dignitas personae</em>, Rzym 2008.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote15">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote15sym" href="#sdendnote15anc"></a>xv Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska <em>Gaudium et Spes</em>, nr 14.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote16">
<p lang="en-US"><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote16sym" href="#sdendnote16anc"></a>xvi E. Levinas, <em>Ethics and infinity</em>, Pittsburgh 1985, s. 98-99.</span></p>
</div>
<div id="sdendnote17">
<p><span style="font-size: x-small;"><a target="_blank" name="sdendnote17sym" href="#sdendnote17anc"></a>xvii Z. Bauman, <em>Szanse etyki w&nbsp;zglobalizowanym świecie</em>, Znak, Kraków 2007, s. 25.</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ekonomia-a-lad-moralny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwolniłem się od własności</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiadectwo-przedsiebiorcy-uwolnilem-sie/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiadectwo-przedsiebiorcy-uwolnilem-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Oct 2010 13:32:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4830</guid>
		<description><![CDATA[Świadectwo przedsiębiorcy Andrzeja Miłkowskiego: "Zanim przyjąłem zasady ekonomii komunii, musiałem przejść wewnętrzną weryfikację, bo czułem, że na przeszkodzie stoi moje przywiązanie do własności, od którego musiałem się uwolnić. Bez tego nie można inaczej spojrzeć na swoją firmę, która odtąd ma nowego „Właściciela”, a ja staję się jej zarządcą. To wolność od posiadania otwiera każdego człowieka, pozwala dostrzec możliwości dzielenia się, a nie tylko gromadzenie dla siebie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Andrzej Miłkowski</strong><br />
 właściciel <a target="_blank" href="http://www.complexprojekt.pl/" target="_blank">Biura Projektowo-Konsultingowego Complex Projekt</a></p>
<p><strong><br />
 W&nbsp;jakich okolicznościach narodziła się idea „ekonomii komunii”?</strong></p>
<table style="background-color: #d1ffe8; width: 233px; height: 318px;" border="0" cellspacing="10" cellpadding="10" align="right">
<tbody>
<tr>
<td>
<div>
<p><span style="font-size: small;">13 listopada 2009 roku w&nbsp;Stadnikach odbyło się sympozjum naukowe organizowane przez Wyższe Seminarium Misyjne Zgromadzenia Księży Najśw. Serca Jezusowego oraz Duszpasterstwo Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców &#8222;Talent&#8221;. Wygłoszone referaty zostały opublikowane w&nbsp;periodyku naukowym:</span></p>
<p><span style="font-size: small;"><strong>&#8222;Sympozjum&#8221;. Kościół polski i&nbsp;świat biznesu &#8211; wyzwania i&nbsp;zadania społeczne. </strong>Rok XIII 2009 Nr 1(18), s. 17-24</span></p>
</div>
</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><a rel="attachment wp-att-4832" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiadectwo-przedsiebiorcy-uwolnilem-sie/milkowski/"><img class="alignleft size-full wp-image-4832" title="Andrzej Miłkowski" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/10/milkowski.png" alt="" width="137" height="137" /></a>Na początku lat dziewięćdziesiątych Chiara Lubich, niedawno zmarła założycielka katolickiego Ruchu Focolari, z&nbsp;którym jestem związany od wielu lat, wybrała się w&nbsp;podróż do Brazylii, w&nbsp;odwiedziny do tamtejszej wspólnoty Ruchu. W&nbsp;tym kraju napotkała uderzające dysproporcje. Favele, czyli dzielnice nędzy, które zwiedziła, ostro kontrastowały z&nbsp;bogactwem dzielnic innej części tamtejszych społeczności. Wtedy – bez wątpienia była to jakaś głębsza inspiracja – narodziła się idea ekonomii komunii. Na podwalinach tamtego doświadczenia zrodziła się myśl, że przedsiębiorcy prowadzący bardzo różnego rodzaju działalność powinni inaczej spojrzeć na sprawę podziału zysku swoich firm. Spontanicznie podzieliła się nią z&nbsp;miejscową wspólnotą focolarską. Ludzie od razu podchwycili tę myśl i&nbsp;poszła ona w&nbsp;świat. W&nbsp;naszym Ruchu, wykorzystując łączność satelitarną, cała wspólnota w&nbsp;świecie uczestniczy w&nbsp;comiesięcznym połączeniu satelitarnym tzw. <em>Collegamento </em>– tą drogą wszyscy dowiedzieli się o&nbsp;tej idei. W&nbsp;następnych latach spontanicznego rozwoju zaczęła ona być przedmiotem studiów i&nbsp;pogłębianej stale praktyki.</p>
<p><strong>Co stanowi jej sedno?</strong></p>
<p>Właściciele firm, którzy podejmą decyzję o&nbsp;prowadzeniu biznesu zgodnie z&nbsp;zasadami ekonomii komunii, dzielą zyski na trzy części – nie muszą być równe, w&nbsp;kwestii ich wielkości każdy jest w&nbsp;pełni suwerenny. Chodzi o&nbsp;to, żeby rozstrzygnąć w&nbsp;swoim sumieniu, jaką część zysku powinno się przeznaczyć na dalszy rozwój firmy, jaką na bezpośrednią pomoc ubogim i&nbsp;potrzebującym, a&nbsp;jaką na działania Ruchu, których celem jest formacja człowieka. Jest to formacja w&nbsp;duchu kultury dawania, poprzez m.in. różne spotkania, szkoły i&nbsp;doświadczenie życia. Istota całej idei leży w&nbsp;tym, żeby ludzie byli odpowiednio uformowani, w&nbsp;głębokim tego słowa znaczeniu, tak aby swoimi wyborami wcielali w&nbsp;życie uniwersalny system wartości, który pozwala dbać o&nbsp;dobro wspólne. Dla człowieka wierzącego będą to wartości ewangeliczne, a&nbsp;dla innych – wspólne wartości uniwersalne. Dlatego fundamentem życia zasadami ekonomii komunii jest – mimo świadomości, że jesteśmy ludźmi słabymi – konsekwentne zmaganie się ze&nbsp;swoją słabością i&nbsp;życie tymi wartościami. Dzięki dobremu przykładowi i&nbsp;relacjom ze&nbsp;współpracownikami opartym na tych wartościach w&nbsp;firmie odczuwa się dobry klimat tak istotny w&nbsp;pracy.</p>
<p><strong>Jaka była moja droga do przyjęcia takich zasad prowadzenia biznesu?</strong></p>
<p>Każda taka decyzja zachodzi w&nbsp;sumieniu człowieka, podejmowana jest wobec Boga. Jest to poważna decyzja. Ja do jej podjęcia potrzebowałem kilku lat.</p>
<p>Przedsiębiorstwo prowadziłem od 1986 roku, idea ekonomii komunii powstała na początku lat dziewięćdziesiątych, a&nbsp;moja przygoda z&nbsp;nią rozpoczęła się ok. 1996 roku. Poprzedziły ją prawie trzy lata dojrzewania. Musiałem przejść wewnętrzną weryfikację, bo czułem, że na przeszkodzie stoi moje przywiązanie do własności, od którego musiałem się uwolnić. Bez tego nie można inaczej spojrzeć na swoją firmę, która odtąd ma nowego „Właściciela”, a&nbsp;ja staję się jej zarządcą. To wolność od posiadania otwiera każdego człowieka, pozwala dostrzec możliwości dzielenia się, a&nbsp;nie tylko gromadzenie dla siebie. To uczucie wolności od posiadania nie jest dane raz na zawsze, ale ponieważ ma wymiar duchowy, wymaga też duchowej pielęgnacji. Niewątpliwie, w&nbsp;moim doświadczeniu, fundamentem tej pielęgnacji są uniwersalne wartości ewangeliczne, którymi na moją małą miarę staram się żyć na co dzień. Codziennie doświadczam tego jak ważna jest wierność tym wartościom w&nbsp;sposób jednoznaczny, przejrzysty i&nbsp;bez żadnych wyjątków. Ta konsekwentna postawa, mimo że realizuje się bez słów, sprawia, że nie spotykam się z&nbsp;dwuznacznymi propozycjami dwuznacznymi ze&nbsp;strony kogokolwiek. Kluczem do codziennych działań jest wierność zasadom i&nbsp;osobista modlitwa. Z&nbsp;perspektywy czasu zadaję sobie pytanie, jak to się dzieje, że nie mówiąc partnerom w&nbsp;biznesie o&nbsp;swoich wyborach i&nbsp;wartościach, jestem w&nbsp;tych wartościach „odczuwany” i&nbsp;akceptowany. Dochodzę do wniosku, jak istotną postawą jest „być”, a&nbsp;nie „mówić”. Wtedy wiele się rozwiązuje.</p>
<p><strong>Czy próba życia wartościami uniwersalnymi w&nbsp;firmie, z&nbsp;podwładnym – jest równie istotna?</strong></p>
<p>Ta postawa, raczej „być”, niż „mówić” według wyznawanego sytemu wartości – jest podstawowa i&nbsp;wymaga praktykowania jej w&nbsp;stosunku do każdego współpracownika</p>
<p>niezależnie od stanowiska, jakie zajmuje. Każdy w&nbsp;firmie jest inną osobowością i&nbsp;oprócz uznania czasem potrzebne są spokojnie wypowiedziane słowa prawdy, która w&nbsp;konsekwencji oczyszcza i&nbsp;rozwija.</p>
<p>Jak każdy człowiek nie jestem ideałem. Przeżywam także chwile zdenerwowania i<strong> </strong>emocji, ale wiem, że trzeba szybko wracać do równowagi. Często wystarczy proste słowo „przepraszam” oraz cenna cecha, jaką jest, wybaczenia i&nbsp;niepowracania do spraw raz wyjaśnionych.</p>
<p>Doświadczyłem już niejednokrotnie tego, że wtedy to ewangeliczne zdanie „a cała reszta będzie wam przydana&#8230;” realizuje się, i&nbsp;corocznie czuję, że mam się czym dzielić.</p>
<p><strong>A co z&nbsp;innym aspektem funkcjonowania firmy na rynku – sposobem postrzegania konkurencji? Czy także w&nbsp;tym przypadku ekonomia komunii oferuje odmienną perspektywę?</strong></p>
<p>To ciekawe, jak pewne rzeczy w&nbsp;mojej firmie się zmieniły. Zajmujemy się bardzo specjalistyczną dziedziną – projektowaniem dróg i&nbsp;mostów. Od kilkunastu lat realizujemy projekty o&nbsp;najwyższej skali trudności, jak projekty autostrad. Dwa projekty są już w&nbsp;zaawansowanej fazie realizacji, a&nbsp;trzeci, największy, ruszy za&nbsp;parę miesięcy. A&nbsp;w tym obszarze wszystko zaczęło się z&nbsp;inspiracji ewangelicznej i&nbsp;z zadziwieniem nieustannie doświadczam Owoców tej inspiracji. Patrzenie na konkurentów jako „zawodowego wroga” nie pasowało mi do idei życia zgodnej z&nbsp;wartościami uniwersalnymi, za&nbsp;które uważam te zawarte w&nbsp;Ewangelii. Trzeba było to spojrzenie zweryfikować. Już na początku moich doświadczeń w&nbsp;ekonomii komunii zacząłem myśleć o&nbsp;możliwych formach współpracy, proponowałem konkurentom wspólne startowanie w&nbsp;przetargach – i&nbsp;to się zaczęło powoli udawać. Obecnie współpracuję z&nbsp;innymi firmami z&nbsp;tej samej branży, występując w&nbsp;konsorcjach jako partner lub nawet jako lider. Nasze wzajemne postrzeganie zasadniczo się zmieniło – powstały zręby zawodowej przyjaźni. Inni przedsiębiorcy z&nbsp;branży nie wiedzą o&nbsp;tym, jakie motywy mną kierują, bo nie jest istotne, żebym o&nbsp;tym mówił. Ważne jest praktyczne działanie, u&nbsp;podstaw którego leży ta duchowa inspiracja.</p>
<p><strong>Czy zmienił się mój sposób patrzenia na siebie jako właściciela i&nbsp;szefa firmy?</strong></p>
<p>Tutaj nastąpiły zmiany, które są dla mnie kluczowe. Już nie czuję się tak „po ludzku” właścicielem tej firmy, gdyż wierzę, że Ktoś z&nbsp;Wysoka nad nią czuwa. Od momentu gdy duchowo uwolniłem się od własności, jest we&nbsp;mnie dużo więcej spokoju i&nbsp;pokoju, mniej napięć. Oczywiście prowadząc firmę, nie da się ich całkowicie pozbyć, ale teraz mają one inny wymiar. Podejrzewam, że gdybym nie miał takiego podejścia do swojego przedsiębiorstwa, byłbym bardzo znerwicowany. Zdecydowanie poszerzają się granice wolności wewnętrznej. To ma niewątpliwie wpływ na trafność podejmowanych w&nbsp;firmie decyzji.</p>
<p>Spojrzenie na firmę zmienia się także na inne sposoby. Człowiek wie, że trzeba ją wciąż doskonalić, gdyż teraz zobowiązuje go do tego coś więcej. Postępując w&nbsp;imię wspomnianych wartości, w&nbsp;naturalny sposób dąży się do doskonalenia relacji międzyludzkich. Myślę, że moi pracownicy odczuwają, że w&nbsp;naszej firmie „coś jest inaczej”, i&nbsp;po prostu dobrze się tu czują. Nawet jeśli z&nbsp;jakichś powodów zmieniają pracę, zawsze podkreślają, że tu było im dobrze. Jednocześnie przynosi to ewidentne, wymierne korzyści – firma ciągle się rozwija, zwiększyliśmy liczbę pracowników (teraz pracuje u&nbsp;mnie siedemdziesiąt osób, a&nbsp;kilkanaście lat wstecz było nas ok. piętnastu). Zawsze wygrywamy tyle przetargów, ile trzeba, tj. tyle, żeby ludzie mieli godną pracę i&nbsp;mogli podołać zobowiązaniom.</p>
<p>To wszystko wynika z&nbsp;jakże wielu Słów, które zapisano na kartach Ewangelii dwa tysiące lat temu, i&nbsp;ma w&nbsp;nich swoje oparcie. To w&nbsp;Ewangelii znalazłem Słowa zachęty, aby wkładać swoje ciężary na Jego barki, i&nbsp;to codziennie czynię. To tam znajduję Słowa „… starajcie się najpierw o&nbsp;Królestwo Boże, a&nbsp;cała reszta będzie wam dodana”, więc staram się i&nbsp;otrzymuję. Albo „… przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a&nbsp;ja was pokrzepię…”, i&nbsp;codziennie przychodzę, i&nbsp;doznaję pokrzepienia. Tam, na tych kartach jest klucz do wszystkiego i&nbsp;rada na każdą chwilę, w&nbsp;jakiej przychodzi nam żyć.</p>
<p>Podsumowując: przyjęcie zasad ekonomii komunii daje zysk zarówno osobisty, w&nbsp;tym zdrowotny, jak i&nbsp;czysto zawodowy.</p>
<p><strong>Czy firma jest pozbawiona trudności?</strong></p>
<p>Nie jesteśmy pozbawieni napięć i&nbsp;trudności. Powiem więcej: nie odczuwam, aby ubyło pracy. Szczególnie w&nbsp;mojej dyscyplinie zawodowej – projektowanie dróg i&nbsp;mostów jest w&nbsp;całej swojej złożoności wysoce skomplikowane i&nbsp;niesie z&nbsp;sobą zawodową odpowiedzialność za&nbsp;potencjalne skutki katastrof budowlanych. I&nbsp;to jest niewątpliwie źródłem napięć. Kolejne źródło napięć to trudne i&nbsp;często mało realne terminy realizacji naszych prac, których przyczyną są, znane zapewne państwu, kwestie związane z&nbsp;2012 rokiem. Z&nbsp;tej odpowiedzialności nikt mnie ani mojej firmy nie zwolni. Ale w&nbsp;tej rzeczywistości nie jestem sam. Jestem z&nbsp;moim „Szefem z&nbsp;Góry”, który towarzyszy im nieustannie i&nbsp;przypomina swoje Słowa określające zasady postępowania oraz wartości One wprowadzają niezbędny dystans do spraw, pokój wewnętrzny i&nbsp;wynikający stąd spokój zewnętrzny, który udziela się innym. Tę trudną, codzienną rzeczywistość natychmiast „posyłam Wysoko”, co sprawia, że pojawia się jakaś przestrzeń wolności niezbędna do podjęcia właściwych decyzji czy odpowiedzi. I&nbsp;dlatego odczuwam zupełnie inny wymiar napięcia i&nbsp;emocji, co sprawia, że zachowuję zdrowie na nienajgorszym poziomie. I&nbsp;po ludzku, ekonomia komunii, w&nbsp;moim przekonaniu i&nbsp;doświadczeniu, to jest świetny sposób na zdrowie.</p>
<p>Na przełomie ubiegłego i&nbsp;obecnego roku przeżyłem wyjątkowo trudne doświadczenie związane z&nbsp;zabezpieczeniem kursu waluty, w&nbsp;której otrzymujemy zapłatę za&nbsp;nasze projekty autostradowe. Bank, w&nbsp;którym mamy konto od kilkunastu lat, zaproponował nam całkowicie chybioną, jak się później okazało, ofertę, która skutkowała comiesięcznymi poważnymi stratami finansowymi. Nie ustrzegłem się więc poważnego błędu, w&nbsp;którym mój bank ewidentnie mi „dopomógł”. Przez kilka miesięcy żyłem z&nbsp;uczuciem zaciskającej się pętli i&nbsp;całkiem realną, możliwością utraty płynności finansowej, co wiązało się z&nbsp;najpoważniejszymi konsekwencjami. W&nbsp;tym trudnym okresie moje życie, życie zarządu firmy i&nbsp;moich bliskich według wyznawanych Wartości było szczególnie intensywne. Po kilku miesiącach rozmów, zarząd banku sam wyszedł z&nbsp;propozycją ugody na warunkach, które realnie pozwalały wyjść z&nbsp;poważnego kryzysu. W&nbsp;tych trudnych miesiącach przeszedłem bardzo poważny kryzys związany ze&nbsp;zdrowiem. Tak na to wskazywały natychmiast przeprowadzone badania rezonansu magnetycznego. Jednak badania ponownie przeprowadzone po kilku dniach nie potwierdziły wcześniej postawionej diagnozy. Objawy zniknęły równie szybko, jak się pojawiły, nie pozostawiając śladu. Tak trudnego doświadczenia nie miałem w&nbsp;swojej ponad dwudziestoletniej działalności. Doświadczyłem więc niezwykłej Pomocy z&nbsp;Wysoka i&nbsp;dla mnie, mojej małżonki i&nbsp;przyjaciół było to niezwykle mocne i&nbsp;nadzwyczajne dotknięcie Jego Miłosiernej Miłości. Dodam, że modlitwa do Jana Pawła II była i&nbsp;jest stale w&nbsp;naszej rodzinie obecna, a&nbsp;decyzja o&nbsp;ugodzie bankowej zapadła 2 kwietnia tego roku.</p>
<p><strong>Jakie cele społeczne finansowane są z&nbsp;zysków firm działających według ekonomii komunii i&nbsp;jak praktycznie są one realizowane?</strong></p>
<p>Są wśród nas ludzie, focolarini, wolontariusze bądź sympatycy, którzy w&nbsp;naszym centrum w&nbsp;Rzymie pracują dla tej idei i&nbsp;zajmują się organizacją oraz konkretną pomocą, tworząc projekty dla ludzi potrzebujących tego wsparcia w&nbsp;różnych regionach świata. Sami przedsiębiorcy nie mają w&nbsp;tym praktycznym działaniu udziału. Do nich należy rozwijanie firm oraz coroczne przekazywanie części zysku, którą szacują w&nbsp;swoim sumieniu. Cały system jest bardzo przejrzysty. Środki trafiają do Centrum Ekonomii Komunii, które się z&nbsp;nich rokrocznie szczegółowo rozlicza: ile środków wpłynęło, na co zostały przeznaczone itd.</p>
<p>Oddając te pieniądze, wiemy, że zostaną wykorzystane na konkretne potrzeby osób szczególnie potrzebujących w&nbsp;różnych częściach świata. Realizowane są za&nbsp;nie zarówno doraźne działania – jak w&nbsp;przypadku pomocy ofiarom tsunami, jak i&nbsp;programy, które mają na celu pomóc – stanąć na własnych nogach. Nie chodzi więc przy tym o&nbsp;żadne rozdawnictwo, gdyż byłoby to niewychowawcze, ale np. zapewnianie tym ludziom dostępu do kształcenia czy działania, mające na celu tworzenie nowych miejsc pracy. System wsparcia jest więc roztropny – i&nbsp;cały czas się rozwija. Raz w&nbsp;roku spotykamy się w&nbsp;Rzymie, gdzie dyskutujemy o&nbsp;problemach, które rodzą się w&nbsp;związku z&nbsp;nową ekonomią, a&nbsp;przedsiębiorcy działający w&nbsp;różnych branżach dzielą się swoimi doświadczeniami. Ponadto kilku ekspertów o&nbsp;światowej sławie zaangażowało się w&nbsp;teoretyczne rozwijanie tej dziedziny ekonomii, że wspomnę tylko prof. Zagmaniego z&nbsp;Uniwersytetu w&nbsp;Mediolanie, cieszącego się autorytetem w&nbsp;dziedzinie ekonomii.</p>
<p><strong>Czy wiele osób udało się przekonać do tych ideałów?</strong></p>
<p>W skali świata rozwój ekonomii komunii był początkowo bardzo spontaniczny i&nbsp;dość szybki, teraz jest trochę wolniejszy, ale zarazem jakby pewniejszy, dokonuje się z&nbsp;większą rozwagą. Na początku pewni ludzie byli do tej idei bardzo zapaleni, rozpoczynali nowe przedsięwzięcia, jednak okazywało się, że brakuje im doświadczenia. Obecnie ekonomia komunii opiera się przede wszystkim na już istniejących przedsiębiorstwach, choć powstają i&nbsp;nowe, które chcą działać w&nbsp;tym duchu – są to zarówno spółdzielnie, jak i&nbsp;prywatne firmy.</p>
<p>W krajach Ameryki Południowej przedsiębiorstwa powstają także w&nbsp;myśl zasady: „mamy niewiele, ale jest nas wielu”. I&nbsp;tworzą fundusz, żeby na bazie jego kapitału rozpocząć działalność i&nbsp;pracować zgodnie z&nbsp;ideałami Ruchu. A&nbsp;są one szersze niż tylko dzielenie się pieniędzmi – chodzi o&nbsp;myśl, że zysk nie jest celem samym w&nbsp;sobie, że należy dbać o&nbsp;jakość pracy oraz relacje między ludźmi.</p>
<p><strong>Czy idea ekonomii komunii może przyciągnąć osoby, które nie mają silnej identyfikacji religijnej, lecz ich moralne intuicje są zgodne z&nbsp;wartościami Ruchu?</strong></p>
<p>To bardzo cenne pytanie. To, co mnie kiedyś silnie przyciągnęło do Ruchu, to jego szczególny charyzmat [„dar łaski”, predestynujący do szczególnego rodzaju służby w&nbsp;Kościele – przyp. red.]. Jest on realizowany poprzez współpracę i&nbsp;dialog nie tylko wśród ludzi podzielających wartości chrześcijańskie, ale także z&nbsp;ludźmi innych wyznań i&nbsp;osiąga niespotykany gdzie indziej wymiar ekumeniczny. Idea jednoczenia się z&nbsp;drugim człowiekiem niezależnie od jego poglądów rozwinęła się tak dalece, że słowo „Jedność” [dewiza Ruchu brzmi: „aby wszyscy stanowili jedno” – przyp. red.] zaczęło zobowiązywać także do prób poszukiwania tego co wspólne, z&nbsp;ludźmi niewierzącymi. Istnieje w&nbsp;Ruchu cała grupa takich osób – nieposiadających łaski wiary, ale żyjących wartościami sprawiedliwości, pokoju, braterstwa czy zwykłej uczciwości. Zawsze będą oni mieli swoje miejsce w&nbsp;dziele.</p>
<p>Jestem przekonany, że w&nbsp;przedsiębiorstwach prowadzonych zgodnie z&nbsp;zasadami ekonomii komunii jest wielu ludzi, którzy niekoniecznie są wierzący, ale są im bliskie wartości uniwersalne i&nbsp;realizują je. Wynika to z&nbsp;faktu, że Ruch Focolari, zachowując niezmiennie swoją tożsamość katolicką, zawsze był otwarty na ludzi innych wyznań czy religii, a&nbsp;także na niewierzących – po to, żeby poszukiwać tego, co nas łączy. I&nbsp;z tej idei coś musiało się przenieść także na grunt pracy zawodowej i&nbsp;biznesu.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Katowice, 10 listopada 2009 roku</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiadectwo-przedsiebiorcy-uwolnilem-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

