<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TALENT &#187; menedżer</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/tag/menedzer/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 22:16:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Etyka finansów w&#160;nauce społecznej Kościoła</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-finansow-w-nauce-spolecznej-kosciola/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-finansow-w-nauce-spolecznej-kosciola/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Sep 2011 11:26:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Oreste Bazzichi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=6825</guid>
		<description><![CDATA[Oreste Bazzichi przedstawia, jak w historii Kościoła postrzegano finanse i jakie jest spojrzenie na współczesne problemy w świetle etyki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wprowadzenie</h2>
<p><div id="attachment_6961" class="wp-caption alignright" style="width: 278px"><a target="_blank" href="http://www.spoleczenstwo.civitaschristiana.pl/"><img class="size-full wp-image-6961  " title="www.spoleczenstwo.civitaschristiana.pl" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2011/09/spoleczenstwo.gif" alt="Społeczeństwo" width="268" height="75" /></a><p class="wp-caption-text">Artykuł pochodzi z&nbsp;dwumiesięcznika &quot;Społeczeństwo&quot;, Rok XIV, Nr 3, 2004 s. 557-571.</p></div>
<p>Chleb, który wyrzucasz, należy do głodnych – tak powiada św. Tomasz z&nbsp;Akwinu. Znamienne jest, że to stwierdzenie pojawia się w&nbsp;nagłówku strony internetowej Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju w&nbsp;sekcji poświęconej związkom między etyką a&nbsp;ekonomią<sup>1</sup>. Inicjatywa ta, nie mająca precedensów w&nbsp;dziejach międzynarodowych organizacji finansowych, wskazuje na rosnące zainteresowanie tworzeniem etycznego wymiaru debat nad rozwojem kapitału społecznego i&nbsp;szerszym uwzględnianiem wyzwań i&nbsp;dylematów moralnych. Oczywiście, samo łączenie zagadnień ekonomii i&nbsp;etyki nie jest bez precedensów: koniec końców już Adam Smith, ojciec założyciel ekonomii, wykładał filozofię moralną. W&nbsp;ostatnich latach następuje powrót etyki do ekonomii, przejawiający się w&nbsp;konkretnych formach, np. w&nbsp;możliwości umieszczania zaoszczędzonych środków w&nbsp;funduszach, które gwarantują inwestowanie w&nbsp;spółki czy projekty odpowiadające kryteriom etycznym<sup>2</sup>. Ostatnio temat międzynarodowych finansów – po głośnym upadku północnoamerykańskiego przedsiębiorstwa Enron, a&nbsp;we Włoszech w&nbsp;związku z&nbsp;przypadkami firm Cirio i&nbsp;Parmalat – wyszedł poza krąg specjalistów i&nbsp;wtargnął w&nbsp;powszednie życie tzw. zwykłych ludzi.</p>
<p>Wobec takich wypaczeń procesu globalizacji odczuwamy, jako katolicy, potrzebę odszukania odpowiednich wartości i&nbsp;kryteriów moralnych, do których można by się odnosić i&nbsp;na podstawie których można by dokonywać rzetelnych ocen. W&nbsp;niniejszym tekście zamierzamy właśnie przeprowadzić rozeznanie i&nbsp;rozróżnienia etyczne w&nbsp;tej skomplikowanej materii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>l. Etyka i&nbsp;finanse w&nbsp;dawniejszej refleksji antropologicznej i&nbsp;teologicznej</h2>
<p>Chrześcijańska refleksja moralna – jakkolwiek na różne sposoby, podsunięte przez gospodarczą organizację właściwą każdej epoce historycznej – zawsze podejmowała problemy ekonomiczne i&nbsp;finansowe. Od samego swojego początku chrześcijaństwo z&nbsp;wielką rezerwą odnosiło się do zawodu kupieckiego. Nie wolno jednak zapominać o&nbsp;tym, że rozwinęło się ono jako siła społeczna i&nbsp;kulturowa wewnątrz świata rzymskiego. W&nbsp;rzeczy samej, chrystianizacja średniowiecznej Europy, zarówno w&nbsp;basenie Morza Śródziemnego, jak i&nbsp;na obszarach słowiańskich i&nbsp;północnych, w&nbsp;pokaźnej części zbiegła się z&nbsp;przeniknięciem moralności chrześcijańskiej do procesów społecznych. Głosząc uczciwość, miłość bliźniego, solidarność, wierność małżeńską, konieczność wychowania, uczciwość w&nbsp;umowach, pracę i&nbsp;wykonywanie zawodu jako służbę dobru wspólnemu, Kościół zdołał ukształtować postawy i&nbsp;struktury społeczne, które uczyniły z&nbsp;Europy kontynent o&nbsp;kulturze chrześcijańskiej.</p>
<p>Tą chrześcijańską wizją życia społeczno-gospodarczego inspirowane były ważne zbiory praw:</p>
<p>– <em>Kodeks</em> cesarza Justyniana (529 r.), według którego prawa natury pozostają stałe i&nbsp;niezmienne, gdyż wynikają z&nbsp;Bożej Opatrzności;</p>
<p>– <em>Dekrety</em> kameduły Jana Gracjana (1140 r.), które Bogu przyporządkowywały prawa naturalne, a&nbsp;obyczajom – ludzkie prawa stanowione;</p>
<p>– <em>Dekretały</em> papieża Grzegorza XI (1234 r.), które w&nbsp;jednolitą całość zbierały wszystkie teksty ustawodawcze wydane przez wcześniejszych papieży.</p>
<p>Od gospodarki przetrwania, jaką wyłącznie prowadzono w&nbsp;pierwszym tysiącleciu, od XI w. przechodzi się do etapu gospodarki opartej na handlu, rzemiośle i&nbsp;pewnym postępie technicznym, któremu sprzyjało rozpoczynające się życie miejskie. Niepoprawne jest mówienie o&nbsp;zablokowaniu rozwoju kapitalizmu w&nbsp;najlepszym okresie Sredniowiecza (wieki XIII i&nbsp;XIV) z&nbsp;powodu zakazu lichwy i&nbsp;pożyczania na procent.</p>
<p>Grupa filozofów i&nbsp;teologów, przede wszystkim franciszkańskich, spośród których wybijają się Piotr cli Giovanni Olivi (1248-1298), Jan Duns Szkot (1263/66-1308), Aleksander z&nbsp;Aleksandrii (1270-1314), wypracowała szereg pojęć ekonomicznych: handlu, wartości, słusznej ceny, odsetek, wymiany, rabatu. Pojęcia te zostały wyprowadzone wprost z&nbsp;rzeczywistości gospodarczej takiej, jaka jawiła się w&nbsp;obserwacji. W&nbsp;tej konkretnej rzeczywistości umiano wskazać elementy pozytywnej oceny (społeczny pożytek z&nbsp;handlu, zwrot z&nbsp;tytułu pożyczki i&nbsp;produktywność pieniądza), które pozwalały na jej pierwsze usprawiedliwienie na płaszczyznach etycznej i&nbsp;teologicznej<sup>3</sup>. Punkt wyjścia dał Piotr di Giovanni Olivi swoim oryginalnym pojęciem dotyczącym kapitału. Kapitał został zdefiniowany jako suma pieniędzy, która, będąc przeznaczoną na interesy, zawiera już w&nbsp;sobie „zalążek zysku”. Ten zalążek stanowi wartość dodaną (<em>valor superadiunctus)</em>, którą pożyczkobiorca jest obowiązany zwrócić razem z&nbsp;kwotą otrzymanej pierwotnie pożyczki<sup>4</sup>.</p>
<p>Idea wartości dodanej albo odsetek za&nbsp;utracone korzyści, ustalanych na samym początku okresu pożyczki, utorowała sobie drogę dzięki doktrynie franciszkanina Aleksandra z&nbsp;Aleksandrii, następcy Dunsa Szkota w&nbsp;paryskiej katedrze i&nbsp;generalnego mistrza zakonu. Teolog z&nbsp;Aleksandrii w&nbsp;swej rozprawie <em>De usuris</em> [<em>O lichwie</em>], napisanej w&nbsp;1302 r., podtrzymywał dwie zasadnicze tezy. Pierwsza z&nbsp;nich dotyczy definicji trzeciego rodzaju pieniądza, który należy dodać do dwóch znanych już wcześniej (tj. pieniądza naturalnego, który rodzi się z&nbsp;handlu towarami dostarczanymi przez przyrodę, oraz pieniądza lichwiarskiego, który bierze się z&nbsp;innego pieniądza przez jego wewnętrzny przyrost). Ów trzeci rodzaj to pieniądz „wymienny” (wł. <em>campsoria</em>, z&nbsp;łac. <em>campsor</em><sup>5</sup>); bierze się ona stąd, że pieniądz w&nbsp;danym regionie ma o&nbsp;wiele większą wartość ceniona w&nbsp;porównaniu z&nbsp;pieniądzem innych krajów. Z&nbsp;rozbieżności w&nbsp;wycenie rodzi się sztuka wymiany pieniądza, wykonywana przez tych, którzy potrafią obserwować ich kurs zmieniający się w&nbsp;zależności od obszaru geograficznego i, oczywiście, czerpią z&nbsp;tej wymiany pewien zysk. Jest on godziwy i&nbsp;uzasadniony, albowiem sztuka wymiany walut „jest konieczna z&nbsp;uwagi na korzyść ludzi podróżujących po różnych obszarach w&nbsp;celu wymiany towarów, bez której nie istnieje życie społeczne”. Druga nowość pojawia się w&nbsp;związku z&nbsp;dowodem tego, jak w&nbsp;toku wymiany pieniądza powstaje słuszny zysk. Kiedy człowiek zajmujący się tym – argumentuje teolog z&nbsp;Aleksandrii – otrzymuje monetę wycenioną wedle zawartości, co do ciężaru i&nbsp;materiału, dając w&nbsp;zamian innego rodzaju gotówkę oszacowaną na podstawie legalnej wartości, ustalają się równowartość i&nbsp;odpowiedniość między kursami wymienianych pieniędzy, bardzo podobne do tych, które istnieją w&nbsp;kupnie i&nbsp;sprzedaży towarów. Wykluczywszy zatem ze&nbsp;sztuki wymiany pieniędzy aspekt umowy o&nbsp;pożyczkę, Aleksander z&nbsp;Aleksandrii uzasadnia zysk człowieka prowadzącego wymianę, który nie jest bynaj-mniej zobowiązany wykonywać swoją pracę za&nbsp;darmo<sup>6</sup>.</p>
<p>Wypracowana przez Piotra di Giovanni Olivi idea „płodności” kapitału, który zawiera już w&nbsp;sobie zalążek zysku, rozciągnięta na dziedzinę walutową przez Aleksandra z&nbsp;Aleksandrii oraz przyjęta i&nbsp;rozpowszechniona przez Bernardyna ze&nbsp;Sieny (1380-1444) i&nbsp;Antonina z&nbsp;Florencji (1389-1459), utorowała sobie drogę, zyskała ogromną popularność i&nbsp;stała się wzorcowa na gruncie teologii moralnej. Podnoszący tę samą problematykę jezuicki teolog Leonardo Lessio<sup>7</sup> (1554-1623) przedstawiał ową ideę już jako element wspólnej nauki moralistów. Założenie kas pożyczkowych (<em>monti di pieta</em>), będące dziełem przede wszystkim franciszkańskich kaznodziejów i&nbsp;moralistów: Alberta z&nbsp;Sarteano (1385-1450) i&nbsp;Bernardyna z&nbsp;Feltre (1439-1494), było wcieleniem w&nbsp;życie ekonomicznej myśli szkoły franciszkańskiej. Spoza niej tylko teorie pieniądza autorstwa teologa Mikołaja z&nbsp;Oresme (1320-1382), biskupa Lisieux, który napisał autentyczny traktat z&nbsp;teologii moralnej zastosowanej do problemów monetarnych (<em>De moneta</em>)<sup>8</sup>, wywarły wielki wpływ<sup>9</sup>. W&nbsp;związku z&nbsp;tym warto odnotować, że opat Ferdynand Galliani (1728-1787), któremu zawdzięczamy bez wątpienia naj znaczniejszy postęp w&nbsp;ekonomii pieniądza w&nbsp;okresie poprzedzającym powstanie szkoły klasycznej, nie omieszkał w&nbsp;swoim słynnym dziele <em>Delta moneta</em> powołać się na autorytet biskupa Lisieux.</p>
<p>Do tego łańcucha idei dołączył się niewielki traktat o&nbsp;wymianie autorstwa kardynała Kajetana (1468-1533); miał on ogromny rozgłos w&nbsp;ciągu wieków XVI i&nbsp;XVII<sup>10</sup>. Łatwo można ustalić bardzo znaczące powiązanie między franciszkańską myślą ekonomiczną, tezami Mikołaja z&nbsp;Oresme i&nbsp;właśnie poglądami głównego twórcy reformy katolickiej. Jednakże etyczne nauczanie Kościoła koncentrowało się na cnocie sprawiedliwości wymiennej, pozostawiając na boku jej cnotę bliźniaczą – sprawiedliwość rozdzielczą. Kościelna etyka zajmowała się niemal wyłącznie pewnymi grzechami indywidualnymi, takimi jak oszustwo w&nbsp;umowach, kradzież, rabunek, lichwa itp., pozwalając popaść w&nbsp;zapomnienie patrystycznej zasadzie powszechnego przeznaczenia dóbr i&nbsp;nie interesując się wyzyskiem biednych. Obowiązków dotyczących płacenia podatków lub redystrybuowania dóbr nie uważano za&nbsp;obowiązki wynikające ze&nbsp;sprawiedliwości.</p>
<p>Tymczasem społeczeństwo zachodnie wkraczało w&nbsp;etap pełnej rewolucji przemysłowej, która całkowicie odmieniła prawa światowej gospodarki i&nbsp;objęła miliony pracowników. Jednakże etyka Kościoła ciągle tkwiła w&nbsp;przednowożytnej cywilizacji rolniczej. Dopiero później, pod koniec XIX w., wraz z&nbsp;ukazaniem się encykliki <em>Rerum novarum</em> (1891) Leona XIII, etyka społeczna Kościoła odzyskała stracony czas, a&nbsp;wręcz – w&nbsp;ciągu XX w. – stanęła w&nbsp;awangardzie ruchu na rzecz praw i&nbsp;obowiązków osoby ludzkiej i&nbsp;ludów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>2. Pobudzająca rola nauki społecznej Kościoła</h2>
<p>W nauczaniu społecznym Kościoła nie istnieje systematyczne ujęcie finansów, pieniądza, rynków finansowych, inwestycji itp. Występują tam jednak pewne zagadnienia związane z&nbsp;instytucjami finansowymi; są one co prawda w&nbsp;większości poruszane mimochodem, lecz wynikają z&nbsp;tego jakieś wskazania, które należy brać pod uwagę i&nbsp;stosować<sup>11</sup>. Z&nbsp;drugiej strony, niezwykłe znaczenie, jakiego nabrały finanse w&nbsp;gospodarce, jest zjawiskiem niedawnym; Kościół jednak, przez właściwe sobie formy przepowiadania ewangelicznego w&nbsp;dziedzinie społecznej, już je od pewnego czasu podejmuje. Pisał o&nbsp;tym już w&nbsp;1931 r. Pius XI w&nbsp;encyklice <em>Quadragesimo anno</em>, ukazując niebezpieczeństwa płynące z&nbsp;koncentracji władzy ekonomicznej i&nbsp;kapitału w&nbsp;rękach nielicznych (zob. QA 53-61). W&nbsp;<em>Centesimus annus</em> (1991) przedstawiono teoretyczne ramy, w&nbsp;których należy wyszukiwać nowe drogi. Stwierdza się tam, że społecznej wartości przedsiębiorstwa nie wolno sprowadzać jedynie do czynników zysku i&nbsp;dobrobytu; powinna ona uwzględniać centralne miejsce osoby jako prawdziwego kryterium wszelkiej racjonalności ekonomicznej czy politycznej. Wszechstronny rozwój osoby ludzkiej nie sprzeciwia się bowiem, lecz sprzyja większej wydajności i&nbsp;skuteczności pracy, a&nbsp;samo przedsiębiorstwo jest wspólnotą osób (zob. CA 32,34-35, 43).</p>
<p>Jeżeli zanalizujemy główne teksty papieskie powstałe w&nbsp;ciągu ostatnich stu lat, dostrzeżemy w&nbsp;nich ciągłość myśli, długą i&nbsp;dobrze poświadczoną pamięć historyczną. Encykliki społeczne od <em>Rerum novarum</em> (1891) po <em>Centesimus annus</em> stale odwołują się do tego samego doświadczenia Kościoła, który w&nbsp;ciągu wieków mógł bezpośrednio poznać wszystkie systemy gospodarcze i&nbsp;ich różnorakie konkretne formy.</p>
<p>Tym, co uderza w&nbsp;tekstach Magisterium, jest całkowity brak uprzedzeń wobec gospodarki rynkowej jako systemu czy mechanizmu. Docenia się i&nbsp;uzasadnia „wolną przedsiębiorczość” jako składnik wolności wszelkiej inicjatywy gospodarczej (zob. SRS 15, 44). Zysk i&nbsp;dobre funkcjonowanie przedsiębiorstwa – jego rozwój i&nbsp;inwestycje – stanowią bowiem konkretny przejaw jego pomyślności, także na płaszczyźnie społecznej. Teksty Magisterium wyrażają natomiast usilną zachętę do poszerzenia kryteriów racjonalności ekonomicznej, które rządzą światową gospodarką, o&nbsp;cały rozległy obszar życia społecznego i&nbsp;odnalezienia ich niepodważalnej podstawy w&nbsp;godności człowieka (zob. CA 32-35).</p>
<p>Kościół nie wskazuje żadnego alternatywnego prawa czy ustroju gospodarczego; po prostu sytuuje się na innej płaszczyźnie. Zwrócenie uwagi na pierwszeństwo pracy przed kapitałem w&nbsp;<em>Laborem exercens</em> (1981) należy rozumieć jako wezwanie do tego, żeby nie zadowalać się wyłącznie jakimś optimum ekonomicznym, ale odnosić wydajność ekonomiczną do jej zasadniczego celu: rozwoju człowieka (zob. LE 12). Ten wymóg dotyczy bezpośrednio kwestii związku między „sferą rzeczywistą” a&nbsp;„sferą finansową” działalności gospodarczej. Tego typu relacyjne podejście pozwoliłoby dowartościować i&nbsp;docenić różnorodne podmioty, z&nbsp;którymi – pośrednio albo bezpośrednio – przedsiębiorstwo ma do czynienia w&nbsp;prowadzeniu swojej działalności.</p>
<p>Z tego wynika odrzucenie bezkrytycznej wizji rynku, albo, ściślej mówiąc, odrzucenie modelu rynku zgodnego z&nbsp;tą bezkrytyczną wizją, całkowicie oderwaną od rzeczywistości. Rynek nie jest po prostu całością poszczególnych interesów; wymaga ich oceny i&nbsp;dopasowania według wyważonej hierarchii wartości, a&nbsp;ostatecznie – dokładnego zrozumienia praw i&nbsp;godności człowieka (zob. CA 40-43). Rynek zatem, który dawałby wszystkim – ze&nbsp;szczególnym uwzględnieniem tych, którzy akurat są z&nbsp;niego wykluczeni – możliwość czynnego uczestnictwa, powinien przekształcać się w&nbsp;instytucję gospodarczą służącą całościowemu rozwojowi osoby ludzkiej (zob.: GS 70; PP 14).</p>
<p>Ostatnio, z&nbsp;racji tego, że finanse nabrały nowego znaczenia i&nbsp;wagi w&nbsp;procesach globalizacji, Magisterium wydało dwa ważne dokumenty: <em>Etica e finanza</em> w&nbsp;2000 r. oraz <em>Finania internarionale e agire morale</em> na początku 2004 r.<sup>12</sup> Pierwszy dokument podaje racje moralne w&nbsp;odniesieniu do innych racji, które tworzą ocenę problematyki finansowej, traktując o&nbsp;procesach finansowych w&nbsp;świetle wskazań NSK. Drugi dokument, po analizie zasad etycznych w&nbsp;materii finansów, objaśnia strukturę i&nbsp;instrumenty międzynarodowego rynku finansowego, podając w&nbsp;odniesieniu do każdego z&nbsp;nich osąd etyczny i&nbsp;ukazując możliwości działań jednostkowych i&nbsp;zbiorowych.</p>
<p>Konferencja Episkopatu Szwajcarii stwierdza: „deponowanie lub inwestowanie środków pieniężnych nie jest nigdy pozbawione następstw społecznych, kulturowych i&nbsp;ekologicznych. Inwestycja nie jest więc nigdy obojętna, lecz wywiera pozytywny bądź negatywny wpływ na rozwój świata. Każdy, kto zamierza zainwestować swoje pieniądze w&nbsp;sposób odpowiedzialny, musi zdać sobie z&nbsp;tego sprawę i&nbsp;poszukać najlepszego rozwiązania”<sup>13</sup>. Moralną odpowiedzialność posiadaczy i&nbsp;zarządców finansów omawiali już biskupi Stanów Zjednoczonych Ameryki w&nbsp;swym liście duszpasterskim w&nbsp;1986 r. Podkreślali oni, że wolność w&nbsp;dziedzinie gospodarki i&nbsp;finansów musi podlegać ochronie, ale musi być też zapewniona odpowiedzialność za&nbsp;tę wolność: „Nikt nie może w&nbsp;sposób absolutny posiadać zasobów kapitału czy kontrolować ich wykorzystanie bez uwzględnienia innych ludzi i&nbsp;społeczeństwa jako całości”<sup>14</sup>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>3. Etyka w&nbsp;finansach i&nbsp;finanse etyczne</h2>
<p>Gospodarka, jako działalność człowieka, jest rzeczywistością zarazem autonomiczną i&nbsp;relacyjną. Jest ona autonomiczna w&nbsp;tym znaczeniu, że rządzi się własnymi kryteriami racjonalności, zgodnymi z&nbsp;jej celami i&nbsp;dziejami. Na podstawie tego określenia można powiedzieć, że w&nbsp;swym najprostszym, a&nbsp;więc i&nbsp;najogólniejszym, znaczeniu, jest to działalność zmierzająca do wytworzenia dóbr i&nbsp;usług przy jak najmniejszym zużyciu środków. Można powiedzieć, że gospodarce przyświecają wartości typu funkcjonalnego, charakterystyczne dla jej rzeczywistości i&nbsp;jej zadań; zasadniczo są nimi: produktywność, wydajność i&nbsp;efektywność rezultatu. Ale gospodarka jest także działalnością relacyjną, ponieważ, jako działalność człowieka, przyczynia się – zgodnie ze&nbsp;swoją specyfiką – do kształtowania konstytutywnych wymiarów osoby ludzkiej. Mając na uwadze te wstępne rozważania i&nbsp;odnosząc się szczególniej do problematyki moralnej związanej z&nbsp;dziedziną finansów, możemy dojrzeć cały zamęt wywołany niewłaściwym postawieniem zagadnienia finansowego.</p>
<p>Kiedy gospodarka i&nbsp;finanse, mając potężną władzę, przeważają nad polityką i&nbsp;kiedy polityka odchodzi od wskazań moralnych, wtedy wkrada się nieład, przynoszący negatywne skutki społeczne. W&nbsp;dobie wielkich wypaczeń kulturowych trzeba uwypuklać nieodzowny i&nbsp;nadrzędny wymiar moralny doczesnej rzeczywistości. Moralność jest ze&nbsp;swej istoty pozytywna, przedstawia wartości, które przekładają się na kryteria postępowania dla jednostki i&nbsp;zbiorowości. Jeżeli człowiek lub grupa zostają „zniewoleni” przez gospodarkę i&nbsp;system finansowy, to musi nastąpić odwołanie do normy etycznej, żeby ustalić kryteria, przesłanki i&nbsp;granice działania. Moralność jest racjonalna. Staje się apelem do rozumu ludzkiego o&nbsp;roztropne ustalenie „reguł gry” na wypadek konfliktu interesów między systemami i&nbsp;ludźmi. System powinien być w&nbsp;służbie osobie, a&nbsp;nie na odwrót.</p>
<p>Moralność, tak jak rozum ludzki; jest faktem powszechnym, należy do wszystkich. W&nbsp;tym sensie nie ma przeciwieństwa między moralnością chrześcijańską a&nbsp;moralnością świecką: ta pierwsza odwołuje się do Ewangelii, ta zaś bynajmniej nie niszczy rozumu, lecz go potwierdza, wspomaga i&nbsp;doskonali; ta druga, chociaż odwołuje się do autonomicznego sumienia, domaga się przywrócenia naczelnej wartości wolności. Ale dyskurs moralny jest dyskursem wolności: jeżeli nie ma wolności, to nie ma moralności; jeżeli moralność jest, to dlatego, że w&nbsp;grę wchodzi wolność człowieka, tzn. jego decyzje i&nbsp;wybory. Oczywiście, nie chodzi o&nbsp;jakąkolwiek wolność, o&nbsp;czystą dowolność, instynkty czy zachcianki, lansowane jako wartości i&nbsp;prawa obywatelskie przez subiektywistyczny i&nbsp;permisywny liberalizm; chodzi o&nbsp;wolność odpowiedzialną, która czyni i&nbsp;pozostawia człowieka panem siebie i&nbsp;swoich działań. W&nbsp;ten sposób pojawia się fundamentalna zasada dotycząca centralnej pozycji człowieka: nie człowiek jest dla gospodarki, ale gospodarka jest dla człowieka. Człowiek nie może stać się ofiarą systemu finansowego, ale system finansowy ma służyć człowiekowi, Nie człowiek jest dla finansów, lecz finanse są dla człowieka.</p>
<p>Z tego paradygmatu wynika etyczność odpowiedzialnego inwestowania. Etyczne inwestowanie, inwestowanie społecznie odpowiedzialne, inwestowanie ze&nbsp;względu na cele społeczne – wszystkie te wyrażenia określają to samo: inwestycje dobierane i&nbsp;kontrolowane na podstawie kryteriów etycznych i&nbsp;społecznych. Innymi słowy, chodzi o&nbsp;wykorzystywanie tradycyjnych instrumentów finansowych – funduszy akcji i&nbsp;obligacji– przy zachowaniu reguł etycznych w&nbsp;wyborze ich przeznaczenia. Etyczne kryteria wyboru mogą być negatywne, czyli wykluczające (przedsiębiorstwa, które konstruują broń, zanieczyszczają środowisko, wykorzystują pracę nieletnich itp.), bądź pozytywne, czyli aprobujące (przedsiębiorstwa, które chronią środowisko, mają wzgląd na prawa człowieka, solidarność, pomoc, kształcenie zawodowe itp.). Tego rodzaju finanse „etyczne” zostały utworzone w&nbsp;odpowiedzi na wymogi społeczne z&nbsp;uwzględnieniem zasad wskazywanych przez NSK: solidarności, pomocniczości i&nbsp;dobra wspólnego<sup>15</sup>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>4. Finanse a&nbsp;społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstwa</h2>
<p>Pojęcie społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw (wł. <em>responsabilita sociale delle imprese</em> – RSI; ang. <em>corporate social responsibility</em> – CSR) nie ma jednoznacznej definicji w&nbsp;literaturze. Tutaj przyjmujemy za&nbsp;podstawę formułę umieszczoną przez Komisję Europejską w&nbsp;jej Zielonej księdze z&nbsp;2001 r., według której społeczną odpowiedzialność przedsiębiorstwa można określić jako „dobrowolne branie pod uwagę przedsiębiorstwa względów społecznych i&nbsp;środowiskowych w&nbsp;działalności handlowej i&nbsp;stosunkach z&nbsp;zainteresowanymi stronami. Bycie społecznie odpowiedzialnym oznacza nie tylko wywiązywanie się w&nbsp;pełni z&nbsp;zobowiązań prawnych, lecz także inwestowanie w&nbsp;kapitał ludzki, w&nbsp;środowisko i&nbsp;stosunki z&nbsp;zainteresowanymi stronami”<sup>16</sup>. Odszukanie historycznych źródeł pojęcia społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstwa nie jest rzeczą łatwą, ale można przynajmniej uchwycić dwie jej różne podstawy.</p>
<p>Z jednej strony pojęcie to rozwija się w&nbsp;ramach teorii przedsiębiorstwa, sprzyjając ostatecznie przekształceniu hierarchicznej wizji przedsiębiorstwa w&nbsp;wizję bardziej demokratyczną. Tzw. teoria interesariuszy (<em>stakeholders</em>) stanowi najbardziej znany element tego przekształcenia. Zgodnie z&nbsp;tą teorią każdy, kto kieruje przedsiębiorstwem, ma obowiązek lojalności nie wyłącznie i&nbsp;nie przede wszystkim wobec <em>shareholders</em> (akcjonariuszy), czyli właścicieli przedsiębiorstwa, lecz wobec wszystkich, którzy z&nbsp;różnych przyczyn mają do czynienia z&nbsp;przedsiębiorstwem, a&nbsp;więc wobec pracowników, klientów, dostawców, otoczenia i&nbsp;społeczności.</p>
<p>Z drugiej strony pojęcie społecznej odpowiedzialności mieści się w&nbsp;obrębie tzw. etyki biznesu (<em>business ethics</em>) – koncepcji, która powstała w&nbsp;USA w&nbsp;latach 60. i&nbsp;o wiele później dotarła także do Europy. Według tej drugiej wizji społeczna odpowiedzialność ma wymiar mniej teoretyczno-ekonomiczny i&nbsp;mniej związany z&nbsp;praktyką działalności przedsiębiorstwa, a&nbsp;bardziej etyczny i&nbsp;filozoficzny<sup>17</sup>. Do tej wizji odnosi się także ostatni dokument Konferencji Episkopatu Włoch, kiedy wyjaśnia: „Odnośnie do związków między etyką i&nbsp;finansami należy najpierw rozpatrzyć etykę finansów, która, podobnie jak etyka interesów czy <em>business ethics</em>, stanowi etykę typu instrumentalnego lub deontologicznego. Zajmuje się ona warunkami, które muszą być spełnione po to żeby instytucje finansowe wykonywały zadania, do których są przeznaczone. W&nbsp;tym, co się tyczy interesów i&nbsp;rynku, można by przeprowadzić wywód w&nbsp;całości analogiczny, ale bardziej ogólny”<sup>18</sup>. Rozumie się przeto, że działalność finansowa należy do rodzajów działalności najbardziej powiązanych z&nbsp;zagadnieniami społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw. Określa ona cztery etapy działalności finansowej.</p>
<p>Etap pierwszy polega na zbieraniu informacji. Należy wykorzystać wiele źródeł, tyle, ile tylko się da, po to żeby zapewnić maksimum obiektywności i&nbsp;kompletność. Szczególną wagę mają dokumenty tworzone przez przedsiębiorstwo, kodeksy etyczne, regulaminy dla personelu itp.</p>
<p>Drugi etap polega na selekcji i&nbsp;katalogowaniu informacji. Należy zanalizować każdą inicjatywę i&nbsp;każde działanie przedsiębiorstwa, ażeby ocenić ich treść ze&nbsp;względu na odpowiedzialność społeczną (wpływ na środowisko, stosunki z&nbsp;pracownikami i&nbsp;dostawcami, bezpieczeństwo produktów itp.).</p>
<p>Trzeci etap polega na weryfikowaniu informacji, które odbywa się w&nbsp;bezpośrednim kontakcie z&nbsp;odpowiedzialnymi za&nbsp;przedsiębiorstwo.</p>
<p>Etap czwarty i&nbsp;ostatni polega na ocenie zgodności działania przedsiębiorstwa z&nbsp;kryteriami odpowiedzialności społecznej. Do dzisiaj nie ma jeszcze jednorodnych kryteriów, które określałyby odpowiedzialne przedsiębiorstwa, mimo że co do niektórych z&nbsp;nich istnieje dość powszechna zgoda. Niemniej jednak społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstw staje się w&nbsp;coraz większym stopniu stylem zarządzania przedsiębiorstwami, niezależnie od ich podmiotu, zadań i&nbsp;ostatecznego celu. Wszyscy decydenci w&nbsp;przedsiębiorstwach szukają warunków słuszności swojego działania i&nbsp;zgody na nie ze&nbsp;strony konsumentów i&nbsp;obywateli.</p>
<p>Na płaszczyźnie normatywnej nastąpiły pewne interwencje mające na celu ukrócenie nadużyć informacji chronionych i&nbsp;spekulacyjne używanie niektórych instrumentów finansowych. Skupiono się zwłaszcza na zjawisku <em>insider trading</em>. Tym angielskim mianem określa się działalność polegającą na wykorzystywaniu zastrzeżonych informacji, w&nbsp;których posiadanie wchodzi się z&nbsp;racji trzymania udziałów w&nbsp;kapitale spółki albo wykonywania jakiejś funkcji, także publicznej, lub zawodu albo pełnienia urzędu.</p>
<p>Historia <em>insider trading</em> w&nbsp;naszym ustawodawstwie jest stosunkowo krótka i&nbsp;trudna. Ustawą nr 157 z&nbsp;17 maja 1991 r. – będącą zastosowaniem unijnej dyrektywy nr 592 z&nbsp;13 listopada 1989 r. – wprowadzono przepisy dotyczące nadużywania informacji chronionych. Ustawa ta pozostała jednak zasadniczo nie zrealizowana, a&nbsp;jej zastosowania były właściwie tylko epizodyczne, mimo że bez wątpienia stanowiła ona znaczący krok, gdyż wyznaczała przejście od systemu opartego na zastrzeżeniach, a&nbsp;więc na przywileju, do systemu opartego na przejrzystości, a&nbsp;więc równości. Ostatnio Unia Europejska wydała dwie dyrektywy na temat informacji chronionych i&nbsp;manipulacji rynkowych19. Obydwie muszą zostać przyjęte w&nbsp;prawodawstwie włoskim do 12 października 2004 r. Informację należy uznawać za&nbsp;chronioną, jeżeli ma wszystkie cztery poniższe cechy:</p>
<p>– jest szczególna i&nbsp;ma określoną treść; nie uznaje się więc za&nbsp;chronione informacji ogólnych, tj. pozbawionych konkretnych elementów;</p>
<p>– jest niedostępna publicznie;</p>
<p>– dotyczy instrumentów finansowych lub ich wystawców;</p>
<p>– gdyby została udostępniona publicznie, w&nbsp;znaczący sposób mogłaby wpłynąć na cenę; cecha ta musi ujawniać się w&nbsp;momencie, w&nbsp;którym informacja jest udostępniona publicznie, a&nbsp;nie po prostu dać się stwierdzić w&nbsp;wyniku analizy przeprowadzonej w&nbsp;następnym momencie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2>5. Etyka i&nbsp;działalność finansowa przedsiębiorstw</h2>
<p>Funkcje przedsiębiorcy „klasycznego”: dostarczanie kapitału i&nbsp;kierowanie, należą już do przeszłości. Obecnie się je rozdziela i&nbsp;powierza odrębnym grupom podmiotów: naczelnemu kierownictwu (<em>top management</em>), odpowiedzialnemu za&nbsp;prowadzenie przedsiębiorstwa, oraz akcjonariuszom, którzy są jego zbiorowym właścicielem. Podczas gdy akcjonariusze dążą do maksymalizacji rynkowej wartości przedsiębiorstwa, kierownictwo jest raczej skłonne uważać ten cel za&nbsp;zewnętrzne zobowiązanie, łączące się przeważnie z&nbsp;zachowaniem ich własnej roli kierowniczej, prestiżu, wzrostem dochodów itp.</p>
<p>Z potrzeby uzgadniania potencjalnie sprzecznych interesów rodzi się podstawowa problematyka związana z&nbsp;<em>corporate governance</em> [zarządzaniem przedsiębiorstwem], przez co rozumie się całość reguł i&nbsp;instytucji służących godzeniu interesów przedsiębiorców i&nbsp;inwestorów. Wedle szerszego ujęcia <em>corporate governance</em> nie sprowadza się do kontrolowania konfliktu między akcjonariuszami a&nbsp;kierownictwem przedsiębiorstwa, ale musi ponadto uwzględniać oczekiwania wszystkich rozmaitych grup podmiotów reprezentujących jakieś interesy, czyli interesariuszy: pracowników, dostawców, wierzycieli, klientów i, ogólniej rzecz biorąc, całości gospodarczej i&nbsp;społecznej, w&nbsp;której przedsiębiorstwo działa. Z&nbsp;racji przejścia od modelu <em>shareholders</em> [akcjonariuszy] do modelu <em>stakeholders</em> [interesariuszy], analiza mechanizmów zarządzania opiera się na założeniu, że celem, do którego ma zmierzać działanie kierownictwa, jest stałe równoważenie i&nbsp;zapewnianie minimum zaspokojenia potrzeb zgłaszanych przez różne kategorie jednostek, na które wywierają wpływ, w&nbsp;sposób mniej lub bardziej bezpośredni, decyzje związane z&nbsp;zarządzaniem.</p>
<p>Nie znaczy to, że odrzuca się wymiar dochodowy przedsiębiorstwa. Po prostu uznaje się, że w&nbsp;wielu wypadkach społeczna legitymacja sprzyja osiąganiu celów ekonomicznych, do których dążą akcjonariusze. Podobnie i&nbsp;maksymalizacja wartości przedsiębiorstwa, będąca właśnie celem akcjonariuszy, staje się wspólnym interesem całej zbiorowości, podczas gdy dystansowanie się kierownictwa od tego celu zagraża – na rynkach o&nbsp;dużym stopniu konkurencji – samym możliwościom przetrwania przedsiębiorstwa. Bankructwa Enronu i&nbsp;Worldcom, wielkich firm amerykańskich, oraz niedawne kryzysy przedsiębiorstw Cirio i&nbsp;Parmal we&nbsp;Włoszech zwróciły uwagę opinii publicznej na problem adekwatności i&nbsp;skuteczności włoskiego systemu reguł, kontroli i&nbsp;sankcji, jak też wywołały kryzys zaufania wśród inwestorów na rynku<sup>20</sup>.</p>
<p>W warunkach społeczeństwa rynkowego należy zawsze brać pod uwagę możliwość zachowań oportunistycznych albo wręcz oszukańczych. W&nbsp;gospodarce rynkowej strony prowadzące wszelką wymianę mają potencjalny wspólny interes w&nbsp;tym, żeby wymiana się dokonała; zarazem jednak przeciwstawia ich sobie nawzajem konflikt dążeń, ponieważ każdy chce, żeby wymiana dokonała się na warunkach najbardziej korzystnych dla niego. Dylemat ten da się skutecznie, pozytywnie rozwiązać tylko wtedy, gdy każdy kontrahent znajduje się w&nbsp;warunkach równych szans, w&nbsp;tym zwłaszcza posiada ten sam zasób informacji. Rozwiązanie jest również słuszne, gdy bierze się pod uwagę etykę rynku: krzywdząca jest każda redystrybucja zasobów, która odbywa się z&nbsp;korzyścią dla tego, kto wykorzystuje swoją pozycję przewagi w&nbsp;wymianie.</p>
<p>Ponieważ na rynku zawsze istnieją nierówności, zwłaszcza w&nbsp;zakresie dostępu do informacji, możliwe jest, że ktoś będzie próbował wykorzystać je ze&nbsp;szkodą dla kogoś innego. Warto więc zwrócić uwagę, że za&nbsp;każdą potencjalną wymianą może kryć się pułapka zachowania oportunistycznego, które staje się oszustwem w&nbsp;chwili, gdy łamie się ustaloną regułę; przestępczość gospodarcza jest zjawiskiem łączącym pzypadek Enronu z&nbsp;przypadkiem Cirio. Czy więc poprawny jest wniosek, że wszelkie oszustwa i&nbsp;nieuczciwość stały się charakterystycznym rysem związku między systemem finansowym a&nbsp;przedsiębiorstwami? Odpowiedź brzmi: nie. Jeżeli poszczególne przypadki zaprezentujemy w&nbsp;postaci danych, to nie okaże się, że empiryczne dowody ujawniają, iż obecnie mamy do czynienia z&nbsp;chorobą systemu, chociaż pewne zachowania nieuczciwe i&nbsp;oszukańcze uderzają nie tylko i&nbsp;nie tyle w&nbsp;dobra materialne, ile w&nbsp;publiczne i&nbsp;nietykalne dobro, jakim jest zaufanie, ułatwiające sam rozwój wymiany. Ale rynki, właśnie dlatego, Że nie mogą istnieć bez reguł i&nbsp;zaufania, dotychczas zawsze potrafiły, drogą błędów i&nbsp;korekt, pokonywać zagrożenia płynące ze&nbsp;złej monety.</p>
<p>Oczywiście reprezentanci świata przemysłowego i&nbsp;finansowego (przedsiębiorstwa, banki, firmy ubezpieczeniowe) muszą interweniować w&nbsp;przypadkach, w&nbsp;których regulacje wykazują ograniczenia i&nbsp;braki, po to żeby zapewnić inwestorom przejrzystość zachowań i&nbsp;zapobiec innym podobnym zjawiskom. Rygor ustawodawczy i&nbsp;kodeksy etyczne: mogłyby niemało wnieść na tym polu, żeby dokładniej określić aspekty prawno-zawodowe i&nbsp;obiektywne konsekwencje odpowiedzialności przedsiębiorstw, banków i&nbsp;podmiotów finansowych. Również NSK powinna zastosować swoją refleksję etyczną – jak to już czyniła odnośnie do „słusznej płacy”, „słusznej ceny” i&nbsp;„słusznego zysku” – do ustalenia kryteriów „słusznej stopy procentowej” lub „słusznego i&nbsp;równego stopnia ryzyka” itp., wskazując warunki przejrzystości i&nbsp;równości dla wszystkich kategorii operatorów ze&nbsp;szczególnym uwzględnieniem drobnych inwestorów. Ale reguły, zasady i&nbsp;kodeksy etyczne na niewiele się zdają, jeżeli każdy z&nbsp;działających podmiotów nie ma wysokiego stopnia świadomości własnej roli i&nbsp;odpowiedzialności. Każdy zatem podmiot (inwestorzy, akcjonariusze, pracownicy itp.) musi podejmować odpowiedzialność, żeby wykonywać swoją pracę z&nbsp;poszanowaniem sumienia (prawdziwego i&nbsp;prawego), kompetentnie, pilnie, uczciwie, roztropnie, przejrzystości, z&nbsp;wyczuciem granic, zgodnie ze&nbsp;sprawiedliwością i&nbsp;solidarnością, do końca biorąc na siebie ciężar własnych decyzji i&nbsp;wszystkich następstw, które mogą z&nbsp;nich wyniknąć. Stąd konieczność odpowiedniego formowania sumienia, które dla chrześcijan działających w&nbsp;dziedzinie finansów nie może nie czerpać natchnienia i&nbsp;wskazań z&nbsp;NSK.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: right;"><em>Tłum. Paweł Borkowski</em></p>
<p style="text-align: left;">1. Międzyamerykański Bank Rozwoju został utworzony w&nbsp;1959 r.; należą do niego USA i&nbsp;główne państwa Ameryki Łacińskiej i&nbsp;Karaibów. Celem Banku jest przyspieszanie gospodarczego i&nbsp;społecznego rozwoju regionu przez wspieranie inwestycji kapitałowych, finansowanie projektów gospodarczych i&nbsp;społecznych, wspomaganie krajów członkowskich w&nbsp;dobrym wykorzystywaniu ich własnych zasobów oraz organizowanie pomocy technicznej w&nbsp;realizacji planów i&nbsp;projektów.</p>
<p style="text-align: left;">2. Istnieje ogromna literatura na temat związków między etyką i&nbsp;ekonomią. Oprócz encyklik społecznych wymieniamy kilka najważniejszych spośród niedawnych publikacji: M. Novak, <em>Duch demokratycznego kapitalizmu</em>, tłum. T. Stanek, W&nbsp;Drodze, Poznań 2001; A. Sen, <em>Etica ed economia</em>, Laterza, Roma <span style="font-size: small;">–</span> Bari 1988; <em>Etica e democrazia economica</em>, pr. zbior., Marietti, Genova 1990; L. Sacconi, <em>Etica degli affari</em>, Mondadori, Milano 1991; A. Tossato, <em>Economia di mercato e cristianesimo</em>, Borla. Roma 1994; S. Zamagni, <em>Economia ed etica. Saggi sul fondamento etico del discorso economico</em>, AVE, Roma 1994; M. Toso, <em>Welfare Society. La riforma deI welfare: l’apporto dei pontefici</em>, LAS, Roma 2003.</p>
<p style="text-align: left;">3. Por.: O. Nuccio, <em>La civiltli italiana nell formazione delta scienza economica</em>, Etas Libri, Milano 1995; O. Bazzichi, <em>Alle radici del capitalismo. Medioevo e scienza economica</em>, Effata Editrice, Torino 2003.</p>
<p style="text-align: left;">4. Zob. tamże, ss. 108-113.</p>
<p style="text-align: left;">5. W&nbsp;średniowiecznej łacinie wyraz „campsor” oznaczał człowieka trudniącego się wymianą pieniędzy, który trzymał kantor na placu targowym i&nbsp;prowadził działalność mniej lub bardziej zbliżoną do działalności bankierskiej.</p>
<p style="text-align: left;">6. Zob. O. Bazzichi, dz, cyt., ss. 114-117.</p>
<p style="text-align: left;">7. Był on wykładowcą teologii w&nbsp;Lowanium. W&nbsp;1605 r. wydał <em>De iustitia et iure ceterisque virtutibus cardinalibus libri IV</em>.</p>
<p style="text-align: left;">8. Włoski przekład tego dzieła został zamieszczony w&nbsp;dodatku do książki G. Barbieri, <em>Fonii per la storia delie dottrine economiche</em>, Marzorati, Milano 1958. W&nbsp;swym traktacie Mikołaj z&nbsp;Oresme krytykuje arystotolesowskie pojęcie pieniądza jako znaku oraz tomistyczne pojęcie pieniądza jako miary i&nbsp;formułuje nowe pojęcie pieniądza jako towaru.</p>
<p style="text-align: left;">9. Zob.: O. Bazzichi, dz. cyt., ss. 136-137; M. G. Muzzarelli, <em>II denaro e la salvezza</em>, II Mulino, Bologna 2001.</p>
<p style="text-align: left;">10. Por. Th. De Vio, <em>Opuscola oeconomica-socialia</em>, Angelicum, Romae 1934.</p>
<p style="text-align: left;">11. Por.: <em>Denaro e fede cristiana</em>, pr. zbior., Editrice Missionaria Italiana, Bologna 2001; P. Gheddo – R. Beretta, <em>Davide e Golia. I&nbsp;cattolici e la sfida delia globalizzazione</em>, San Paolo, Ciniselio Balsamo 2001; G. Martirani, II drago e l’agnello. Dal mercato globale alla giustizia universale, Paoline Editoriale Libri, Torino 2001; D. Tettamanzi, Globalizzazione: una sfida, Piernme, Casale Monferrato 2001.</p>
<p style="text-align: left;">12. Zob.: Konferencja Episkopatu Włoch <span style="font-size: small;">–</span> Biuro ds. Problemów Społecznych i&nbsp;Pracy, <em>Etica e finanza</em>, „Quaderni delia Segreteria CEl”, sierpień 2000, nr 19; taż, <em>Finania internarionale e agire morale</em>, „Quaderni delia Segreteria CEl”, styczeń 2004, nr 2.</p>
<p style="text-align: left;">13. Komisja .Justitia et Pax” Episkopatu Szwajcarii, <em>Investire in modo responsabile</em>, Berna 2000, ss. 10-11.</p>
<p style="text-align: left;">14. <em>Sprawiedliwość gospodarcza dla wszystkich. Katolicka nauka społeczna a&nbsp;gospodarką USA</em>. List społeczny Episkopatu USA, 18 listopada 1986 r., nr 112, w: <em>Kościół wobec współczesnych problemów życia gospodarczego. Społeczne dokumenty episkopatów</em>, red. S. Fel – J. Kupny, Wydaw. KUL, Lublin 2002, ss. 60-61.</p>
<p style="text-align: left;">15. Por.: <em>Finania etica e impresa sociale</em>, pr. zbior., II Mulino, Bologna 2000; <em>Responsabilitli sociale dell’impresa e finanza etica</em>, Egea, Milano 2002; ABI, <em>Alle origini delia banca. Etica e sviluppo economico</em>, Banearia Editrice, Roma 2002.</p>
<p style="text-align: left;">16. COM (2001) 366 def.: <em>Promuovere un quadro europeo per la responsabiliu sociale delle imprese</em>. Por. O. Bazzichi, <em>Społeczna odpowiedzialność przedsiębiorstwa</em>, „Społeczeństwo” 2003, nr 3-4, ss. 493-502.</p>
<p style="text-align: left;">17. Por. E. D’Orazio, <em>La responsabilita sociale d’impresa. teorie, strumenti, casi</em>, „Politica” 2003, nr 72.</p>
<p style="text-align: left;">18. Konferencja Episkopatu Włoch <span style="font-size: small;">–</span> Biuro ds. Problemów Społecznych i&nbsp;Pracy, <em>Finanza &#8230;</em> , dz. cyt., nr 2.4.</p>
<p style="text-align: left;">19. Zob. dyrektywy 2003/124/CE z&nbsp;22 grudnia 2003 r. i&nbsp;2003/15/CE, opatrzoną tą samą datą, oraz rozporządzenie Komisji z&nbsp;22 grudnia 2003 r. na temat trybu wykonywania dyrektywy 2003/6/CE.</p>
<p style="text-align: left;">20. Por. R. G. Rajon – L. Zingales, <em>Salvare il capitalismo dai capitalisti</em>, Einaudi, Torino 2003; L. Becchetti – L. Paganetto, <em>Finanza etica. Commercio equo e solidale</em>. Donzelli Editore, Roma 2003; C. Bebear – Ph. Manierę, <em>Uccideranno zi capitalismo</em>, Bompiani, Milano 2004; G. Sapelli, <em>Giochi proibiti</em>, Mondadori, Milano 2004; V. Magatti, <em>Buconero SpA. </em><em>Dentro il crac Parmalat</em>, Laterza, Baari 2004.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-finansow-w-nauce-spolecznej-kosciola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Chomik – gigant&#8221;</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chomik-gdow/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chomik-gdow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2011 14:28:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=6482</guid>
		<description><![CDATA[Tymi słowami wyraził swój zachwyt jeden z uczestników otwarcia nowej hali magazynowej firmy "Chomik" w Gdowie. Ten nowoczesny obiekt o powierzchni 4,5 tys. m<sup>2</sup> pomieści szeroki asortyment AGD, którego firma jest czołowym dystrybutorem w Polsce. Poświęcenia dokonał 7 lipca 2011 r. ks. kard. Stanisław Nagy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tymi słowami wyraził swój zachwyt jeden z&nbsp;uczestników otwarcia nowej hali magazynowej firmy <a target="_blank" href="http://chomik.pl/">&#8222;Chomik&#8221;</a> w&nbsp;Gdowie. Ten nowoczesny obiekt o&nbsp;powierzchni 4,5 tys. m<sup>2</sup> pomieści szeroki asortyment AGD, którego firma jest czołowym dystrybutorem w&nbsp;Polsce.</p>
<p><div id="attachment_6558" class="wp-caption alignleft" style="width: 273px"><img class="size-medium wp-image-6558  " title="kard. Nagy" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2011/07/nagy-poswiecenie1-300x244.jpg" alt="" width="263" height="215" /><p class="wp-caption-text">Poświęcenia nowego obiektu firmy CHOMIK dokonał ks.&nbsp;kardynał Stanisław Nagy.</p></div>
<p>Uroczyste otwarcie miało miejsce 7 lipca 2011 roku. Poświęcenia dokonał zaproszony z&nbsp;tej okazji ks.&nbsp;kard. Stanisław Nagy. W&nbsp;swoim wystąpieniu podkreślił, że działalność przedsiębiorcy to umiejętność wykorzystania tych darów, którymi obdarza Bóg. Jest to szczególna misja „czynienia sobie ziemi poddaną” która jest szczególnie ważna dla tych, którym daje utrzymanie. Wśród zaproszonych gości był także ks.&nbsp;Grzegorz Piątek SCJ – koordynator duszpasterstwa przedsiębiorców oraz przedstawiciele władz lokalnych.</p>
<p>Firma &#8222;Chomik&#8221; działa od 1993 roku i&nbsp;zatrudnia ok. 110 osób. Współpracuje z&nbsp;ponad 200 dostawcami krajowymi i&nbsp;zagranicznymi. W&nbsp;latach 2010 i&nbsp;2011 firma została laureatem Diamentu <img class="size-medium wp-image-6484 alignright" title="Chomik Gdów hala AGD" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2011/07/chomik-hala-2-300x169.jpg" alt="" width="283" height="158" />miesięcznika Forbes, dołączając do grona najszybciej rozwijających się polskich firm. W&nbsp;tym roku &#8222;Chomik&#8221; otrzymał także wyróżnienie w&nbsp;rankingu &#8222;Firmy Rodzinne 2011&#8243;, organizowanego przez Newsweek Polska.</p>
<p>Założyciel firmy pan Marek Świeży był także <a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/poczatki-duszpasterstwa-przedsiebiorcow/">inicjatorem spotkań duszpasterstwa</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chomik-gdow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cnota a polscy przedsiębiorcy (audio)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cnota-a-polscy-przedsiebiorcy/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cnota-a-polscy-przedsiebiorcy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Sep 2010 13:43:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Kronika wydarzeń]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4566</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze z jesiennych spotkań duszpasterstwa w Krakowie poświęcone było cnocie roztropności. Temat przedstawił ks. Grzegorz Piątek SCJ. Przypomniał, że "cnota" to zdolność do czynienia dobra, która jest potrzebna każdemu człowiekowi biznesu. Na zakończenie poprosiliśmy o spontaniczną refleksję przedsiębiorcę z Krakowa Leszka Padoł.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze powakacyjne spotkanie w&nbsp;Krakowie (16.09) było poświęcone roztropności. Po spotkaniu o&nbsp;cnocie i&nbsp;polskich przedsiębiorcach rozmawialiśmy z&nbsp;jednym z&nbsp;uczestników &#8211; przedsiębiorcą z&nbsp;branży budowlanej.</p>
<p><strong>Wywiad z&nbsp;Leszkiem Padoł z&nbsp;Krakowa (5&#8217;39&#8243;).</strong></p>
<br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/wywiad.jpg" alt="media" /><br />

<p><a rel="attachment wp-att-4567" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/cnota-a-polscy-przedsiebiorcy/leszek-padol/"><img class="size-full wp-image-4567 alignleft" style="padding-top: 20px;" title="Przedsiębiorca Leszek Padoł z żoną" src="../wp-content/uploads/2010/09/leszek-padol.jpg" alt="" width="305" height="408" /></a></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>AGATA I&nbsp;LESZEK – przedsiębiorcy z&nbsp;Krakowa, 25-letni staż małżeński, rodzice czworga dzieci, animatorzy Spotkań Małżeńskich, sympatycy Odnowy w&nbsp;Duchu Świętym, słuchacze Szkoły Charyzmatów s. Reginy Collins z&nbsp;Anglii.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.agatapadol.netgaleria.eu/" target="_blank">Agata Padoł Ciechanowska &#8211; obcowanie z&nbsp;kolorem</a></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><em>Zapraszamy do pisania własnych opinii i&nbsp;świadectw.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cnota-a-polscy-przedsiebiorcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętaj, że wszystko do Niego należy i od Niego zależy</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 08:05:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3865</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad Sławomira Zatwardnickiego z Małgorzatą Felicką, o biznesie i nie tylko. Artykuł pochodzi z portalu Opoka.org.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wywiad Sławomira Zatwardnickiego z Małgorzatą Felicką, o biznesie i nie tylko</strong></p>
<p><strong><em>Jak chrześcijański biznesmen powinien patrzeć na osiąganie dochodu i bogacenie się?</em></strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-3453" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/o-nas2/malgorzata-felicka/"><img class="alignright size-full wp-image-3453" title="Małgorzata Felicka bizneswoman" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/malgorzata-felicka.jpg" alt="" width="135" height="215" /></a>Przedsiębiorca zajmuje się bogaceniem się niezależnie od tego, czy jest chrześcijaninem, czy nie. Natomiast chrześcijanina powinna cechować świadomość tego, jaki jest cel bogacenia się i od czego zależy sukces. W skrócie, celem dla chrześcijanina nie powinno być bogacenie się samo w sobie, lecz bogacenie się dla osiągnięcia jakiegoś dobra, i to takiego dobra, które jest zgodne z przekazem Ewangelii.</p>
<p>Może to brzmi zbyt górnolotnie, ale sprowadzając zagadnienie, o które Pan pyta, na grunt praktyki, można powiedzieć, że bogacenie się powinno służyć budowaniu życia, a nie jego destrukcji, powinno być wykorzystywane dla rozwoju przyjaznych stosunków między ludźmi, sprzyjać ich wszechstronnemu rozwojowi.</p>
<p><strong><em>Czyli - jak rozumiem - osiąganie dochodu nie służy tylko samemu biznesmenowi?</em></strong></p>
<p>Przedsiębiorca ma wpływ zarówno na swoje życie, jak i na życie swoich pracowników, klientów, dostawców. To jest odpowiedzialna rola, wymagająca czujności, żeby nie zwyciężył egoizm lub zachłanność. Żeby się przed tymi i innymi zagrożeniami ustrzec, przedsiębiorca powinien pamiętać, że mimo atrybutów władzy, tak naprawdę jest tylko pośrednikiem w dystrybuowaniu dóbr, które nie pochodzą od niego samego, lecz od Stwórcy, do którego wszystko należy.</p>
<p><strong><em>Czy jest możliwe prowadzenie biznesu opartego na zasadach chrześcijańskich? W dzisiejszym świecie, który wydaje się być już nawet nie tyle achrześcijański, co jawnie antychrześcijański?</em></strong></p>
<p>Prowadzenie biznesu jest aktywnością ani nie lepszą, ani nie gorszą od innych, tak że Pana pytanie można przeformułować i zapytać inaczej: czy możliwe jest aktywne życie oparte na zasadach chrześcijańskich? Takie życie jest trudne, bo wymaga odwagi i uwagi. Odwaga i uwaga dotyczą podejmowanych decyzji i tego, co i jak się wdraża.</p>
<p>Myślę, że bardzo pomaga modlitwa, czyli pytanie Boga o to, co mam zrobić w konkretnym przypadku. Czy to, co mam zamiar zrobić lub powiedzieć podobałoby się Jezusowi, czy nie wykracza przeciw Jego naukom, czy gdybym Go nagle dziś spotkała, to powiedziałby: „nie mam do ciebie pretensji, zrobiłaś wszystko, na co było cię stać&#8221;, czy też zapytałby ze&nbsp;smutkiem, kto mi coś takiego podpowiedział?</p>
<p><strong><em>Nurtuje mnie jednak wątpliwość, czy można być konkurencyjnym, jeśli poważnie traktuje się wartości chrześcijańskie, a konkurencja stosuje bezwzględne strategie wyzute często z jakichkolwiek zahamowań moralnych.</em></strong></p>
<p>Wiele badań potwierdza prawidłowość zaskakującą w pierwszej chwili - bo jesteśmy zalewani informacjami, które temu przeczą - długofalowo opłaca się uczciwość i przyzwoitość. Głęboko w to wierzę.</p>
<p><strong><em>Moje obserwacje skłaniają mnie do sformułowania tezy, że przy takim systemie podatkowym, jaki mamy w Polsce, i z powodu ciężaru wszystkich składek, które przedsiębiorca musi odprowadzać Państwu, przetrwanie firmy na rynku wymaga od przedsiębiorcy takiego zaangażowania, które często prowadzi go do pracoholizmu. Byłby to więc wybór: pracoholizm albo bankructwo. Co Pani na to?</em></strong></p>
<p>Być może dlatego, że jestem kobietą, nigdy nie mogłam sobie nawet pozwolić na pomysł, żeby być pracoholiczką, bo zanim założyłam firmę miałam dwóch synów wymagających mojego czasu i uwagi. Przenosząc pytanie na grunt dobrze mi znany: niektóre gospodynie domowe mają zadbane dzieci, porządek w domu, kwiatki podlane, okna wymyte i jeszcze mają czas na spotkanie z przyjaciółką i dobrą lekturę. A są i takie, którym wszystko sprawia kłopot i ledwie żyją z przepracowania.</p>
<p>W mojej praktyce zawodowej przełomowym momentem było przyjście do firmy młodego pracownika, którego przekonałam, że nie jest moim celem wyciśnięcie z niego wszystkich soków, tylko współpraca korzystna i dla niego, i dla mnie. Zaufaliśmy sobie nawzajem piętnaście lat temu i od tamtej pory miałam z kim podzielić się odpowiedzialnością i od kogo czerpać wiedzę z dziedziny, w której w ogóle się nie orientowałam (jest nią mechanika maszyn), a która była ważna w mojej działalności.</p>
<p>Drugim momentem zwrotnym było powiedzenie sobie: muszę przestać się bać zagrożeń, których jestem świadoma, a których w każdej działalności gospodarczej jest multum, bo zwariuję. Takich zagrożeń jest naprawdę wiele, i dopiero jak zacznie się coś konkretnego robić, wyrastają jak grzyby po deszczu. Wynikają na przykład z konieczności przestrzegania niezliczonych przepisów, zarówno tych, które się zna, ale które na przykład paraliżują działalność lub wzajemnie się wykluczają, jak i tych, których nawet się nie zna, ale podejrzewa się, że mogą istnieć.</p>
<p>Źródłem lęków jest też narażenie na nieuczciwość innych, groźba utraty płynności finansowej, sprawy związane z bezpieczeństwem i zdrowiem pracowników, zagrania ze&nbsp;strony konkurencji,&#8230; mogłabym tak długo wyliczać. W pewnym momencie poczułam się osaczona niepokojącymi myślami antycypującymi niepomyślny rozwój zdarzeń. Na szczęście udało mi się któregoś dnia opanować i wtedy postanowiłam, że nie dam się strachowi. Stwierdziłam, że muszę robić tyle, ile mogę, a resztą nie przejmować się i zdać na los (lub Opatrzność). Co ma być, to będzie - ale dopiero po tym, jak zrobię wszystko, co mogę, aby losowi pomóc.</p>
<p>Tak że gdy myślę o swojej przeszłości, to widzę, że nie groził mi pracoholizm, tylko nerwica związana z zagrożeniami towarzyszącymi pracy.</p>
<p><strong><em>Nie miała Pani problemu z zachowaniem odpowiednich proporcji w relacji rodzina-praca?</em></strong></p>
<p>Zawsze za&nbsp;miarę swojego sukcesu uważałam nie rozmiar firmy lub stan konta, ale styl życia, który mogę mieć dzięki mojej pracy. Praca służy mi do tego, żeby rodzinie i w rodzinie działo się dobrze. Taką mam hierarchię wartości. Oczywiście można tę myśl rozwijać, na przykład mówiąc, że dobru rodziny służy dobrobyt materialny, albo dobre samopoczucie psychiczne matki, czyli moje.</p>
<p>Nigdy nie miałam ambicji wielkościowych, miałam zawsze potrzebę sensowności tego, jak żyję i co robię. Chyba to właśnie pomagało mi w znajdowaniu właściwej proporcji.</p>
<p><strong><em>A co z rozwojem osobistym przedsiębiorcy?</em></strong></p>
<p>Sądzę, że podejmowanie odpowiedzialności za&nbsp;siebie i innych, a to właśnie ma miejsce w sposób bardzo widoczny w przypadku działalności przedsiębiorcy, wyczula na wyzwania natury moralnej. To skłania człowieka do szukania uzasadnienia dla takich a nie innych posunięć. Dla człowieka wierzącego oznacza to potrzebę uważniejszego wsłuchiwania się w głos sumienia, w głos Boga. Zaczyna się dialog, który wchodzi w krew i nabiera intensywności.</p>
<p>Ów dialog rozumiem tak, że gdy ja nie wiem, co mam zrobić, sprawdzam, co mi przekazują słowa Boga, staram się za&nbsp;nimi podążać. Albo mi się to udaje, albo nie, zaś dalszy bieg wypadków pokazuje mi, jakie były tego konsekwencje i czy w ogóle dobrze się domyślałam, że właśnie takie było oczekiwanie życia wobec mnie. W miarę upływu czasu zbiera się coraz więcej takich momentów - pytań i odpowiedzi na nie otrzymanych przez następujące po nich zdarzenia - można więc te odpowiedzi porządkować i dzięki temu lepiej rozumieć, jak powinno się swoim życiem na takie pytania odpowiadać. Przedsiębiorca ma bardzo dużo okazji tego typu, ponieważ uczestniczy w licznych i szybkich procesach, w których jest stroną aktywną. To sprzyja rozwojowi osobistemu.</p>
<p>Ponadto, ponieważ przedsiębiorca wykonuje zadania całościowe, ogarnia swoim myśleniem pewne całości i nabiera oglądu sytuacji jakby trochę z lotu ptaka. Jest to niewątpliwa zaleta pracy wymagającej myślenia systemowego. Trzeba umieć się uczyć, przyznawać do błędów, pokonywać własne słabości, pociągać za&nbsp;sobą ludzi, orientować się w zmieniających się trendach.</p>
<p>To wszystko jest ciekawe i sprzyja rozwojowi własnych umiejętności. Nie można tylko dać się sponiewierać prozie, szczegółom, jakiemuś poczuciu beznadziei, bo wtedy źle się dzieje i z przedsiębiorcą, i z przedsiębiorstwem.</p>
<p><strong><em>Interesują mnie motywy, dla których chrześcijanie podejmują się prowadzenia biznesu. Jak było w Pani przypadku?</em></strong></p>
<p>W moim przypadku założenie firmy było koniecznością życiową. Musiałam się utrzymać, a nie miałam innego pomysłu na zatrudnienie się w miejscu, które gwarantowałoby dobre zarobki. Był rok 1989, kiedy podpisaliśmy Akt Założycielski, a działalność rozpoczęliśmy wiosną 1990-go roku. Był to czas zmian i widziałam dla siebie szansę. Poza tym jestem osobą niezależną, więc odpowiadało mi to, że nie będę musiała nikogo słuchać i że będę mogła sama regulować sobie ilość czasu spędzanego w pracy. Moi synowie byli wtedy mali (starszy miał 9, a młodszy 6 lat)  i dlatego nie byłam atrakcyjnym pracownikiem. Za to jako przedsiębiorca mogłam przenieść doświadczenia z kierowania domem na kierowanie firmą. Udało się, ale dziś myślę, że był to cud.</p>
<p><strong><em>Jak „wpuścić&#8221; Pana Jezusa do pracy zawodowej?</em></strong></p>
<p>Pamiętać, że wszystko do Niego należy i od Niego zależy. Wszystko!</p>
<p><strong><em>I to wszystko? Wystarczy?</em></strong></p>
<p>Wydaje mi się, że tak. Gdyż jeśli się tę prawdę przyjmie, to podział na <em>sacrum</em> i <em>profanum</em> przestaje obowiązywać. Nie trzeba więc już „wpuszczać&#8221; Jezusa do pracy zawodowej. To On nas wszędzie „wpuszcza&#8221;, a nie my Jego.</p>
<p><strong><em>Ciekawy jestem, czy doświadcza Pani obecności Boga w swoim życiu, także tym zawodowym.</em></strong></p>
<p>Doświadczam obecności Boga w tym, że w życiu osobistym otoczona jestem miłością wielu bliskich ludzi. To jest najważniejsze. To daje mi radość i siłę do życia, i oczywiście też do pracy.</p>
<p>Natomiast w działalności zawodowej mam szczęście do ludzi porządnych, uczciwych, ambitnych. Gdy są to pracownicy, to są prawdziwym skarbem, gdy są to kooperanci, jest po prostu normalnie i przyjemnie pracować. Doświadczam też obecności Boga w biegu wydarzeń, w tym, że w danym miejscu i w danym momencie wydarza się akurat to, a nie co innego, i że te wydarzenia układają się w sens.</p>
<p><strong><em>Czy można przeliczać Boże błogosławieństwo na wymierne korzyści - pieniądze?</em></strong></p>
<p>Uważam, że nie można przeliczać Jego błogosławieństwa na wymierne korzyści. Jego błogosławieństwem jest wszystko, co się dzieje, i to niezależnie od tego, czy według mojej ludzkiej oceny jest to korzystne czy nie. Czy widzieliśmy szczęśliwych biedaków, którzy siali wokół siebie dobro i ponurych bogaczy, którzy nienawidzili siebie i wszystkich dokoła? Jeśli tak, to mamy dowód  słuszności tego, o czym mówię.</p>
<p><strong><em>Czy chrześcijańscy biznesmeni mają możliwość korzystania z jakichś form pomocy odpowiednich dla nich? Mogłaby Pani coś takiego polecić?</em></strong></p>
<p>Jestem członkinią Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent&#8221;, prowadzonego przez księży sercanów. To wspaniała i potrzebna inicjatywa. Tam można i znaleźć wsparcie, i wymienić się problemami, i douczyć, i wspólnie rozważać, czego oczekuje od nas Bóg. Dziękuję za&nbsp;to, że Opatrzność poprowadziła mnie ścieżką, na której znalazłam informację o tym Duszpasterstwie i polecam przedsiębiorcom chrześcijańskim, aby dołączyli do nas.</p>
<p><strong><em>Na koniec proszę o jakąś radę czy zachętę dla tych chrześcijan, którzy albo już parają się biznesem, albo dopiero zamierzają.</em></strong></p>
<p>Muszę się powtarzać, ale najszczerzej radzę, aby chrześcijańscy przedsiębiorcy pamiętali o tym, że wszystko należy do Boga, a na końcu Bóg spyta, co zrobiliśmy z talentami, którymi nas obdarował. Czy staraliśmy się je rozmnożyć wierząc w Jego hojność i dobroć, czy zakopaliśmy głęboko ze&nbsp;strachu, że upomni się o swoje.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Wywiad przeprowadził: Sławomir Zatwardnicki</em></p>
<p>__________________________</p>
<p><strong><em>Małgorzata Felicka</em></strong><em><strong> &#8211; </strong></em>absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, absolwentka Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, tłumaczka, wspólniczka w firmie usługowej w branży maszyn budowlanych, publicystka „Więzi&#8221; i „Przeglądu Powszechnego&#8221;, fundatorka Fundacji „Iskra&#8221;, członkini Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent&#8221;, ostatnio - szczęśliwa babcia.</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://ekonomia.opoka.org.pl/etyka/2761.1,Pamietaj_ze_wszystko_do_Niego_nalezy_i_od_Niego_zalezy.html" target="_blank">Tekst pochodzi z&nbsp;Serwisu Edukacji Ekonomicznej portalu Opoki <br />
 dofinansowanego przez Narodowy Bank Polski</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Żeby przed nazwiskiem było człowiek” (wideo)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 21:55:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audio/wideo]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Pismo Święte]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=2072</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości Fundacji "Iskra" Małgorzaty Felickiej udostępniamy Państwu film dokumentalny pt. "Żeby przed nazwiskiem było człowiek". Prezentujemy krótką opowieść o życiu Małgorzaty Matei - wspaniałej kobiety, o jej zmaganiach z przeciwnościami, o jej pracy i stosunku do Boga, wiary i świata.  Pani Małgosia łączy w sobie bycie prawdziwą Ślązaczką z Radzionkowa, katoliczką, matką i żoną, a dodatkowo bycie wytrawnym przedsiębiorcą! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dzięki uprzejmości <a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/" target="_blank">Fundacji &#8222;Iskra&#8221;</a> Małgorzaty Felickiej udostępniamy Państwu film dokumentalny (26 min.) pt. &#8222;Żeby przed nazwiskiem było człowiek&#8221;.</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em><a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/o-nas2/malgorzata-felicka/" rel="attachment wp-att-3453"><img class="alignleft size-full wp-image-3453" title="Małgorzata Felicka bizneswoman" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/malgorzata-felicka.jpg" alt="" width="80" height="129" /></a>Film opowiada o&nbsp;Małgorzacie Matei. Spotkałam panią Małgosię na rekolekcjach duszpasterstwa przedsiębiorców w&nbsp;Nałęczowie i&nbsp;zostałam zauroczona promieniującą z&nbsp;niej siłą, która wyraźnie wszystkim dookoła dodawała ducha. Pomyślałam, że dobrze by było, gdyby więcej ludzi mogło się z&nbsp;nią spotkać. Jeśli nie osobiście, to chociaż za&nbsp;pośrednictwem filmu. Zaraziłam swoim oczarowaniem Justynę Cyran-Waksmundzką, która została kierownikiem produkcji i&nbsp;doprowadziła do realizacji filmu. Osobowość Pani Małgorzaty – jej dzielność, uśmiech, dobroć i&nbsp;niezłomna wiara &#8211; zachwyciły również jego twórców. Prezentujemy krótką opowieść o&nbsp;życiu wspaniałej kobiety, o&nbsp;jej zmaganiach z&nbsp;przeciwnościami, o&nbsp;jej pracy i&nbsp;stosunku do Boga, wiary i&nbsp;świata.  Pani Małgosia łączy w&nbsp;sobie bycie prawdziwą Ślązaczką z&nbsp;Radzionkowa, katoliczką, matką i&nbsp;żoną, a&nbsp;dodatkowo bycie wytrawnym przedsiębiorcą! Zapraszamy na spotkanie z&nbsp;nieprawdopodobną pozytywną energią, jaka może bić z&nbsp;Człowieka i&nbsp;do Człowieka!!!</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Reżyserem filmu był Krzysztof Kubiak, operatorem Józef Romasz. Montaż opracowała Monika Zawadzka, natomiast muzykę Bogumiła Kłopotowska.</em></p>
<p style="padding-left: 30px; text-align: right;"><em> Małgorzata Felicka</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<div style="text-align: center; padding-top-bottom: 30px;"><br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/czlowiek.jpg" alt="media" /><br />
</div>
<p>&nbsp;</p>
<div style="text-align: center;">Wystąpiła: Małgorzata Mateja</div>
<div style="text-align: center;">Pomysł filmu: Małgorzata Felicka</div>
<div style="text-align: center;">Scenariusz i&nbsp;reżyseria: Krzysztof Jan Kubiak</div>
<div style="text-align: center;">Zdjęcia: Józef Romasz</div>
<div style="text-align: center;">Montaż: Monika Zawadzka</div>
<div style="text-align: center;">Dźwięk i&nbsp;opracowanie muzyczne: Bogumiła Kłopotowska</div>
<div style="text-align: center;">Montaż dźwięku: Igor Kłopotowski</div>
<div style="text-align: center;">Asystent montażu: Ryszard Pilarski</div>
<div style="text-align: center;">Kierownictwo produkcji:  Justyna Cyran-Waksmudzka</div>
<div style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/" target="_blank">© 2009 Fundacja &#8222;Iskra&#8221; w&nbsp;Warszawie</a></div>
<div style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/"><img class="size-full wp-image-3470 aligncenter" title="Fundacja Iskra" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/fundacja-iskra-logo.jpg" alt="" width="200" height="76" /></a></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko zostało nam powierzone</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 21:16:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrześcijanin w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3744</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnią sobotę lutego kilku członków naszego Duszpasterstwa wzięło udział w ciekawym spotkaniu z kanadyjskim przedsiębiorcą dr. J. Robertem Ouimetem. Mieli oni okazję usłyszeć i spotkać człowieka, który zamiast – jak planował – rozdać posiadane dobra, zaczął je pomnażać dla dobra innych. Stało się tak po jego rozmowie z Matką Teresą z Kalkuty, która całkowicie odmieniła jego sposób patrzenia na życie i wpłynęła na podejmowane decyzje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p><strong>W ostatnią sobotę lutego kilku członków naszego Duszpasterstwa wzięło udział w&nbsp;ciekawym spotkaniu z&nbsp;kanadyjskim przedsiębiorcą dr. J. Robertem Ouimetem. Mieli oni okazję usłyszeć i&nbsp;spotkać człowieka, który zamiast – jak planował – rozdać posiadane dobra, zaczął je pomnażać dla dobra innych. Stało się tak po jego rozmowie z&nbsp;Matką Teresą z&nbsp;Kalkuty, która całkowicie odmieniła jego sposób patrzenia na życie i&nbsp;wpłynęła na podejmowane decyzje.</strong></p>
<p>Gość z&nbsp;Kanady przedstawił temat „Etyka w&nbsp;biznesie – czy to możliwe?” Podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi prowadzenia przedsiębiorstwa i&nbsp;odpowiedzialności za&nbsp;pracujących w&nbsp;nim ludzi. Świadomy istnienia napięcia pomiędzy czynnikami ekonomicznymi w&nbsp;firmie, a&nbsp;potrzebami zatrudnionych tam ludzi, zaczął opracowywać i&nbsp;wprowadzać zintegrowany system czynności zarządzania. System ten promuje z&nbsp;jednej strony godność osoby ludzkiej, a&nbsp;z drugiej skuteczność, konkurencyjność i&nbsp;zysk. Kładzie wielki nacisk na duchowość, która wpływa na dobre relacje międzyludzkie, co w&nbsp;efekcie daje lepsze wyniki ekonomiczne.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3745" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/ouimet-przedsiebiorca/"><img class="size-full wp-image-3745 alignleft" title="Ouimet " src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/Ouimet-przedsiebiorca.jpg" alt="" width="253" height="325" /></a>R. Ouimet pokazał również drogę swojej osobistej przemiany jako męża, ojca i&nbsp;przedsiębiorcy. Podkreślił, że od momentu spotkania z&nbsp;Matką Teresą z&nbsp;Kalkuty próbuje być wierny hierarchii Bożej miłości, a&nbsp;więc najpierw dbać o&nbsp;swoją żonę, potem o&nbsp;dzieci, a&nbsp;wreszcie o&nbsp;każdą osobę pracującą w&nbsp;jego zakładach. Stał się człowiekiem modlitwy i&nbsp;Eucharystii, które pozwalają mu wytrwać i&nbsp;stawać się lepszym niż to było w&nbsp;przeszłości. Zrozumiał, że chociaż został wyjątkowo obdarowany przez Boga, to jest tylko zarządcą powierzonych mu dóbr i&nbsp;talentów.</p>
<p>Na sobotnie spotkanie przybyło kilkadziesiąt osób, wśród których był Metropolita Krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Zostało ono zorganizowane w&nbsp;Krakowie w&nbsp;karmelitańskim Centrum Kultury Duchowej „Communio Crucis” im. św. Edyty Stein przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w&nbsp;Archidiecezji Krakowskiej oraz Centrum „Communio Crucis”. Wiele osób nabyło autobiografię Ouimeta pt. <em>Wszystko zostało wam powierzone</em>.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Twoja firma działa jak sekta?</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 11:13:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sekta ekonomiczna]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3277</guid>
		<description><![CDATA[Mówisz dziwnym polsko-angielskim slangiem? Poza firmą nie masz już przyjaciół? Boisz się wyrazić publicznie własne zdanie? Masz szefa, który uważa się za nadczłowieka, mesjasza lub guru? To znaczy, że pracujesz w sekcie biznesowej. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Mirosław Sikorski</strong></em></p>
<p><strong><a rel="attachment wp-att-3280" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/wp1/"><img class="alignleft size-full wp-image-3280" title="Wirtualna Polska" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/wp1.gif" alt="" width="186" height="54" /></a>Mówisz dziwnym polsko-angielskim slangiem? Poza firmą nie masz już przyjaciół? Boisz się wyrazić publicznie własne zdanie? Masz szefa, który uważa się za&nbsp;nadczłowieka, mesjasza lub guru? To znaczy, że pracujesz w&nbsp;sekcie biznesowej.</strong></p>
<p>„Organizacja, którą charakteryzuje autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę, traktowanie ludzi w&nbsp;sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów ekonomicznych z&nbsp;religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)”. Taka jest definicja sekty. Ale czy powyższy opis nie pasuje także do niektórych korporacji? Jeśli kiedykolwiek pracowałeś w&nbsp;firmie, w&nbsp;której prezes jest bogiem, a&nbsp;podwładny zerem, dobrze wiesz, o&nbsp;czym mówię.</p>
<p><strong>Autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę </strong></p>
<p>Za sektę można uznać każdą grupę, która mając silnie rozwiniętą strukturę władzy, narzuca swoją wolę jednostce. Tak jest też w&nbsp;wielu przedsiębiorstwach. To oczywiste, że szef w&nbsp;każdej sytuacji powinien mieć ostatnie słowo. Nie znaczy to jednak, że może zarządzać firmą bez liczenia się ze&nbsp;zdaniem innych osób – począwszy od dyrektorów działu, poprzez szeregowych kierowników, a&nbsp;na stróżach i&nbsp;sprzątaczkach skończywszy.</p>
<p>Jednym ze&nbsp;sposobów zniewolenia jest tzw. metoda małych kroków, którą opisał prof. Philip Zimbardo. Najpierw mówi się pracownikowi: „Zostań po godzinach raz w&nbsp;tygodniu na spotkaniu integracyjnym”. Później: „Naturalnie, nie musisz zostawać, ale jeśli chciałbyś szybciej awansować, to zostań dwa razy w&nbsp;tygodniu”. Jest to rozłożone w&nbsp;czasie. W&nbsp;końcu przychodzi moment, kiedy pracownik uświadamia sobie, że nie ma już prywatnego życia. Przychodzi wtedy do przełożonego ze&nbsp;skargą: „Nie mam już czasu na rodzinę, na przyjaciół, na hobby”. I&nbsp;słyszy odpowiedź: „No właśnie. Dojrzały człowiek dokonuje dojrzałych wyborów. Musisz wybrać”.</p>
<p><strong>Traktowanie ludzi w&nbsp;sposób instrumentalny przez kierownictwo </strong></p>
<p>Zarówno sekty, jak i&nbsp;patologiczne firmy naruszają prawa człowieka. Jednocześnie wmawiają ludziom, że to oni są największym dobrem – kapitałem organizacji. Im bardziej bezwzględna jest korporacja, tym głośniej mówi o&nbsp;etyce, humanizmie i&nbsp;odpowiedzialności społecznej. Ale – jak to określiła Coranne Maier w&nbsp;„Witaj lenistwo” – w&nbsp;harcerskim mundurku kryje się gangster. Dla sekty jesteśmy cenni, dopóki nie wydoi nas do reszty z&nbsp;pieniędzy. Podobnie jest z&nbsp;pracodawcą – najpierw wyssie z&nbsp;człowieka ostatnie soki, a&nbsp;później wyrzuci jak zużytą cytrynę. Pan starszy nie nadąża? Żaden problem. Można wymienić go na nowszy model. Aby nie wypaść z&nbsp;zawodowego obiegu, ubywające siły próbujemy zrekompensować doświadczeniem. Ale właśnie ono traktowane jest przez firmę jako największe ograniczenie – przeszkoda w&nbsp;realizacji scenariusza powszechnej elastyczności!</p>
<p><strong>Łączenie celów ekonomicznych z&nbsp;religijnymi lub parareligijnymi </strong></p>
<p>Jak sekty obiecują swoim członkom życie wieczne, tak złe korporacje mamią pracowników mirażem wielkich karier. Wiara w&nbsp;sukces – tudzież w&nbsp;samorealizację – staje się rodzajem świeckiej, korporacyjnej religii. W&nbsp;wielu środowiskach biznesowych panuje swoista moda na recytowanie mantr motywacyjnych w&nbsp;rodzaju „Uda mi się!”, „Zrobię to!” albo „Jestem zwycięzcą!”. Jak powiedział jeden z&nbsp;młodych menedżerów, kiedyś gorliwy katolik: „Wypisywałem sobie te idiotyzmy na kartkach. Miały mnie przekonać o&nbsp;własnej wszechmocy. Czytałam je rano i&nbsp;wieczorem, przed modlitwą albo po modlitwie, a&nbsp;potem zamiast niej”. Parareligijny charakter chorej firmy przejawia się także czołobitnością wobec szefa, który z&nbsp;reguły jest liderem z&nbsp;charyzmą. Znane są np. towarzystwa ubezpieczeniowe, w&nbsp;których na cześć prezesa śpiewa hymny pochwalne.</p>
<p><strong>Brak samokrytycyzmu <br />
 </strong><br />
 Aby podporządkować sobie ludzi, urządza się im regularne pranie mózgu. Służą do tego np. szkolenia motywacyjne i&nbsp;wyjazdy integracyjne. Z&nbsp;masowych spędów słyną firmy zajmujące się sprzedażą bezpośrednią. Znawca sekt ekonomicznych, ksiądz Andrzej Wołpiuk, podkreśla, że wydarzenia te są bardzo dokładnie wyreżyserowane i&nbsp;zawierają liczne elementy oddziałujące bardzo silnie na psychikę – emocje uczestników (bodźce wzrokowe: efekty laserowe, ukazujące się na wielkich ekranach twarze najbardziej zasłużonych dystrybutorów; impulsy słuchowe: fanfary, bębny czy chóry). Wszystko to sprzyja powstawaniu atmosfery zbiorowej euforii, pod której wpływem łatwo przyswaja się prezentowane treści. W&nbsp;toksycznych firmach nikt nie ma prawa do pytań i&nbsp;wątpliwości. Krytyczne myślenie jest tępione, a&nbsp;nagroda czeka jedynie za&nbsp;skrajne podporządkowanie się kierownictwu. Za grzech śmiertelny – a&nbsp;więc trudny do odpokutowania – uważa się tam humor, szczególnie w&nbsp;sytuacjach, gdy mowa o&nbsp;własnej korporacji.</p>
<p><strong>Dążenie do uniezależnienia się od społecznych czynników kontroli </strong></p>
<p>Kultowa organizacja dąży do maksymalnego zagospodarowania naszego czasu, tak by nie starczyło go już dla rodziny i&nbsp;przyjaciół. Jest weekend? Świetnie, jedźmy całym działem w&nbsp;góry lub nad morze. Chodzi tu o&nbsp;odseparowanie człowieka od jego środowiska. Zamknięty w&nbsp;jednej grupie, nie będzie nawet zdolny do zmiany pracy. A&nbsp;i korporacyjne tajemnice nie wypłyną na zewnątrz. No bo niby jak, skoro delikwent nie ma z&nbsp;nikim kontaktów poza własną firmą lub branżą?</p>
<p>Hermetyczność firmy-sekty dodatkowo wzmacnia żargon, którym posługują się jej pracownicy. Jest to najczęściej miks angielsko-polski, zrozumiały tylko przez wtajemniczonych. Normalny człowiek początkowo broni się przed nowomową. Ale wcześniej czy później zostaje spacyfikowany przez różnych coachów, trenerów i&nbsp;guru, którzy wykażą mu wyższość <em>feed-backu</em> nad informacją zwrotną, <em>eventu </em>nad imprezą i&nbsp;<em>derekrutacji </em>nad zwykłym zwalnianiem. Podobno taki slang upraszcza codzienną pracę, ułatwia komunikację oraz zwiększa poczucie identyfikacji z&nbsp;zespołem i&nbsp;jego „misją” (to też ciekawe słowo!). Kto chce, niech wierzy!</p>
<p><strong>Zachowaj dystans </strong></p>
<p>No dobrze, ale co zrobić, gdy już stwierdzimy, że nasza firma jest zwykłą, bandycką i&nbsp;nieludzką sektą? Najlepiej byłoby odejść z&nbsp;dnia na dzień. W&nbsp;kryzysie nie ma jednak pewności, że gdzieś indziej czekają na nas z&nbsp;otwartymi rękami. A&nbsp;na życie i&nbsp;spłatę kredytów zarobić trzeba. Rozwiązaniem jest więc wewnętrzny dystans, krytycyzm, filozofia „robię, co mi każą, ale myślę swoje”. Dopóki korporacyjne idiotyzmy traktujemy z&nbsp;rezerwą, nic nam grozi. A&nbsp;wcześniej czy później rekrutacje znów ruszą, a&nbsp;wtedy szybko przeskoczymy do innej firmy – normalnej i&nbsp;zdrowej.</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" title="Artykuł Czy twoja firma działa jak sekta na stronie WP" href="http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Czy-Twoja-firma-dziala-jak-sekta,wid,11896744,wiadomosc.html" target="_blank"><em>© Artykuł pochodzi z&nbsp;serwisu Praca portalu Wirtualna Polska.</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drogowskaz dla przedsiębiorców</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 19:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Jaworek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2009 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1719</guid>
		<description><![CDATA[Rozmowa z Krystyną Burzyńską-Kaniewską, psychologiem i kulturoznawcą, właścicielką firmy doradztwa personalnego o współczesnych pracodawcach oraz o potrzebie prowadzenia duszpasterstwa przedsiębiorców i pracodawców.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><em><strong>Z Krystyną Burzyńską-Kaniewską rozmawia Anna Jaworek</strong></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Na co dzień współpracuje Pani z&nbsp;pracodawcami, jacy dziś są pracodawcy?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">To, co obserwuję wśród osób, z&nbsp;którymi współpracuję, to troska o&nbsp;człowieka. Dotyczy to zarówno firm polskich, jak i&nbsp;koncernów, gdzie wszystko określa centrala znajdująca się poza granicami naszego kraju.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Przykładowo, gdy menedżerowie zarządzający odpowiedzialni za&nbsp;Polskę muszą ciąć koszty, w&nbsp;pierwszej kolejności redukują pensje, następnie proponują zmniejszenie wymiaru etatu (z całego na trzy czwarte bądź nawet pół), a&nbsp;dopiero później podejmują decyzje o&nbsp;zwolnieniach pracowników.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Inny przykład odnosi się do rodzimego przedsiębiorstwa – w&nbsp;trudnych czasach pracodawca postanowił wesprzeć swoich pracowników opłacając im szkolenia i&nbsp;inne usługi doradcze, aby mogli odnaleźć się na rynku po utracie pracy w&nbsp;jego firmie. Wbrew obiegowym opiniom zwalnianie pracowników jest dla pracodawców niesłychanie trudne. Z&nbsp;reguły stanowi dla firmy ostatnią deskę ratunku, po wykorzystaniu innych możliwości redukcji kosztów.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Jakie wartości przyświecają pracodawcom?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">W biznesie wiara jest sprawą bardzo intymną. Jednak o&nbsp;ile dawniej nie zwracałam uwagi na światopogląd partnerów w&nbsp;biznesie i&nbsp;w konsekwencji nie wiedziałam, jakie ktoś ma wartości – dziś się nad tym zastanawiam. Ba, mogę mówić o&nbsp;biznesie w&nbsp;aspekcie wartości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Z jakimi problemami dziś musi uporać się pracodawca?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">W obecnych czasach podstawowym problemem jest niestabilne prawo, a&nbsp;zarazem jego nierówność wobec pracodawcy i&nbsp;pracownika – oczywiście na korzyść pracownika.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">Wzajemne przeciwstawianie pracodawcy i&nbsp;pracownika nie jest naturalnym stanem. Dobra relacja przysparza zysku obu stronom. Pracodawca potrzebuje pracownika, a&nbsp;pracownik potrzebuje pracy. Relacja opiera się na obopólnych korzyściach.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Często jednak obwinia się jednostronnie pracodawcę za&nbsp;wszelkie objawy niezadowolenia pracownika, chociażby w&nbsp;aspekcie wynagrodzenia. Powszechnie uważa się, że pensje są za&nbsp;niskie właśnie z&nbsp;powodu pracodawcy, a&nbsp;w konsekwencji wokół niego skupia się niechęć i&nbsp;agresja. Mało kto szuka natomiast przyczyn biorąc pod uwagę szerszą perspektywę. Mam tutaj na myśli chociażby zbyt duże obciążeniach na rzecz ZUS, a&nbsp;szerzej rzecz ujmując – nieprzychylne działalności gospodarczej ustawodawstwo.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Dziś prowadzenie firmy w&nbsp;Polsce jest zajęciem dla odważnych, dla ryzykantów. Tym cenniejsze staje się zatem duszpasterstwo nakierowane na potrzeby przedsiębiorców.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>A skąd pomysł na zainteresowanie się duszpasterstwem?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Dosłownie złowił nas – mnie i&nbsp;męża – ksiądz Przemek Król. Pierwsze informacje uzyskałam za&nbsp;pośrednictwem poczty elektronicznej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Myślę, że to znak czasu, by dowiadywać się o&nbsp;działalności duszpasterstwa przez Internet. Na początek otrzymaliśmy pierwszą wiadomość z&nbsp;pytaniem, czy chcemy więcej informacji o&nbsp;spotkaniach i&nbsp;działalności duszpasterstwa. Mnie osobiście urzekła tematyka proponowanego spotkania, a&nbsp;mianowicie „Wartości organizacyjne w&nbsp;firmie”. Od razu przemknęła mi myśl, że nareszcie ktoś pomyślał, zajął się tym, co mnie interesuje. Potrzebowałam głębszej refleksji, jaką rolę odgrywa moja praca w&nbsp;życiu, bo przecież nie chodzi o&nbsp;to, aby jedynie pracować od rana do wieczora, bez zastanowienia „po co?”.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Już wcześniej z&nbsp;moim ojcem prowadziliśmy dysputy filozoficzne, właśnie na temat owego „po co”? A&nbsp;teraz mogę pójść w&nbsp;miejsce, gdzie można przyznać się do swoich wartości i&nbsp;otwarcie o&nbsp;nich rozmawiać.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Czym dla Pani jest duszpasterstwo?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Duszpasterstwo to drogowskaz na zawodowej ścieżce. Duchowe oparcie w&nbsp;duszpasterstwie utwierdza mnie w&nbsp;podejmowanych decyzjach, wiem, że to, co robię jest dobre. Życie w&nbsp;duszpasterstwie nadaje sens wszelkim zasadom etycznym.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">To, co nas zachęca, to rzeczywista opieka duszpasterska i&nbsp;ludzie z&nbsp;nią związani, którzy coś wnoszą – swoją wiedzę i&nbsp;przemyślenia. Spotkania w&nbsp;duszpasterstwie nie są szkoleniami biznesowymi, tam jest czas i&nbsp;miejsce na dzielenie się swoimi spostrzeżeniami, co więcej można je porównać z&nbsp;przemyśleniami innych, zobaczyć, że wiele osób myśli tak samo. Mnie i&nbsp;męża te spotkania wzmacniają, a&nbsp;z tego ducha bierze się reszta. Opieka duchowa Księży Sercanów daje siłę na drodze zawodowej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">_______________________</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><em><strong>Krystyna Burzyńska-Kaniewska</strong>, psycholog i&nbsp;kulturoznawca. Od 13 lat właścicielka firmy KB Doradztwo Personalne, w&nbsp;ramach której prowadzi rekrutacje personelu, szkolenia i&nbsp;coaching. Od 4 lat prowadzi na Uniwersytecie Warszawskim wykłady i&nbsp;ćwiczenia w&nbsp;obszarze komunikacji interpersonalnej i&nbsp;międzykulturowej. Mąż Maciej prowadzi od 17 lat firmę informatyczną. Od 2007 roku uczestniczą razem w&nbsp;spotkaniach Duszpasterstwa w&nbsp;Warszawie.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biznesmeni Pana Boga</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2009 11:19:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=518</guid>
		<description><![CDATA[Najnowszy numer prestiżowego magazynu „Businessman.pl” zawiera artykuł Anny Dąb-Kostrzewskiej zatytułowany „Biznesmeni Pana Boga”. Autorka prezentuje w nim zaangażowanie Kościoła katolickiego w kształtowanie postaw ludzi biznesu. Docenia, że Kościół dostrzegł duchowe potrzeby biznesmenów, zarówno tych prowadzących małe firmy, jak i tych odpowiadających za wielkie przedsięwzięcia gospodarcze. Duża część teksu została poświęcona Duszpasterstwu „Talent”, które wydaje się być jedną z ważniejszych inicjatyw duszpasterskich polskiego Kościoła służących przedsiębiorcom i pracodawcom. Cennym uzupełnieniem artykułu są wypisy z Pisma Świętego, Katechizmu Kościoła Katolickiego, oraz papieskich encyklik popierające przedsiębiorczość i potwierdzające godziwość zysku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-520" title="Businessman 7/2009" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/08/businessman_2009_07.jpg" alt="Businessman 7/2009" width="170" height="226" /></p>
<p><em><strong>Fragmenty artykułu z&nbsp;„Businessman.pl” nr 7-8/2009, s. 18-19.</strong></em></p>
<hr />
<p><strong>Anna Dąb-Kostrzewska</strong></p>
<p><strong>Zarabianie to nie grzech – przekonuje Kościół. Na spotkaniach organizowanych przez duchownych przedsiębiorcy mogą modlić się, czytać Biblię, a&nbsp;także… wymieniać biznesowe doświadczenia.</strong></p>
<p>Przedsiębiorcy i&nbsp;menedżerowie często potrzebują duchowej rady i&nbsp;pomocy. Są zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji, walki – szczególnie w&nbsp;czasie kryzysu – o&nbsp;swoje firmy, czują presję i&nbsp;ogromną odpowiedzialność.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Łatwiej być dobrym</strong></p>
<p>Społeczne zapotrzebowanie zainspirowało Kościół do działania i&nbsp;w momencie pojawienia się w&nbsp;Polsce wolnego rynku, wzorem podobnych inicjatyw zagranicznych, zaczęły powstawać katolickie stowarzyszenia zrzeszające biznesmenów. Takie jak, prowadzone przez Księży Sercanów, Duszpasterstwo Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent”. – Nasza działalność zrodziła się jako odpowiedź na konkretne zapotrzebowanie świeckich przedsiębiorców – opowiada ks.&nbsp;Grzegorz Piątek SCJ, koordynator duszpasterstwa. – Jeden z&nbsp;nich, pan Marek Świeży, poprosił o&nbsp;zorganizowanie w&nbsp;sercańskim seminarium duchownym w&nbsp;Stadnikach spotkania dla przedsiębiorców. Zorganizowaliśmy je w&nbsp;grudniu 1999 r. Przybyło tylko 8 osób, właścicieli małych i&nbsp;średnich firm. Po 10 latach grono sympatyków „Talentu” mocno się rozrosło. – W&nbsp;działalności nie chodzi nam o&nbsp;wielkie liczby, ale cieszymy się, że w&nbsp;ubiegłym roku w&nbsp;spotkaniach wzięło udział ponad 600 osób. Stałą korespondencję wysyłamy na ponad 400 adresów pocztowych i&nbsp;ponad 1200 e-mailowych – mówi ks.&nbsp;Piątek. Kapłani podkreślają, że pomocy duchowej potrzebują przede wszystkim przedsiębiorcy z&nbsp;mniejszych firm. – Uczestnicy naszych spotkań szukają przede wszystkim wsparcia w&nbsp;tym, co robią i&nbsp;potwierdzenia, że ich poświęcenie i&nbsp;uczciwość mają sens. Są ludźmi naprawdę ciężkiej pracy. Ponadto, na spotkaniach przedsiębiorcy i&nbsp;pracodawcy mogą podzielić się swoją wiedzą, przemyśleniami i&nbsp;doświadczeniami. To jeden z&nbsp;największych atutów tych spotkań – dodaje ks.&nbsp;Piątek.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Skromne Dzieło Boże</strong></p>
<p>Instytucją, która najbardziej kojarzy się z&nbsp;wielkim biznesem, jest Opus Dei. Większość historii, jakie opowiada się o&nbsp;Dziele Bożym, ma jednak więcej wspólnego z&nbsp;książkami Dana Browna niż z&nbsp;prawdą.</p>
<p>(…)</p>
<p>Wśród 450 polskich członków Dzieła biznesmeni nie stanowią wyróżniającej się grupy, ale są obecni. – Powodem wstąpienia do Dzieła w&nbsp;każdym przypadku jest pragnienie dążenia do świętości wśród codziennych zajęć. Ponieważ dążenie do świętości jest rzeczą piękną, ale niełatwą, osoba wstępująca do Opus Dei może liczyć na pomoc: możliwość kierownictwa duchowego i&nbsp;spowiedzi (…), rekolekcje, dni skupienia, odpowiednią formację ludzką i&nbsp;duchową. (…)</p>
<p><strong>Wiara bardziej indywidualna</strong></p>
<p>Jednak na spotkaniach takich stowarzyszeń, jak „Talent”, czy nawet na tych organizowanych przez Opus Dei rzadko zobaczymy biznesmenów o&nbsp;najbardziej znanych nazwiskach. Ci wolą bardziej indywidualne kontakty z&nbsp;Kościołem.</p>
<p>(…)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas wakacji = czas dla Boga?</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 20:38:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł z tygodnika &#8222;Niedziela&#8221; z dnia 28.06.2009 - Rozmowa z ks. Przemysławem Królem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong><img class="alignleft size-full wp-image-457" title="Niedziela" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/niedziela.jpg" alt="Niedziela" width="150" />Niedziela, edycja małopolska, nr 26/2009 z&nbsp;dn. 28.06.2009<br />
</strong></em></p>
<hr /><strong><em>Z ks.&nbsp;Przemysławem Królem SCJ z&nbsp;Duszpasterstwa Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent”, prowadzonym przez księży sercanów, rozmawia Paweł Piwowarczyk</em></strong></p>
<p><strong>Paweł Piwowarczyk: – Niektórzy twierdzą, że w&nbsp;czasie wakacji, gdy mają więcej czasu, więcej poświęcają go Bogu. Ile w&nbsp;tym, zdaniem Księdza, prawdy?</strong></p>
<p>Ks. Przemysław Król SCJ: – Oby tak było! To rzeczywiście doskonały czas na wzmocnienie naszej relacji z&nbsp;Bogiem. Cieszą chociażby tłumy wędrujące na Jasną Górę, czy spotykane w&nbsp;sanktuariach. Zachęciłbym także czytelników „Niedzieli” do radości i&nbsp;modlitwy uwielbienia dla piękna stworzonej przez Boga przyrody. Jestem jednak realistą i&nbsp;widzę, że czas wakacji rozleniwia, także naszego ducha. Odrywamy się od tego, co kojarzy się z&nbsp;codziennością, „odpoczywamy” także od Boga, co szczególnie widać na niedzielnych Mszach św.</p>
<p><strong>Mówimy często „pochłania mnie praca”, „jestem strasznie zajęty”, itp. Jakie niebezpieczeństwa kryją się pod tymi stwierdzeniami?</strong></p>
<p>Chodzi o&nbsp;priorytety – co jest dla mnie najważniejsze? Być czy mieć? Jeśli „mieć”, to nie mamy o&nbsp;czym rozmawiać. Trzeba bowiem całkowitego przewartościowania życia. Przepracowanie często wynika przecież z&nbsp;troski o&nbsp;najbliższych i&nbsp;chęci zapewnienia im godziwych warunków życia. Trzeba być bardzo czujnym, bo jeśli „cena” jest zbyt wysoka – spłycenie więzi z&nbsp;współmałżonkiem, brak czasu na wychowanie dzieci, to w&nbsp;imię większego dobra trzeba podjąć odważne decyzje.</p>
<p>Wielu ludzi nie ma odwagi zmienić pracy na mniej płatną, która by jednak pozwoliła więcej czasu poświęcić najbliższym, także Bogu i&nbsp;sobie. Boją się, że może na tym ucierpieć status materialny rodziny. I&nbsp;tak decyzja o&nbsp;zmianie jest odkładana na później, że „jakoś to będzie”. Niestety, jest coraz gorzej i&nbsp;skutki bywają dosłownie – opłakane.</p>
<p><strong>Jak sprawić żeby praca była wartością, a&nbsp;nie zniewoleniem, nastawieniem jedynie na poszerzanie portfela, co powoduje owo zaniedbywanie rodziny, nieumiejętne korzystanie z&nbsp;wolnego czasu?</strong></p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że każda praca ma dawać godziwy zarobek. Ale jeżeli ten zarobek staje się jedynym celem pracy, to człowiek tak naprawdę nie rozwija siebie, nie realizuje swojego powołania. Przeciwnie – cały czas dąży do bycia bogatszym, ale czy staje się szczęśliwszy? Praca ma mnie rozwijać jako człowieka, wzbogacać także wewnętrznie. Powinna być również pracą dla drugiego człowieka. Nie pracuję tylko po to, aby zarobić, ale żeby ktoś odniósł z&nbsp;niej korzyść, był zadowolony z&nbsp;miłej i&nbsp;kompetentnej obsługi, jakości wykonanego produktu czy profesjonalizmu usługi.</p>
<p><strong>Zajmuje się Ksiądz duszpasterstwem przedsiębiorców. Jaka jest specyfika tej wspólnoty?</strong></p>
<p>Zwracamy się do ludzi, którzy mają związek z&nbsp;biznesem, przedsiębiorców, pracodawców, menedżerów. Warto zaznaczyć, że nie jesteśmy formalną wspólnotą, a&nbsp;więc w&nbsp;spotkaniach Duszpasterstwa Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent” może wziąć udział każdy zainteresowany tematem etyki w&nbsp;biznesie, chcący pogłębiać swoje życie duchowe.</p>
<p>Żeby biznes był uczciwy i&nbsp;sprawiedliwy nie wystarczą tysiące ustaw i&nbsp;przepisów! Potrzebni są ludzie o&nbsp;prawych sumieniach, którzy nie boją się postępować zgodnie z&nbsp;wartościami chrześcijańskimi (naprawdę się da!). Aby polski biznes był budowany na takich wartościach potrzeba przedsiębiorców z&nbsp;dobrym sercem.</p>
<p><strong>Z jakimi problemami najczęściej spotyka się Ksiądz, jako duszpasterz środowiska przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców?</strong></p>
<p>Przedsiębiorcy, którzy trafiają na spotkania naszego duszpasterstwa chcą uzyskać odpowiedzi, jak etycznie prowadzić biznes? Chodzi o&nbsp;dostosowanie ogólnych norm do konkretnej sytuacji, co w&nbsp;gmatwaninie różnych okoliczności i&nbsp;przepisów nie zawsze jest łatwe.</p>
<p>Wiele wątpliwości dotyczy relacji pracodawca – pracownik. Co zrobić, gdy interes firmy stoi w&nbsp;sprzeczności z&nbsp;interesem pracownika? Jak postąpić w&nbsp;sytuacji konfliktowej? Przedsiębiorcy cenią sobie także spotkania z&nbsp;„myślącymi podobnie”, bo niestety ich chrześcijańska postawa w&nbsp;środowisku biznesowym nie znajduje uznania. Jednocześnie cieszą się, że znaleźli takie miejsce w&nbsp;Kościele, gdzie ich problemy są dostrzeżone, a&nbsp;działania dla dobra drugiego człowieka doceniane.</p>
<p><strong>Co duszpasterstwo może ofiarować polskim przedsiębiorcom?</strong></p>
<p>W tym wymiarze zewnętrznym zapraszamy na spotkania o&nbsp;różnym charakterze: rekolekcje, wykłady, szkolenia, spotkania dyskusyjne, pielgrzymi, nawet rajdy turystyczne. A&nbsp;przez to proponujemy coś więcej: wiedzę o&nbsp;etyce, sprawiedliwości i&nbsp;uczciwości, roli pieniądza. Dajemy okazje do pogłębienia więzi z&nbsp;Bogiem w&nbsp;modlitwie, czas na refleksję. Wspólnie z&nbsp;uczestnikami naszych spotkań chcemy coraz lepiej rozumieć, co znaczy być chrześcijańskim przedsiębiorcą i&nbsp;pracodawcą.<br />
<a target="_blank" style="padding: 20px;" href="http://niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200926&amp;nr=14">Artykuł na stronie Niedzieli</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

