<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Duszpasterstwo TALENT &#187; menedżer</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/tag/menedzer/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Sep 2010 21:17:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
		<item>
		<title>Pamiętaj, że wszystko do Niego należy i&#160;od Niego zależy</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 08:05:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[O etyce w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3865</guid>
		<description><![CDATA[Wywiad Sławomira Zatwardnickiego z Małgorzatą Felicką, o biznesie i nie tylko. Artykuł pochodzi z portalu Opoka.org.pl]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wywiad Sławomira Zatwardnickiego z Małgorzatą Felicką, o biznesie i nie tylko</strong></p>
<p><strong><em>Jak chrześcijański biznesmen powinien patrzeć na osiąganie dochodu i bogacenie się?</em></strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-3453" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/o-nas2/malgorzata-felicka/"><img class="alignright size-full wp-image-3453" title="Małgorzata Felicka bizneswoman" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/malgorzata-felicka.jpg" alt="" width="135" height="215" /></a>Przedsiębiorca zajmuje się bogaceniem się niezależnie od tego, czy jest chrześcijaninem, czy nie. Natomiast chrześcijanina powinna cechować świadomość tego, jaki jest cel bogacenia się i od czego zależy sukces. W skrócie, celem dla chrześcijanina nie powinno być bogacenie się samo w sobie, lecz bogacenie się dla osiągnięcia jakiegoś dobra, i to takiego dobra, które jest zgodne z przekazem Ewangelii.</p>
<p>Może to brzmi zbyt górnolotnie, ale sprowadzając zagadnienie, o które Pan pyta, na grunt praktyki, można powiedzieć, że bogacenie się powinno służyć budowaniu życia, a nie jego destrukcji, powinno być wykorzystywane dla rozwoju przyjaznych stosunków między ludźmi, sprzyjać ich wszechstronnemu rozwojowi.</p>
<p><strong><em>Czyli - jak rozumiem - osiąganie dochodu nie służy tylko samemu biznesmenowi?</em></strong></p>
<p>Przedsiębiorca ma wpływ zarówno na swoje życie, jak i na życie swoich pracowników, klientów, dostawców. To jest odpowiedzialna rola, wymagająca czujności, żeby nie zwyciężył egoizm lub zachłanność. Żeby się przed tymi i innymi zagrożeniami ustrzec, przedsiębiorca powinien pamiętać, że mimo atrybutów władzy, tak naprawdę jest tylko pośrednikiem w dystrybuowaniu dóbr, które nie pochodzą od niego samego, lecz od Stwórcy, do którego wszystko należy.</p>
<p><strong><em>Czy jest możliwe prowadzenie biznesu opartego na zasadach chrześcijańskich? W dzisiejszym świecie, który wydaje się być już nawet nie tyle achrześcijański, co jawnie antychrześcijański?</em></strong></p>
<p>Prowadzenie biznesu jest aktywnością ani nie lepszą, ani nie gorszą od innych, tak że Pana pytanie można przeformułować i zapytać inaczej: czy możliwe jest aktywne życie oparte na zasadach chrześcijańskich? Takie życie jest trudne, bo wymaga odwagi i uwagi. Odwaga i uwaga dotyczą podejmowanych decyzji i tego, co i jak się wdraża.</p>
<p>Myślę, że bardzo pomaga modlitwa, czyli pytanie Boga o to, co mam zrobić w konkretnym przypadku. Czy to, co mam zamiar zrobić lub powiedzieć podobałoby się Jezusowi, czy nie wykracza przeciw Jego naukom, czy gdybym Go nagle dziś spotkała, to powiedziałby: „nie mam do ciebie pretensji, zrobiłaś wszystko, na co było cię stać&#8221;, czy też zapytałby ze&nbsp;smutkiem, kto mi coś takiego podpowiedział?</p>
<p><strong><em>Nurtuje mnie jednak wątpliwość, czy można być konkurencyjnym, jeśli poważnie traktuje się wartości chrześcijańskie, a konkurencja stosuje bezwzględne strategie wyzute często z jakichkolwiek zahamowań moralnych.</em></strong></p>
<p>Wiele badań potwierdza prawidłowość zaskakującą w pierwszej chwili - bo jesteśmy zalewani informacjami, które temu przeczą - długofalowo opłaca się uczciwość i przyzwoitość. Głęboko w to wierzę.</p>
<p><strong><em>Moje obserwacje skłaniają mnie do sformułowania tezy, że przy takim systemie podatkowym, jaki mamy w Polsce, i z powodu ciężaru wszystkich składek, które przedsiębiorca musi odprowadzać Państwu, przetrwanie firmy na rynku wymaga od przedsiębiorcy takiego zaangażowania, które często prowadzi go do pracoholizmu. Byłby to więc wybór: pracoholizm albo bankructwo. Co Pani na to?</em></strong></p>
<p>Być może dlatego, że jestem kobietą, nigdy nie mogłam sobie nawet pozwolić na pomysł, żeby być pracoholiczką, bo zanim założyłam firmę miałam dwóch synów wymagających mojego czasu i uwagi. Przenosząc pytanie na grunt dobrze mi znany: niektóre gospodynie domowe mają zadbane dzieci, porządek w domu, kwiatki podlane, okna wymyte i jeszcze mają czas na spotkanie z przyjaciółką i dobrą lekturę. A są i takie, którym wszystko sprawia kłopot i ledwie żyją z przepracowania.</p>
<p>W mojej praktyce zawodowej przełomowym momentem było przyjście do firmy młodego pracownika, którego przekonałam, że nie jest moim celem wyciśnięcie z niego wszystkich soków, tylko współpraca korzystna i dla niego, i dla mnie. Zaufaliśmy sobie nawzajem piętnaście lat temu i od tamtej pory miałam z kim podzielić się odpowiedzialnością i od kogo czerpać wiedzę z dziedziny, w której w ogóle się nie orientowałam (jest nią mechanika maszyn), a która była ważna w mojej działalności.</p>
<p>Drugim momentem zwrotnym było powiedzenie sobie: muszę przestać się bać zagrożeń, których jestem świadoma, a których w każdej działalności gospodarczej jest multum, bo zwariuję. Takich zagrożeń jest naprawdę wiele, i dopiero jak zacznie się coś konkretnego robić, wyrastają jak grzyby po deszczu. Wynikają na przykład z konieczności przestrzegania niezliczonych przepisów, zarówno tych, które się zna, ale które na przykład paraliżują działalność lub wzajemnie się wykluczają, jak i tych, których nawet się nie zna, ale podejrzewa się, że mogą istnieć.</p>
<p>Źródłem lęków jest też narażenie na nieuczciwość innych, groźba utraty płynności finansowej, sprawy związane z bezpieczeństwem i zdrowiem pracowników, zagrania ze&nbsp;strony konkurencji,&#8230; mogłabym tak długo wyliczać. W pewnym momencie poczułam się osaczona niepokojącymi myślami antycypującymi niepomyślny rozwój zdarzeń. Na szczęście udało mi się któregoś dnia opanować i wtedy postanowiłam, że nie dam się strachowi. Stwierdziłam, że muszę robić tyle, ile mogę, a resztą nie przejmować się i zdać na los (lub Opatrzność). Co ma być, to będzie - ale dopiero po tym, jak zrobię wszystko, co mogę, aby losowi pomóc.</p>
<p>Tak że gdy myślę o swojej przeszłości, to widzę, że nie groził mi pracoholizm, tylko nerwica związana z zagrożeniami towarzyszącymi pracy.</p>
<p><strong><em>Nie miała Pani problemu z zachowaniem odpowiednich proporcji w relacji rodzina-praca?</em></strong></p>
<p>Zawsze za&nbsp;miarę swojego sukcesu uważałam nie rozmiar firmy lub stan konta, ale styl życia, który mogę mieć dzięki mojej pracy. Praca służy mi do tego, żeby rodzinie i w rodzinie działo się dobrze. Taką mam hierarchię wartości. Oczywiście można tę myśl rozwijać, na przykład mówiąc, że dobru rodziny służy dobrobyt materialny, albo dobre samopoczucie psychiczne matki, czyli moje.</p>
<p>Nigdy nie miałam ambicji wielkościowych, miałam zawsze potrzebę sensowności tego, jak żyję i co robię. Chyba to właśnie pomagało mi w znajdowaniu właściwej proporcji.</p>
<p><strong><em>A co z rozwojem osobistym przedsiębiorcy?</em></strong></p>
<p>Sądzę, że podejmowanie odpowiedzialności za&nbsp;siebie i innych, a to właśnie ma miejsce w sposób bardzo widoczny w przypadku działalności przedsiębiorcy, wyczula na wyzwania natury moralnej. To skłania człowieka do szukania uzasadnienia dla takich a nie innych posunięć. Dla człowieka wierzącego oznacza to potrzebę uważniejszego wsłuchiwania się w głos sumienia, w głos Boga. Zaczyna się dialog, który wchodzi w krew i nabiera intensywności.</p>
<p>Ów dialog rozumiem tak, że gdy ja nie wiem, co mam zrobić, sprawdzam, co mi przekazują słowa Boga, staram się za&nbsp;nimi podążać. Albo mi się to udaje, albo nie, zaś dalszy bieg wypadków pokazuje mi, jakie były tego konsekwencje i czy w ogóle dobrze się domyślałam, że właśnie takie było oczekiwanie życia wobec mnie. W miarę upływu czasu zbiera się coraz więcej takich momentów - pytań i odpowiedzi na nie otrzymanych przez następujące po nich zdarzenia - można więc te odpowiedzi porządkować i dzięki temu lepiej rozumieć, jak powinno się swoim życiem na takie pytania odpowiadać. Przedsiębiorca ma bardzo dużo okazji tego typu, ponieważ uczestniczy w licznych i szybkich procesach, w których jest stroną aktywną. To sprzyja rozwojowi osobistemu.</p>
<p>Ponadto, ponieważ przedsiębiorca wykonuje zadania całościowe, ogarnia swoim myśleniem pewne całości i nabiera oglądu sytuacji jakby trochę z lotu ptaka. Jest to niewątpliwa zaleta pracy wymagającej myślenia systemowego. Trzeba umieć się uczyć, przyznawać do błędów, pokonywać własne słabości, pociągać za&nbsp;sobą ludzi, orientować się w zmieniających się trendach.</p>
<p>To wszystko jest ciekawe i sprzyja rozwojowi własnych umiejętności. Nie można tylko dać się sponiewierać prozie, szczegółom, jakiemuś poczuciu beznadziei, bo wtedy źle się dzieje i z przedsiębiorcą, i z przedsiębiorstwem.</p>
<p><strong><em>Interesują mnie motywy, dla których chrześcijanie podejmują się prowadzenia biznesu. Jak było w Pani przypadku?</em></strong></p>
<p>W moim przypadku założenie firmy było koniecznością życiową. Musiałam się utrzymać, a nie miałam innego pomysłu na zatrudnienie się w miejscu, które gwarantowałoby dobre zarobki. Był rok 1989, kiedy podpisaliśmy Akt Założycielski, a działalność rozpoczęliśmy wiosną 1990-go roku. Był to czas zmian i widziałam dla siebie szansę. Poza tym jestem osobą niezależną, więc odpowiadało mi to, że nie będę musiała nikogo słuchać i że będę mogła sama regulować sobie ilość czasu spędzanego w pracy. Moi synowie byli wtedy mali (starszy miał 9, a młodszy 6 lat)  i dlatego nie byłam atrakcyjnym pracownikiem. Za to jako przedsiębiorca mogłam przenieść doświadczenia z kierowania domem na kierowanie firmą. Udało się, ale dziś myślę, że był to cud.</p>
<p><strong><em>Jak „wpuścić&#8221; Pana Jezusa do pracy zawodowej?</em></strong></p>
<p>Pamiętać, że wszystko do Niego należy i od Niego zależy. Wszystko!</p>
<p><strong><em>I to wszystko? Wystarczy?</em></strong></p>
<p>Wydaje mi się, że tak. Gdyż jeśli się tę prawdę przyjmie, to podział na <em>sacrum</em> i <em>profanum</em> przestaje obowiązywać. Nie trzeba więc już „wpuszczać&#8221; Jezusa do pracy zawodowej. To On nas wszędzie „wpuszcza&#8221;, a nie my Jego.</p>
<p><strong><em>Ciekawy jestem, czy doświadcza Pani obecności Boga w swoim życiu, także tym zawodowym.</em></strong></p>
<p>Doświadczam obecności Boga w tym, że w życiu osobistym otoczona jestem miłością wielu bliskich ludzi. To jest najważniejsze. To daje mi radość i siłę do życia, i oczywiście też do pracy.</p>
<p>Natomiast w działalności zawodowej mam szczęście do ludzi porządnych, uczciwych, ambitnych. Gdy są to pracownicy, to są prawdziwym skarbem, gdy są to kooperanci, jest po prostu normalnie i przyjemnie pracować. Doświadczam też obecności Boga w biegu wydarzeń, w tym, że w danym miejscu i w danym momencie wydarza się akurat to, a nie co innego, i że te wydarzenia układają się w sens.</p>
<p><strong><em>Czy można przeliczać Boże błogosławieństwo na wymierne korzyści - pieniądze?</em></strong></p>
<p>Uważam, że nie można przeliczać Jego błogosławieństwa na wymierne korzyści. Jego błogosławieństwem jest wszystko, co się dzieje, i to niezależnie od tego, czy według mojej ludzkiej oceny jest to korzystne czy nie. Czy widzieliśmy szczęśliwych biedaków, którzy siali wokół siebie dobro i ponurych bogaczy, którzy nienawidzili siebie i wszystkich dokoła? Jeśli tak, to mamy dowód  słuszności tego, o czym mówię.</p>
<p><strong><em>Czy chrześcijańscy biznesmeni mają możliwość korzystania z jakichś form pomocy odpowiednich dla nich? Mogłaby Pani coś takiego polecić?</em></strong></p>
<p>Jestem członkinią Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent&#8221;, prowadzonego przez księży sercanów. To wspaniała i potrzebna inicjatywa. Tam można i znaleźć wsparcie, i wymienić się problemami, i douczyć, i wspólnie rozważać, czego oczekuje od nas Bóg. Dziękuję za&nbsp;to, że Opatrzność poprowadziła mnie ścieżką, na której znalazłam informację o tym Duszpasterstwie i polecam przedsiębiorcom chrześcijańskim, aby dołączyli do nas.</p>
<p><strong><em>Na koniec proszę o jakąś radę czy zachętę dla tych chrześcijan, którzy albo już parają się biznesem, albo dopiero zamierzają.</em></strong></p>
<p>Muszę się powtarzać, ale najszczerzej radzę, aby chrześcijańscy przedsiębiorcy pamiętali o tym, że wszystko należy do Boga, a na końcu Bóg spyta, co zrobiliśmy z talentami, którymi nas obdarował. Czy staraliśmy się je rozmnożyć wierząc w Jego hojność i dobroć, czy zakopaliśmy głęboko ze&nbsp;strachu, że upomni się o swoje.</p>
<p style="text-align: right;"><em>Wywiad przeprowadził: Sławomir Zatwardnicki</em></p>
<p>__________________________</p>
<p><strong><em>Małgorzata Felicka</em></strong><em><strong> &#8211; </strong></em>absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, absolwentka Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, tłumaczka, wspólniczka w firmie usługowej w branży maszyn budowlanych, publicystka „Więzi&#8221; i „Przeglądu Powszechnego&#8221;, fundatorka Fundacji „Iskra&#8221;, członkini Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent&#8221;, ostatnio - szczęśliwa babcia.</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://ekonomia.opoka.org.pl/etyka/2761.1,Pamietaj_ze_wszystko_do_Niego_nalezy_i_od_Niego_zalezy.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/ekonomia.opoka.org.pl/etyka/2761.1_Pamietaj_ze_wszystko_do_Niego_nalezy_i_od_Niego_zalezy.html?referer=');">Tekst pochodzi z&nbsp;Serwisu Edukacji Ekonomicznej portalu Opoki <br />
 dofinansowanego przez Narodowy Bank Polski</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/chrzescijanski-przedsiebiorca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Żeby przed nazwiskiem było człowiek&#8221; (wideo)</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Mar 2010 21:55:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Etos przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Pismo Święte]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=2072</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości Fundacji "Iskra" Małgorzaty Felickiej udostępniamy Państwu film dokumentalny pt. "Żeby przed nazwiskiem było człowiek". Prezentujemy krótką opowieść o życiu Małgorzaty Matei - wspaniałej kobiety, o jej zmaganiach z przeciwnościami, o jej pracy i stosunku do Boga, wiary i świata.  Pani Małgosia łączy w sobie bycie prawdziwą Ślązaczką z Radzionkowa, katoliczką, matką i żoną, a dodatkowo bycie wytrawnym przedsiębiorcą! ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dzięki uprzejmości <a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.fundacjaiskra.org/?referer=');">Fundacji &#8222;Iskra&#8221;</a> Małgorzaty Felickiej udostępniamy Państwu film dokumentalny (26 min.) pt. &#8222;Żeby przed nazwiskiem było człowiek&#8221;.</strong></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em><a rel="attachment wp-att-3453" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/o-nas2/malgorzata-felicka/"><img class="alignleft size-full wp-image-3453" title="Małgorzata Felicka bizneswoman" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/malgorzata-felicka.jpg" alt="" width="80" height="129" /></a>Film opowiada o&nbsp;Małgorzacie Matei. Spotkałam panią Małgosię na rekolekcjach duszpasterstwa przedsiębiorców w&nbsp;Nałęczowie i&nbsp;zostałam zauroczona promieniującą z&nbsp;niej siłą, która wyraźnie wszystkim dookoła dodawała ducha. Pomyślałam, że dobrze by było, gdyby więcej ludzi mogło się z&nbsp;nią spotkać. Jeśli nie osobiście, to chociaż za&nbsp;pośrednictwem filmu. Zaraziłam swoim oczarowaniem Justynę Cyran-Waksmundzką, która została kierownikiem produkcji i&nbsp;doprowadziła do realizacji filmu. Osobowość Pani Małgorzaty – jej dzielność, uśmiech, dobroć i&nbsp;niezłomna wiara &#8211; zachwyciły również jego twórców. Prezentujemy krótką opowieść o&nbsp;życiu wspaniałej kobiety, o&nbsp;jej zmaganiach z&nbsp;przeciwnościami, o&nbsp;jej pracy i&nbsp;stosunku do Boga, wiary i&nbsp;świata.  Pani Małgosia łączy w&nbsp;sobie bycie prawdziwą Ślązaczką z&nbsp;Radzionkowa, katoliczką, matką i&nbsp;żoną, a&nbsp;dodatkowo bycie wytrawnym przedsiębiorcą! Zapraszamy na spotkanie z&nbsp;nieprawdopodobną pozytywną energią, jaka może bić z&nbsp;Człowieka i&nbsp;do Człowieka!!!</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Reżyserem filmu był Krzysztof Kubiak, operatorem Józef Romasz. Montaż opracowała Monika Zawadzka, natomiast muzykę Bogumiła Kłopotowska.</em></p>
<p style="padding-left: 30px; text-align: right;"><em> Małgorzata Felicka</em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div style="text-align: center; padding-top-bottom: 30px;"><br /><img src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/czlowiek.jpg" alt="media" /><br />
</div>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div style="text-align: center;">Wystąpiła: Małgorzata Mateja</div>
<div style="text-align: center;">Pomysł filmu: Małgorzata Felicka</div>
<div style="text-align: center;">Scenariusz i&nbsp;reżyseria: Krzysztof Jan Kubiak</div>
<div style="text-align: center;">Zdjęcia: Józef Romasz</div>
<div style="text-align: center;">Montaż: Monika Zawadzka</div>
<div style="text-align: center;">Dźwięk i&nbsp;opracowanie muzyczne: Bogumiła Kłopotowska</div>
<div style="text-align: center;">Montaż dźwięku: Igor Kłopotowski</div>
<div style="text-align: center;">Asystent montażu: Ryszard Pilarski</div>
<div style="text-align: center;">Kierownictwo produkcji:  Justyna Cyran-Waksmudzka</div>
<div style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.fundacjaiskra.org/?referer=');">© 2009 Fundacja &#8222;Iskra&#8221; w&nbsp;Warszawie</a></div>
<div style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.fundacjaiskra.org/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.fundacjaiskra.org/?referer=');"><img class="size-full wp-image-3470 aligncenter" title="Fundacja Iskra" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/fundacja-iskra-logo.jpg" alt="" width="200" height="76" /></a></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko zostało nam powierzone</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 21:16:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3744</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnią sobotę lutego kilku członków naszego Duszpasterstwa wzięło udział w ciekawym spotkaniu z kanadyjskim przedsiębiorcą dr. J. Robertem Ouimetem. Mieli oni okazję usłyszeć i spotkać człowieka, który zamiast – jak planował – rozdać posiadane dobra, zaczął je pomnażać dla dobra innych. Stało się tak po jego rozmowie z Matką Teresą z Kalkuty, która całkowicie odmieniła jego sposób patrzenia na życie i wpłynęła na podejmowane decyzje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p><strong>W ostatnią sobotę lutego kilku członków naszego Duszpasterstwa wzięło udział w&nbsp;ciekawym spotkaniu z&nbsp;kanadyjskim przedsiębiorcą dr. J. Robertem Ouimetem. Mieli oni okazję usłyszeć i&nbsp;spotkać człowieka, który zamiast – jak planował – rozdać posiadane dobra, zaczął je pomnażać dla dobra innych. Stało się tak po jego rozmowie z&nbsp;Matką Teresą z&nbsp;Kalkuty, która całkowicie odmieniła jego sposób patrzenia na życie i&nbsp;wpłynęła na podejmowane decyzje.</strong></p>
<p>Gość z&nbsp;Kanady przedstawił temat „Etyka w&nbsp;biznesie – czy to możliwe?” Podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi prowadzenia przedsiębiorstwa i&nbsp;odpowiedzialności za&nbsp;pracujących w&nbsp;nim ludzi. Świadomy istnienia napięcia pomiędzy czynnikami ekonomicznymi w&nbsp;firmie, a&nbsp;potrzebami zatrudnionych tam ludzi, zaczął opracowywać i&nbsp;wprowadzać zintegrowany system czynności zarządzania. System ten promuje z&nbsp;jednej strony godność osoby ludzkiej, a&nbsp;z drugiej skuteczność, konkurencyjność i&nbsp;zysk. Kładzie wielki nacisk na duchowość, która wpływa na dobre relacje międzyludzkie, co w&nbsp;efekcie daje lepsze wyniki ekonomiczne.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3745" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/ouimet-przedsiebiorca/"><img class="size-full wp-image-3745 alignleft" title="Ouimet " src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/03/Ouimet-przedsiebiorca.jpg" alt="" width="253" height="325" /></a>R. Ouimet pokazał również drogę swojej osobistej przemiany jako męża, ojca i&nbsp;przedsiębiorcy. Podkreślił, że od momentu spotkania z&nbsp;Matką Teresą z&nbsp;Kalkuty próbuje być wierny hierarchii Bożej miłości, a&nbsp;więc najpierw dbać o&nbsp;swoją żonę, potem o&nbsp;dzieci, a&nbsp;wreszcie o&nbsp;każdą osobę pracującą w&nbsp;jego zakładach. Stał się człowiekiem modlitwy i&nbsp;Eucharystii, które pozwalają mu wytrwać i&nbsp;stawać się lepszym niż to było w&nbsp;przeszłości. Zrozumiał, że chociaż został wyjątkowo obdarowany przez Boga, to jest tylko zarządcą powierzonych mu dóbr i&nbsp;talentów.</p>
<p>Na sobotnie spotkanie przybyło kilkadziesiąt osób, wśród których był Metropolita Krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Zostało ono zorganizowane w&nbsp;Krakowie w&nbsp;karmelitańskim Centrum Kultury Duchowej „Communio Crucis” im. św. Edyty Stein przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w&nbsp;Archidiecezji Krakowskiej oraz Centrum „Communio Crucis”. Wiele osób nabyło autobiografię Ouimeta pt. <em>Wszystko zostało wam powierzone</em>.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wszystko-zostalo-nam-powierzone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Twoja firma działa jak sekta?</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 11:13:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[O etyce w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sekta ekonomiczna]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=3277</guid>
		<description><![CDATA[Mówisz dziwnym polsko-angielskim slangiem? Poza firmą nie masz już przyjaciół? Boisz się wyrazić publicznie własne zdanie? Masz szefa, który uważa się za nadczłowieka, mesjasza lub guru? To znaczy, że pracujesz w sekcie biznesowej. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Mirosław Sikorski</strong></em></p>
<p><strong><a rel="attachment wp-att-3280" href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/wp1/"><img class="alignleft size-full wp-image-3280" title="Wirtualna Polska" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/02/wp1.gif" alt="" width="186" height="54" /></a>Mówisz dziwnym polsko-angielskim slangiem? Poza firmą nie masz już przyjaciół? Boisz się wyrazić publicznie własne zdanie? Masz szefa, który uważa się za&nbsp;nadczłowieka, mesjasza lub guru? To znaczy, że pracujesz w&nbsp;sekcie biznesowej.</strong></p>
<p>„Organizacja, którą charakteryzuje autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę, traktowanie ludzi w&nbsp;sposób instrumentalny przez jej kierownictwo, łączenie celów ekonomicznych z&nbsp;religijnymi lub parareligijnymi, brak samokrytycyzmu, dążenie do uniezależnienia się od uznawanych przez społeczeństwo czynników kontroli (np. rodzina lub media)”. Taka jest definicja sekty. Ale czy powyższy opis nie pasuje także do niektórych korporacji? Jeśli kiedykolwiek pracowałeś w&nbsp;firmie, w&nbsp;której prezes jest bogiem, a&nbsp;podwładny zerem, dobrze wiesz, o&nbsp;czym mówię.</p>
<p><strong>Autorytarne sprawowanie władzy przez przywódcę </strong></p>
<p>Za sektę można uznać każdą grupę, która mając silnie rozwiniętą strukturę władzy, narzuca swoją wolę jednostce. Tak jest też w&nbsp;wielu przedsiębiorstwach. To oczywiste, że szef w&nbsp;każdej sytuacji powinien mieć ostatnie słowo. Nie znaczy to jednak, że może zarządzać firmą bez liczenia się ze&nbsp;zdaniem innych osób – począwszy od dyrektorów działu, poprzez szeregowych kierowników, a&nbsp;na stróżach i&nbsp;sprzątaczkach skończywszy.</p>
<p>Jednym ze&nbsp;sposobów zniewolenia jest tzw. metoda małych kroków, którą opisał prof. Philip Zimbardo. Najpierw mówi się pracownikowi: „Zostań po godzinach raz w&nbsp;tygodniu na spotkaniu integracyjnym”. Później: „Naturalnie, nie musisz zostawać, ale jeśli chciałbyś szybciej awansować, to zostań dwa razy w&nbsp;tygodniu”. Jest to rozłożone w&nbsp;czasie. W&nbsp;końcu przychodzi moment, kiedy pracownik uświadamia sobie, że nie ma już prywatnego życia. Przychodzi wtedy do przełożonego ze&nbsp;skargą: „Nie mam już czasu na rodzinę, na przyjaciół, na hobby”. I&nbsp;słyszy odpowiedź: „No właśnie. Dojrzały człowiek dokonuje dojrzałych wyborów. Musisz wybrać”.</p>
<p><strong>Traktowanie ludzi w&nbsp;sposób instrumentalny przez kierownictwo </strong></p>
<p>Zarówno sekty, jak i&nbsp;patologiczne firmy naruszają prawa człowieka. Jednocześnie wmawiają ludziom, że to oni są największym dobrem – kapitałem organizacji. Im bardziej bezwzględna jest korporacja, tym głośniej mówi o&nbsp;etyce, humanizmie i&nbsp;odpowiedzialności społecznej. Ale – jak to określiła Coranne Maier w&nbsp;„Witaj lenistwo” – w&nbsp;harcerskim mundurku kryje się gangster. Dla sekty jesteśmy cenni, dopóki nie wydoi nas do reszty z&nbsp;pieniędzy. Podobnie jest z&nbsp;pracodawcą – najpierw wyssie z&nbsp;człowieka ostatnie soki, a&nbsp;później wyrzuci jak zużytą cytrynę. Pan starszy nie nadąża? Żaden problem. Można wymienić go na nowszy model. Aby nie wypaść z&nbsp;zawodowego obiegu, ubywające siły próbujemy zrekompensować doświadczeniem. Ale właśnie ono traktowane jest przez firmę jako największe ograniczenie – przeszkoda w&nbsp;realizacji scenariusza powszechnej elastyczności!</p>
<p><strong>Łączenie celów ekonomicznych z&nbsp;religijnymi lub parareligijnymi </strong></p>
<p>Jak sekty obiecują swoim członkom życie wieczne, tak złe korporacje mamią pracowników mirażem wielkich karier. Wiara w&nbsp;sukces – tudzież w&nbsp;samorealizację – staje się rodzajem świeckiej, korporacyjnej religii. W&nbsp;wielu środowiskach biznesowych panuje swoista moda na recytowanie mantr motywacyjnych w&nbsp;rodzaju „Uda mi się!”, „Zrobię to!” albo „Jestem zwycięzcą!”. Jak powiedział jeden z&nbsp;młodych menedżerów, kiedyś gorliwy katolik: „Wypisywałem sobie te idiotyzmy na kartkach. Miały mnie przekonać o&nbsp;własnej wszechmocy. Czytałam je rano i&nbsp;wieczorem, przed modlitwą albo po modlitwie, a&nbsp;potem zamiast niej”. Parareligijny charakter chorej firmy przejawia się także czołobitnością wobec szefa, który z&nbsp;reguły jest liderem z&nbsp;charyzmą. Znane są np. towarzystwa ubezpieczeniowe, w&nbsp;których na cześć prezesa śpiewa hymny pochwalne.</p>
<p><strong>Brak samokrytycyzmu <br />
 </strong><br />
 Aby podporządkować sobie ludzi, urządza się im regularne pranie mózgu. Służą do tego np. szkolenia motywacyjne i&nbsp;wyjazdy integracyjne. Z&nbsp;masowych spędów słyną firmy zajmujące się sprzedażą bezpośrednią. Znawca sekt ekonomicznych, ksiądz Andrzej Wołpiuk, podkreśla, że wydarzenia te są bardzo dokładnie wyreżyserowane i&nbsp;zawierają liczne elementy oddziałujące bardzo silnie na psychikę – emocje uczestników (bodźce wzrokowe: efekty laserowe, ukazujące się na wielkich ekranach twarze najbardziej zasłużonych dystrybutorów; impulsy słuchowe: fanfary, bębny czy chóry). Wszystko to sprzyja powstawaniu atmosfery zbiorowej euforii, pod której wpływem łatwo przyswaja się prezentowane treści. W&nbsp;toksycznych firmach nikt nie ma prawa do pytań i&nbsp;wątpliwości. Krytyczne myślenie jest tępione, a&nbsp;nagroda czeka jedynie za&nbsp;skrajne podporządkowanie się kierownictwu. Za grzech śmiertelny – a&nbsp;więc trudny do odpokutowania – uważa się tam humor, szczególnie w&nbsp;sytuacjach, gdy mowa o&nbsp;własnej korporacji.</p>
<p><strong>Dążenie do uniezależnienia się od społecznych czynników kontroli </strong></p>
<p>Kultowa organizacja dąży do maksymalnego zagospodarowania naszego czasu, tak by nie starczyło go już dla rodziny i&nbsp;przyjaciół. Jest weekend? Świetnie, jedźmy całym działem w&nbsp;góry lub nad morze. Chodzi tu o&nbsp;odseparowanie człowieka od jego środowiska. Zamknięty w&nbsp;jednej grupie, nie będzie nawet zdolny do zmiany pracy. A&nbsp;i korporacyjne tajemnice nie wypłyną na zewnątrz. No bo niby jak, skoro delikwent nie ma z&nbsp;nikim kontaktów poza własną firmą lub branżą?</p>
<p>Hermetyczność firmy-sekty dodatkowo wzmacnia żargon, którym posługują się jej pracownicy. Jest to najczęściej miks angielsko-polski, zrozumiały tylko przez wtajemniczonych. Normalny człowiek początkowo broni się przed nowomową. Ale wcześniej czy później zostaje spacyfikowany przez różnych coachów, trenerów i&nbsp;guru, którzy wykażą mu wyższość <em>feed-backu</em> nad informacją zwrotną, <em>eventu </em>nad imprezą i&nbsp;<em>derekrutacji </em>nad zwykłym zwalnianiem. Podobno taki slang upraszcza codzienną pracę, ułatwia komunikację oraz zwiększa poczucie identyfikacji z&nbsp;zespołem i&nbsp;jego „misją” (to też ciekawe słowo!). Kto chce, niech wierzy!</p>
<p><strong>Zachowaj dystans </strong></p>
<p>No dobrze, ale co zrobić, gdy już stwierdzimy, że nasza firma jest zwykłą, bandycką i&nbsp;nieludzką sektą? Najlepiej byłoby odejść z&nbsp;dnia na dzień. W&nbsp;kryzysie nie ma jednak pewności, że gdzieś indziej czekają na nas z&nbsp;otwartymi rękami. A&nbsp;na życie i&nbsp;spłatę kredytów zarobić trzeba. Rozwiązaniem jest więc wewnętrzny dystans, krytycyzm, filozofia „robię, co mi każą, ale myślę swoje”. Dopóki korporacyjne idiotyzmy traktujemy z&nbsp;rezerwą, nic nam grozi. A&nbsp;wcześniej czy później rekrutacje znów ruszą, a&nbsp;wtedy szybko przeskoczymy do innej firmy – normalnej i&nbsp;zdrowej.</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" title="Artykuł Czy twoja firma działa jak sekta na stronie WP" href="http://praca.wp.pl/kat,18453,title,Czy-Twoja-firma-dziala-jak-sekta,wid,11896744,wiadomosc.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/praca.wp.pl/kat_18453_title_Czy-Twoja-firma-dziala-jak-sekta_wid_11896744_wiadomosc.html?referer=');"><em>© Artykuł pochodzi z&nbsp;serwisu Praca portalu Wirtualna Polska.</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czy-twoja-firma-dziala-jak-sekta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drogowskaz dla przedsiębiorców</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 19:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2009 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1719</guid>
		<description><![CDATA[Rozmowa z Krystyną Burzyńską-Kaniewską, psychologiem i kulturoznawcą, właścicielką firmy doradztwa personalnego o współczesnych pracodawcach oraz o potrzebie prowadzenia duszpasterstwa przedsiębiorców i pracodawców.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><em><strong>Z Krystyną Burzyńską-Kaniewską rozmawia Anna Jaworek</strong></em></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Na co dzień współpracuje Pani z&nbsp;pracodawcami, jacy dziś są pracodawcy?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">To, co obserwuję wśród osób, z&nbsp;którymi współpracuję, to troska o&nbsp;człowieka. Dotyczy to zarówno firm polskich, jak i&nbsp;koncernów, gdzie wszystko określa centrala znajdująca się poza granicami naszego kraju.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Przykładowo, gdy menedżerowie zarządzający odpowiedzialni za&nbsp;Polskę muszą ciąć koszty, w&nbsp;pierwszej kolejności redukują pensje, następnie proponują zmniejszenie wymiaru etatu (z całego na trzy czwarte bądź nawet pół), a&nbsp;dopiero później podejmują decyzje o&nbsp;zwolnieniach pracowników.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Inny przykład odnosi się do rodzimego przedsiębiorstwa – w&nbsp;trudnych czasach pracodawca postanowił wesprzeć swoich pracowników opłacając im szkolenia i&nbsp;inne usługi doradcze, aby mogli odnaleźć się na rynku po utracie pracy w&nbsp;jego firmie. Wbrew obiegowym opiniom zwalnianie pracowników jest dla pracodawców niesłychanie trudne. Z&nbsp;reguły stanowi dla firmy ostatnią deskę ratunku, po wykorzystaniu innych możliwości redukcji kosztów.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Jakie wartości przyświecają pracodawcom?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">W biznesie wiara jest sprawą bardzo intymną. Jednak o&nbsp;ile dawniej nie zwracałam uwagi na światopogląd partnerów w&nbsp;biznesie i&nbsp;w konsekwencji nie wiedziałam, jakie ktoś ma wartości – dziś się nad tym zastanawiam. Ba, mogę mówić o&nbsp;biznesie w&nbsp;aspekcie wartości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Z jakimi problemami dziś musi uporać się pracodawca?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">W obecnych czasach podstawowym problemem jest niestabilne prawo, a&nbsp;zarazem jego nierówność wobec pracodawcy i&nbsp;pracownika – oczywiście na korzyść pracownika.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">Wzajemne przeciwstawianie pracodawcy i&nbsp;pracownika nie jest naturalnym stanem. Dobra relacja przysparza zysku obu stronom. Pracodawca potrzebuje pracownika, a&nbsp;pracownik potrzebuje pracy. Relacja opiera się na obopólnych korzyściach.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Często jednak obwinia się jednostronnie pracodawcę za&nbsp;wszelkie objawy niezadowolenia pracownika, chociażby w&nbsp;aspekcie wynagrodzenia. Powszechnie uważa się, że pensje są za&nbsp;niskie właśnie z&nbsp;powodu pracodawcy, a&nbsp;w konsekwencji wokół niego skupia się niechęć i&nbsp;agresja. Mało kto szuka natomiast przyczyn biorąc pod uwagę szerszą perspektywę. Mam tutaj na myśli chociażby zbyt duże obciążeniach na rzecz ZUS, a&nbsp;szerzej rzecz ujmując – nieprzychylne działalności gospodarczej ustawodawstwo.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Dziś prowadzenie firmy w&nbsp;Polsce jest zajęciem dla odważnych, dla ryzykantów. Tym cenniejsze staje się zatem duszpasterstwo nakierowane na potrzeby przedsiębiorców.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>A skąd pomysł na zainteresowanie się duszpasterstwem?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Dosłownie złowił nas – mnie i&nbsp;męża – ksiądz Przemek Król. Pierwsze informacje uzyskałam za&nbsp;pośrednictwem poczty elektronicznej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Myślę, że to znak czasu, by dowiadywać się o&nbsp;działalności duszpasterstwa przez Internet. Na początek otrzymaliśmy pierwszą wiadomość z&nbsp;pytaniem, czy chcemy więcej informacji o&nbsp;spotkaniach i&nbsp;działalności duszpasterstwa. Mnie osobiście urzekła tematyka proponowanego spotkania, a&nbsp;mianowicie „Wartości organizacyjne w&nbsp;firmie”. Od razu przemknęła mi myśl, że nareszcie ktoś pomyślał, zajął się tym, co mnie interesuje. Potrzebowałam głębszej refleksji, jaką rolę odgrywa moja praca w&nbsp;życiu, bo przecież nie chodzi o&nbsp;to, aby jedynie pracować od rana do wieczora, bez zastanowienia „po co?”.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Już wcześniej z&nbsp;moim ojcem prowadziliśmy dysputy filozoficzne, właśnie na temat owego „po co”? A&nbsp;teraz mogę pójść w&nbsp;miejsce, gdzie można przyznać się do swoich wartości i&nbsp;otwarcie o&nbsp;nich rozmawiać.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"><strong>Czym dla Pani jest duszpasterstwo?</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Duszpasterstwo to drogowskaz na zawodowej ścieżce. Duchowe oparcie w&nbsp;duszpasterstwie utwierdza mnie w&nbsp;podejmowanych decyzjach, wiem, że to, co robię jest dobre. Życie w&nbsp;duszpasterstwie nadaje sens wszelkim zasadom etycznym.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">To, co nas zachęca, to rzeczywista opieka duszpasterska i&nbsp;ludzie z&nbsp;nią związani, którzy coś wnoszą – swoją wiedzę i&nbsp;przemyślenia. Spotkania w&nbsp;duszpasterstwie nie są szkoleniami biznesowymi, tam jest czas i&nbsp;miejsce na dzielenie się swoimi spostrzeżeniami, co więcej można je porównać z&nbsp;przemyśleniami innych, zobaczyć, że wiele osób myśli tak samo. Mnie i&nbsp;męża te spotkania wzmacniają, a&nbsp;z tego ducha bierze się reszta. Opieka duchowa Księży Sercanów daje siłę na drodze zawodowej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL">_______________________</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><em><strong>Krystyna Burzyńska-Kaniewska</strong>, psycholog i&nbsp;kulturoznawca. Od 13 lat właścicielka firmy KB Doradztwo Personalne, w&nbsp;ramach której prowadzi rekrutacje personelu, szkolenia i&nbsp;coaching. Od 4 lat prowadzi na Uniwersytecie Warszawskim wykłady i&nbsp;ćwiczenia w&nbsp;obszarze komunikacji interpersonalnej i&nbsp;międzykulturowej. Mąż Maciej prowadzi od 17 lat firmę informatyczną. Od 2007 roku uczestniczą razem w&nbsp;spotkaniach Duszpasterstwa w&nbsp;Warszawie.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/duszpasterstwo-drogowskaz-dla-przedsiebiorcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biznesmeni Pana Boga</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2009 11:19:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=518</guid>
		<description><![CDATA[Najnowszy numer prestiżowego magazynu „Businessman.pl” zawiera artykuł Anny Dąb-Kostrzewskiej zatytułowany „Biznesmeni Pana Boga”. Autorka prezentuje w nim zaangażowanie Kościoła katolickiego w kształtowanie postaw ludzi biznesu. Docenia, że Kościół dostrzegł duchowe potrzeby biznesmenów, zarówno tych prowadzących małe firmy, jak i tych odpowiadających za wielkie przedsięwzięcia gospodarcze. Duża część teksu została poświęcona Duszpasterstwu „Talent”, które wydaje się być jedną z ważniejszych inicjatyw duszpasterskich polskiego Kościoła służących przedsiębiorcom i pracodawcom. Cennym uzupełnieniem artykułu są wypisy z Pisma Świętego, Katechizmu Kościoła Katolickiego, oraz papieskich encyklik popierające przedsiębiorczość i potwierdzające godziwość zysku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-520" title="Businessman 7/2009" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/08/businessman_2009_07.jpg" alt="Businessman 7/2009" width="170" height="226" /></p>
<p><em><strong>Fragmenty artykułu z&nbsp;„Businessman.pl” nr 7-8/2009, s. 18-19.</strong></em></p>
<hr />
<p><strong>Anna Dąb-Kostrzewska</strong></p>
<p><strong>Zarabianie to nie grzech – przekonuje Kościół. Na spotkaniach organizowanych przez duchownych przedsiębiorcy mogą modlić się, czytać Biblię, a&nbsp;także… wymieniać biznesowe doświadczenia.</strong></p>
<p>Przedsiębiorcy i&nbsp;menedżerowie często potrzebują duchowej rady i&nbsp;pomocy. Są zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji, walki – szczególnie w&nbsp;czasie kryzysu – o&nbsp;swoje firmy, czują presję i&nbsp;ogromną odpowiedzialność.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Łatwiej być dobrym</strong></p>
<p>Społeczne zapotrzebowanie zainspirowało Kościół do działania i&nbsp;w momencie pojawienia się w&nbsp;Polsce wolnego rynku, wzorem podobnych inicjatyw zagranicznych, zaczęły powstawać katolickie stowarzyszenia zrzeszające biznesmenów. Takie jak, prowadzone przez Księży Sercanów, Duszpasterstwo Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent”. – Nasza działalność zrodziła się jako odpowiedź na konkretne zapotrzebowanie świeckich przedsiębiorców – opowiada ks.&nbsp;Grzegorz Piątek SCJ, koordynator duszpasterstwa. – Jeden z&nbsp;nich, pan Marek Świeży, poprosił o&nbsp;zorganizowanie w&nbsp;sercańskim seminarium duchownym w&nbsp;Stadnikach spotkania dla przedsiębiorców. Zorganizowaliśmy je w&nbsp;grudniu 1999 r. Przybyło tylko 8 osób, właścicieli małych i&nbsp;średnich firm. Po 10 latach grono sympatyków „Talentu” mocno się rozrosło. – W&nbsp;działalności nie chodzi nam o&nbsp;wielkie liczby, ale cieszymy się, że w&nbsp;ubiegłym roku w&nbsp;spotkaniach wzięło udział ponad 600 osób. Stałą korespondencję wysyłamy na ponad 400 adresów pocztowych i&nbsp;ponad 1200 e-mailowych – mówi ks.&nbsp;Piątek. Kapłani podkreślają, że pomocy duchowej potrzebują przede wszystkim przedsiębiorcy z&nbsp;mniejszych firm. – Uczestnicy naszych spotkań szukają przede wszystkim wsparcia w&nbsp;tym, co robią i&nbsp;potwierdzenia, że ich poświęcenie i&nbsp;uczciwość mają sens. Są ludźmi naprawdę ciężkiej pracy. Ponadto, na spotkaniach przedsiębiorcy i&nbsp;pracodawcy mogą podzielić się swoją wiedzą, przemyśleniami i&nbsp;doświadczeniami. To jeden z&nbsp;największych atutów tych spotkań – dodaje ks.&nbsp;Piątek.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Skromne Dzieło Boże</strong></p>
<p>Instytucją, która najbardziej kojarzy się z&nbsp;wielkim biznesem, jest Opus Dei. Większość historii, jakie opowiada się o&nbsp;Dziele Bożym, ma jednak więcej wspólnego z&nbsp;książkami Dana Browna niż z&nbsp;prawdą.</p>
<p>(…)</p>
<p>Wśród 450 polskich członków Dzieła biznesmeni nie stanowią wyróżniającej się grupy, ale są obecni. – Powodem wstąpienia do Dzieła w&nbsp;każdym przypadku jest pragnienie dążenia do świętości wśród codziennych zajęć. Ponieważ dążenie do świętości jest rzeczą piękną, ale niełatwą, osoba wstępująca do Opus Dei może liczyć na pomoc: możliwość kierownictwa duchowego i&nbsp;spowiedzi (…), rekolekcje, dni skupienia, odpowiednią formację ludzką i&nbsp;duchową. (…)</p>
<p><strong>Wiara bardziej indywidualna</strong></p>
<p>Jednak na spotkaniach takich stowarzyszeń, jak „Talent”, czy nawet na tych organizowanych przez Opus Dei rzadko zobaczymy biznesmenów o&nbsp;najbardziej znanych nazwiskach. Ci wolą bardziej indywidualne kontakty z&nbsp;Kościołem.</p>
<p>(…)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznesmeni-pana-boga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas wakacji = czas dla Boga?</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 20:38:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[Niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=406</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł z tygodnika &#8222;Niedziela&#8221; z dnia 28.06.2009 - Rozmowa z ks. Przemysławem Królem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong><img class="alignleft size-full wp-image-457" title="Niedziela" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/niedziela.jpg" alt="Niedziela" width="150" />Niedziela, edycja małopolska, nr 26/2009 z&nbsp;dn. 28.06.2009<br />
</strong></em></p>
<hr /><strong><em>Z ks.&nbsp;Przemysławem Królem SCJ z&nbsp;Duszpasterstwa Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent”, prowadzonym przez księży sercanów, rozmawia Paweł Piwowarczyk</em></strong></p>
<p><strong>Paweł Piwowarczyk: – Niektórzy twierdzą, że w&nbsp;czasie wakacji, gdy mają więcej czasu, więcej poświęcają go Bogu. Ile w&nbsp;tym, zdaniem Księdza, prawdy?</strong></p>
<p>Ks. Przemysław Król SCJ: – Oby tak było! To rzeczywiście doskonały czas na wzmocnienie naszej relacji z&nbsp;Bogiem. Cieszą chociażby tłumy wędrujące na Jasną Górę, czy spotykane w&nbsp;sanktuariach. Zachęciłbym także czytelników „Niedzieli” do radości i&nbsp;modlitwy uwielbienia dla piękna stworzonej przez Boga przyrody. Jestem jednak realistą i&nbsp;widzę, że czas wakacji rozleniwia, także naszego ducha. Odrywamy się od tego, co kojarzy się z&nbsp;codziennością, „odpoczywamy” także od Boga, co szczególnie widać na niedzielnych Mszach św.</p>
<p><strong>Mówimy często „pochłania mnie praca”, „jestem strasznie zajęty”, itp. Jakie niebezpieczeństwa kryją się pod tymi stwierdzeniami?</strong></p>
<p>Chodzi o&nbsp;priorytety – co jest dla mnie najważniejsze? Być czy mieć? Jeśli „mieć”, to nie mamy o&nbsp;czym rozmawiać. Trzeba bowiem całkowitego przewartościowania życia. Przepracowanie często wynika przecież z&nbsp;troski o&nbsp;najbliższych i&nbsp;chęci zapewnienia im godziwych warunków życia. Trzeba być bardzo czujnym, bo jeśli „cena” jest zbyt wysoka – spłycenie więzi z&nbsp;współmałżonkiem, brak czasu na wychowanie dzieci, to w&nbsp;imię większego dobra trzeba podjąć odważne decyzje.</p>
<p>Wielu ludzi nie ma odwagi zmienić pracy na mniej płatną, która by jednak pozwoliła więcej czasu poświęcić najbliższym, także Bogu i&nbsp;sobie. Boją się, że może na tym ucierpieć status materialny rodziny. I&nbsp;tak decyzja o&nbsp;zmianie jest odkładana na później, że „jakoś to będzie”. Niestety, jest coraz gorzej i&nbsp;skutki bywają dosłownie – opłakane.</p>
<p><strong>Jak sprawić żeby praca była wartością, a&nbsp;nie zniewoleniem, nastawieniem jedynie na poszerzanie portfela, co powoduje owo zaniedbywanie rodziny, nieumiejętne korzystanie z&nbsp;wolnego czasu?</strong></p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że każda praca ma dawać godziwy zarobek. Ale jeżeli ten zarobek staje się jedynym celem pracy, to człowiek tak naprawdę nie rozwija siebie, nie realizuje swojego powołania. Przeciwnie – cały czas dąży do bycia bogatszym, ale czy staje się szczęśliwszy? Praca ma mnie rozwijać jako człowieka, wzbogacać także wewnętrznie. Powinna być również pracą dla drugiego człowieka. Nie pracuję tylko po to, aby zarobić, ale żeby ktoś odniósł z&nbsp;niej korzyść, był zadowolony z&nbsp;miłej i&nbsp;kompetentnej obsługi, jakości wykonanego produktu czy profesjonalizmu usługi.</p>
<p><strong>Zajmuje się Ksiądz duszpasterstwem przedsiębiorców. Jaka jest specyfika tej wspólnoty?</strong></p>
<p>Zwracamy się do ludzi, którzy mają związek z&nbsp;biznesem, przedsiębiorców, pracodawców, menedżerów. Warto zaznaczyć, że nie jesteśmy formalną wspólnotą, a&nbsp;więc w&nbsp;spotkaniach Duszpasterstwa Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców „Talent” może wziąć udział każdy zainteresowany tematem etyki w&nbsp;biznesie, chcący pogłębiać swoje życie duchowe.</p>
<p>Żeby biznes był uczciwy i&nbsp;sprawiedliwy nie wystarczą tysiące ustaw i&nbsp;przepisów! Potrzebni są ludzie o&nbsp;prawych sumieniach, którzy nie boją się postępować zgodnie z&nbsp;wartościami chrześcijańskimi (naprawdę się da!). Aby polski biznes był budowany na takich wartościach potrzeba przedsiębiorców z&nbsp;dobrym sercem.</p>
<p><strong>Z jakimi problemami najczęściej spotyka się Ksiądz, jako duszpasterz środowiska przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców?</strong></p>
<p>Przedsiębiorcy, którzy trafiają na spotkania naszego duszpasterstwa chcą uzyskać odpowiedzi, jak etycznie prowadzić biznes? Chodzi o&nbsp;dostosowanie ogólnych norm do konkretnej sytuacji, co w&nbsp;gmatwaninie różnych okoliczności i&nbsp;przepisów nie zawsze jest łatwe.</p>
<p>Wiele wątpliwości dotyczy relacji pracodawca – pracownik. Co zrobić, gdy interes firmy stoi w&nbsp;sprzeczności z&nbsp;interesem pracownika? Jak postąpić w&nbsp;sytuacji konfliktowej? Przedsiębiorcy cenią sobie także spotkania z&nbsp;„myślącymi podobnie”, bo niestety ich chrześcijańska postawa w&nbsp;środowisku biznesowym nie znajduje uznania. Jednocześnie cieszą się, że znaleźli takie miejsce w&nbsp;Kościele, gdzie ich problemy są dostrzeżone, a&nbsp;działania dla dobra drugiego człowieka doceniane.</p>
<p><strong>Co duszpasterstwo może ofiarować polskim przedsiębiorcom?</strong></p>
<p>W tym wymiarze zewnętrznym zapraszamy na spotkania o&nbsp;różnym charakterze: rekolekcje, wykłady, szkolenia, spotkania dyskusyjne, pielgrzymi, nawet rajdy turystyczne. A&nbsp;przez to proponujemy coś więcej: wiedzę o&nbsp;etyce, sprawiedliwości i&nbsp;uczciwości, roli pieniądza. Dajemy okazje do pogłębienia więzi z&nbsp;Bogiem w&nbsp;modlitwie, czas na refleksję. Wspólnie z&nbsp;uczestnikami naszych spotkań chcemy coraz lepiej rozumieć, co znaczy być chrześcijańskim przedsiębiorcą i&nbsp;pracodawcą.<br />
<a target="_blank" style="padding: 20px;" href="http://niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200926&amp;nr=14" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200926_amp_nr=14&amp;referer=');">Artykuł na stronie Niedzieli</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/czas-wakacji-czas-dla-boga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cisza Wielkiego Postu</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cisza-wielkiego-postu/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cisza-wielkiego-postu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 15:57:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=466</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł Grażyny Starzak z "Dziennika Polskiego" o rekolekcjach wielkopostnych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-449 alignleft" title="dziennik-polski" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/dziennik-polski.gif" alt="Dziennik Polski" width="150" height="28" /></p>
<p><strong><em>Dziennik Polski, Magazyn Piątek,  13.03.2009, str. D6</em></strong></p>
<p><strong><em> </em></strong></p>
<hr /><strong>Grażyna Starzak</strong></p>
<p><em>fragmenty artykułu</em></p>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-1004" title="Rekolekcje wielkopostne" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/08/Rekolekcje-wielkopostne-mini.jpg" alt="Rekolekcje wielkopostne" width="125" height="146" />W internetowej wyszukiwarce jednego z&nbsp;katolickich portali można znaleźć ponad sto propozycji spędzenia wielkopostnych rekolekcji. W zależności od zasobności kieszeni można je przeżyć w&nbsp;zabytkowym klasztorze, w&nbsp;pustelni w&nbsp;środku lasu lub w&nbsp;komfortowym ośrodku z&nbsp;widokiem na jeziora.</p>
<p>(…)</p>
<p>Na przełomie lutego i&nbsp;marca do „Arki” przyjeżdżają na rekolekcje przedsiębiorcy i&nbsp;menedżerowie z&nbsp;całej Polski. Barbara i&nbsp;Andrzej – młode małżeństwo z&nbsp;Krakowa (bankowość i&nbsp;finanse) są w&nbsp;Gródku pierwszy raz. To dla nich szok tlenowy – w&nbsp;Krakowie nie da się oddychać pełną piersią, ale przede wszystkim szok duchowy. Rekolekcje mają sprawić, że <em><span>wybiją się ponad przeciętność</span></em>. W&nbsp;szerokim znaczeniu tego słowa.</p>
<p><strong>Duchowy bilans</strong></p>
<p>Zygmunt Pawliną doradca podatkowy, w&nbsp;czasie rekolekcji w&nbsp;Gródku zastanawia się nad grzechami swoimi i&nbsp;cudzymi. W&nbsp;„Arce” po raz pierwszy w&nbsp;życiu miał okazję uczestniczyć w&nbsp;jutrzni. <span>– <em>Czułem, że nas, uczestników modlitwy, łączy prawdziwa wspólnota ducha To fantastyczne. Sądzę, że takie emocje przeżywali pierwsi chrześcijanie</em></span> – dzieli się wrażeniami Zygmunt Pawlina.</p>
<p>Marian Płaszczyk, właściciel zakładu wędliniarskiego z&nbsp;Knurowa w&nbsp;Gródku dokonuje bilansu – wewnętrznego. Na rekolekcje przyjechał nie dlatego, że idą ciężkie czasy. Po prostu wie, że tutaj może się wyciszyć. Poza tym zawsze nauczy się czegoś nowego. Rozmowy o&nbsp;biznesie? Owszem. W&nbsp;wolnych chwilach. To są jakby drugie rekolekcje.</p>
<p>Zysk, strata, kryzys – o&nbsp;tym mówi się w&nbsp;Gródku mało albo wcale. Nikt nie oczekuje, że rekolekcjonista poda receptę, jak przetrwać trudny czas. <span>– <em>Człowiek głębokiej wiary  nie boi się kryzysu</em></span> – uważa Marian Płaszczyk. „Kryzys”, „recesja” to – według niego – terminy trochę nadużywane przez media. <span>–<em> Nie wywolujmy wilka z&nbsp;lasu. Ciągle gadanie o&nbsp;bezrobociu, zwolnieniach, działa na psychiką ludzką. Niejeden przedsiębiorca zamiast myśleć nad zmianą strategii firmy, podejmie decyzję o&nbsp;ograniczeniu zatrudnienia</em></span> – mówi Marian Płaszczyk.</p>
<p>Artur Kalicki z&nbsp;Krakowa – budowa obiektów szklarniowych, wcześniej motoryzacja – zauważa, że Pan Bóg każdemu dał jakiś talent. Trzeba tylko umieć go wykorzystać. <span>–<em> Nic będzie mi szło w&nbsp;jednej branży, to widać Bóg chciał, żebym ją zmienił. Trzeba być elastycznym, wierzyć, że się uda.</em></span></p>
<p>Jeśli zdarzy mu się wątpić, to tylko przez chwilę. Przed wyjazdem do Gródka sądził, że i&nbsp;do bram jego firmy zapukała recesja Zamówień jak na lekarstwo. Jadąc na rekolekcje, odebrał telefon z&nbsp;Danii. Dzwonił partner z&nbsp;pytaniem, czy ma wolną ekipę, bo za&nbsp;dwa trzy miesiące będzie robota.</p>
<p><span>– <em>To nie jest zbieg okoliczności, ale to, o&nbsp;czym mówimy na wykładach w&nbsp;czasie rekolekcji, że Pan Bóg jest dla nas wsparciem. Nieraz wydaje się nam, że nie ma rozwiązania pewnych spraw, a&nbsp;rozwiązanie istnieje, tylko my go nie dostrzegamy, albo nie chcemy widzieć</em></span><em> </em>– mówi Artur Kalicki.</p>
<p>Zawsze w&nbsp;czasie czterdziestu dni Wielkiego Postu Kalicki tak układa swoje plany, żeby znaleźć czas na rekolekcje, na zastanowienie się nad sobą i&nbsp;nad swoim życiem. <span>–<em> Każdy z&nbsp;nas powinien zatrzymać się na chwilę, wyciszyć. Każdy z&nbsp;nas potrzebuje odpowiedniego miejsca i&nbsp;czasu, by nabrać sił fizycznych i&nbsp;duchowych</em></span> – mówi przedsiębiorca z&nbsp;Krakowa.</p>
<p>Ks. Grzegorz Piątek, sercanin, organizator rekolekcji dla przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców, cieszy się, że tego typu duchowe ćwiczenia są coraz bardziej popularne wśród ludzi biznesu: <span>– <em>Nie pytamy ich, jaką firmę reprezentują. Do Gródka przyjeżdżają kupcy, przedsiębiorcy budowlani, przedstawiciele dużych zakładów, a&nbsp;nawet bankruci. Tych ostatnich otaczamy szczególną troską. Zapraszamy wszystkich, którzy swój biznes chcą oprzeć na chrześcijańskich wartościach. Nasze rekolekcje, spotkania nie odbywają się w&nbsp;próżni politycznej, ekonomicznej, kulturowej, społecznej. Żyjemy i&nbsp;pracujemy w&nbsp;konkretnym kraju, odczuwając jego sukcesy i&nbsp;problemy. Przynależymy do wspólnoty Kościoła katolickiego, który w&nbsp;aktualnych okolicznościach realizuje swoją misję. Od tych ludzi, od jakości ich życia zawodowego i&nbsp;duchowego zależy kształt życia Ojczyzny i&nbsp;Kościoła.</em></span></p>
<p>(…)<br />
<a target="_blank" href="http://www.dziennik.krakow.pl/Artykul.100+M5d59760e97f.0.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.dziennik.krakow.pl/Artykul.100+M5d59760e97f.0.html?referer=');">Artykuł na stronie „Dziennika Polskiego”<br />
</a> <a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/rekolekcje-wielkopostne-w-grodku-n-dunajcem-2/">Rekolekcje wielkopostne w&nbsp;Gródku n. Dunajcem – 27.02-1.03.2009</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/cisza-wielkiego-postu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Państwo musi okiełznać chciwość</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/panstwo-musi-okielznac-chciwosc/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/panstwo-musi-okielznac-chciwosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Feb 2009 16:00:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys moralny - kryzys finansowy]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[Niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Elity świata bankowości i finansów pokazały swoje najgorsze oblicze – mieszankę chciwości, cynizmu i arogancji. A to dzięki poczuciu bezkarności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Bogusław Kowalski</em></p>
<p>Czasy kryzysu to godzina prawdy. To czas próby dla właścicieli małych i&nbsp;średnich firm oraz dla menadżerów wielkich korporacji. Działając pod olbrzymią presją psychiczną, wynikającą z&nbsp;groźby bankructwa, muszą podejmować chłodne decyzje. Muszą uważnie obserwować, co dzieje się na rynku, co robią kontrahenci i&nbsp;konkurenci. Muszą utrzymać dialog z&nbsp;pracownikami, aby w&nbsp;razie potrzeby mądrze operować zatrudnieniem, stosownie do zamówień i&nbsp;wielkości produkcji. To czas sprawdzania charakterów i&nbsp;umiejętności. Weryfikowania tego, co do tej pory zostało zrobione. Wiadomo, że podmiotom słabym i&nbsp;źle zorganizowanym trudniej będzie przetrwać burzliwy okres niż tym, które są zwarte, dynamiczne i&nbsp;dobrze prowadzone. A&nbsp;ci, którzy wpadną w&nbsp;popłoch lub nie zorientują się w&nbsp;rozwoju sytuacji, szybciej przegrają niż ci, którzy mają stalowe nerwy, dobrą informację i&nbsp;odpowiednie umiejętności. Ale czy rzeczywiście ta konkurencja jest tylko od tego zależna? Czy jest uczciwa w&nbsp;tym sensie, że zawsze wygrywają najlepsi?</p>
<p><strong>Chciwość finansjery</strong></p>
<p>Po upadku dużego banku Lehman Brothers amerykański Senat powołał specjalną komisję do zbadania przyczyn tego bankructwa, kłopotów innych instytucji i&nbsp;szerzej – narastającego kryzysu finansowego. Komisja ta wezwała jednego z&nbsp;prezesów banku, który tuż przed jego upadkiem wypłacił sobie ok. 100 mln dolarów premii. Na pytanie, czy mu nie wstyd, że nie dość, iż doprowadził firmę do bankructwa, to jeszcze wypłacił sobie nagrodę w&nbsp;niewyobrażalnej dla zwykłego obywatela wysokości, odpowiedział: – Tak, wstyd mi, ale jakoś będę musiał sobie z&nbsp;tym poradzić (!!!). Cynizm połączony z&nbsp;wyjątkowym tupetem. Żadnej szczerej krytyki własnego postępowania, zrozumienia szkody, jaką przynajmniej częściowo wyrządził i&nbsp;za którą ponosi odpowiedzialność. O&nbsp;dobrej woli zadośćuczynienia w&nbsp;postaci zwrotu niesprawiedliwie pobranej nagrody nie wspominając.</p>
<p>Rząd Stanów Zjednoczonych przyznał instytucjom finansowym, które popadły w&nbsp;tarapaty, gigantyczną pomoc w&nbsp;wysokości ok. 800 mld dolarów. Nie do końca wiadomo, na co te pieniądze przeznaczono. Jedno z&nbsp;pism przeprowadziło ankietę wśród beneficjentów tego wsparcia z&nbsp;pytaniem, jak je wykorzystało. Zdecydowana większość nie potrafiła precyzyjnie na nie odpowiedzieć. Tylko niektóre wyraźnie skierowały pomoc na walkę z&nbsp;przejawami kryzysu. Na koniec roku natomiast ponad 18 mld dolarów firmy z&nbsp;Wall Street wydały na premie i&nbsp;nagrody dla swoich szefów. Nie zabrakło też zakupów luksusowych limuzyn, drogich mebli itp. Podobne zjawiska występują w&nbsp;Europie.</p>
<p>Elity świata bankowości i&nbsp;finansów pokazały swoje najgorsze oblicze – mieszankę chciwości, cynizmu i&nbsp;arogancji. A&nbsp;to dzięki poczuciu bezkarności. Politycy stojący na czele administracji państwowych okazali się bowiem nie tyle srogimi sędziami występującymi w&nbsp;imieniu ogółu i&nbsp;rozliczającymi sprawców katastrofy, ile przestraszonymi chłopcami na posyłki, którzy czym prędzej sięgnęli po pieniądze podatników, aby ratować swoich zamożnych przyjaciół, a&nbsp;być może patronów i&nbsp;protektorów.</p>
<p><strong>Państwo strażnikiem interesów całego narodu</strong></p>
<p>Żądza bogactwa, zwykła chciwość – to częsta cecha ambitnych ludzi zajmujących się biznesem. Rolą państwa jako regulatora życia gospodarczego jest jednak takie stanowienie prawa i&nbsp;jego egzekwowanie, aby nie cierpiały na tym interesy całego narodu. Mówiąc wprost – okiełznanie niszczycielskiego charakteru chciwości i&nbsp;wykorzystanie jej siły dla pozytywnego rozwoju ekonomii, a&nbsp;przez to dla dobra ogółu. Temu jednak musi towarzyszyć ponoszenie odpowiedzialności za&nbsp;własne postępowanie oraz pełna niezależność elit politycznych od elit gospodarczych.</p>
<p>W przypadku programów pomocowych dla sektora finansowego bardzo istotne jest pytanie: Dlaczego strumień pieniędzy skierowano bezpośrednio do wybranych instytucji, a&nbsp;nie np. do zwykłych obywateli, którzy zaczęli mieć kłopoty ze&nbsp;spłatą kredytów? Wiadomo, że taka pomoc też trafiłaby do banków, gdyż ich problemy wzięły się z&nbsp;załamania na rynku kredytów hipotecznych. Ale za&nbsp;pośrednictwem szarych ludzi. Oznaczałoby to, że państwo pomaga dużej liczbie zwykłych obywateli, a&nbsp;nie wąskiej grupie rekinów finansjery. Wsparcie docierałoby trochę wolniej, ale sprawiedliwiej.</p>
<p><strong>Oligarchizacja polityki i&nbsp;gospodarki</strong></p>
<p>Dlaczego tak się nie stało? Odpowiedzią jest ścisłe powiązanie i&nbsp;wzajemna zależność ludzi władzy i&nbsp;ludzi biznesu, szczególnie tego dużego. Przeprowadzanie kampanii wyborczych jest coraz droższe i&nbsp;wymaga coraz większych pieniędzy. Dają je szybko i&nbsp;w dużych ilościach ci, którzy je mają. Ale nie robią tego bezinteresownie. Gdy popierany polityk dochodzi do władzy, stawia mu się określone wymagania. Takie zjawisko w&nbsp;języku socjologii nazywa się oligarchizacją polityki i&nbsp;gospodarki. Oznacza to, że wąska grupa ludzi uzyskuje wpływ na władzę w&nbsp;państwie, a&nbsp;mając ją przez odpowiednie decyzje polityczne, zdobywa także kluczową pozycję w&nbsp;gospodarce. Dotąd tym mechanizmem opisywało się rzeczywistość w&nbsp;krajach niedemokratycznych. Ale działania wokół kryzysu w&nbsp;USA dają podstawy, aby doszukiwać się elementów oligarchizacji także w&nbsp;tym państwie, dotąd uznawanym za&nbsp;wzór demokracji i&nbsp;obywatelskości.</p>
<p>Skierowanie tak dużego strumienia pieniędzy publicznych, w&nbsp;zasadzie bez żadnej kontroli, do centrów finansowych w&nbsp;krajach zachodnich niewątpliwie podkopało zaufanie zwykłych obywateli do państwa. A&nbsp;przecież istotą demokracji jest umowa społeczna, oparta na podstawowej zasadzie równości i&nbsp;sprawiedliwości. System dobrze działa, jeśli zdecydowana większość się z&nbsp;nim utożsamia, uważa, że broni jego interesów i&nbsp;działa w&nbsp;miarę sprawiedliwie. Tym razem wiara w&nbsp;te wartości została wyraźnie nadwyrężona. Ludzie mogli poczuć się oszukiwani i&nbsp;wykorzystywani. Jeśli do tego dojdą takie zjawiska, jak masowe bezrobocie, nędza emerytów i&nbsp;zabieranie przez banki nieruchomości na wielką skalę, wybuch społecznego niezadowolenia jest prawie pewny, a&nbsp;demokracja może przestać właściwie działać.</p>
<p>W tym kontekście trzeba też widzieć problem finansowania partii politycznych z&nbsp;budżetu państwa. Jeśli nie chcemy, aby były one uzależnione od świata biznesu, państwo powinno wziąć je na swój garnuszek. Ale skoro jest kryzys i&nbsp;wszyscy zaciskają pasa, muszą to też zrobić partie polityczne, np. przez dobrowolną rezygnację z&nbsp;części należnych im pieniędzy.</p>
<p><strong>Walka z&nbsp;kryzysem oparta na zdrowych zasadach</strong></p>
<p>Dlatego nowy prezydent USA Barack Obama stara się uspokoić nastroje takimi zapewnieniami, jak te, że prezesi firm, które otrzymały pomoc publiczną, nie będą mogli zarabiać więcej niż 500 tys. dolarów rocznie, lub niedopuszczaniem do najwyższych urzędów lobbystów, czyli przedstawicieli najbogatszych korporacji. Czy to wystarczy – zobaczymy.</p>
<p>Te reguły dotyczą też Polski. Na szczęście u&nbsp;nas nie wpompowano miliardów w&nbsp;banki, ale rząd sprawia wrażenie zaskoczonego kryzysem. Stracił inicjatywę i&nbsp;jedynie z&nbsp;opóźnieniem reaguje na wydarzenia. Tak jak to było z&nbsp;brakami w&nbsp;dochodach budżetowych. Dopiero kiedy zrobiło się o&nbsp;nich głośno, przystąpiono do poszukiwania oszczędności. Ale cięcia w&nbsp;budżecie nie rozkręcą gospodarki i&nbsp;nie uratują rynku pracy. Tu przede wszystkim potrzebne są inwestycje oraz zbijanie kosztów energii i&nbsp;paliw przez regulacje prawne. Trzeba szybko uruchamiać środki z&nbsp;Unii Europejskiej. Nie można czekać, aż ludzie zaczną masowo protestować.</p>
<p>Czas kryzysu to czas próby nie tylko dla przedsiębiorców i&nbsp;pracowników. To czas próby przede wszystkim dla władzy państwowej i&nbsp;ludzi ją piastujących. Państwo musi zdać egzamin z&nbsp;zaufania do niego wszystkich obywateli, również tych najsłabszych grup. Musi pokazać, że w&nbsp;trudnych czasach potrafi stanąć także w&nbsp;ich obronie, że jest ich państwem. W&nbsp;przeciwnym razie może nas czekać chaos, zamieszki, a&nbsp;władza znajdzie się na ulicy. Władza polityczna musi zapewnić zwycięstwo biblijnych zasad sprawiedliwości i&nbsp;prawa nad chciwością, egoizmem i&nbsp;pogardą dla słabszych, gdyż tylko mając społeczne zaufanie, może skutecznie walczyć z&nbsp;kryzysem.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200908&amp;nr=10" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200908_amp_nr=10&amp;referer=');">Artykuł pochodzi z&nbsp;tygodnika „Niedziela” nr 8 (22 II 2009), s. 14-15</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/panstwo-musi-okielznac-chciwosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiara i&#160;biznes. Chrześcijanin przedsiębiorcą.</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiara-i-biznes-chrzescijanin-przedsiebiorca/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiara-i-biznes-chrzescijanin-przedsiebiorca/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 16:51:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Media o nas]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[Dehon]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=488</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł z Gościa Niedzielnego o związku wiary i biznesu u chrześcijańskich przedsiębiorców]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong><img class="alignleft size-full wp-image-452" title="Gość Niedzielny" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/gosc-niedzielny.jpeg" alt="Gość Niedzielny" width="124" height="78" />Gość Niedzielny,  edycja krakowska, 1/2009</strong></em></p>
<hr />
<p><strong>Andrzej Jaśkowiec</strong></p>
<p>Tylko w&nbsp;ubiegłym roku odbyły się 34 spotkania na terenie 7 diecezji, <strong><span>ponad 400 przedsiębiorców jest w&nbsp;stałym kontakcie z&nbsp;duszpasterstwem</span></strong>. Wszystko zaczęło się 9 lat temu.</p>
<p>Inicjatorem duszpasterstwa przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców &#8222;Talent&#8221; był Marek Świeży, przedsiębiorca z&nbsp;Gdowa. Na pierwsze spotkanie do seminarium księży sercanów w&nbsp;Stadnikach przyjechało zaledwie 7 osób. Potem odbyły się pierwsze rekolekcje wielkopostne. Dzisiaj spotkania odbywają się w&nbsp;diecezji krakowskiej, katowickiej, tarnowskiej, lubelskiej, bielsko–żywieckiej, warszawskiej i&nbsp;kaliskiej. Duszpasterstwo prowadzone jest w&nbsp;ramach działalności zgromadzenia księży sercanów. – Nasz założyciel, o. Leon Dehon był prekursorem społecznego zaangażowania Kościoła w&nbsp;XIX w. Zajmował się zarówno problemami robotników, jaki przedsiębiorców. To jest część naszego charyzmatu – tłumaczy ks.&nbsp;Grzegorz Piątek, koordynator.</p>
<p><strong>Potrzeba serca i&nbsp;sumienia</strong></p>
<p>– Ludzi, którzy przyjeżdżają na spotkania, nie pytamy, jaką firmę albo jaką branżę reprezentują. Przyjeżdżają zarówno kupcy, budowlańcy, przedstawiciele dużych zakładów produkcyjnych. Zdarza się, że przyjeżdżają bankruci&#8230; Ich też obejmujemy naszą troską! Zaproszeni są wszyscy, którzy swój biznes chcieliby oprzeć na wartościach chrześcijańskich – podkreśla ks.&nbsp;Piątek. – Jako osoba wierząca czuję potrzebę współpracy z&nbsp;Bogiem we&nbsp;wszystkim, co robię, zarówno w&nbsp;życiu osobistym, jak i&nbsp;zawodowy ni. Bez ufności w&nbsp;Bożą opiekę i&nbsp;pomoc nie potrafi (bym żyć, mimo że mam kochającą rodzinę. Msze św., modlitwa, konferencje, rozmowy z&nbsp;uczestnikami spotkań rozwijają, inspirują do refleksji – podkreśla Janusz Radziul, przedsiębiorca z&nbsp;Kętrzyna.</p>
<p>Podstawową formą spotkań są dni skupienia. Jest Msza św., adoracja Najświętszego Sakramentu, wykład, okazja do dyskusji, a&nbsp;na koniec wspólny posiłek. Równie popularne są kilkudniowe rekolekcje wielkopostne. Te przyszłoroczne zaplanowano w&nbsp;Gródku nad Dunajcemi, w&nbsp;Kazimierzu Dolnym. Jesienią, w&nbsp;Zakopanem, odbywają się Dni Refleksji dla małżeństw oraz trzydniowe warsztaty szkoleniowe. Dwa razy w&nbsp;roku odbywa się rajd turystyczny. Grudzień to pielgrzymka do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w&nbsp;Łagiewnikach.</p>
<p><strong>Etyka biznesu</strong></p>
<p>Wszystkie spotkania, dyskusje, szkolenia i&nbsp;pielgrzymki służą kształtowaniu postaw etycznych opartych na wartościach chrześcijańskich. Podczas tegorocznej pielgrzymki do Łagiewnik dr hab. Ryszard Stocki wygłosił wykład &#8222;Jak Karol Wojtyła przeszkadza nam w&nbsp;robieniu interesów&#8221;. W&nbsp;formie monodramu przedstawił dialog dwóch przedsiębiorców: &#8222;typowego&#8221; przedstawiciela biznesu z&nbsp;przedsiębiorcą inspirowanym antropologią Karola Wojtyły.</p>
<p>– Zatrudniając pracowników, jestem świadomy odpowiedzialności za&nbsp;nich i&nbsp;ich rodziny. Na każdym etapie rozwoju firmy dbałem, aby warunki pracy i&nbsp;płacy były coraz lepsze. Udział w&nbsp;duszpasterstwie u&nbsp;twierdza mnie w&nbsp;takim sposobie prowadzenia firmy – opowiada Janusz Radziul. – Często przedsiębiorcy, którzy przychodzą do nas, już prezentują wysoki poziom etyki zawodowej. A&nbsp;mimo to tematy takie jak sprawiedliwa firma, godziwa płaca, podatki, czy praca w&nbsp;niedzielę wywołują żywiołowa dyskusję. – Jeden z&nbsp;menedżerów powiedział, że nie należy spodziewać się wdzięczności od pracowników, którym się pomogło. Uważam, że nie powinniśmy robić czegokolwiek dla wdzięczności. Ta pomoc powinna być czyniona naturalnie, w&nbsp;dobrej wierze, byśmy mogli stanąć przed Bogiem z&nbsp;podniesioną głową, i&nbsp;spojrzeć Mu w&nbsp;oczy. Byśmy nie wstydzili się grzechu niewykorzystania talentów, które otrzymaliśmy podkreśla Jerzy Klimczak, dyrektor dużej śląskiej firmy. – Codziennie otrzymuję dowody na to, że warto traktować ludzi w&nbsp;pracy z&nbsp;szacunkiem, ponieważ w&nbsp;rezultacie uzyskuje się znakomite efekty – dodaje. Również Andrzej Jaros, właściciel firmy usługowej, podkreśla: – Jako chrześcijanie musimy posługiwać się wartościami etycznymi, choć jest wiele pokus, aby pójść na skróty.</p>
<p>Przedsiębiorcy oczekują od Kościoła potraktowania ich nie tylko jako darczyńców, ale jako ludzi, którzy mają potrzeby duchowe. Boli ich, jeśli dostrzega się ich tylko jako potencjalnych sponsorów, albo piętnuje się jako przyczynę wszelkiego zła. Tymczasem jest wielu przedsiębiorców, którzy prowadzą swoje firmy sprawiedliwie, z&nbsp;szacunkiem dla pracowników i&nbsp;ich rodzin. – Musimy pokazywać pozytywny wzorzec pracodawcy i&nbsp;przedsiębiorcy! Jego rola jest nie do przecenienia, zarówno ekonomicznie, jak i&nbsp;społecznie! – podkreśla ks.&nbsp;Grzegorz Piątek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wiara-i-biznes-chrzescijanin-przedsiebiorca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
