Święty Paweł, przedsiębiorcy i ewangelizacja.

Autor | Dodano
Kategorie: 2009 nr 1, Biuletyn TALENT | Tagi: , , ,

ks. Grzegorz Piątek SCJ

Do 29 czerwca br. przeżywamy w Kościele katolickim Rok św. Pawła, Apostoła Narodów, który poświęcił życie, aby dobra nowina o zbawieniu dotarła do wszystkich ludzi. Wspominając dokonania tego człowieka, mamy też szansę przyjrzeć się jego współpracownikom w dziele ewangelizacji, wśród których byli i przedsiębiorcami. Ich przykład stanowi zaproszenie dla współczesnych chrześcijańskich przedsiębiorców do aktywnego dawania świadectwa o własnej wierze.

Święty Paweł stał się Apostołem po tym, jak w dramatycznych okolicznościach swojego życia spotkał Chrystusa i nawrócił się. Zmienił swoje dotychczasowe postępowanie i z prześladowcy uczniów Jezusa stał się najgorliwszym głosicielem dobrej nowiny o zbawieniu wśród pogan. Mocny zjednoczeniem z Chrystusem oraz przekonany, że świat pogański potrzebuje zbawienia, wyszedł do ludzi, by dzielić się tym, co przeżył, poznał i zrozumiał.

Pewnym ułatwieniem w działalności ewangelizacyjnej wśród pogan było życiowe doświadczenia Pawła. Dzięki temu, że pochodził z Tarsu, miasta handlowego i otwartego na świat dzięki połączeniu z morzem, oraz że wychował się w środowisku wielonarodowym i wielokulturowym, nie bał się ówczesnego świata i pojmował rządzące nim mechanizmy. Rozumiał ludzi handlujących różnymi towarami oraz rzemieślników, gdyż tym zajmowali się mieszkańcy Tarsu. Co więcej, sam był rzemieślnikiem, a mianowicie wytwórcą namiotów z płótna lub skór. Wiedzę o realiach życia mógł więc wykorzystywać w swojej działalności misyjnej i pisarskiej – na przykład gdy mówił o pracy rzemieślnika (por. Rz 9,21) czy haniebnym kupczeniu słowem Bożym (por. 2 Kor 2,17).

Znajomość środowiska ówczesnych przedsiębiorców okazała się bardzo przydatna podczas podróży misyjnych Pawła, gdy w odwiedzanych miastach brakowało mu oparcia i pomocy. Dzieje Apostolskie co najmniej trzykrotnie mówią, że kupcy lub rzemieślnicy wspierali go, udzielając mu gościny czy dając pracę. W trakcie drugiej podróży misyjnej, gdy przybył do Filippi w Macedonii, Paweł i jego towarzysze otrzymali gościnę od Lidii z Tiatyry, która handlowała tkaninami purpurowymi wyrabianymi w jej rodzinnym mieście (por. Dz 16,14-15). Z kolei w Tesalonice mógł zdobyć środki na utrzymanie dzięki zatrudnieniu go przez nawróconego Żyda Jazona (por. 1 Tes 2,9; Dz 17,4). Po przybyciu do Koryntu spotkał majętnych małżonków Akwilę i Pryscyllę, zajmujących się wytwarzaniem i handlem namiotami. Zrodziła się między nimi trwała przyjaźń, a nawet Paweł w ich domu zaczął wykonywać swój zawód wytwórcy namiotów (por. Dz 18,2-3). Co ciekawe, Akwila i Pryscylla nie tylko dali pracę Apostołowi, ale kierowani zapałem apostolskim udali się wraz z nim do Efezu, by tam pozostać i włączyć się w życie tamtejszej wspólnoty uczniów Chrystusa (por. Dz 18,18-19).

Dla całości obrazu trzeba dodać, że relacje św. Pawła z ludźmi biznesu nie zawsze były najlepsze. Co najmniej dwukrotnie jego działalność była oceniona jako zagrażająca zyskom i napotkała na zdecydowany sprzeciw. Najpierw Paweł przekonał się o tym w Filippi, gdzie uzdrowił niewolnicę opętaną przez ducha wieszczego. Wygłaszane przez nią przepowiednie przynosiły duże dochody jej panom. „Gdy panowie jej spostrzegli, że przepadła nadzieja ich zysków, pochwycili Pawła i Sylasa (…). Zbiegł się tłum przeciwko nim, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami” (Dz 16,19-22). Jeszcze gorsze konsekwencje spowodowała obawa o utratę zysków w Efezie, mieście oddającym cześć Artemidzie i jej posągowi. Przeciwko Apostołowi wystąpił tam złotnik Demetriusz, który dawał dużo zarobić rzemieślnikom przy wyrobie srebrnych miniaturek świątyni Artemidy. Podburzył ich przeciw Pawłowi i jego towarzyszom, doprowadzając do wielkich rozruchów w mieście (por. Dz 19,24-40).

Tak wyglądała sytuacja u zarania Kościoła. Po dwóch tysiącach lat nadal stoimy przed wezwaniem do głoszenia dobrej nowiny o zbawieniu. Ewangelia nie tylko nie dotarła jeszcze do większości ludzi na świecie, ale – co gorsza – nawet w krajach chrześcijańskich wiara jest zagrożona. Współczesne wyzwania stojące przed chrześcijanami syntetycznie przedstawił papież Benedykt XVI. W niedawno opublikowanym liście do biskupów w sprawie lefebrystów napisał: „(…) najważniejszym priorytetem jest uobecnianie Boga w świecie i otwieranie ludziom dostępu do Boga, którego oblicze rozpoznajemy w miłości, która daje się do końca (por. J 13,1) – w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Prawdziwym problemem w obecnej chwili dziejowej jest to, że Bóg znika z horyzontu ludzi oraz że wraz z gaśnięciem pochodzącego od Boga światła ludzkość traci orientację, a niszczące skutki tego procesu coraz bardziej stają się widoczne”.

W zadaniu uobecniania Boga w świecie oraz umożliwianiu ludziom dostępu do Niego wielką rolę mogą odegrać chrześcijańscy przedsiębiorcy, stając się naśladowcami swoich poprzedników, którzy wspierali św. Pawła w jego misji. Jako ludzie świeccy są powołani do przekształcania świata tak, aby człowiek był „twórcą, ośrodkiem i celem całego życia gospodarczo-społecznego” (Gaudium et spes, 63). Tworzenie przedsiębiorstw, w których szanowana jest godność człowieka, może się okazać jednym z bardzo ważnych sposobów świadczenia o Bogu i ukazywania Jego prawdziwego oblicza. Ten, kto spotka się u przedsiębiorcy z kompetencją, uczciwością oraz z autentycznym dążeniem do rozwiązywania problemów związanych z niewłaściwą organizacją pracy, przedmiotowym traktowaniem osób, odmawianiem im prawa do uczestnictwa, brakiem solidarności międzyludzkiej, z pewnością będzie pytał o motywy takiego postępowania. Jeśli będą one wypływały z żywej wiary przedsiębiorcy, staną się autentycznym i naprawdę przekonującym świadectwem danym Bogu.

Nie można jednak poprzestać na samej kompetencji i profesjonalizmie. Ewangelizacja polega przede wszystkim na bezpośrednim głoszeniu Chrystusa i potwierdzaniu własnymi czynami Jego nauki. Spotkania z pracownikami, kontrahentami czy chociażby przypadkowymi ludźmi podczas podróży służbowych to szanse na dzielenie się tym, czym człowiek żyje. Jeżeli żyje wiarą, jeżeli stanowi ona dla niego wartość, a jego zjednoczenie z Chrystusem jest żywe, to znajdzie sposób, by przekazać prawdę o Bogu, który jest miłością.

Podziel się:

O autorze



Dodaj swój komentarz

Komentarze niepodpisane imieniem i nazwiskiem nie są publikowane.

© 2011 Duszpasterstwo Talent. All rights reserved.

Szanujemy Twoją prywatność.