Przedsiębiorczość według Jana Pawła II na tle polityki Unii Europejskiej – spójność i zrównoważony rozwój

Autor | Dodano komentarze 2
Kategorie: 2007 nr 2, Biuletyn TALENT, Nauka społeczna | Tagi: , , , , , , , , ,

Anna Barcik

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

Termin „przedsiębiorczość”, choć nie jest nowy, to współcześnie ma zgoła inne znaczenie niż dawniej. Dla poprzednich pokoleń oznaczał aktywność, chęć zwycięstwa, sukces. Literatura przedmiotu nadal zresztą nie zdefiniowała tego pojęcia w sposób precyzyjny. Jest to termin obecnie wieloznacznie rozumiany. W encyklopediach, leksykonach czy też słownikach określany jest on jako:

– cecha działania ludzi zmierzających do zapewnienia racjonalnej i efektywnej koordynacji zasobów gospodarczych przedsiębiorstwa;

– zachowanie organizacji lub człowieka polegające na poszukiwaniu i realizowaniu nowych pomysłów oraz oszacowanie koniecznych nakładów możliwych do osiągnięcia korzyści w obszarze ograniczeń i możliwości;

– cecha indywidualna ludzi lub postawa wyrażająca się w obrotności, rzutkości, przedsiębiorczości, operatywności, energiczności.

Etymologicznie słowo „przedsiębiorczość” można wyprowadzić z wyrażenia „przed siebie brać”, czyli podejmować jakieś przedsięwzięcia. Termin ten używany jest w znaczeniu szerokim, oznaczając człowieka przedsiębiorczego, który jest zdolny do podejmowania zadań, czynów i inicjatyw. W znaczeniu węższym przedsiębiorczość to zespół cech psychicznych przedsiębiorcy, motywujący jego działania do osiągania sukcesów w organizowaniu i prowadzeniu przedsiębiorstwa. Jest to pojęcie związane z biznesem, podobnie jak: praca, kapitał i ziemia. Istotą przedsiębiorczości w gospodarce jest takie połączenie wszystkich czynników, które w warunkach niepewności i ryzyka przyniosą zysk osobie lub grupie ludzi będących przedsiębiorcami.

W biznesie przedsiębiorczość przybiera dwie formy. Pierwsza dotyczy nowego sposobu zaspokajania potrzeb klienta i polega na innowacyjności. To podejście do przedsiębiorczości przypisuje się J. Schumpeterowi (1837-1950), który przedsiębiorcę utożsamiał z innowatorem wprowadzającym nowy wyrób do produkcji, poszukującym nowych rynków zbytu, zdobywającym nowe źródła surowców, wytwarzającym produkty nową techniką. Druga forma przedsiębiorczości związana jest z arbitrażem i dotyczy handlu, tzn. nabywania towarów na jednym rynku po danej cenie i sprzedawania go na innym rynku po wyższej cenie. Obie formy przedsiębiorczości są powiązane z rynkiem, ryzykiem i niepewnością.

Tak ujętej przedsiębiorczości A. Smith (1723-1790) przypisywał wybitną rolę w tworzeniu bogactwa narodów. Według niego stymulatorem przedsiębiorczości jest konkurencja, czyli zdobywanie przez przedsiębiorstwa wysokich udziałów w rynku poprzez wyższą jakość produktu, lepszy marketing, lepsze zachęcanie reklamą. Przedsiębiorczość wiąże się z inicjowaniem zmian w produkcji zjawiskiem nie jest zjawiskiem ciągłym. Pojawia się, by zapoczątkować zmianę, i znika do czasu zainicjowania innej zmiany. Cały proces zmian zależy od człowieka, czyli przedsiębiorcy.

Z przedsiębiorczości wynika kilka korzyści dla społeczeństwa:

1. Sprzyja wzrostowi gospodarczemu, czyli tworzeniu nowych firm, co prowadzi do zwiększenia miejsc pracy w gospodarce narodowej;

2. Zwiększa wydajność, czyli skuteczność funkcjonowania przed siębiorstwa, poprzez doskonalenie technologii, badania i inwestycje, poprzez nowe przedsięwzięcia, przezorność finansową, efektywne zarządzanie i osobiste zaangażowanie każdego pracownika;

3. Tworzy nowe techniki, produkty i usługi poprzez wrażliwość na zmiany, skłonność do innowacji, wykorzystywanie szans i unikanie zagrożeń oraz poprzez wytrwałe realizowanie powziętych celów; wreszcie, jak mówi P. Drucker, poprzez najlepsze wykorzystanie zasobów, przede wszystkim kapitału ludzkiego, a także prowadzenie interesów w nowatorski sposób, poprzez oszczędność i odporność na krytykę;

4. Ożywia konkurencję na rynku finansowym, informacyjnym i menedżerskim.

Konkludując, trzeba wskazać, że przedsiębiorczość to cecha działania zmierzającego do zapewnienia efektywnego gospodarowania. Natomiast człowiek przedsiębiorczy to ktoś, kto przedsiębiorczość uważa za czynnik wyzwalający inicjatywę, zasoby wiedzy i aktywność intelektualną, pozwalające odnosić sukcesy na polu działalności gospodarczej. To człowiek żądny rzeczy nowych – rerum novarum cupidus. Przedsiębiorcze przedsiębiorstwo to organizacja wysokiej techniki, adaptująca się do zmian otoczenia, to organizacja inteligentna, ucząca się, to organizacja przyszłości – sieciowo-wirtualno-fraktalna.

Czynnikami kreowania przedsiębiorczości w biznesie są trzy zbiory elementów:

1. Czynniki ekonomiczne, technologiczne, ideologiczne, kulturowe i edukacyjne;

2. Czynniki polityki gospodarczej i społecznej państwa;

3. Czynniki wewnętrzne w samych przedsiębiorstwach.

Do pierwszej grupy czynników należą: możliwość gromadzenia kapitału, dostęp do technologii, kompatybilność i standardy dóbr, infrastruktura techniczna, finansowa (bankowa, kapitałowa), poziom kwalifikacji i umiejętności pracowników, postawy menedżerów i zasady etyczne.

Składnikami w drugiej grupie czynników są instytucje państwa: rząd, parlament, prezydent oraz władze lokalne. Tworzą one klimat dla kreowania przedsiębiorczości w społeczeństwie. Mają wpływ na politykę gospodarczą, która może sprzyjać przedsiębiorczości lub ją ograniczać.

Trzecią grupę czynników prezentują sami przedsiębiorcy, którzy podejmą działania i mogą kreować przedsiębiorczość wśród pracowników.

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ WEDŁUG JANA PAWŁA II

W katolickiej nauce społecznej kluczową rolę w powstaniu przedsiębiorczości przypisuje się zasadom etycznym i związanym z nimi postawami ludzi wobec działalności gospodarczej. Z tej perspektywy przedsiębiorczość pozwala traktować przedsiębiorcę nie jako model homo oeconomicus, ale homo sapiens. Istota przedsiębiorczości z punktu widzenia etycznego polega na dokonywaniu czynów przebudowujących przedsiębiorstwo i świat przez wprowadzenie etycznych wartości tworzących nowe jakości gospodarcze. Etyczne postępowanie przedsiębiorcy wnosi szlachetność i konsolidację ludzi w działalność gospodarczą, prowadząc do tworzenia dobra wspólnego. Jest to kreacyjny charakter przedsiębiorstwa, czyli przedsiębiorcze przedsiębiorstwo.

Przedsiębiorczość w nauczaniu społecznym Kościoła to główny czynnik rozwoju ekonomicznego, zastępujący formy kapitału. Jest ona kategorią moralną i w sposób naturalny przynależy do człowieka. Podstawowymi cechami przedsiębiorczości w świetle nauczania papieży są:

1. Prawo do prywatnej inicjatywy gospodarczej. Wypływa ono z twórczej podmiotowości osoby ludzkiej, która w akcie tworzenia -pracy – odkrywa i rozpoznaje swe możliwości kreacyjne i tworzy przestrzeń społeczną, angażując się „nie tylko dla samego siebie, ale także dla drugich i z drugim” (CA 43). Prawo do inicjatywy jest osią teologiczną wizji właściwego ładu gospodarczego (por. SRS 15). Wypływa ono z wizerunku Boga, który inspiruje ludzką podmiotowość. Dlatego ludzie obdarzeni są niezbywalną kreatywnością, która służy wspólnemu dobru. Jest podstawową zasadą rozwoju.

2. Zasada wolności gospodarczej wiążąca się z prawem do posiadania i niezależności w zaspokajaniu potrzeb. Człowiek jest twórcą, szczególnie w wypełnianiu codziennych zadań gospodarczych. „System gospodarczy i proces produkcji zyskuje, kiedy człowiek może zachować poczucie, że pracuje na swoim” (LE 6). Jako podmiot zdolny do celowego działania, realizuje swe przedsiębiorcze zamierzenia prowadzące do spełniania siebie.

3. Zasada pierwszeństwa pracy przed kapitałem. Zasadę tę rozwijali wszyscy poprzednicy Jana Pawła II, ale Papież ją zaktualizował i uczynił wartością przedsiębiorczości, wartością tworzenia. Zdaniem Ojca Świętego „praca jest przyczyną sprawczą i naczelną” rozwoju produkcji zorientowaną ku przyszłości. Jest ona niezależna i wcześniejsza d kapitału. Gdy prawo to nie jest respektowane, powoduje równanie w dół, czyli niszczenie twórczej roli pracy i przedsiębiorczości (por. SRS 15). Podmiot pracy, tzn. kapitał ludzki, to naturalny zasób przedsiębiorczości, a jego umiejętności są niezbywalne.

4. Twórcza rola odkryć i wynalazków w ludzkim powołaniu do twórczej przedsiębiorczości. Zgodnie z wizją Jana Pawła II w stworzeniu ukryte są przez Stworzyciela wielkie bogactwa, zasoby i możliwości. Stanowią one przewodni motyw odkryć i wynalazczości oraz przystosowywania ich do użytku (por. LE 5). Odkrywanie tajemnic stworzenia to utrzymywanie i pobudzanie aktywności ludzkiego umysłu przez mnożenie celów przedsiębiorczości, zmierzające do powiększania do brobytu społeczeństw. Tak więc system gospodarczy powinien się koncentrować na takich czynnikach jak: wiedza, intuicja, odkrywczość, badawczość i przedsiębiorczość. Inwestowanie w kapitał ludzki staje się główną siłą bogactwa narodów, bo ludzie są nośnikami postępu (por. CA 32).

5. Tworzenie ekonomii przedsiębiorstwa przedsiębiorczość oparciu o przedsiębiorczość, a nie o mechanizmy rynkowe. W ekonomii przedsiębiorczości decydującym czynnikiem jest sam człowiek, jego zdolności poznawcze wyrażające się w naukowym przygotowaniu, zdolności do uczestniczenia w solidarnej organizacji (por. CA 32). Proces ten wymaga nowego spojrzenia na zysk, który nie może być jedynym regulatorem w biznesie. Obok niego ważniejszą rolę pełnią czynniki ludzkie i moralne oraz cnoty wspierające przedsięwzięcia, takie jak: rzetelność, pracowitość, roztropność, wiarygodność, uzasadnione ryzyko i męstwo. Tak pojmowana przedsiębiorczość może być remedium reformowania zastanego kapitalizmu, który Jan Paweł II woli nazywać „ekonomią przedsiębiorczości” (CA 42), gdyż to ona obecnie zarówno w ujęciu ekonomicznym, jak i etycznym staje się najistotniejszym wymiarem autentycznej gospodarki.

Papież zauważył, że „w dzisiejszym świecie (…) ograniczone jest prawo do inicjatywy gospodarczej, które jest ważne nie tylko dla jednostki, ale także dla dobra wspólnego”. Jego ograniczanie lub negowanie niszczy przedsiębiorczość i twórczą podmiotowość obywatela. Prowadzi to do równania w dół, bo „zamiast twórczej inicjatywy rodzi się bierność, zależność i podporządkowanie wobec biurokratycznego aparatu” (SRS 15). Ojciec Święty przeciwstawia się prawu uzurpowania sobie przez kogokolwiek przewodnictwa w systemie pracy, bo to czyni z ludzi przedmioty, jak w gospodarce centralno-nakazowej – rozdzielczej. W Centesimus annus dodaje zaś: „(…) jeśli nie istnieje żadna ostateczna prawda będąca przewodnikiem dla działalności (…) łatwo o instrumentalizację idei i przekonań do celów” (CA46). Interpretując słowa Księgi Rodzaju: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”, wskazuje, że zawierają one prawdę o własnym człowieczeństwie, o własnej misji, którą Bóg zadał człowiekowi. Prawda o samym sobie daje człowiekowi drogowskaz do kształtowania świata widzialnego poprzez wykonywaną pracę (por. Pamięć i tożsamość, s. 85 i 86). Tworzenie nowego świata to świadome i odpowiedzialne zaangażowanie się ludzi w dzieła, to „wspólne przedsięwzięcie” w budowie lepszej przyszłości kontynentów – mówił Jan Paweł II do prezesów Europejskich Konferencji Przemysłowych. W przemówieniu bronił prawa do gospodarczej inicjatywy jako wyrazu twórczości osób i grup. Proces ekonomiczny ma decydujący wpływ na życie niemal każdego mieszkańca ziemi, ale działalność gospodarcza ma społeczną i moralną funkcję wypływającą z nie dającej się pominąć godności zaangażowanych ludzi i zasady pierwszeństwa osoby przed rzeczą.

Postawa zniechęcenia cechuje tych, którzy unikają zaangażowania. Człowiek stawiający sobie cele ma odwagę budować nową odnowioną duchowo rzeczywistość. Na spotkaniu z młodzieżą Papież modlił się do Ojca: „(…) naucz nas widzieć dobro wszędzie tam, gdzie ono jest, natchnij nas zapałem i odwagą do rozszerzenia, wspierania i bronienia go, zachowaj nas od bierności, zakłamania, które niszczą świat, daj odwagę tworzenia życia w prawdzie” (Nadzieja większa od wszystkiego, Katowice 2002).

Tworząc teologię pracy, Jan Paweł II zwraca uwagę na pracodawców, na ich zdolność do autokracji poprzez realizację swego powołania i wskazuje na udział w twórczości Boga. Kluczem rozwoju gospodarczego jest przedsiębiorczość. Jest ona obecnie głównym czynnikiem autentycznej gospodarki, zastępującym dominujące współcześnie formy kapitału, posiadania i własności narzędzi pracy. W encyklice Centesimus annus, krytykując wolny rynek i niepohamowaną konkurencję, Ojciec Święty kieruje uwagę ku szlachetniejszym, efektywniejszym działaniom, a więc sprawiedliwości i miłości społecznej, które wyrażać się winny w przedsiębiorczości, inicjatywie, aktywności, jakości i pracowitości. To te wartości zawarte w przedsiębiorczości powinny kreować pozycję przedsiębiorstwa na rynku w miejsce konkurencyjnej walki. Papież we wszystkich encyklikach i homiliach przestrzega przedsiębiorców przed łatwością zdobywania zysków przy pomocy spekulacji i anarchii, które prowadzą do samowoli i chciwości, niszcząc gospodarność, rozumność i oszczędność, wyrażające się w przedsiębiorczości. Ludzie pracy winni poprzez przedsiębiorczość realizować swoją godność, by „nawet pracując razem z innymi i pod kierunkiem innych (…) mogli używać swej inteligencji i godności” (CA 43).

Bogactwo tworzone jest na dole systemu gospodarczego: w gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach, dzięki przedsiębiorczości, praktyczności i wynalazczości, tkwiących w bezpośredniej produkcji. Uaktywnienie talentów i umiejętności ludzkich leży u podstaw demokracji ustroju gospodarczego. Aktywizm to swoisty apostolat występujący w praktyce życia gospodarczego. Ekonomiczny geniusz ucieleśnia się więc poprzez niewielkie przedsięwzięcia, prowadząc do sukcesu i rozwoju krajowego, europejskiego i światowego. Ich źródłem jest duch ludzki, a ewangelicznym obrazem każde przedsięwzięcie oparte na pracowitości, wolności i rozwoju. Tworzenie małej przedsiębiorczości jest „dobroczynnym kołem”, którego obrót rozpoczyna się u dołu, przetaczając się na zewnątrz, co przyczynia się do likwidowania biedy, bezrobocia i bezdomności. W przedsiębiorczości Papież widzi czynnik wznoszący ewoluującą budowlę całego społeczeństwa, jest więc rzeczą naturalną, aby nieustannie przekraczać siebie, aby „przekroczyć próg nadziei, nie zatrzymywać się przed nim, ale pozwolić się prowadzić” (Autobiografia, s. 145). Tym apelem Ojciec Święty wzywa do człowieka prawdziwej wielkości, do radykalnego zaangażowania, odrzucając bierność prowadzącą do mierności. Mierność jest przeszkodą w budowaniu świata XXI wieku.

Przyszłość i rozwój oraz bogactwo są owocami ludzkiej przedsiębiorczości, kreatywności i inicjatywy – przekonuje Jan Paweł II. To te wartości określają wolną ekonomię. Bogactwo narodów spoczywa w ludzkim umyśle, w ludzkiej twórczości i zaangażowaniu (por. CA 31). W przywołanej powyżej encyklice dostrzec można logiczną formę papieskiego wywodu, która prowadzi do obrazu Stwórcy, od płodnego umysłu twórczego Boga do wykorzystania ludzkiej inteligencji i możliwości w dokonywaniu odkryć. W aktach odkrywania i rozpoznawania Papież dostrzega przejawy twórczości, a także nową formę kapitału. Współczesna ekonomia przedsiębiorczości „zawiera aspekty pozytywne”, gdyż jest „korzeniem wolności osoby wyrażającej się w wielu dziedzinach”, szczególnie w dziedzinie gospodarczej (CA 32).

Odrzucając teorię ekonomiczną opartą wyłącznie na pojęciu wzrostu, a więc na technice, technologii i ekonomizmie, Ojciec Święty oferuje budowanie systemu gospodarczego skierowanego na kapitał ludzki oraz jego nieograniczony wzrost intelektualny, osobowy i moralny. Powołaniem każdej osoby jest twórczość będąca elementem kreowania nowego świata – novum ordo seculorum – nowego porządku, który przekraczałby lokalne granice regionów, a nawet krajów. Twórczość wyrażająca się w aktach przedsiębiorczości to podstawowa kwestia w organizowaniu biznesu, jeśli nowoczesna ekonomia ma osiągnąć cel (por. CA 48). Papież uważa, że przejawy ubóstwa są wynikiem niewykorzystania potencjału ludzkiego i możliwości człowieka w budowaniu dobrobytu,. Promocja przedsiębiorczości nie może zaistnieć bez promocji pracujących, bowiem doskonalenie człowieka wiąże się z rozwojem społecznym, z harmonizowaniem moralnego doskonalenia indywidualnego, z przekształcaniem struktur otoczenia i świata. Dramat kryzysu moralnego współczesnego życia gospodarczego polega na tym – jak mówi Papież – że „wielu ludzi nie chce uznać zagrożenia, jakie niesie ze sobą zredukowane życie do poziomu towaru”. Dlatego współczesność potrzebuje „nowej ewangelizacji”, nowego ducha i nowego humanizmu.

Przemawiając w Parlamencie Europejskim Ojciec Święty wskazywał, że na progu trzeciego tysiąclecia Europa nie może być „pozbawiona transcendentalnego wymiaru”. Jej fundamentem nie mogą być wyłącznie mechanizmy ekonomiczne i polityczne, lecz humanizm chrześcijański osadzony w europejskiej historii, l dalej Papież dowodził, że „zjednoczona Europa jutra (…) musi przeciwstawić się kulturze zwątpienia i dehumanizacji”. Musi zbudować „wizję ludzkiej przyszłości, w której nauka, technika i sztuka prowadzą do wiary w Boga”. Taki humanizm, zrodzony z biblijnej wiary, „jest historycznym dziedzictwem Europy i najlepszą gwarancją jej tożsamości, wolności i postępu”.

W tysięczną rocznicę śmierci św. Wojciecha w 1997 roku Jan Paweł II przemawiał w Gnieźnie do siedmiu prezydentów państw Europy, odwołując się do duchowego dorobku św. Cyryla i św. Metodego, symbolizujących dwa płuca Europy, wskazywał na jedność Europy łączącej duchowe tradycje Wschodu i Zachodu. Aktualizując duchowe świadectwa św. Wojciecha, stawiał przed władzami Europy zadania umacniania demokratycznych instytucji, rozwoju gospodarczego i współpracy międzynarodowej dla osiągnięcia prawdziwego celu, jakim jest poziom życia, który pozwoliłby człowiekowi rozwijać wszystkie wymiary swej osobowości i twórczości. Tylko w taki sposób kontynent europejski umocni „swoją jedność, dochowa wierności tym, którzy położyli podwaliny pod jego kulturę, i spełni swoje doczesne powołanie w świecie” (przemówienie w Gnieźnie na spotkaniu z prezydentami Europy).

STRATEGIA LIZBOŃSKA

Transformacja Unii Europejskiej i globalizacja idzie w kierunku umiędzynarodowienia przedsiębiorstw, co narzuca konieczność internalizowania w ramach wspólnoty gospodarczej kanonów kierowania biznesem w warunkach różnorodności kultur organizacyjnych i narodowych. Priorytety Strategii Lizbońskiej dotyczą szybkiego przechodzenia do gospodarki opartej na wiedzy i rozwoju przedsiębiorczości, wzrostu zatrudnienia i zmiany modelu społecznego, zrównoważonego rozwoju oraz ograniczenia konkurencji na rzecz partnerstwa i współpracy[1]. Ważne jest tworzenie modeli otwartych przedsiębiorstw, opartych na filozofii uczestnictwa, przedsiębiorczości, innowacyjności i rozwoju. Wybór modelu jest tutaj decyzją strategiczną i etyczną. W świetle Strategii Lizbońskiej kierunki te winny opierać się na czterech zasadach:

– efektywności, będącej wynikiem aktywizmu i współpracy;

– odpowiedzialności, czyli synergii sprawiedliwości społecznej z efektywnością gospodarczą;

– demokracji gospodarczej i kulturowej różnorodności oraz tolerancji wobec niej; zasady związku, tj. kreowania, wdrażania i uznawania innowacyjności, aktywizmu i przedsiębiorczości działań lokalnych i regionalnych[2].

Przedsiębiorczość ma tutaj odniesienia wspólnotowe i jako kategoria moralna staje się najlepszą drogą do bogactwa i postępu gospodarczego.

Główną przeszkodą w realizacji zaprezentowanych zasad jest brak zrozumienia pojęciowego w obszarze kultury i języka dla takich anty-wartości wartości globalnych jak: przemoc, łamanie praw człowieka, brak ochrony przyrody, neokolonializm, terroryzm itd.

Jan Paweł II w swym nauczaniu i działaniu dał prawdziwą lekcję uwarunkowań zmian upatrywanych nie w ekonomii i polityce, za którymi podążał i podąża współczesny świat, ale w kulturze. Ona stanowi podstawowy czynnik w tworzeniu ludzkiej rzeczywistości poprzez dialog interdyscyplinarny i transnarodowy, bowiem w dialogu wszystkie strony mogą się wzajemnie uzupełniać i wzbogacać, stymulując przedsiębiorczość dla wytyczania drogi solidarnej współpracy.

Kluczowym zagadnieniem w Strategii Lizbońskiej jest racjonalizowanie zasobów ekonomicznych, ludzkich i przyrodniczych – zaproponowane przez Komitet Brutlanda – Nasza Wspólna Przyszłość. Manifest tego komitetu stwierdza, że podstawowym motorem tworzenia globalnego świata są ludzie, ich systemy wartości, cele i środki mobilizujące do osiągania sukcesu[3].

Wśród trzech scenariuszy Strategii Lizbońskiej: izolacji, przetrwania i rozwoju, zainteresowanie budzi ten ostatni, określony scenariuszem zintegrowanego globalnego świata, który zakłada odpowiedzialność za społeczeństwo i środowisko, solidarną współpracę, dialog kultur, poszanowanie praw człowieka i szacunek dla tożsamości kulturowej narodów. Jednym z podstawowych mechanizmów wspierających rozwój jest synteza know-how, doświadczenia lokalnych rozwiązań, aktywizm i przedsiębiorczość w postaci umów i powiązań opartych na współpracy (klastry). Prowadzić to powinno do spójności i integracji światowego rozwoju[4]. Początkiem realizacji tego scenariusza była konferencja ONZ do spraw rozwoju i ochrony środowiska, która obradowała w Rio de Janeiro w 1992 roku. Dotyczyła ona rozwoju gospodarczego i dystrybucji bogactwa na obszarze całego świata. Sformułowany tam plan rozwoju gospodarki światowej daje początek zintegrowanemu i zrównoważonemu rozwojowi społeczno-gospodarczemu w Europie i świecie. Narzędziami realizacji tego scenariusza winny być cztery kontrakty, których celem byłoby zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi:

1. usunięcie nierówności;

2. tolerancja i dialog kultur jako modus operandi dla realizacji wszystkich kontraktów;

3. demokratyzacja życia społeczno-gospodarczego;

4. rozsądny rozwój – zintegrowanie rozwoju gospodarczego poprzez zharmonizowanie trzech kapitałów: ludzkiego, ekonomicznego i przyrodniczego[5].

Najważniejszy kontrakt – między religiami świata – byłby najbardziej potrzebny dla przedsiębiorczego działania i zrównoważonego rozwoju, ale w obecnym czasie jest niemożliwy z powodu rozdźwięków między przedstawicielami monoteistycznych wyznań.

Na tym polu jednoznaczne jest stanowisko Jana Pawła II. Mówił on, że „wiara i spotkanie z różnymi kulturami tworzy coś nowego – otwiera się na nowe wartości. Ludzkie doświadczenia otwierają różne ścieżki Prawdy, które też czynią życie bardziej ludzkim. W każdej kulturze zawarta jest głębia dająca impuls ku spełnieniu. Ludzie poszukują prawdy – słowa Boga – posiłkując się filozofią i teologią”[6].

Kościół katolicki, zdając sobie sprawę z nieodwracalności tendencji, akcentuje ich kompleksowość, na którą składają się różne sfery życia społecznego. Przyzwala na przyjęcie globalizacji jako nadchodzącej rzeczywistości – „świat podąża drogą jednoczenia się” – ale zaznacza, że „będzie ono tym, co czynią z niej ludzie”[7]. W innym miejscu Ojciec Święty powiada, że procesy globalizacyjne otwierają „obiecujące możliwości z punktu widzenia celu, jakim jest przekształcenie ludzkości w jedną rodzinę opartą na wartościach sprawiedliwości, równości i solidarności”[8]. Formułowanie nowego zintegrowanego świata wyrasta ze wspólnego losu ludzkiego, dlatego prowadzić winno do poszukiwania tego, co jest wspólne, co łączy. Odbywać się to powinno na drodze kolejnych przybliżeń we współpracy ludzkości. Jest to proces bez granic zarówno w czasie, jak i przestrzeni.

Stanowisko Jana Pawła II jest jednoznaczne i wyraziste – Europa solidarnych ojczyzn. Tymczasem dokumenty unijne formułowane są pod aktualne potrzeby polityczne i gospodarcze. Przykładem takiej gry są kary za nadprodukcje rolniczych artykułów – kara za przekroczenie limitów mleka – co jest sprzeczne z przedsiębiorczością i aktywnością i wcale nie zmierza do zrównoważonego rozwoju państw. Przecież te produkty wobec nadwyżek europejskich można zagospodarować w krajach głodujących. Nie można również mówić o spójności i współpracy międzynarodowej wobec lansowania przez Unię Europejską nieakceptowanej konstytucji europejskiej, w której odrzucono wartości istotne dla tradycji i kultury demokratycznych państw Europy, uderzające w wolność i suwerenność narodów, prowadzące do centralizacji i swoistego totalizmu superpaństwa europejskiego.

W modelu kształtowania zrównoważonego rozwoju obejmującego cztery łady: społeczny, ekonomiczny, ekologiczny i przestrzenny, nie zawsze osiągalny jest zadowalający stopień realizacji równoważenia rozwoju, bowiem występują różne bariery przestrzenne wykorzystania strukturalnych funduszy UE.

Europa w wymiarze geograficznym jest owocem działania dwóch prądów i tradycji chrześcijańskich oraz dwu kultur. Dwa prądy to Europa Wschodnia i Zachodnia, zróżnicowane tak pod względem religijnym, jak też poziomu gospodarczego, społecznego i politycznego. Europa to także centrum wpływów dwu kultur: greckiej i łacińskiej, które głęboko wpisały się w duchowość poszczególnych narodów europejskich. Do jedności Europy jest daleka droga. Ufać jedynie należy, iż wysiłek wielu budowniczych w tworzenie wspólnych korzeni Europy, na czele z Janem Pawłem II, przyniosą owoce nowej jedności kontynentu we współczesnych czasach. Temu celowi służyć mogą: otwartość, wzajemne zrozumienie, współpraca oraz wymiana dóbr kulturalnych i duchowych.

ZAKOŃCZENIE

Przedsiębiorczość jest kategorią moralną. Na tle polityki Unii Europejskiej i strategii globalnej prowadzić winna do spójności gospodarczej i współpracy międzynarodowej. Polityka gospodarcza w oparciu o kryterium przedsiębiorczości jest szansą na sukces i rozwój przedsiębiorstwa, kraju, wspólnoty gospodarczej. Proces spójności oznacza pełną integrację strukturalną, integrację sieci nieformalnych, integrację misji, celów i wizji. Podstawowym warunkiem takiej integracji jest komplementarność, czyli wzajemne dopasowywanie się systemów lokalnych do europejskich i globalnych.

 

 


[1] Por. A. Rudkaj, „Europejskie wyzwania. Polscy przedsiębiorcy a Unia Europejska. Szansę i zagrożenia”, w: Zadania polskich szkół wyższych w realizacji Strategii Lizbońskiej, Warszawa 2004.

[2] Por. Grupa Lizbońska, Granice konkurencyjności, Poltext, Warszawa 1996, s. 177.

[3] Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 43.

[4] Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 128-129.

[5] Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 156-158.

[6] Jan Paweł II, „Dialoque and Universalism”, w: Przemówienia, t. IX, nr 3-4, s. 18.

[7] Jan Paweł II, Przemówienie w Papieskiej Akademii Nauk Społecznych, Globalizacja i etyka, w: „Więź” nr 2/2001.

[8] Jan Paweł II, Orędzie na XXXIII Światowy Dzień Pokoju, 1.01.2000, w: „L’Osservatore Romano”, nr 1/2000.

Podziel się:

O autorze



komentarze 2

  1. ()

    A dlaczego nie ma odniesień do Israela Kirznera, który przedsiębiorczość opisuje jak mało kto? W ogóle, jak to u pani prof. nie ma odniesień ani do Misesa, ani do deSoto… czy pani prof. odcina kupony od swojego profesorstwa?

  2. ()

    „Odrzucając teorię ekonomiczną opartą wyłącznie na pojęciu wzrostu, a więc na technice, technologii i ekonomizmie, Ojciec Święty oferuje budowanie systemu gospodarczego skierowanego na kapitał ludzki oraz jego nieograniczony wzrost intelektualny, osobowy i moralny. ”
    Ja to skomentuję inaczej: Pojęcie „wzrostu” to jest wynalazek Keynesowski, czyli drukowanie pieniędzy bez pokrycia, eufemizm mający na celu ukrycie transferu bogactwa od pracujących do uprzywilejowanych klas urzędnicz-bankowo-politycznych. Ojciec Święty zaś odwołuje się do szkoły austriackiej, która do przedsiębiorczości odwołuje się ciągle, jako do czynnika sprawczego w ekonomii. Mises, Hayek, Kirzner, Rothbard… i opracowanie ks. Gniadka: „Dwaj ludzie z Galicji”: http://www.fijor.com/dwaj-ludzie-z-galicji/

Dodaj swój komentarz

Komentarze niepodpisane imieniem i nazwiskiem nie są publikowane.

© 2011 Duszpasterstwo Talent. All rights reserved.

Szanujemy Twoją prywatność.