Praca – przeznaczenie czy więzienie (audio)

Autor | Dodano | Jeden komentarz
Kategorie: Audio/wideo, Chrześcijanin w biznesie, Etyka biznesu, Kronika wydarzeń | Tagi: , , ,

Andrzej Sionek – z wykształcenia fizyk i teolog, od lat zaangażowany w  działalność ewangelizacyjną – sprowokował do dania sobie odpowiedzi na pytania: Dlaczego pracuję? Czy czuję się powołany przez Boga do pracy, którą wykonuję? Pokazał i uzasadnił, jakie powinno być spojrzenie chrześcijanina na rzeczywistość pracy.

Konferencję została wygłoszona 5 grudnia 2010 r. podczas VII pielgrzymki przedsiębiorców i pracodawców do Krakowa Łagiewnik.

Andrzej Sionek, Praca – przeznaczenie czy więzienie, 29’39”

 

Andrzej Sionek prowadzi En Christo. Szkoła Ewangelizacji i Życia Chrześcijańskiego.

Podziel się:

O autorze



Jeden komentarz

  1. ()

    Wysłuchałem z wielkim zainteresowaniem tej konferencji. Głębokie słowa, ale mam taką poważną wątpliwość… tak trudno jest być pewnym, co jest wolą Bożą… gdzie pracować i co robić, żeby spełnić Jego wolę?
    Szukając od lat, znalazłem taką zależność, że jeśli człowiek służy z radością swoim klientom, kierując się w dobrej wierze ICH potrzebami i starając się zrealizować ICH korzyści, zapominając czasem własnych, a podobnie traktując współpracowników, którzy są przecież klientami wewnętrznymi, to nie może się to Panu nie podobać… jest to wyraz pokory, stanięciu w prawdzie i realizowaniu nie naszej przecież zawsze woli.
    Nadzieję daje mi od ponad 25 lat ewangelia o talentach, o ich puszczeniu w obieg, przecież to od nich bierze źródło nazwa tego portalu i tej inicjatywy. Służąc klientowi, konsumentowi, nie zawsze mam szansę się realizować (akurat ja mam taką łaskę, ale nie każdy musi ją mieć), a przecież to jest działanie jak działa lekarz, czy zakonnica rozdzielający lekarstwa.
    Mam wrażenie, że podstawą jest to, by nie traktować niczego, co się robi, jako celu. Praca jest tylko drogą, a pieniądze tylko wskaźnikiem, miarką tej drogi, celem jest On, Światło i Życie. I mam nadzieję, że takie pragnienie wystarczy, żeby się zbawić w pracy.
    Swoją drogą, czy jest ktoś, kto nie jest powołany do przedsiębiorczości? Sprowadza się pojęcie przedsiębiorczości do prowadzenia własnej firmy, ale przecież każdy z nas jest powołany do DZIAŁANIA, nasz Bóg jest Działaniem per se, on ma na Imię – JA DZIAŁAM. A działanie to przedsiębiorczość przecież… nie?

Dodaj swój komentarz

Komentarze niepodpisane imieniem i nazwiskiem nie są publikowane.

© 2011 Duszpasterstwo Talent. All rights reserved.

Szanujemy Twoją prywatność.