<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Duszpasterstwo TALENT &#187; Nauka społeczna</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/nauka-spoleczna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Sat, 19 Jun 2010 15:54:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
		<item>
		<title>Biuro Analiz Sejmowych o&#160;encyklice Caritas in veritate</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/bas-caritas-in-veritate/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/bas-caritas-in-veritate/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 21:15:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys moralny - kryzys finansowy]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe]]></category>
		<category><![CDATA[Benedykt XVI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=4128</guid>
		<description><![CDATA[Globalny kryzys gospodarczy stał się impulsem do rozważenia na nowo podstaw funkcjonowania gospodarki światowej. Do dyskusji tej włączył się także Kościół katolicki encykliką <i>Caritas in veritate</i>. Stanowi ona refleksję nad obecnym etapem rozwoju ekonomicznego i najważniejszymi czynnikami, które powinny określać jego perspektywy. Z tego względu jest to głos wart zauważenia nie tylko przez katolików, ale przez wszystkich ludzi zainteresowanych życiem społecznym i gospodarczym. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><a href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/?attachment_id=4127"><img class="alignleft size-full wp-image-4127" title="infos" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2010/05/infos.jpg" alt="" width="93" height="114" /></a>Globalny kryzys gospodarczy stał się impulsem do rozważenia na nowo podstaw funkcjonowania gospodarki światowej. Do dyskusji tej włączył się także Kościół katolicki encykliką <em>Caritas in veritate</em>. Stanowi ona refleksję nad obecnym etapem rozwoju ekonomicznego i&nbsp;najważniejszymi czynnikami, które powinny określać jego perspektywy. Z&nbsp;tego względu jest to głos wart zauważenia nie tylko przez katolików, ale przez wszystkich ludzi zainteresowanych życiem społecznym i&nbsp;gospodarczym.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;"><strong><a target="_blank" href="http://parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/98A68D3F541A961FC1257689004C02CA/$file/Infos_69.pdf" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/parl.sejm.gov.pl/WydBAS.nsf/0/98A68D3F541A961FC1257689004C02CA/_file/Infos_69.pdf?referer=');">Jolanta Adamiec<br />
 <em>Encyklika </em>Caritas in veritate<em> w&nbsp;odpowiedzi na kryzys gospodarczy</em> (pdf)</a></strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/bas-caritas-in-veritate/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ludzki wymiar ekonomii</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ludzki-wymiar-ekonomii/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ludzki-wymiar-ekonomii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 08:16:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[O etyce w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Benedykt XVI]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Niedziela]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1698</guid>
		<description><![CDATA[<b>Rozmowa z Adamem Glapińskim na temat ekonomii w kontekście encykliki społecznej Benedykta XVI "Caritas in veritate":</b> <br/><i>Uważam, że ta encyklika została napisana nie na przekór, ale dla prawdziwego dobra współczesnego świata! Papież nam przypomina, że to prawda jest dziś dobrem absolutnie niezbędnym i podstawowym, także w ekonomii. A miłość to podstawowe przesłanie nauki społecznej Kościoła, czyli – ludzki wymiar ekonomii! Po to się gospodaruje, żeby polepszać życie człowieka, rodziny, narodu, ludzkości. To jest ciągle jedyny cel ekonomiczny, a nie tylko – jak się sądzi – bezwarunkowy zysk.</i>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p id="p"><img class="size-full wp-image-457 alignnone" title="Niedziela" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/07/niedziela.jpg" alt="Niedziela" width="200" height="38" /></p>
<div id="attachment_1703" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"></dt>
<dd class="wp-caption-dd"> </dd>
</dl>
</div>
<p><strong>Z prof. Adamem Glapińskim – doradcą ekonomicznym Prezydenta RP, wykładowcą Szkoły Głównej Handlowej w&nbsp;Warszawie – rozmawia Wiesława Lewandowska</strong></p>
<dl id="attachment_1703" class="wp-caption alignright" style="width: 310px;">
<dt class="wp-caption-dt"> </dt>
</dl>
<p id="p"><strong>Wiesława Lewandowska: – Benedykt XVI, jakby na przekór współczesnemu światu, tytułuje swą encyklikę „Caritas in veritate” – Miłość w&nbsp;prawdzie. Jak Pan, jako ekonomista, odbiera te słowa dziś, w&nbsp;dobie globalnego kryzysu?</strong></p>
<p id="p"><strong> </strong></p>
<div class="mceTemp">
<dl id="attachment_1703" class="wp-caption alignright" style="width: 310px;">
<dt class="wp-caption-dt"><strong><strong><img class="size-medium wp-image-1703" title="Adam Glapiński" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/09/adam_glapinski-300x188.jpg" alt="Adam Glapiński" width="300" height="188" /></strong></strong><p class="wp-caption-text">Adam Glapiński</p></div>
<p><strong>Prof. Adam Glapiński:</strong> – Uważam, że ta encyklika została napisana nie na przekór, ale dla prawdziwego dobra współczesnego świata! Papież nam przypomina, że to prawda jest dziś dobrem absolutnie niezbędnym i&nbsp;podstawowym, także w&nbsp;ekonomii. A&nbsp;miłość to podstawowe przesłanie nauki społecznej Kościoła, czyli – ludzki wymiar ekonomii! Po to się gospodaruje, żeby polepszać życie człowieka, rodziny, narodu, ludzkości. To jest ciągle jedyny cel ekonomiczny, a&nbsp;nie tylko – jak się sądzi – bezwarunkowy zysk.<strong> </strong></p>
<p><strong>– I&nbsp;właśnie ten prawdziwy cel ekonomii ludzie jednak chyba zagubili!</strong></p>
<div style="clear: both; margin-top: 15px;">
<p id="p">– Na szczęście nie wszyscy, choć w&nbsp;zglobalizowanej gospodarce wszyscy ponoszą konsekwencje nieuczciwości nielicznych.</p>
<p id="p"><strong>– Przed takim zagubieniem świata ostrzegał już ponad 40 lat temu Paweł VI w&nbsp;encyklice „Populorum progressio”, do której – nie tylko z&nbsp;okazji jubileuszu, ale przede wszystkim z&nbsp;powodu panującego obecnie kryzysu ekonomicznego – odwołuje się dziś Benedykt XVI.</strong></p>
<p id="p">– „Populorum progressio” w&nbsp;1967 r. opisywała, a&nbsp;raczej zapowiadała nowy świat zbliżającej się dopiero globalności. Dziś całą kulę ziemską zaczęła ogarniać jedna wielka ekonomia, która w&nbsp;nierozerwalny sposób wiąże Trzeci Świat ze&nbsp;światem rozwiniętym. W&nbsp;takim systemie naczyń połączonych angażowanie się w&nbsp;rozwój krajów zapóźnionych jest już nie tylko etycznym nakazem (jak to było w&nbsp;czasach Pawła VI), ale wręcz koniecznością podyktowaną interesem krajów bogatych.</p>
<p id="p"><strong>– Dlatego Benedykt XVI nie krytykuje tego nowego – być może nie do końca wspaniałego – świata. Czy nie odnosi Pan wrażenia, że ta encyklika jest zadziwiająco optymistyczna?</strong></p>
<p id="p">– Rzeczywiście tak ją odbieram! To niezwykłe, że Papież publikuje niesamowicie optymistyczną encyklikę w&nbsp;fazie najgłębszego kryzysu… Ekonomia jest ze&nbsp;swej natury nauką posępną, ponieważ mówi o&nbsp;tym, czego jest za&nbsp;mało, o&nbsp;nieuniknionych nierównościach między ludźmi, o&nbsp;niewielkich możliwościach przezwyciężenia niedostatku. A&nbsp;u Papieża ekonomia objawia się jako dziedzina optymizmu i&nbsp;nadziei.</p>
<p id="p"><strong>– Pod warunkiem, że spełni kryteria katolickiej nauki społecznej, która bardzo współgra z&nbsp;ideą globalizacji.</strong></p>
<p id="p">– No właśnie! Papież mówi wprost, że globalizacja po raz pierwszy w&nbsp;historii daje szanse na rozumne gospodarowanie środkami materialnymi w&nbsp;skali całego świata. Globalizacja i&nbsp;wszystko, co ze&nbsp;sobą niesie (a więc wirtualne finanse i&nbsp;rewolucja informatyczna), daje szansę na prawdziwie ludzką ekonomię! Tę ekonomię, o&nbsp;której nauka społeczna Kościoła mówi od tak dawna.</p>
<p id="p"><strong>– Odbieramy to jednak nieco utopijnie…</strong></p>
<p id="p">– To, co mówi Papież, jest jednak bardzo realistyczne! Dziś jesteśmy bliżej tej bardziej ludzkiej ekonomii – i&nbsp;to w&nbsp;wymiarze globalnym – niż byliśmy w&nbsp;XX wieku, który okazał się straszny… Bliżej niż w&nbsp;XIX wieku, gdy wydawało się, że wszystko zmierza we&nbsp;właściwą stronę, dzięki nauce i&nbsp;etyce… że cywilizacja techniczna da nam wejście do królestwa lepszego życia. Teraz znów się pojawia ta nadzieja. A&nbsp;to dlatego, że globalizacja wymusza odpowiedzialność – żaden kraj nie może działać tak, jakby był na odizolowanej od świata wyspie, gdyż w&nbsp;ten sposób działa na własną szkodę. Papież mówi o&nbsp;prostych i&nbsp;realnych rozwiązaniach. Skoro dysponujemy dziś niesamowicie wydajną technologią, to cały świat mógłby żyć na przyzwoitym poziomie, nie wykluczając oczywiście pewnych różnic, które Kościół uważa w&nbsp;jakiejś mierze za&nbsp;naturalne. Dziś można by zapewnić godziwe warunki życia wszystkim, chociażby wodę i&nbsp;elementarne pożywienie – proponuje Papież.</p>
<p id="p"><strong>– Czy jednak możliwa jest we&nbsp;współczesnym świecie ekonomia bezinteresowności i&nbsp;braterstwa?</strong></p>
<p id="p">– Przede wszystkim trzeba przełamać pesymizm i&nbsp;cynizm myślenia, że to jest tylko jakaś mrzonka. Dzisiejsze stosunki ekonomiczne nie są aż tak całkiem pozbawione elementów etycznych; jest ich za&nbsp;mało, ale są. Nie jest tak, że obecnie wszystkie działania ekonomiczne dokonują się w&nbsp;oderwaniu od moralności, jakiś poziom zaufania do partnera w&nbsp;biznesie zawsze istnieje. W&nbsp;bardzo wielu miejscach na świecie dokonuje się wciąż transakcji ustnych, nawet w&nbsp;cztery oczy, i&nbsp;one bezwarunkowo obowiązują. Tylko w&nbsp;Polsce wydaje się to jakoś niemożliwe…!</p>
<p id="p"><strong>– Dlaczego?</strong></p>
<p id="p">– Młodym ludziom w&nbsp;Polsce zbyt często wmawia się, że ekonomia jest nauką całkowicie „bezetyczną”. W&nbsp;krajach anglosaskich, skandynawskich student od pierwszego roku wie, że współczesne stosunki ekonomiczne opierają się na zaufaniu. Jeśli ktoś zawiedzie zaufanie, to w&nbsp;biznesie nie istnieje. W&nbsp;Polsce można wielokrotnie oszukać, zawieść, a&nbsp;wszyscy uznają to za&nbsp;normalne…</p>
<p id="p"><strong>– Czy obecny kryzys nie świadczy właśnie o&nbsp;„bezetyczności” współczesnej ekonomii? Mamy do czynienia z&nbsp;nieuczciwością w&nbsp;biznesie na skalę globalną!</strong></p>
<p id="p">– Rzeczywiście, doszło do wielkiego oszustwa i&nbsp;do załamania się systemów finansowych całego świata. Wszyscy musimy płacić za&nbsp;nieuczciwość określonych osób i&nbsp;instytucji zaufania publicznego. Bynajmniej nieanonimowych, można przedstawić ich listę. Jedno jest jednak wciąż pewne, że nikt na całym świecie nie uzna, iż tworzenie instytucji bankowej w&nbsp;celu pozbawienia ludzi oszczędności i&nbsp;zamienienia ich we&nbsp;własne korzyści – tak jak to właśnie miało miejsce – jest uczciwe. Nie ma na świecie takiego systemu wartości, który by to sankcjonował.</p>
<p id="p"><strong>– Jakie więc wnioski dla świata?</strong></p>
<p id="p">– Papież Benedykt XVI przychodzi tu z&nbsp;konkretnym przesłaniem: trzeba utrzymać odpowiedzialność państw narodowych, które jednak powinny się tak zorganizować, by wzmocnić kontrolną i&nbsp;regulującą moc instytucji międzynarodowych. To instytucje międzynarodowe muszą czuwać nad tym, aby pewne globalne działania finansowe zostały bezwzględnie wykluczone, np. możliwość wielopiętrowego tworzenia środków finansowych opartych na niepewnych kredytach powinna być absolutnie wyeliminowana. Musi zatem wejść twarda regulacja, wbrew neoliberalnym przesłankom&#8230;</p>
<p id="p"><strong>– Czy można już dziś powiedzieć, że obecny kryzys podważa dominujący obecnie w&nbsp;świecie neoliberalizm?</strong></p>
<p id="p">– Myślowo neoliberalizm całkowicie się wyczerpał. Do niedawna uważano, że zliberalizowana, zglobalizowana, zderegulowana ekonomia jest najwyższym stanem organizacji życia gospodarczego, jaki można osiągnąć. Kryzys złamał tę nadzieję, wpadliśmy w&nbsp;otchłań. Nie ma pomysłu, jak regulować zglobalizowany świat. Musi przyjść nowe pokolenie, które stworzy nowe zasady ekonomiczne, a&nbsp;raczej wrócić do starych. Do tego, że kapitalizm, gospodarka rynkowa opiera się na zaufaniu, na zasadach etycznych wziętych przede wszystkim z&nbsp;chrześcijaństwa, bo to przecież na jego obszarze powstał kiedyś kapitalizm… W&nbsp;tej chwili nie ma teorii ekonomicznej, która by to poprawnie ujęła.</p>
<p id="p"><strong>– Świat jednak raczej nie podejmie propozycji zawartych w&nbsp;najnowszej encyklice – już uznano ją za&nbsp;zbyt „socjalistyczną”…</strong></p>
<p id="p">– Tak sądzą chyba tylko ci, którzy najbezpieczniej czują się w&nbsp;obecnej sytuacji ograniczonej konkurencji i&nbsp;zamkniętego rynku, którzy mają dziś dominującą pozycję finansową i… posiadają media. A&nbsp;tak naprawdę to wszyscy chcemy kapitalizmu z&nbsp;ludzką twarzą, odpowiedzialnego, w&nbsp;którym prywatne instytucje cieszą się uznaniem, jako instytucje pełnego zaufania. Chcemy prywatnych uczelni, ale pod kontrolą państwową, wspomaganych przez państwo… itd.</p>
<p id="p"><strong>– Uważa Pan Profesor, że w&nbsp;Polsce po 1989 r. była szansa na jakiś rodzaj społecznej gospodarki rynkowej? Dlaczego dziś mamy neoliberalizm w&nbsp;skrajnej postaci?</strong></p>
<p id="p">– Społeczną gospodarkę rynkową mamy zapisaną nawet w&nbsp;Konstytucji RP! We wszystkich dokumentach „Solidarności”, tej pierwszej, jedynej i&nbsp;prawdziwej, mamy zapisane coś, co moglibyśmy nazwać gospodarką solidarną, społeczną gospodarką rynkową. Tak, w&nbsp;Polsce miał być kapitalizm z&nbsp;obowiązującą zasadą – nie bójmy się tego określenia – solidaryzmu chrześcijańskiego, gdzie dba się o&nbsp;to, żeby nie było marginesów skrajnej biedy, gdzie istnieje równowaga społeczna i&nbsp;nie odbiera się ludziom poczucia bezpieczeństwa socjalnego – jak to, niestety, dziś w&nbsp;Polsce ma miejsce. Co więcej, w&nbsp;dokumentach „Solidarności” odwoływaliśmy się do Jana Pawła II i&nbsp;jego społecznych encyklik, w&nbsp;szczególności do „Laborem exercens”. To było bardzo silne przesłanie!</p>
<p id="p"><strong>– Dlaczego zostało odrzucone?</strong></p>
<p id="p">– Na przełomie lat 1989 i&nbsp;1990, kiedy Polska znalazła się w&nbsp;trudnej sytuacji finansowej, otrzymała zmasowaną pomoc finansową z&nbsp;Zachodu, w&nbsp;tym ze&nbsp;Stanów Zjednoczonych, ale wraz z&nbsp;pakietem ideologicznym, skrajnie neoliberalnym. Z&nbsp;dnia na dzień wdrożono program całkowicie sprzeczny z&nbsp;przesłaniem „Solidarności”, bez wymiaru etycznego. Powiedziano, że nie można personalnie i&nbsp;instytucjonalnie przebudowywać gospodarki komunistycznej, bo to będzie nieefektywne. Należy natomiast zaopatrzyć finansowo i&nbsp;wesprzeć ekonomicznie komunistyczne nomenklaturowe środowiska, bo jedynie one są przygotowane do podźwignięcia gospodarki. To był taki grzech poczęcia, który pozbawił ludzi przekonania, że gospodarka może mieć wymiar etyczny.</p>
<p id="p"><strong>– Pan mógł obserwować źródła tego grzechu z&nbsp;bliska, a&nbsp;nawet może mógł Pan mieć jakiś wpływ na bieg zdarzeń?</strong></p>
<p id="p">– To prawda, byłem członkiem rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego, który nie był jeszcze rządem w&nbsp;pełni demokratycznym, bo większość w&nbsp;parlamencie ciągle mieli komuniści, a&nbsp;służby bezpieczeństwa nadal wszystkim sterowały (choć już nieco mniej niż za&nbsp;rządu Mazowieckiego). Ten rząd miał za&nbsp;zadanie ustabilizować kraj i&nbsp;doprowadzić do wolnych wyborów. Zamiast po trzech miesiącach, jak to ustalano, gdy rząd się formował, dokonało się to dopiero po roku. A&nbsp;w międzyczasie nastąpiła cała przemiana ustrojowa – wprowadzono nie społeczną gospodarkę rynkową na wzór niemiecki, chrześcijański, zawartą w&nbsp;dokumentach „Solidarności”, ale skrajnie neoliberalną. Stało się tak dlatego, że Polska była zbyt łakomym kąskiem dla wielkich kapitałowych grup, dla krajów ościennych. Nie mówię tu o&nbsp;jakimś spisku, ale o&nbsp;realnej grze sił, w&nbsp;której każdy szuka korzyści dla siebie.</p>
<p id="p"><strong>– Nie potrafiliśmy więc sami dobrze zadbać o&nbsp;własny los?</strong></p>
<p id="p">– Nie potrafiliśmy i&nbsp;nie potrafimy. Brakowało nam i&nbsp;nadal brakuje duchowo i&nbsp;intelektualnie dobrze uformowanych, uczciwych elit.</p>
<p style="text-align: center;"><em><a target="_blank" href="http://niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200934&amp;nr=0" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200934_amp_nr=0&amp;referer=');">Copyright Tygodnik &#8222;Niedziela&#8221;</a></em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ludzki-wymiar-ekonomii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pracodawca w&#160;świetle nauczania Leona XIII</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pracodawca-nauczanie-leon-xiii/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pracodawca-nauczanie-leon-xiii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2009 19:23:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2009 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1690</guid>
		<description><![CDATA[Praca ludzka ma charakter społeczny. Przedsiębiorstwo ma zatem charakter wspólnoty pracy. Występują w nim na ogół dwie grupy ludzi: pracodawcy i właściciele oraz pracownicy. Relacje pomiędzy tymi grupami są kreowane przez pracodawców. Stąd portret pracodawcy ma wyraźne rysy w ujęciu społecznego nauczania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><em><strong>Anna Barcik</strong></em></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Praca ludzka ma charakter społeczny. Przedsiębiorstwo ma zatem charakter wspólnoty pracy. Występują w&nbsp;nim na ogół dwie grupy ludzi: pracodawcy i&nbsp;właściciele oraz pracownicy. Relacje pomiędzy tymi grupami są kreowane przez pracodawców. Stąd portret pracodawcy ma wyraźne rysy w&nbsp;ujęciu społecznego nauczania.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div id="attachment_1696" class="wp-caption alignleft" style="width: 210px"><img class="size-full wp-image-1696 " title="Papież Leon XIII (1878-1903)" src="http://www.duszpasterstwotalent.pl/wp-content/uploads/2009/09/Leon_XIII1.jpg" alt="Papież Leon XIII (1878-1903)" width="200" /><p class="wp-caption-text">Papież Leon XIII (1878-1903)</p></div>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>W przełomowej dla społecznego nauczania Kościoła encyklice <em>Rerum novarum</em> (1891 r.) Leon XIII akcentuje obowiązki pracodawców wobec pracowników. Podstawą i&nbsp;priorytetową cechą pracodawców to sprawiedliwość wobec pracowników. Dotyczy ona troski pracodawców o&nbsp;fizyczne, religijne i&nbsp;duchowe potrzeby pracowników, co wypływa z&nbsp;godności człowieka. Dlatego pracownik nie może być uważany za&nbsp;narzędzie zysku. Szacunek dla osoby ludzkiej domaga się sprawiedliwego podziału pracy zgodnie z&nbsp;możliwościami wieku i&nbsp;płci pracowników. Spomiędzy wszystkich obowiązków pracodawcy najważniejsze jest ustalenie słusznej płacy, żeby każdemu oddać to, co mu się należy. Ojciec Święty skandalem nazywa zatrzymanie płacy pracownikom. Optując za&nbsp;kapitalistyczną formą ustroju gospodarczego, Leon XIII opiera ją na współpracy klas: pracodawców (kapitalistów) i&nbsp;pracowników (proletariatu). Pracodawcy są odpowiedzialni za&nbsp;wspólnotę i&nbsp;dlatego wymagania papieża przesuwają się ze&nbsp;sprawiedliwości społecznej do miłości chrześcijańskiej. Poucza, że otrzymawszy dary i&nbsp;większą obfitość dóbr, tak fizycznych, jak i&nbsp;duchowych, należy je używać ku własnemu doskonaleniu, a&nbsp;także ku pożytkowi drugich.</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Leon XIII formułuje to w&nbsp;precyzyjnych słowach, cytując św. Grzegorza Wielkiego: „Kto ma zdolności, niech się nie lubuje w&nbsp;milczeniu, mając nadmiar bogactw, niech się strzeże zamykania miłosierdzia w&nbsp;głębi duszy, kto zaś talent kierowania posiada, nich jego użytki dzieli z&nbsp;bliźnimi”. Prawdziwa godności człowieka i&nbsp;wyższość pracodawcy zasadza się na cnotach, a&nbsp;nagrodą za&nbsp;nie to szczęście. Pracodawcy i&nbsp;pracownicy winni być związani przyjaźnią i&nbsp;zbrataniem, bowiem wszyscy są stworzeni przez wspólnego Ojca Boga, wszyscy dążą do tego samego celu, do Boga, wszyscy są równi, odkupieni przez Chrystusa i&nbsp;podniesieni do dzieci Bożych. Wszystkie więc dary, dobra i&nbsp;łaski należą do całego rodzaju ludzkiego.</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Celem <em>Rerum novarum</em> jest określenie obowiązków tych, którzy „mienie przynoszą” i&nbsp;którzy „pracę przynoszą” Według papieża źródłem prawa własności jest służenie wspólnemu dobru przez posiadacza, który udoskonala swój majątek i&nbsp;troszczy się o&nbsp;pracowników. Zatem pracodawcy i&nbsp;robotnicy potrzebują się nawzajem i&nbsp;tworzyć winni harmonijną całość. Optując za&nbsp;własnością prywatną, wskazuje Ojciec Święty na niecierpiące zwłoki reformy. Powinny one objąć:</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;">– powoływanie zrzeszeń pracowniczych;</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;">– ustalanie słusznego poziomu płac;</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;">– troszczenie się o&nbsp;godność i&nbsp;życie duchowe pracowników.</p>
<p style="text-indent: 0.95cm; margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Leon XIII zajmuje się wyrównywaniem dysproporcji w&nbsp;sprawowaniu władzy między pracodawcami i&nbsp;pracownikami, wyrównywaniem dysproporcji w&nbsp;rozdziale dóbr, określa wzajemne obowiązki kapitału i&nbsp;pracy celem poszanowania praw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pracodawca-nauczanie-leon-xiii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Integralny rozwój</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/integralny-rozwoj-caritas-veritate/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/integralny-rozwoj-caritas-veritate/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Sep 2009 18:04:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2009 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[Benedykt XVI]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1686</guid>
		<description><![CDATA[Katecheza Benedykta XVI nawiązująca do encykliki <i>Caritas in veritate</i>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><em><strong>Katecheza Benedykta XVI wygłoszona 8 lipca 2009 r. w&nbsp;Watykanie</strong></em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Siła napędowa rozwoju</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Moja nowa encyklika <em>Caritas in veritate</em>, która wczoraj została oficjalnie zaprezentowana, inspiruje się w&nbsp;swej zasadniczej wizji na fragmencie Listu św. Pawła do Efezjan: „Żyjąc prawdziwie w&nbsp;miłości, sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową – ku Chrystusowi” (Ef 4,15). Miłość w&nbsp;prawdzie jest główną siłą napędową prawdziwego rozwoju każdej osoby i&nbsp;całej ludzkości. Dlatego też wokół zasady «miłości w&nbsp;prawdzie» obraca się cała nauka społeczna Kościoła. Tylko dzięki miłości oświeconej rozumem i&nbsp;wiarą można zrealizować cele rozwoju o&nbsp;wartości humanizującej. Miłość w&nbsp;prawdzie „to zasada, wokół której skupia się nauka społeczna Kościoła; zasada ta znajduje formę działania w&nbsp;kryteriach orientacyjnych działania moralnego” (nr 6). Już we&nbsp;wstępie encyklika przywołuje dwa fundamentalne kryteria: sprawiedliwość i&nbsp;dobro wspólne. Sprawiedliwość stanowi integralną część tej miłości „czynem i&nbsp;prawdą” (1 J 3,18), do której wzywa apostoł Jan (por. nr 6). „Kochać kogoś, to znaczy pragnąć jego dobra i&nbsp;angażować się skutecznie w&nbsp;tym celu. Obok dobra indywidualnego istnieje dobro związane ze&nbsp;współżyciem społecznym osób: dobro wspólne. (…) Tym bardziej skutecznie kochamy bliźniego, im bardziej angażujemy się na rzecz dobra wspólnego”. Są więc dwa kryteria działania: sprawiedliwość i&nbsp;dobro wspólne, które są miłością skierowaną na bliźniego jako jednostkę społeczną. „Każdy chrześcijanin – mówi encyklika – wezwany jest do tej miłości”. I&nbsp;dodaje: „Oto droga instytucjonalna – miłości” (por. nr 7).</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Śladami Pawła VI</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Tak jak inne dokumenty Magisterium, również ta encyklika podejmuje, kontynuuje i&nbsp;pogłębia analizę oraz refleksję Kościoła na tematy społeczne o&nbsp;życiowym znaczeniu dla ludzkości naszego wieku. W&nbsp;szczególny sposób nawiązuje do tego, co ponad 40 lat temu Paweł VI napisał w&nbsp;<em>Populorum progressio</em>, kamieniu milowym społecznego nauczania Kościoła, gdzie ten wielki Papież wyznacza pewne, konkretne i&nbsp;wciąż aktualne linie dla integralnego rozwoju człowieka i&nbsp;współczesnego świata. Sytuacja na świecie, jak szeroko obrazuje to kronika ostatnich miesięcy, wciąż uwidacznia niemałe problemy i&nbsp;„skandal” ogromnych nierówności, utrzymujących się mimo podjętych wcześniej zobowiązań. Z&nbsp;jednej strony możemy odnotować poważny brak równowagi społecznej i&nbsp;gospodarczej; z&nbsp;drugiej zaś z&nbsp;różnych stron słychać wołanie o&nbsp;reformy, których dłużej nie można odwlekać, gdy się chce wyrównać istniejącą w&nbsp;rozwoju narodów przepaść. Zjawisko globalizacji może stanowić realną szansę, ważnym jest tu jednak postawienie na głęboką odnowę moralną i&nbsp;kulturalną, na odpowiedzialne rozeznanie co do wyborów podejmowanych dla dobra wspólnego. Lepsza przyszłość jest możliwa dla wszystkich, jeśli opierać się ją będzie na odkrywaniu fundamentalnych wartości etycznych. Potrzeba więc nowego programowania gospodarczego, które nada nowy kształt rozwojowi w&nbsp;globalny sposób, bazując na fundamencie etycznym odpowiedzialności przed Bogiem i&nbsp;przed człowiekiem jako Bożym stworzeniem.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Wielkie zasady</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Encyklika oczywiście nie stawia sobie za&nbsp;cel zaproponowanie technicznych rozwiązań dla rozległych problemów społecznych współczesnego świata – to nie leży w&nbsp;kompetencji Magisterium Kościoła (por. nr 9). Przypomina ona jednak wielkie zasady, które jawią się jako niezastąpione dla budowania rozwoju ludzkiego w&nbsp;nadchodzących latach. Wśród nich, w&nbsp;pierwszym rzędzie, zwracanie uwagi na ludzkie życie, uznane za&nbsp;centrum każdego prawdziwego postępu; poszanowanie prawa do wolności religijnej, zawsze ściśle związane z&nbsp;rozwojem człowieka; odrzucenie prometejskiej wizji człowieka, która widzi w&nbsp;nim absolutnego twórcę własnego losu. Nieograniczona ufność w&nbsp;możliwości technologii ostatecznie okazałaby się wyłącznie iluzją. Przede wszystkim potrzeba ludzi prawych, zarówno w&nbsp;polityce, jak i&nbsp;w ekonomii, którzy szczerze zwracaliby uwagę na dobro wspólne. W&nbsp;szczególności, patrząc na kryzysy światowe, pilną rzeczą jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na dramat głodu i&nbsp;bezpieczeństwa żywnościowego, który dotyka znacznej części ludzkości. Dramat tak wielkich rozmiarów apeluje do naszych sumień: trzeba zdecydowanie stawić mu czoła, eliminując wywołujące go przyczyny strukturalne i&nbsp;promując rozwój agrarny najuboższych państw. Jestem pewien, że ta droga solidarności w&nbsp;rozwoju krajów najuboższych pomoże w&nbsp;wypracowaniu projektu pozwalającego rozwiązać obecny kryzys globalny. Niewątpliwie należy ponownie ocenić rolę i&nbsp;władzę polityczną państw w&nbsp;dobie, w&nbsp;której istnieją faktyczne ograniczenia ich suwerenności spowodowane nowym kontekstem gospodarczo-handlowym i&nbsp;finansowym na świecie. Z&nbsp;drugiej jednak strony, nie może zabraknąć odpowiedzialnego uczestnictwa obywateli w&nbsp;polityce krajowej i&nbsp;międzynarodowej, także dzięki odnowionemu zaangażowaniu stowarzyszeń pracowników, wezwanych do tworzenia nowego współdziałania na płaszczyźnie lokalnej i&nbsp;międzynarodowej. Także w&nbsp;tej dziedzinie pierwszoplanową rolę odgrywają środki społecznego przekazu na rzecz wzmocnienia dialogu między różnymi kulturami i&nbsp;tradycjami.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Ekonomia i&nbsp;etyka</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Chcąc więc zaplanować rozwój nie naznaczony nieprawidłowościami i&nbsp;wypaczeniami szeroko dziś rozpowszechnionymi, od wszystkich trzeba wymagać poważnej refleksji nad sensem samej ekonomii i&nbsp;nad jej celem. Wymaga tego stan ekologicznego zdrowia planety; domaga się tego kryzys kulturowy i&nbsp;moralny człowieka, wyraźnie widoczny we&nbsp;wszystkich zakątkach globu. Ekonomia, do dobrego funkcjonowania, potrzebuje etyki; musi odzyskać ważny wkład, wnoszony przez zasadę darmowości oraz „logikę daru” w&nbsp;ekonomię rynku, która nie może kierować się jedynie regułą zysku. Możliwe to jednak będzie tylko przy wysiłku wszystkich, zarówno ekonomistów, jak i&nbsp;polityków, producentów i&nbsp;konsumentów. Wymaga to formacji sumień, która wzmocniłaby pozycję kryteriów moralnych przy opracowywaniu projektów politycznych i&nbsp;gospodarczych. Słusznie z&nbsp;wielu stron zwraca się uwagę, że prawa zakładają odpowiadające im obowiązki, bez których prawom grozi przejście w&nbsp;samowolę. Coraz częściej słychać wołanie o&nbsp;nowy styl życia całej ludzkości, w&nbsp;którym obowiązki każdego wobec środowiska związane będą z&nbsp;obowiązkami względem osoby, postrzeganej jako takiej i&nbsp;w relacji z&nbsp;innymi. Ludzkość stanowi jedną rodzinę, a&nbsp;owocny dialog wiary z&nbsp;rozumem może ją jedynie ubogacić, przyczyniając się do większej skuteczności dzieł charytatywnych w&nbsp;sferze społecznej i&nbsp;tworząc sprzyjające warunki do stymulacji współpracy wierzących i&nbsp;niewierzących, we&nbsp;wspólnej perspektywie starań o&nbsp;sprawiedliwość i&nbsp;pokój na świecie. Jako kryteria tego braterskiego współdziałania wskazuję w&nbsp;encyklice ściśle powiązane ze&nbsp;sobą zasady pomocniczości i&nbsp;solidarności. Zasygnalizowałem także, wobec tak rozległych i&nbsp;głębokich problemów dzisiejszego świata, konieczność światowej władzy politycznej, działającej zgodnie z&nbsp;prawem, która stosowałaby się do wspomnianych zasad pomocniczości i&nbsp;solidarności. Równocześnie winna ona zdecydowanie zmierzać do realizacji dobra wspólnego, w&nbsp;poszanowaniu dla wielkich tradycji moralnych i&nbsp;religijnych ludzkości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><strong>Duchowy wzrost</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ewangelia przypomina nam, że nie samym chlebem żyje człowiek. Głębokiego pragnienia serca nie da się zaspokoić wyłącznie dobrami materialnymi. Horyzont człowieka jest bez wątpienia dużo wyższy i&nbsp;o wiele szerszy; dlatego też każdy program rozwoju musi brać pod uwagę, obok materialnego, także wzrost duchowy osoby ludzkiej, posiadającej duszę i&nbsp;ciało. To jest integralny rozwój, do którego nieustannie odwołuje się nauka społeczna Kościoła, rozwój, którego kryterium ukierunkowujące stanowi napędowa siła „miłości w&nbsp;prawdzie”. Drodzy bracia i&nbsp;siostry, módlmy się, aby także ta encyklika pomogła ludzkości w&nbsp;byciu jedną rodziną zaangażowaną w&nbsp;budowanie sprawiedliwego i&nbsp;pokojowego świata. Módlmy się, aby wierzący, którzy pracują w&nbsp;dziedzinie ekonomii i&nbsp;polityki, zauważyli, jak bardzo ważne jest ich konsekwentne świadectwo ewangeliczne w&nbsp;służbie społeczeństwu. (…) Zawierzmy te intencje matczynemu wstawiennictwu Maryi, Matki Kościoła i&nbsp;ludzkości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">*Tytuł i&nbsp;śródtytuły od redakcji, tekst: Serwis Radia Watykańskiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/integralny-rozwoj-caritas-veritate/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Liberalizm wobec etyki biznesu w&#160;rozwoju gospodarczym</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/liberalizm-i-etyka-biznesu/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/liberalizm-i-etyka-biznesu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2009 20:32:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dyskusja]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[O etyce w biznesie]]></category>
		<category><![CDATA[Benedykt XVI]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1662</guid>
		<description><![CDATA[<b>Krytyka liberalizmu dokonana przez prof. Annę Barcik. Autorka ukazuje złożoność problemu, szczególnie akcentuje potrzebę etyki, która uzupełni wolność gospodarczą.</b> <br/> Z artykułu: <i>Ekonomia bez wartości i zasad moralnych, oceniana jest w „kategoriach pragmatycznych: efektywności, produktywności, wydajności, zysku i sukcesu.” Liberalizm funkcjonujący zrywa więzi tak istotne dla współpracy i partnerstwa. Liberalizm, uznający zasadę wolności za najistotniejszą formułę ideologiczną, odrzuca wyrównywanie nierówności położenia społecznego. Uznanie zróżnicowania statusu materialnego i dążenie do dobrobytu, w sposób indywidualny, jak to sam definiuje, prowadzi do egoizmu, do braku współdziałania i wspólnego wysiłku.</i>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		H1 { font-style: italic; page-break-after: avoid } 		P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; font-size: 10pt; font-style: normal; font-weight: normal } 		P { font-style: italic; font-weight: bold } 		H2 { font-style: italic; font-weight: bold; text-align: justify; page-break-after: avoid } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } --></p>
<p style="font-style: normal; line-height: 150%;"><em><strong><span style="font-size: small;"><span style="font-size: small;">profesor dr hab. </span><span style="font-size: small;">Anna Barcik</span></span></strong></em></p>
<p style="font-style: normal; line-height: 150%;"><span style="font-size: small;">Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa w&nbsp;Katowicach<br />
 </span></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><strong>Wprowadzenie</strong></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Pojęcie liberalizm jest współcześnie znanym słowem, ale nie zawsze dobrze rozumianym, gdyż jest nie jednoznaczne w&nbsp;podejściu filozoficznym i&nbsp;wielce skomplikowane w&nbsp;praktycznym ujęciu biznesu. Liberalizm pochodzi od łacińskiego terminu <em>liberalis</em>, określający system poglądów ekonomicznych, społecznych i&nbsp;politycznych.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a></sup> Natomiast słownik języka polskiego określa liberalizm jako kierunek, opowiadający się za&nbsp;ograniczeniem roli państwa w&nbsp;gospodarczej i&nbsp;politycznej działalności jednostki.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a></sup> Pojawił się jako nowy system w&nbsp;sferze politycznej i&nbsp;ekonomicznej, wylansowany przez modernistów. W&nbsp;sferze politycznej wykreował nową rzeczywistość pod nazwą kapitalizmu, zaś w&nbsp;sferze ekonomicznej głosił <em>lesseferyzm</em>, czyli wolność gospodarczą.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a></sup> Zbudowany jest na podstawach kilku filozofii, takich jak : utylitaryzm, użyteczność, racjonalizm i&nbsp;pozytywizm, opierających się na kulcie rozumu i&nbsp;nauki.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Liberalizm obejmuje prawa człowieka, indywidualizm, tolerancję i&nbsp;relatywizm. Wyeksponowane indywidualizm i&nbsp;wolność prowadzą do prostej zasady, że wolno każdemu czynić, co mu się podoba. W&nbsp;zakresie działania przesiąkniętego indywidualizmem każda forma działania ma na celu ochronę autonomii osób, w&nbsp;ramach których jednostki mają swobodę wyboru w&nbsp;kwestiach religijnych, moralnych i&nbsp;życiowych, które uznaje się za&nbsp;kontrowersyjne poglądy i&nbsp;sprowadza się je do sfery prywatnej.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"> </p>
<p style="line-height: 150%; text-align: left;"><strong>Relacje między Liberalizmem ekonomicznym a&nbsp;Etyką biznesu w&nbsp;zarządzaniu rozwojem gospodarczym</strong></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Klasyczny liberalizm jako doktryna ekonomiczna opiera się na konkurencyjnym rynku, lansowanym przez A. Smitha. Gospodarka prowadzona jak gdyby „niewidzialną ręką” harmonizuje popyt z&nbsp;podażą. Ta szkoła potocznie nazywana liberalizmem gospodarczym a&nbsp;obecnie neoliberalizmem stała się formą rynkowego fundamentalizmu. Rynek traktowany jest jako praktycznie wolny i&nbsp;nadrzędny wobec państwa.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote4anc" href="#sdfootnote4sym"><sup>4</sup></a></sup> Zwolennicy współczesnego rynku: M. Friedman, F. Hayek uznają, że interwencja w&nbsp;ekonomię jest zagrożeniem dla wolności gospodarczej, jak też osobistej.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote5anc" href="#sdfootnote5sym"><sup>5</sup></a></sup> W&nbsp;świetle wypowiedzi tych teoretyków liberalizmu, rynek zmierza do równowagi gospodarczej, są więc produktywne i&nbsp;skuteczne, prowadzi do osiągnięcia najwyższych korzyści i&nbsp;staje się naturalną motywacją do pracy. Rynek przyczynia się do innowacji, przedsiębiorczości i&nbsp;zmian zarówno na poziomie mikroekonomicznym, czyli przedsiębiorstwa, jak też na poziomie makroekonomicznym.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Zdaniem zwolenników neoliberalizmu konkurencyjny rynek determinuje uczciwość i&nbsp;sprawiedliwość ekonomiczną, gdyż pozwala osiągnąć sukces-zysk ludziom przedsiębiorczym.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote6anc" href="#sdfootnote6sym"><sup>6</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Historia gospodarcza pokazała, że teoria wolnego rynku rodzi zróżnicowania w&nbsp;posiadaniu, dochodach, prowadząc do zubożenia i&nbsp;nędzy większości grup społecznych, nie posiadających własności  lub kapitału, co uwidoczniło się ostro w&nbsp;czasach kryzysów gospodarczych, także obecnego kryzysu. Recesje gospodarcze prowadzą do bezrobocia, bankructwa przedsiębiorstw i&nbsp;załamania się wolnego rynku. Zatem wolność ekonomiczna może prowadzić do wyzysku, gdyż liberalizm w&nbsp;mechanizmach samoregulującej się gospodarki ukształtował egoistycznego homo oeconomicus, dbającego o&nbsp;własne interesy. Etyka biznesu zepchnięta do sfery prywatnej nie ma żadnego wpływu na procesy gospodarcze, a&nbsp;zasady moralne traktowane są jako hamulec swobody działania. Jan Paweł II określił ten kierunek ekonomizmem, gdyż kult scjenetyzmu powoduje redukcje życia gospodarczego do „czystych faktów”, do postrzegania ilościowego i&nbsp;odrzucenia tego, co ludzkie na margines. Etyka potraktowana została jako czysta kalkulacja, gdyż ekonomia bez wartości i&nbsp;zasad moralnych, oceniana jest w&nbsp;„kategoriach pragmatycznych: efektywności, produktywności, wydajności, zysku i&nbsp;sukcesu.”<sup><a target="_blank" name="sdfootnote7anc" href="#sdfootnote7sym"><sup>7</sup></a></sup> Liberalizm funkcjonujący zrywa więzi tak istotne dla współpracy i&nbsp;partnerstwa. Liberalizm, uznający zasadę wolności za&nbsp;najistotniejszą formułę ideologiczną, odrzuca wyrównywanie nierówności położenia społecznego. Uznanie zróżnicowania statusu materialnego i&nbsp;dążenie do dobrobytu, w&nbsp;sposób indywidualny, jak to sam definiuje, prowadzi do egoizmu, do braku współdziałania i&nbsp;wspólnego wysiłku. Z&nbsp;drugiej strony różnice położenia społecznego są źródłem roszczeń moralnych i&nbsp;powodują rosnące koszty sprawiedliwości dystrybucyjnej. Jej realizacja prowadzi do ucisku, do państwowego interwencjonalizmu, sprzeczne wobec wolności i&nbsp;indywidualizmu. W&nbsp;dotychczasowych rozważaniach zaznaczyły się dwie strony idei liberalizmu. Jedna to popadanie w&nbsp;czystą ekonomiczną arytmetykę, która zwiększa siły biznesu, ale coraz bardziej redukuje cele etyczne podmiotowości wspólnot pracowniczych.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Druga sprzeciwia się krańcowemu indywidualizmowi (skrajny liberalizm), gdyż u&nbsp;jego podstaw znajduje się współczesny kryzys etyczny.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote8anc" href="#sdfootnote8sym"><sup>8</sup></a></sup> MacIntyre krytykuje umowę społeczną, opartą na zbiorze jednostek, czyli na skrajnym indywidualizmie, co w&nbsp;konsekwencji przyniosło pomieszanie pojęć, powodując stan chaosu moralnego. I&nbsp;dalej autor wywodzi, że nie można mówić o&nbsp;sprawiedliwości społecznej, gdy odrzuca się teorie dobra wspólnego, sprowadzając je do relatywistycznego dobra jednostkowego, autonomii człowieka i&nbsp;jego dobra prywatnego. Zdaniem autora sam człowiek nie jest zdolny do poszukiwania dobra w&nbsp;odosobnieniu – potrzebuje wspólnoty w&nbsp;dążeniu do rozwoju do doskonałości i&nbsp;kreowania własnego dobra. Wspólnota może ukształtować osobę cnotliwą i&nbsp;obywatelską, wnoszącą wkład w&nbsp;dobro wspólne jako całości. MacIntyre w&nbsp;swym dziele radzi organizować wspólnoty, oparte o&nbsp;zasady i&nbsp;wartości etyczne, co sprzeciwia się nowoczesnemu liberalizmowi, który traktuje etykę biznesu jako pojęcie abstrakcyjne i&nbsp;irracjonalne bez uwzględnienia nawet prawa naturalnego, co nie pozwala ludziom rozwinąć się w&nbsp;pełni. <sup><a target="_blank" name="sdfootnote9anc" href="#sdfootnote9sym"><sup>9</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Dzisiejszy biznes opierając się na indywidualizmie konkurencyjnego rynku bez zasad etycznych, jest zsekularyzowany, narzucający motywacje tylko ekonomiczne. Ten liberalny indywidualizm prowadzi do konsumpcyjności – wyzwala antywartości – chciwość, dążenie do posiadania, szybkiego pozyskiwania fortuny kosztem dobra wspólnego. Narasta więc poczucie niesprawiedliwości w&nbsp;dzisiejszych społeczeństwach liberalnych, bowiem abstrakcyjności sprawiedliwości społecznej przeciwstawia się konkretności ekonomii. Teoria o&nbsp;neutralnej ekonomii lansuje biznes nie tylko niezależny od państwa, ale też bez ingerencji zasad moralnych.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote10anc" href="#sdfootnote10sym"><sup>10</sup></a></sup> Kościół Katolicki w&nbsp;swym nauczaniu społecznym uznaje rozwój gospodarczy za&nbsp;obowiązek moralny. Biznes bez wartości etycznych, bez cnót moralnych A. Dylus nazywa gospodarką bezbożną. Jej przejawem, zdaniem autorki są: interes własny, ocenianie życia gospodarczego w&nbsp;kategoriach pragmatycznych, robienie pieniędzy, maksymalizacja zysku nawet drogą nieuczciwą, korupcja, zakłamanie i&nbsp; oszukiwanie – jednym słowem drogą naruszania norm moralnych a&nbsp;„także przykazań Dekalogu”.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote11anc" href="#sdfootnote11sym"><sup>11</sup></a></sup> W&nbsp;tej bezbożnej gospodarce „wszystkie chwyty są dozwolone”, aby zdobyć ten pierwszy milion. Dlatego też pracownicy traktowani są przez przedsiębiorców towarowo, użytecznie, są manipulowani, wykorzystywani jako tania siła robocza na dzisiejszym rynku pracy. Coraz większa przepaść powstaje między najbogatszymi i&nbsp;najbiedniejszymi. W&nbsp;świetle etyki biznesu dzieje się tak dlatego że za&nbsp;postępem naukowym, technologicznym i&nbsp;ekonomicznym nie nadąża rozwój moralny, a&nbsp;obecnie przepaść między nimi stale się powiększa. Postęp materialny części ludzi biznesu odbywa się kosztem rozmaitych nadużyć – drogą na skróty do zdobywania mamony. Zaś sytuacja społeczna zwykłego obywatela staje się coraz dalsza od obiektywnych wymagań porządku etycznego – daleka od sprawiedliwości społecznej. U&nbsp;podstaw liberalnej cywilizacji materialnej istnieje wadliwy mechanizm, który nie pozwala oderwać się systemom ekonomicznym od radykalnej niesprawiedliwości.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote12anc" href="#sdfootnote12sym"><sup>12</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Jeden z&nbsp;najwybitniejszych etyków XX wieku Hans Janas widział rosnący rozziew między ogromnymi zdobyczami technicznymi, które pozwoliły przekroczyć dystanse przestrzenne i&nbsp;czasowe, a&nbsp;„wątłością orientacji moralnej”.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote13anc" href="#sdfootnote13sym"><sup>13</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Współczesny neoliberalizm zmierza do regulacji życia społecznego poprzez manipulacje rynkowe, co prowadzi do deregulacji gospodarki i&nbsp;borykania się ludzi na własną rękę.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Francuski filozof J. Attali uważa, że skrajny liberalizm nie troszczy się o&nbsp;poprawę bytu, o&nbsp;zmianę sytuacji i&nbsp;w rezultacie nierówności i&nbsp;ubóstwo są ubocznymi sprawami.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote14anc" href="#sdfootnote14sym"><sup>14</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Takiej „bezbożnej gospodarce” A. Dylus przeciwstawia „gospodarkę pobożną (wyznaniową)”. W&nbsp;wizji A. Dylus gospodarka pobożna to taka, która wdraża zasady religijne, prawdy wiary do „praktyki życia gospodarczego”. Ekonomia gospodarcza jest włączona w&nbsp;ekonomię zbawienia. Autorka zdaje sobie sprawę, że „radykalnych wymogów ewangelicznych nie da się przełożyć na powszechne formy etyki społecznej”. Radzi więc, aby przedsięwzięcia gospodarcze firmowane były przez „jakąś instytucję kościelną lub stowarzyszenie religijne” na wzór „banków pobożnych”, zakładanych w&nbsp;średniowieczu dla obrony przed lichwą.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Zwraca także uwagę, aby przedsięwzięcia organizowane z&nbsp;inicjatywy religijnej były rzeczywiście wiarygodne, kompetentnie prowadzone, budzące zaufanie.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote15anc" href="#sdfootnote15sym"><sup>15</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Tymczasem liberalizm dąży do uporządkowania instytucji ekonomicznych według nowego porządku, w&nbsp;którym przedsiębiorczość i&nbsp;rozwój będą niezależne nie tylko od państwa, ale przede wszystkim nie podlegające wartościom etycznym. Jan Paweł II optując za&nbsp;ustrojem demokratycznym państw, domagał się korekty demokracji liberalnej. Zwracał uwagę w&nbsp;licznych encyklikach na naturalne podstawy gospodarki, jak: własność prywatną, wolny rynek, wolną ludzką inicjatywę, jako sprawdzone czynniki i&nbsp;gwarancje autentycznej demokracji i&nbsp;praw ludzkich (CA. 43).</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Demokratyczny kapitalizm nie może rozwijać się bez kultury etycznej, która oddziaływuje pozytywnie na funkcjonowanie systemu gospodarczego. Jej aspektami są prawo do inicjatywy gospodarczej, które wypływa z&nbsp;twórczej podmiotowości pracownika, prawo do przedsiębiorczości, które Jan Paweł II definiuje jako akt odkrycia, rozpoznania i&nbsp;tworzenia. Kapitał ludzki staje się więc główną podstawą i&nbsp;przyczyną bogactwa narodów. To człowiek jest zdolny do organizowania wspólnot pracy, których zadaniem jest dokonywanie przekształceń otoczenia i&nbsp;świata.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote16anc" href="#sdfootnote16sym"><sup>16</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Proces ten wymaga zaangażowania, rzetelności, pracowitości i&nbsp;roztropności w&nbsp;podejmowaniu uzasadnionego ryzyka oraz męstwa w&nbsp;stosunkach międzyosobowych. Wszystkie te cnoty winny rozwijać się w&nbsp;solidarnej organizacji. Kościół katolicki uznaje rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa tak, aby odpowiadające im potrzeby ludzkie zostały zaspokojone, ale zysk nie jest jedynym regulatorem w&nbsp;świecie biznesu. Są nimi czynniki ludzkie i&nbsp;moralne. Jan Paweł II mówi o&nbsp;przedsiębiorstwie jako wspólnocie ludzi, którzy tworzą społeczność a&nbsp;nie zbiór jednostek. Odróżnia kapitalizm demokratyczny od liberalnego, który nie jest przez Kościół aprobowany. Nie pochwala trzech sytuacji w&nbsp;liberalnym kapitaliźmie:</p>
<ul>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">dominacji rzeczy nad ludźmi,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">kapitalizmu bezlitosnego, 	którego jedynym celem jest wzrost gospodarczy,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">wykorzystywania przez 	właścicieli pracowników dla własnych korzyści.</p>
</li>
</ul>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Granice wolności liberalnej Ojciec Święty dostrzega w&nbsp;wolności pracy, uczestnictwie i&nbsp;przedsiębiorczości. Ten minimalny zakres wyklucza modelową wersję lesseferyzmu gospodarczego. Remedium na liberalizm jest sprawiedliwość społeczna, pomocniczość, odpowiedzialność, kwalifikacje pracowników i&nbsp;zaangażowanie. Ograniczenie liberalizmu widzi także w&nbsp;rynku konkurencyjnym. Sprowadza je do kilku twierdzeń:</p>
<ul>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">rynek nie może sprostać 	wszystkim potrzebom ludzkim,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">niektórych dóbr nie wolno 	sprzedawać i&nbsp;kupować,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">nie wszystkie podmioty 	gospodarcze mają możliwość wejścia na rynek, co jest 	nieetyczne.</p>
</li>
</ul>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Ojciec Święty w&nbsp;trosce o&nbsp;prawo do podmiotowości gospodarczej wysuwa kilka zasad moralnych:</p>
<ul>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">służyć wspólnemu dobru,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">szanować pracowników ze&nbsp;	względu na ich godność,</p>
</li>
<li>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">chronić środowisko naturalne.</p>
</li>
</ul>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Według Jana Pawła II zasadą postępu gospodarczego jest więcej tworzyć niż konsumować.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote17anc" href="#sdfootnote17sym"><sup>17</sup></a></sup></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Dzisiejszy człowiek oddając się konsumpcji traci dystans wobec problemów tego świata. Zdaniem papieża wolność indywidualna, oparta na obojętności, prowadzi do rozłamu w&nbsp;samej wolności. Posiadanie nieograniczonego prawa do wolności, zatraca cnoty niezbędne do prawidłowego funkcjonowania rynku, biznesu i&nbsp;przedsiębiorstwa. Odrzucenie etyki biznesu prowadzi do odosobnienia, do relatywizmu, do odejścia od prawdy.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Sytuacja współczesnego człowieka wynika z&nbsp;cywilizacji konsumpcyjnej, w&nbsp;której następuje zanik dobra wspólnego. Dzisiaj, jak powiada Z. Bauman, „nikt nie liczy się z&nbsp;tym, że świat jest wspólnym dobrem”.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote18anc" href="#sdfootnote18sym"><sup>18</sup></a></sup> Zaś Jan Paweł II stwierdza, że kształt moralnego wyzwania mieści się w&nbsp;ogólnoludzkiej solidarności. Odpowiedzialność moralna jest niepodzielna, jak niepodzielne jest biologiczne przetrwanie ludzi.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Jedną z&nbsp;widocznych cech współczesnej gospodarki jest dominacja rynków finansowych, bez wzrostu zatrudnienia, co pociąga za&nbsp;sobą nierówności społeczne, które są zaprzeczeniem egalitarnej demokracji.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Skrajni liberałowie uważają, że wprowadzenie w&nbsp;życie zasady sprawiedliwości jest niedopuszczalne, gdyż jest ona ograniczeniem wolności, wymaga pewnego przymusu. Przenoszenie wolności jednostki ponad wartości etyczne ma wymiar anarchizujący, gdyż wyklucza ona cnoty obywatelskie. Współcześnie zauważyć można poszukiwanie sposobów pogodzenia liberalnej wolności z&nbsp;egalitaryzmem i&nbsp;uwzględnieniem zasad moralnych, szczególnie z&nbsp;pojęciem sprawiedliwości społecznej Rawlsa. Jest to dążenie do znalezienia złotego środka między swobodą osobistą a&nbsp;wartościami etycznymi. Z&nbsp;pomocą w&nbsp;tych poszukiwaniach może przyjść chrześcijańska etyka społeczna, gdyż jak pisze A. Dylus „zawiera treści, które mogą wspierać gospodarkę rynkową”.<sup><a target="_blank" name="sdfootnote19anc" href="#sdfootnote19sym"><sup>19</sup></a></sup> Potrzebna jest zatem teoria, która uzasadniałaby angażowanie się liberalnych ustrojów w&nbsp;stronę problemów etycznych, duchowych i&nbsp;religijnych, skierowanych ku prawdzie<sup><a target="_blank" name="sdfootnote20anc" href="#sdfootnote20sym"><sup>20</sup></a></sup>. Pierwszym zadaniem według Benedykta XVI jest powrót do etyki, wartości i&nbsp;moralności, wypływających z&nbsp;godności człowieka. Odrzucenie etyki gospodarowania nie pozwala skutecznie angażować się w&nbsp;pomoc innym. Drugim zadaniem jest rola Kościoła chroniąca społeczeństwo przed „duchowym spłyceniem” rzeczywistości, w&nbsp;tym także gospodarowania. Kościół swą siłą przekonywania może pomagać społeczeństwu odnaleźć jego moralną tożsamość.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Trzecim zadaniem jest połączenie polityki państwa z&nbsp;troską o&nbsp;dobro wspólne poprzez respektowanie zasady sprawiedliwości, będącej kreacją sprawiedliwego ładu, poprzez zasadę pomocniczości<sup><a target="_blank" name="sdfootnote21anc" href="#sdfootnote21sym"><sup>21</sup></a></sup>.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Kolejnym zadaniem jest uczestnictwo ludzi poprzez czynny udział w&nbsp;działalności gospodarczej i&nbsp;społecznej, która „w sposób organiczny służy wzrastaniu wspólnego dobra.”<sup><a target="_blank" name="sdfootnote22anc" href="#sdfootnote22sym"><sup>22</sup></a></sup> W&nbsp;koncepcji Benedykta XVI wszelka działalność jest natury moralnej. Kształtowanie biznesu według zasad etycznych odbywa się ciągle na nowo, w&nbsp;nowych uwarunkowaniach gospodarczych, społecznych i&nbsp;politycznych. Centralną pozycję w&nbsp;każdych warunkach zajmuje człowiek. Poszukiwanie zasad etycznych i&nbsp;nadanie im wymiaru praxis zależy właśnie od ludzi biznesu.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><strong> </strong></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><strong>Zakończenie </strong></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Liberalizm niezależnie od  jego różnych odłamów i&nbsp;rozmaitych wymiarów jest współcześnie wszechobecny we&nbsp;wszystkich państwach zachodnich. Dotychczasowa realizacja idei liberalizmu, ograniczona do wolności, indywidualizmu, neutralności państwa i&nbsp;swobody gospodarczej oraz do odrzucenia fundamentalnych wartości etycznych, sprowadzonych do sfery prywatnej, staje przed problemem trudnym do zaakceptowania a&nbsp;także do rozwiązania.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Dyskusje i&nbsp;debaty filozoficzne, próbujące uporządkować wchodzą w&nbsp;spory, które do dzisiaj pozostają nierozstrzygnięte.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Najważniejszym punktem dyskusji jest związek między etyką a&nbsp;założeniami liberalizmu. Liberalne teorie wskazują, że wartości moralne nie istnieją, są one artykułowane przez indywidualne preferencje. Inni zwolennicy liberalizmu twierdzą, że reguł moralnych nie da się uporządkować w&nbsp;zasady. Natomiast etycy podnoszą istnienie niezbywalnych wartości etycznych i&nbsp;wszelkie koncepcje powinny stanowić element szerszego kontekstu moralnego. W&nbsp;takiej sytuacji zarówno w&nbsp;dyskusjach, jak też w&nbsp;praktyce ujawnia się problematyczność liberalnego projektu, bo na etyczność, jak  mówi arcybiskup J. Życiński, jesteśmy skazani. Jest ona potrzebna szczególnie w&nbsp;biznesie, aby cały system gospodarczy został oparty na zasadzie sprawiedliwości, uczciwości, zaufaniu i&nbsp;poszanowaniu godności pracujących, przeciwdziałających urynkowieniu zasad etycznych, ujętych instrumentalnie jako miernik skuteczności. Aby wypracować właściwe relacje pomiędzy biznesem jako praktyką a&nbsp;etyką, trzeba budzić wrażliwość etyczną ludzi biznesu, trzeba odwoływać się do aksjologii i&nbsp;ocen moralnych. Konflikt między życiem gospodarczym a&nbsp;etyką biznesu może być złagodzony a&nbsp;nawet usunięty poprzez integralność obu sfer działania, zmierzających  do lepszego świata, do rozwoju człowieka pracy nie tylko pod kątem sprawności, skuteczności i&nbsp;efektywności, ale poprzez rozwój intelektualny, osobowościowy i&nbsp;moralny.</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"> </p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><strong>Przypisy</strong></p>
<div id="sdfootnote1">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">1</a> Słownik Wyrazów Obcych, PIW, Warszawa 1994, s.420</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc">2</a> Słownik Języka Polskiego, PWN, Warszawa 2007, s.225</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc">3</a> P. Kelly; Liberalizm, Wyd. Printed in EU, Warszawa 2007, s.40</p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote4sym" href="#sdfootnote4anc">4</a> A. Heywood; Ideologie polityczne, PWN, Warszawa 2007, s.68</p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote5sym" href="#sdfootnote5anc">5</a> F. Hayek; Droga do zniewolenia, wyd. Arcana, Kraków 1948</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote6sym" href="#sdfootnote6anc">6</a> M. Friedman; Kapitalizm i&nbsp;wolność, wyd. Maraton, Warszawa 1984, 	s.76</p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote7sym" href="#sdfootnote7anc">7</a> A. Dylus; Bezbożna gospodarka? W: Etyka w&nbsp;biznesie (red. M. 	Borkowska i&nbsp;J. Gałkowski) Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 2002, 	s.198</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote8sym" href="#sdfootnote8anc">8</a> A. MacIntyre; Dziedzictwo cnoty: Studium z&nbsp;teorii moralności, PWN, 	Warszawa 1996</p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote9sym" href="#sdfootnote9anc">9</a> A. MacIntyre; Dziedzictwo cnoty&#8230;op.cit, s.148-154</p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote10sym" href="#sdfootnote10anc">10</a> M. Nowak; Liberalizm – sprzymierzeniec czy wróg Kościoła, wyd. 	Prowincji Dominikanów, Poznań 1993, s.29-45</p>
</div>
<div id="sdfootnote11">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote11sym" href="#sdfootnote11anc">11</a> A. Dylus; Bezbożna gospodarka &#8230; op.cit, s.140</p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote12sym" href="#sdfootnote12anc">12</a> D. Gowin; Granice demokracji liberalnej, wyd. Ośrodek Myśli 	Politycznej, Kraków 2007, s.161-167</p>
</div>
<div id="sdfootnote13">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote13sym" href="#sdfootnote13anc">13</a> Cyt. Za Z. Bauman; Szanse etyki w&nbsp;zglobalizowanym świecie, wyd. 	„Znak” Kraków 2007, s.359</p>
</div>
<div id="sdfootnote14">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote14sym" href="#sdfootnote14anc">14</a> J.Attali; La voe e humaine. Pour une nouvelle social – democratie, 	Paris 2004</p>
</div>
<div id="sdfootnote15">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote15sym" href="#sdfootnote15anc">15</a> A. Dylus; Bezbożna gospodarka &#8230; op.cit, s.144-149</p>
</div>
<div id="sdfootnote16">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote16sym" href="#sdfootnote16anc">16</a> Jan Paweł II; Laborem exercens oraz Centisimus annus&#8230;</p>
</div>
<div id="sdfootnote17">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote17sym" href="#sdfootnote17anc">17</a> J Paweł II; Centesimus annus 13-49</p>
</div>
<div id="sdfootnote18">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote18sym" href="#sdfootnote18anc">18</a> Z. Bauman; Szanse etyki&#8230; op. cit, s.368-372</p>
</div>
<div id="sdfootnote19">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote19sym" href="#sdfootnote19anc">19</a> A. Dylus; Bezbożna gospodarka &#8230; op.cit, s.156</p>
</div>
<div id="sdfootnote20">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote20sym" href="#sdfootnote20anc">20</a> J. Ratzinger; Czas przemian w&nbsp;Europie. Miejsce Kościoła i&nbsp;świata, 	wyd. „M”, Kraków 2005, s. 91</p>
</div>
<div id="sdfootnote21">
<p><a target="_blank" name="sdfootnote21sym" href="#sdfootnote21anc">21</a> Benedykt XVI; Encyklika Deus Caritas, Est, Radom 2006, s. 41</p>
</div>
<p id="sdfootnote22"> </p>
<p><a target="_blank" name="sdfootnote22sym" href="#sdfootnote22anc">22</a> J Paweł II; Adh Apost.Christi fidelis Laici, AAS 81 1989, s. 472</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="line-height: 150%;"><strong>Literatura</strong></p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" lang="en-US" align="JUSTIFY">1. Attali J.; La voe e humaine. Pour une nouvelle social – democratie, Paris 2004</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">2. Bauman Z.; Szanse etyki w&nbsp;zglobalizowanym świecie, wyd. „Znak” Kraków 2007</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">3. Benedykt XVI; Encyklika Deus Caritas, Est, Radom 2006</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">4. Dylus A.; Bezbożna gospodarka? W: Etyka w&nbsp;biznesie (red. M. Borkowska i&nbsp;J. Gałkowski) Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 2002</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">5. Friedman M.; Kapitalizm i&nbsp;wolność, wyd. Maraton, Warszawa 1984</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">6. Gowin D.; Granice demokracji liberalnej, wyd. Ośrodek Myśli Politycznej, Kraków 2007</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">7. Hayek F.; Droga do zniewolenia, wyd. Arcana, Kraków 1948</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">8. Heywood A.; Ideologie polityczne, PWN, Warszawa 2007</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">9. Jan Paweł II; Encykliki i&nbsp;Adhortacje, wyd. „Znak”, 2006</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">10. Kelly P.; Liberalizm, Wyd. „Printed in EU”, wyd. Sic s.c., Warszawa 2007</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">11. Kymlicka W.; Współczesna filozofia polityczna, Fundacja Aletheia, Warszawa 2009</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">12. Landes D.; Bogactwo i&nbsp;nędza narodów, wyd. Literackie „Muza”, Warszawa 2005</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">13. MacIntyre A.; Dziedzictwo cnoty: Studium z&nbsp;teorii moralności, PWN, Warszawa 1996</p>
<p style="margin-left: 0.64cm; text-indent: -0.64cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">14.Nowak M.; Liberalizm – sprzymierzeniec czy wróg Kościoła, wyd. Prowincji   Dominikanów, Poznań 1993</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">15. Nowacka E.J.; Społeczno – polityczna myśl Benedykta XVI. Geneza i&nbsp;znaczenie dla współczesnych państw demokratycznych, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2006</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">16. Peters T. I&nbsp;Waterman R.; Poszukiwanie doskonałości w&nbsp;biznesie, wyd. „Medium”, Warszawa 2000</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">17. Ratzinger J.; Czas przemian w&nbsp;Europie. Miejsce Kościoła i&nbsp;świata, wyd. „M”, Kraków 2005</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">18. Ratzinger J.; Europa. Jej podwaliny dzisiaj i&nbsp;jutro, wyd. „Jedność”, Kielce 2005</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">19. Sahard M.; Demokracja, wyd. SiC! s.c., Warszawa 2008</p>
<p style="font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">20. Stremecka M., Malczyk J., Warchala M.; Idee z&nbsp;pierwszej ręki, wyd. Axel Springer Polska, sp. z&nbsp;o.o., Warszawa 2008</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/liberalizm-i-etyka-biznesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Encyklika społeczna Benedykta XVI</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/milosc-w-prawdzie-encyklika-spoleczna-benedykta-xvi/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/milosc-w-prawdzie-encyklika-spoleczna-benedykta-xvi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 20:10:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[Benedykt XVI]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=398</guid>
		<description><![CDATA[<span style="font-style:italic;">Caritas in veritate</span> to tytuł encykliki społecznej papieża Benedykta XVI ogłoszonej 29&#160;czerwca. Porusza ona temat rozwoju ludzkości w kontekście współczesnych wyzwań i zagrożeń. Zawiera także cenne uwagi dotyczące przedsiębiorczości i funkcjonowania firmy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><span>Caritas in veritate</span></em> to tytuł encykliki społecznej papieża Benedykta XVI ogłoszonej 29 czerwca. Porusza ona temat rozwoju ludzkości w&nbsp;kontekście współczesnych wyzwań i&nbsp;zagrożeń. Zawiera także cenne uwagi dotyczące przedsiębiorczości i funkcjonowania firmy.</p>
<p><a target="_blank" href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/encykliki/caritas_in_veritate_29062009.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/encykliki/caritas_in_veritate_29062009.html?referer=');">tekst</a> – <a target="_blank" href="http://info.wiara.pl/doc/286319.Encyklika-Caritas-in-veritate-w-pigulce" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/info.wiara.pl/doc/286319.Encyklika-Caritas-in-veritate-w-pigulce?referer=');">„w pigułce”</a> – <a target="_blank" href="http://www.wydawnictwo.net.pl/sklep.php?s=karta&amp;id=653&amp;PHPSESSID=7d50a88881aa9b5611c45bc4b6020c8d" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.wydawnictwo.net.pl/sklep.php?s=karta_amp_id=653_amp_PHPSESSID=7d50a88881aa9b5611c45bc4b6020c8d&amp;referer=');">w księgarni</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/milosc-w-prawdzie-encyklika-spoleczna-benedykta-xvi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedsiębiorstwo jako dobro wspólne</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne-2/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne-2/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 May 2007 10:46:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2007 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1511</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł na temat dobra wspólnego i jego rozumienia w katolickiej nauce społecznej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>ks. Władysław Majkowski SCJ</strong></em></p>
<p><strong>Dobro wspólne jest podstawową zasadą w&nbsp;katolickiej nauce społecznej. Rozumie się przez nie „sumę warunków życia społecznego, jakie bądź zrzeszeniom, bądź poszczególnym członkom społeczeństwa pozwalają osiągnąć pełniej i&nbsp;łatwiej własną doskonałość” (GS, 26).</strong></p>
<p>Zasada dobra wspólnego opiera się na trzech przesłankach. Pierwszą jest ludzka osoba, która ma niezbywalne prawa z&nbsp;prawem do wolności na czele; drugą jest społeczny dobrobyt i&nbsp;społeczny rozwój. W&nbsp;ramach tego prawa władza ma obowiązek zapewnić to, czego jednostka do życia potrzebuje, tak w&nbsp;wymiarze cielesnym, jak i&nbsp;kulturalnym; trzeci element dobra wspólnego to społeczny ład, sprawiedliwy porządek, który jest warunkiem funkcjonowania wszelkich organizacji.</p>
<p>Chociaż zasadę dobra wspólnego można zastosować do różnych poziomów życia społecznego: od małych grup do międzynarodowego dobra wspólnego, to jednak mówi się o&nbsp;niej w&nbsp;szczególności na poziomie państwa. Jednostki bowiem i&nbsp;mniejsze grupy społeczne nie są w&nbsp;stanie (samodzielnie) zaspokoić swoich potrzeb. Może to uczynić państwo. Jest to instytucja, która ma odpowiednie środki do tego, by z&nbsp;zasady dobra wspólnego uczynić zasadę funkcjonowania tej zbiorowości.</p>
<p>Najwyższym poziomem dobra wspólnego jest dobro wspólne międzynarodowe. U&nbsp;jego podstaw &#8211; jak to podkreśla Teodor Herr &#8211; leży fakt „międzynarodowych powiązań gospodarczych i&nbsp;wzajemna zależność pomiędzy państwami”. Obecnie żadne państwo nie jest samowystarczalne. Dotyczy to w&nbsp;pierwszym rzędzie państw biednych, ale również i&nbsp;bogatych. Podstawowym elementem dobra wspólnego na tym poziomie jest pokój. Jest on nawet warunkiem realizacji innych wymiarów dobra wspólnego, tak na poziomie międzynarodowym, jak i&nbsp;narodowym.</p>
<p>W systemie kapitalistycznym, który &#8211; póki co &#8211; nie ma alternatywy, głównym źródłem utrzymania jednostek i&nbsp;ich rodzin jest praca najemna. Miejscem pracy zaś jest konkretne przedsiębiorstwo, które może być małym, średnim lub wielkim zakładem pracy. Te ostanie mają niekiedy zasięg międzynarodowy.</p>
<p>Przedsiębiorstwo będące miejscem pracy stanowi dobro wspólne w&nbsp;pierwszym rzędzie dla tych wszystkich, którzy tam znajdują zatrudnienie, a&nbsp;więc środki do życia. Pośrednio jest ono też elementem dobra wspólnego całej społeczności państwowej, ponieważ wnosi swój wkład w&nbsp;funkcjonowanie państwa: zabezpieczając środki do życia członkom społeczności państwowej oraz wnosząc swój wkład w&nbsp;funkcjonowanie państwa poprzez płacenie podatków na jego rzecz.</p>
<p>Przedsiębiorstwo rozumiane jako dobro wspólne powinno być przedmiotem troski tych wszystkich, których przedmiot ono stanowi. Odpowiedzialność za&nbsp;jego dobro spoczywa na wszystkich jednostkach, które są jego elementem składowym, proporcjonalnie do ważności pełnionych funkcji. Oznacza to, że nawet przedsiębiorstwo, którego formalnym właścicielem jest jedna osoba, staje się przedmiotem troski wszystkich pracowników &#8211; stanowi dla nich źródło zdobywania środków ekonomicznych.</p>
<p>W praktyce nie zawsze jest to łatwe z&nbsp;racji istniejącego konfliktu interesów. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że dochód przedsiębiorstwa, który w&nbsp;danym momencie jest wielkością stałą, może być podzielony różnie pomiędzy biorących udział w&nbsp;jego kreowaniu: od właściciela począwszy, a&nbsp;na pracownikach najniższego rzędu skończywszy. Oznacza to, że im więcej otrzymuje właściciel, tym mniej jest do podziału dla robotników. Zasada, jaka tu obowiązuje, jest zawsze ta sama: zasada sprawiedliwości. Nie oznacza ona jednak fizycznej równości. W&nbsp;tym przypadku posiłkuje się ona zasadą proporcjonalności wkładu w&nbsp;przedsiębiorstwo i&nbsp;ponoszonej za&nbsp;niego odpowiedzialności, ryzyka.</p>
<p>Możliwym w&nbsp;tym względzie działaniem niezgodnym z&nbsp;troską o&nbsp;dobro wspólne ze&nbsp;strony właściciela lub pełniących ważne w&nbsp;przedsiębiorstwie role jest ukryte wyprowadzanie kapitału, zwyczajna kradzież, która niekiedy jest nazywana eufemistycznie działaniem na niekorzyść własnego przedsiębiorstwa. Ze strony pracowników jest nim traktowanie pracy jako koniecznego zła, bez właściwego zaangażowania się w&nbsp;pełnione funkcje. Wyrazem takiej postawy są utarte powiedzenia: „Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy!”; „To mnie nic nie obchodzi; ja o&nbsp;trzeciej godzinie idę do domu!”.</p>
<p>Wydaje się, że na dzień dzisiejszy wielu pracowników nie wyzbyło się jeszcze pozostałości komunistycznej mentalności braku poczucia odpowiedzialności za&nbsp;dobro przedsiębiorstwa. Do świadomości ich nie dociera fakt, że tak jak sukces ma wielu ojców, podobnie bankructwo jest też uwarunkowane wieloma czynnikami. Refleksja w&nbsp;tej materii zwykle przychodzi zbyt późno, wtedy, gdy uratować się już nie da nic.</p>
<p>Chociaż jest prawdą, że to instytucje, a&nbsp;więc i&nbsp;zakłady pracy, są stworzone dla ludzi i&nbsp;mają służyć człowiekowi według słów papieża Piusa XII: „Człowiek nie może być uważany za&nbsp;przedmiot, względnie jakiś element życia społecznego, lecz powinien być uznany jako podmiot, podwalinę i&nbsp;cel tego życia”, to jednak każda jednostka może osiągnąć swój cel jedynie o&nbsp;tyle, o&nbsp;ile inne jednostki będą mitygować swoje roszczenia” i&nbsp;oczekiwania względem nich, biorąc pod uwagę dobro wspólne. „Dobro wspólne -jak to podkreśla wspominany już wcześniej T. Herr &#8211; ma pierwszeństwo przed indywidualnym użytkowaniem. Dzisiaj daje się gorzko odczuć brak wymaganych cnót społecznych, jak umiarkowanie, rezygnacja z&nbsp;własnego zysku itp., przez dłuższy czas określanych jako przestarzałe i&nbsp;niejednokrotnie wyśmiewane”.</p>
<p>Ludzie żyjący na koszt ogółu są niejednokrotnie przyczyną niewydolności instytucji, organizacji i&nbsp;zakładów pracy, co w&nbsp;konsekwencji nierzadko prowadzi do tego, iż dobro wspólne schodzi na dalszy plan albo nawet nie jest wcale brane pod uwagę. Indywidualizm i&nbsp;własne interesy jednostek zdominowują życie społeczne i&nbsp;zawodowe nawet na najniższym poziomie. Oznacza to, że należałoby przywrócić dobru wspólnemu właściwe mu miejsce w&nbsp;hierarchii naszego systemu wartości.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>* Streszczenie wykładu wygłoszonego w&nbsp;auli Domu Pielgrzyma przy kaliskim sanktuarium 1 maja 2007 r.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedsiębiorczość według Jana Pawła II na tle polityki Unii Europejskiej &#8211; spójność i&#160;zrównoważony rozwój</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorczosc-wedlug-jana-pawla/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorczosc-wedlug-jana-pawla/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 May 2007 10:26:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2007 nr 2]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[menedżer]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1505</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł Anny Barcik, który kompleksowo ukazuje czym jest przedsiębiorczość.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong>Anna Barcik</strong></p>
<p><strong>PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ</strong></p>
<p>Termin „przedsiębiorczość”, choć nie jest nowy, to współcześnie ma zgoła inne znaczenie niż dawniej. Dla poprzednich pokoleń oznaczał aktywność, chęć zwycięstwa, sukces. Literatura przedmiotu nadal zresztą nie zdefiniowała tego pojęcia w&nbsp;sposób precyzyjny. Jest to termin obecnie wieloznacznie rozumiany. W&nbsp;encyklopediach, leksykonach czy też słownikach określany jest on jako:</p>
<p>- cecha działania ludzi zmierzających do zapewnienia racjonalnej i&nbsp;efektywnej koordynacji zasobów gospodarczych przedsiębiorstwa;</p>
<p>- zachowanie organizacji lub człowieka polegające na poszukiwaniu i&nbsp;realizowaniu nowych pomysłów oraz oszacowanie koniecznych nakładów możliwych do osiągnięcia korzyści w&nbsp;obszarze ograniczeń i&nbsp;możliwości;</p>
<p>- cecha indywidualna ludzi lub postawa wyrażająca się w&nbsp;obrotności, rzutkości, przedsiębiorczości, operatywności, energiczności.</p>
<p>Etymologicznie słowo „przedsiębiorczość” można wyprowadzić z&nbsp;wyrażenia „przed siebie brać”, czyli podejmować jakieś przedsięwzięcia. Termin ten używany jest w&nbsp;znaczeniu szerokim, oznaczając człowieka przedsiębiorczego, który jest zdolny do podejmowania zadań, czynów i&nbsp;inicjatyw. W&nbsp;znaczeniu węższym przedsiębiorczość to zespół cech psychicznych przedsiębiorcy, motywujący jego działania do osiągania sukcesów w&nbsp;organizowaniu i&nbsp;prowadzeniu przedsiębiorstwa. Jest to pojęcie związane z&nbsp;biznesem, podobnie jak: praca, kapitał i&nbsp;ziemia. Istotą przedsiębiorczości w&nbsp;gospodarce jest takie połączenie wszystkich czynników, które w&nbsp;warunkach niepewności i&nbsp;ryzyka przyniosą zysk osobie lub grupie ludzi będących przedsiębiorcami.</p>
<p>W biznesie przedsiębiorczość przybiera dwie formy. Pierwsza dotyczy nowego sposobu zaspokajania potrzeb klienta i&nbsp;polega na innowacyjności. To podejście do przedsiębiorczości przypisuje się J. Schumpeterowi (1837-1950), który przedsiębiorcę utożsamiał z&nbsp;innowatorem wprowadzającym nowy wyrób do produkcji, poszukującym nowych rynków zbytu, zdobywającym nowe źródła surowców, wytwarzającym produkty nową techniką. Druga forma przedsiębiorczości związana jest z&nbsp;arbitrażem i&nbsp;dotyczy handlu, tzn. nabywania towarów na jednym rynku po danej cenie i&nbsp;sprzedawania go na innym rynku po wyższej cenie. Obie formy przedsiębiorczości są powiązane z&nbsp;rynkiem, ryzykiem i&nbsp;niepewnością.</p>
<p>Tak ujętej przedsiębiorczości A. Smith (1723-1790) przypisywał wybitną rolę w&nbsp;tworzeniu bogactwa narodów. Według niego stymulatorem przedsiębiorczości jest konkurencja, czyli zdobywanie przez przedsiębiorstwa wysokich udziałów w&nbsp;rynku poprzez wyższą jakość produktu, lepszy marketing, lepsze zachęcanie reklamą. Przedsiębiorczość wiąże się z&nbsp;inicjowaniem zmian w&nbsp;produkcji zjawiskiem nie jest zjawiskiem ciągłym. Pojawia się, by zapoczątkować zmianę, i&nbsp;znika do czasu zainicjowania innej zmiany. Cały proces zmian zależy od człowieka, czyli przedsiębiorcy.</p>
<p>Z przedsiębiorczości wynika kilka korzyści dla społeczeństwa:</p>
<p>1. Sprzyja wzrostowi gospodarczemu, czyli tworzeniu nowych firm, co prowadzi do zwiększenia miejsc pracy w&nbsp;gospodarce narodowej;</p>
<p>2. Zwiększa wydajność, czyli skuteczność funkcjonowania przed siębiorstwa, poprzez doskonalenie technologii, badania i&nbsp;inwestycje, poprzez nowe przedsięwzięcia, przezorność finansową, efektywne zarządzanie i&nbsp;osobiste zaangażowanie każdego pracownika;</p>
<p>3. Tworzy nowe techniki, produkty i&nbsp;usługi poprzez wrażliwość na zmiany, skłonność do innowacji, wykorzystywanie szans i&nbsp;unikanie zagrożeń oraz poprzez wytrwałe realizowanie powziętych celów; wreszcie, jak mówi P. Drucker, poprzez najlepsze wykorzystanie zasobów, przede wszystkim kapitału ludzkiego, a&nbsp;także prowadzenie interesów w&nbsp;nowatorski sposób, poprzez oszczędność i&nbsp;odporność na krytykę;</p>
<p>4. Ożywia konkurencję na rynku finansowym, informacyjnym i&nbsp;menedżerskim.</p>
<p>Konkludując, trzeba wskazać, że przedsiębiorczość to cecha działania zmierzającego do zapewnienia efektywnego gospodarowania. Natomiast człowiek przedsiębiorczy to ktoś, kto przedsiębiorczość uważa za&nbsp;czynnik wyzwalający inicjatywę, zasoby wiedzy i&nbsp;aktywność intelektualną, pozwalające odnosić sukcesy na polu działalności gospodarczej. To człowiek żądny rzeczy nowych &#8211; rerum novarum cupidus. Przedsiębiorcze przedsiębiorstwo to organizacja wysokiej techniki, adaptująca się do zmian otoczenia, to organizacja inteligentna, ucząca się, to organizacja przyszłości &#8211; sieciowo-wirtualno-fraktalna.</p>
<p>Czynnikami kreowania przedsiębiorczości w&nbsp;biznesie są trzy zbiory elementów:</p>
<p>1. Czynniki ekonomiczne, technologiczne, ideologiczne, kulturowe i&nbsp;edukacyjne;</p>
<p>2. Czynniki polityki gospodarczej i&nbsp;społecznej państwa;</p>
<p>3. Czynniki wewnętrzne w&nbsp;samych przedsiębiorstwach.</p>
<p>Do pierwszej grupy czynników należą: możliwość gromadzenia kapitału, dostęp do technologii, kompatybilność i&nbsp;standardy dóbr, infrastruktura techniczna, finansowa (bankowa, kapitałowa), poziom kwalifikacji i&nbsp;umiejętności pracowników, postawy menedżerów i&nbsp;zasady etyczne.</p>
<p>Składnikami w&nbsp;drugiej grupie czynników są instytucje państwa: rząd, parlament, prezydent oraz władze lokalne. Tworzą one klimat dla kreowania przedsiębiorczości w&nbsp;społeczeństwie. Mają wpływ na politykę gospodarczą, która może sprzyjać przedsiębiorczości lub ją ograniczać.</p>
<p>Trzecią grupę czynników prezentują sami przedsiębiorcy, którzy podejmą działania i&nbsp;mogą kreować przedsiębiorczość wśród pracowników.</p>
<p><strong>PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ WEDŁUG JANA PAWŁA II</strong></p>
<p>W katolickiej nauce społecznej kluczową rolę w&nbsp;powstaniu przedsiębiorczości przypisuje się zasadom etycznym i&nbsp;związanym z&nbsp;nimi postawami ludzi wobec działalności gospodarczej. Z&nbsp;tej perspektywy przedsiębiorczość pozwala traktować przedsiębiorcę nie jako model homo oeconomicus, ale homo sapiens. Istota przedsiębiorczości z&nbsp;punktu widzenia etycznego polega na dokonywaniu czynów przebudowujących przedsiębiorstwo i&nbsp;świat przez wprowadzenie etycznych wartości tworzących nowe jakości gospodarcze. Etyczne postępowanie przedsiębiorcy wnosi szlachetność i&nbsp;konsolidację ludzi w&nbsp;działalność gospodarczą, prowadząc do tworzenia dobra wspólnego. Jest to kreacyjny charakter przedsiębiorstwa, czyli przedsiębiorcze przedsiębiorstwo.</p>
<p>Przedsiębiorczość w&nbsp;nauczaniu społecznym Kościoła to główny czynnik rozwoju ekonomicznego, zastępujący formy kapitału. Jest ona kategorią moralną i&nbsp;w sposób naturalny przynależy do człowieka. Podstawowymi cechami przedsiębiorczości w&nbsp;świetle nauczania papieży są:</p>
<p>1. Prawo do prywatnej inicjatywy gospodarczej. Wypływa ono z&nbsp;twórczej podmiotowości osoby ludzkiej, która w&nbsp;akcie tworzenia -pracy &#8211; odkrywa i&nbsp;rozpoznaje swe możliwości kreacyjne i&nbsp;tworzy przestrzeń społeczną, angażując się „nie tylko dla samego siebie, ale także dla drugich i&nbsp;z drugim” (CA 43). Prawo do inicjatywy jest osią teologiczną wizji właściwego ładu gospodarczego (por. SRS 15). Wypływa ono z&nbsp;wizerunku Boga, który inspiruje ludzką podmiotowość. Dlatego ludzie obdarzeni są niezbywalną kreatywnością, która służy wspólnemu dobru. Jest podstawową zasadą rozwoju.</p>
<p>2. Zasada wolności gospodarczej wiążąca się z&nbsp;prawem do posiadania i&nbsp;niezależności w&nbsp;zaspokajaniu potrzeb. Człowiek jest twórcą, szczególnie w&nbsp;wypełnianiu codziennych zadań gospodarczych. „System gospodarczy i&nbsp;proces produkcji zyskuje, kiedy człowiek może zachować poczucie, że pracuje na swoim” (LE 6). Jako podmiot zdolny do celowego działania, realizuje swe przedsiębiorcze zamierzenia prowadzące do spełniania siebie.</p>
<p>3. Zasada pierwszeństwa pracy przed kapitałem. Zasadę tę rozwijali wszyscy poprzednicy Jana Pawła II, ale Papież ją zaktualizował i&nbsp;uczynił wartością przedsiębiorczości, wartością tworzenia. Zdaniem Ojca Świętego „praca jest przyczyną sprawczą i&nbsp;naczelną” rozwoju produkcji zorientowaną ku przyszłości. Jest ona niezależna i&nbsp;wcześniejsza d kapitału. Gdy prawo to nie jest respektowane, powoduje równanie w&nbsp;dół, czyli niszczenie twórczej roli pracy i&nbsp;przedsiębiorczości (por. SRS 15). Podmiot pracy, tzn. kapitał ludzki, to naturalny zasób przedsiębiorczości, a&nbsp;jego umiejętności są niezbywalne.</p>
<p>4. Twórcza rola odkryć i&nbsp;wynalazków w&nbsp;ludzkim powołaniu do twórczej przedsiębiorczości. Zgodnie z&nbsp;wizją Jana Pawła II w&nbsp;stworzeniu ukryte są przez Stworzyciela wielkie bogactwa, zasoby i&nbsp;możliwości. Stanowią one przewodni motyw odkryć i&nbsp;wynalazczości oraz przystosowywania ich do użytku (por. LE 5). Odkrywanie tajemnic stworzenia to utrzymywanie i&nbsp;pobudzanie aktywności ludzkiego umysłu przez mnożenie celów przedsiębiorczości, zmierzające do powiększania do brobytu społeczeństw. Tak więc system gospodarczy powinien się koncentrować na takich czynnikach jak: wiedza, intuicja, odkrywczość, badawczość i&nbsp;przedsiębiorczość. Inwestowanie w&nbsp;kapitał ludzki staje się główną siłą bogactwa narodów, bo ludzie są nośnikami postępu (por. CA 32).</p>
<p>5. Tworzenie ekonomii przedsiębiorstwa przedsiębiorczość oparciu o&nbsp;przedsiębiorczość, a&nbsp;nie o&nbsp;mechanizmy rynkowe. W&nbsp;ekonomii przedsiębiorczości decydującym czynnikiem jest sam człowiek, jego zdolności poznawcze wyrażające się w&nbsp;naukowym przygotowaniu, zdolności do uczestniczenia w&nbsp;solidarnej organizacji (por. CA 32). Proces ten wymaga nowego spojrzenia na zysk, który nie może być jedynym regulatorem w&nbsp;biznesie. Obok niego ważniejszą rolę pełnią czynniki ludzkie i&nbsp;moralne oraz cnoty wspierające przedsięwzięcia, takie jak: rzetelność, pracowitość, roztropność, wiarygodność, uzasadnione ryzyko i&nbsp;męstwo. Tak pojmowana przedsiębiorczość może być remedium reformowania zastanego kapitalizmu, który Jan Paweł II woli nazywać „ekonomią przedsiębiorczości” (CA 42), gdyż to ona obecnie zarówno w&nbsp;ujęciu ekonomicznym, jak i&nbsp;etycznym staje się najistotniejszym wymiarem autentycznej gospodarki.</p>
<p>Papież zauważył, że „w dzisiejszym świecie (&#8230;) ograniczone jest prawo do inicjatywy gospodarczej, które jest ważne nie tylko dla jednostki, ale także dla dobra wspólnego”. Jego ograniczanie lub negowanie niszczy przedsiębiorczość i&nbsp;twórczą podmiotowość obywatela. Prowadzi to do równania w&nbsp;dół, bo „zamiast twórczej inicjatywy rodzi się bierność, zależność i&nbsp;podporządkowanie wobec biurokratycznego aparatu” (SRS 15). Ojciec Święty przeciwstawia się prawu uzurpowania sobie przez kogokolwiek przewodnictwa w&nbsp;systemie pracy, bo to czyni z&nbsp;ludzi przedmioty, jak w&nbsp;gospodarce centralno-nakazowej &#8211; rozdzielczej. W&nbsp;Centesimus annus dodaje zaś: „(&#8230;) jeśli nie istnieje żadna ostateczna prawda będąca przewodnikiem dla działalności (&#8230;) łatwo o&nbsp;instrumentalizację idei i&nbsp;przekonań do celów” (CA46). Interpretując słowa Księgi Rodzaju: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”, wskazuje, że zawierają one prawdę o&nbsp;własnym człowieczeństwie, o&nbsp;własnej misji, którą Bóg zadał człowiekowi. Prawda o&nbsp;samym sobie daje człowiekowi drogowskaz do kształtowania świata widzialnego poprzez wykonywaną pracę (por. Pamięć i&nbsp;tożsamość, s. 85 i&nbsp;86). Tworzenie nowego świata to świadome i&nbsp;odpowiedzialne zaangażowanie się ludzi w&nbsp;dzieła, to „wspólne przedsięwzięcie” w&nbsp;budowie lepszej przyszłości kontynentów &#8211; mówił Jan Paweł II do prezesów Europejskich Konferencji Przemysłowych. W&nbsp;przemówieniu bronił prawa do gospodarczej inicjatywy jako wyrazu twórczości osób i&nbsp;grup. Proces ekonomiczny ma decydujący wpływ na życie niemal każdego mieszkańca ziemi, ale działalność gospodarcza ma społeczną i&nbsp;moralną funkcję wypływającą z&nbsp;nie dającej się pominąć godności zaangażowanych ludzi i&nbsp;zasady pierwszeństwa osoby przed rzeczą.</p>
<p>Postawa zniechęcenia cechuje tych, którzy unikają zaangażowania. Człowiek stawiający sobie cele ma odwagę budować nową odnowioną duchowo rzeczywistość. Na spotkaniu z&nbsp;młodzieżą Papież modlił się do Ojca: „(&#8230;) naucz nas widzieć dobro wszędzie tam, gdzie ono jest, natchnij nas zapałem i&nbsp;odwagą do rozszerzenia, wspierania i&nbsp;bronienia go, zachowaj nas od bierności, zakłamania, które niszczą świat, daj odwagę tworzenia życia w&nbsp;prawdzie” (Nadzieja większa od wszystkiego, Katowice 2002).</p>
<p>Tworząc teologię pracy, Jan Paweł II zwraca uwagę na pracodawców, na ich zdolność do autokracji poprzez realizację swego powołania i&nbsp;wskazuje na udział w&nbsp;twórczości Boga. Kluczem rozwoju gospodarczego jest przedsiębiorczość. Jest ona obecnie głównym czynnikiem autentycznej gospodarki, zastępującym dominujące współcześnie formy kapitału, posiadania i&nbsp;własności narzędzi pracy. W&nbsp;encyklice Centesimus annus, krytykując wolny rynek i&nbsp;niepohamowaną konkurencję, Ojciec Święty kieruje uwagę ku szlachetniejszym, efektywniejszym działaniom, a&nbsp;więc sprawiedliwości i&nbsp;miłości społecznej, które wyrażać się winny w&nbsp;przedsiębiorczości, inicjatywie, aktywności, jakości i&nbsp;pracowitości. To te wartości zawarte w&nbsp;przedsiębiorczości powinny kreować pozycję przedsiębiorstwa na rynku w&nbsp;miejsce konkurencyjnej walki. Papież we&nbsp;wszystkich encyklikach i&nbsp;homiliach przestrzega przedsiębiorców przed łatwością zdobywania zysków przy pomocy spekulacji i&nbsp;anarchii, które prowadzą do samowoli i&nbsp;chciwości, niszcząc gospodarność, rozumność i&nbsp;oszczędność, wyrażające się w&nbsp;przedsiębiorczości. Ludzie pracy winni poprzez przedsiębiorczość realizować swoją godność, by „nawet pracując razem z&nbsp;innymi i&nbsp;pod kierunkiem innych (&#8230;) mogli używać swej inteligencji i&nbsp;godności” (CA 43).</p>
<p>Bogactwo tworzone jest na dole systemu gospodarczego: w&nbsp;gospodarstwach domowych i&nbsp;przedsiębiorstwach, dzięki przedsiębiorczości, praktyczności i&nbsp;wynalazczości, tkwiących w&nbsp;bezpośredniej produkcji. Uaktywnienie talentów i&nbsp;umiejętności ludzkich leży u&nbsp;podstaw demokracji ustroju gospodarczego. Aktywizm to swoisty apostolat występujący w&nbsp;praktyce życia gospodarczego. Ekonomiczny geniusz ucieleśnia się więc poprzez niewielkie przedsięwzięcia, prowadząc do sukcesu i&nbsp;rozwoju krajowego, europejskiego i&nbsp;światowego. Ich źródłem jest duch ludzki, a&nbsp;ewangelicznym obrazem każde przedsięwzięcie oparte na pracowitości, wolności i&nbsp;rozwoju. Tworzenie małej przedsiębiorczości jest „dobroczynnym kołem”, którego obrót rozpoczyna się u&nbsp;dołu, przetaczając się na zewnątrz, co przyczynia się do likwidowania biedy, bezrobocia i&nbsp;bezdomności. W&nbsp;przedsiębiorczości Papież widzi czynnik wznoszący ewoluującą budowlę całego społeczeństwa, jest więc rzeczą naturalną, aby nieustannie przekraczać siebie, aby „przekroczyć próg nadziei, nie zatrzymywać się przed nim, ale pozwolić się prowadzić” (Autobiografia, s. 145). Tym apelem Ojciec Święty wzywa do człowieka prawdziwej wielkości, do radykalnego zaangażowania, odrzucając bierność prowadzącą do mierności. Mierność jest przeszkodą w&nbsp;budowaniu świata XXI wieku.</p>
<p>Przyszłość i&nbsp;rozwój oraz bogactwo są owocami ludzkiej przedsiębiorczości, kreatywności i&nbsp;inicjatywy &#8211; przekonuje Jan Paweł II. To te wartości określają wolną ekonomię. Bogactwo narodów spoczywa w&nbsp;ludzkim umyśle, w&nbsp;ludzkiej twórczości i&nbsp;zaangażowaniu (por. CA 31). W&nbsp;przywołanej powyżej encyklice dostrzec można logiczną formę papieskiego wywodu, która prowadzi do obrazu Stwórcy, od płodnego umysłu twórczego Boga do wykorzystania ludzkiej inteligencji i&nbsp;możliwości w&nbsp;dokonywaniu odkryć. W&nbsp;aktach odkrywania i&nbsp;rozpoznawania Papież dostrzega przejawy twórczości, a&nbsp;także nową formę kapitału. Współczesna ekonomia przedsiębiorczości „zawiera aspekty pozytywne”, gdyż jest „korzeniem wolności osoby wyrażającej się w&nbsp;wielu dziedzinach”, szczególnie w&nbsp;dziedzinie gospodarczej (CA 32).</p>
<p>Odrzucając teorię ekonomiczną opartą wyłącznie na pojęciu wzrostu, a&nbsp;więc na technice, technologii i&nbsp;ekonomizmie, Ojciec Święty oferuje budowanie systemu gospodarczego skierowanego na kapitał ludzki oraz jego nieograniczony wzrost intelektualny, osobowy i&nbsp;moralny. Powołaniem każdej osoby jest twórczość będąca elementem kreowania nowego świata &#8211; novum ordo seculorum &#8211; nowego porządku, który przekraczałby lokalne granice regionów, a&nbsp;nawet krajów. Twórczość wyrażająca się w&nbsp;aktach przedsiębiorczości to podstawowa kwestia w&nbsp;organizowaniu biznesu, jeśli nowoczesna ekonomia ma osiągnąć cel (por. CA 48). Papież uważa, że przejawy ubóstwa są wynikiem niewykorzystania potencjału ludzkiego i&nbsp;możliwości człowieka w&nbsp;budowaniu dobrobytu,. Promocja przedsiębiorczości nie może zaistnieć bez promocji pracujących, bowiem doskonalenie człowieka wiąże się z&nbsp;rozwojem społecznym, z&nbsp;harmonizowaniem moralnego doskonalenia indywidualnego, z&nbsp;przekształcaniem struktur otoczenia i&nbsp;świata. Dramat kryzysu moralnego współczesnego życia gospodarczego polega na tym &#8211; jak mówi Papież &#8211; że „wielu ludzi nie chce uznać zagrożenia, jakie niesie ze&nbsp;sobą zredukowane życie do poziomu towaru”. Dlatego współczesność potrzebuje „nowej ewangelizacji”, nowego ducha i&nbsp;nowego humanizmu.<strong> </strong></p>
<p>Przemawiając w&nbsp;Parlamencie Europejskim Ojciec Święty wskazywał, że na progu trzeciego tysiąclecia Europa nie może być „pozbawiona transcendentalnego wymiaru”. Jej fundamentem nie mogą być wyłącznie mechanizmy ekonomiczne i&nbsp;polityczne, lecz humanizm chrześcijański osadzony w&nbsp;europejskiej historii, l dalej Papież dowodził, że „zjednoczona Europa jutra (&#8230;) musi przeciwstawić się kulturze zwątpienia i&nbsp;dehumanizacji”. Musi zbudować „wizję ludzkiej przyszłości, w&nbsp;której nauka, technika i&nbsp;sztuka prowadzą do wiary w&nbsp;Boga”. Taki humanizm, zrodzony z&nbsp;biblijnej wiary, „jest historycznym dziedzictwem Europy i&nbsp;najlepszą gwarancją jej tożsamości, wolności i&nbsp;postępu”.</p>
<p>W tysięczną rocznicę śmierci św. Wojciecha w&nbsp;1997 roku Jan Paweł II przemawiał w&nbsp;Gnieźnie do siedmiu prezydentów państw Europy, odwołując się do duchowego dorobku św. Cyryla i&nbsp;św. Metodego, symbolizujących dwa płuca Europy, wskazywał na jedność Europy łączącej duchowe tradycje Wschodu i&nbsp;Zachodu. Aktualizując duchowe świadectwa św. Wojciecha, stawiał przed władzami Europy zadania umacniania demokratycznych instytucji, rozwoju gospodarczego i&nbsp;współpracy międzynarodowej dla osiągnięcia prawdziwego celu, jakim jest poziom życia, który pozwoliłby człowiekowi rozwijać wszystkie wymiary swej osobowości i&nbsp;twórczości. Tylko w&nbsp;taki sposób kontynent europejski umocni „swoją jedność, dochowa wierności tym, którzy położyli podwaliny pod jego kulturę, i&nbsp;spełni swoje doczesne powołanie w&nbsp;świecie” (przemówienie w&nbsp;Gnieźnie na spotkaniu z&nbsp;prezydentami Europy).</p>
<p><strong>STRATEGIA LIZBOŃSKA</strong></p>
<p>Transformacja Unii Europejskiej i&nbsp;globalizacja idzie w&nbsp;kierunku umiędzynarodowienia przedsiębiorstw, co narzuca konieczność internalizowania w&nbsp;ramach wspólnoty gospodarczej kanonów kierowania biznesem w&nbsp;warunkach różnorodności kultur organizacyjnych i&nbsp;narodowych. Priorytety Strategii Lizbońskiej dotyczą szybkiego przechodzenia do gospodarki opartej na wiedzy i&nbsp;rozwoju przedsiębiorczości, wzrostu zatrudnienia i&nbsp;zmiany modelu społecznego, zrównoważonego rozwoju oraz ograniczenia konkurencji na rzecz partnerstwa i&nbsp;współpracy<a target="_blank" href="#_ftn1">[1]</a>. Ważne jest tworzenie modeli otwartych przedsiębiorstw, opartych na filozofii uczestnictwa, przedsiębiorczości, innowacyjności i&nbsp;rozwoju. Wybór modelu jest tutaj decyzją strategiczną i&nbsp;etyczną. W&nbsp;świetle Strategii Lizbońskiej kierunki te winny opierać się na czterech zasadach:</p>
<p>- efektywności, będącej wynikiem aktywizmu i&nbsp;współpracy;</p>
<p>- odpowiedzialności, czyli synergii sprawiedliwości społecznej z&nbsp;efektywnością gospodarczą;</p>
<p>- demokracji gospodarczej i&nbsp;kulturowej różnorodności oraz tolerancji wobec niej; zasady związku, tj. kreowania, wdrażania i&nbsp;uznawania innowacyjności, aktywizmu i&nbsp;przedsiębiorczości działań lokalnych i&nbsp;regionalnych<a target="_blank" href="#_ftn2">[2]</a>.</p>
<p>Przedsiębiorczość ma tutaj odniesienia wspólnotowe i&nbsp;jako kategoria moralna staje się najlepszą drogą do bogactwa i&nbsp;postępu gospodarczego.</p>
<p>Główną przeszkodą w&nbsp;realizacji zaprezentowanych zasad jest brak zrozumienia pojęciowego w&nbsp;obszarze kultury i&nbsp;języka dla takich anty-wartości wartości globalnych jak: przemoc, łamanie praw człowieka, brak ochrony przyrody, neokolonializm, terroryzm itd.</p>
<p>Jan Paweł II w&nbsp;swym nauczaniu i&nbsp;działaniu dał prawdziwą lekcję uwarunkowań zmian upatrywanych nie w&nbsp;ekonomii i&nbsp;polityce, za&nbsp;którymi podążał i&nbsp;podąża współczesny świat, ale w&nbsp;kulturze. Ona stanowi podstawowy czynnik w&nbsp;tworzeniu ludzkiej rzeczywistości poprzez dialog interdyscyplinarny i&nbsp;transnarodowy, bowiem w&nbsp;dialogu wszystkie strony mogą się wzajemnie uzupełniać i&nbsp;wzbogacać, stymulując przedsiębiorczość dla wytyczania drogi solidarnej współpracy.</p>
<p>Kluczowym zagadnieniem w&nbsp;Strategii Lizbońskiej jest racjonalizowanie zasobów ekonomicznych, ludzkich i&nbsp;przyrodniczych &#8211; zaproponowane przez Komitet Brutlanda &#8211; Nasza Wspólna Przyszłość. Manifest tego komitetu stwierdza, że podstawowym motorem tworzenia globalnego świata są ludzie, ich systemy wartości, cele i&nbsp;środki mobilizujące do osiągania sukcesu<a target="_blank" href="#_ftn3">[3]</a>.</p>
<p>Wśród trzech scenariuszy Strategii Lizbońskiej: izolacji, przetrwania i&nbsp;rozwoju, zainteresowanie budzi ten ostatni, określony scenariuszem zintegrowanego globalnego świata, który zakłada odpowiedzialność za&nbsp;społeczeństwo i&nbsp;środowisko, solidarną współpracę, dialog kultur, poszanowanie praw człowieka i&nbsp;szacunek dla tożsamości kulturowej narodów. Jednym z&nbsp;podstawowych mechanizmów wspierających rozwój jest synteza know-how, doświadczenia lokalnych rozwiązań, aktywizm i&nbsp;przedsiębiorczość w&nbsp;postaci umów i&nbsp;powiązań opartych na współpracy (klastry). Prowadzić to powinno do spójności i&nbsp;integracji światowego rozwoju<a target="_blank" href="#_ftn4">[4]</a>. Początkiem realizacji tego scenariusza była konferencja ONZ do spraw rozwoju i&nbsp;ochrony środowiska, która obradowała w&nbsp;Rio de Janeiro w&nbsp;1992 roku. Dotyczyła ona rozwoju gospodarczego i&nbsp;dystrybucji bogactwa na obszarze całego świata. Sformułowany tam plan rozwoju gospodarki światowej daje początek zintegrowanemu i&nbsp;zrównoważonemu rozwojowi społeczno-gospodarczemu w&nbsp;Europie i&nbsp;świecie. Narzędziami realizacji tego scenariusza winny być cztery kontrakty, których celem byłoby zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi:</p>
<p>1. usunięcie nierówności;</p>
<p>2. tolerancja i&nbsp;dialog kultur jako modus operandi dla realizacji wszystkich kontraktów;</p>
<p>3. demokratyzacja życia społeczno-gospodarczego;</p>
<p>4. rozsądny rozwój &#8211; zintegrowanie rozwoju gospodarczego poprzez zharmonizowanie trzech kapitałów: ludzkiego, ekonomicznego i&nbsp;przyrodniczego<a target="_blank" href="#_ftn5">[5]</a>.</p>
<p>Najważniejszy kontrakt &#8211; między religiami świata &#8211; byłby najbardziej potrzebny dla przedsiębiorczego działania i&nbsp;zrównoważonego rozwoju, ale w&nbsp;obecnym czasie jest niemożliwy z&nbsp;powodu rozdźwięków między przedstawicielami monoteistycznych wyznań.</p>
<p>Na tym polu jednoznaczne jest stanowisko Jana Pawła II. Mówił on, że „wiara i&nbsp;spotkanie z&nbsp;różnymi kulturami tworzy coś nowego &#8211; otwiera się na nowe wartości. Ludzkie doświadczenia otwierają różne ścieżki Prawdy, które też czynią życie bardziej ludzkim. W&nbsp;każdej kulturze zawarta jest głębia dająca impuls ku spełnieniu. Ludzie poszukują prawdy &#8211; słowa Boga &#8211; posiłkując się filozofią i&nbsp;teologią”<a target="_blank" href="#_ftn6">[6]</a>.</p>
<p>Kościół katolicki, zdając sobie sprawę z&nbsp;nieodwracalności tendencji, akcentuje ich kompleksowość, na którą składają się różne sfery życia społecznego. Przyzwala na przyjęcie globalizacji jako nadchodzącej rzeczywistości &#8211; „świat podąża drogą jednoczenia się” &#8211; ale zaznacza, że „będzie ono tym, co czynią z&nbsp;niej ludzie”<a target="_blank" href="#_ftn7">[7]</a>. W&nbsp;innym miejscu Ojciec Święty powiada, że procesy globalizacyjne otwierają „obiecujące możliwości z&nbsp;punktu widzenia celu, jakim jest przekształcenie ludzkości w&nbsp;jedną rodzinę opartą na wartościach sprawiedliwości, równości i&nbsp;solidarności”<a target="_blank" href="#_ftn8">[8]</a>. Formułowanie nowego zintegrowanego świata wyrasta ze&nbsp;wspólnego losu ludzkiego, dlatego prowadzić winno do poszukiwania tego, co jest wspólne, co łączy. Odbywać się to powinno na drodze kolejnych przybliżeń we&nbsp;współpracy ludzkości. Jest to proces bez granic zarówno w&nbsp;czasie, jak i&nbsp;przestrzeni.</p>
<p>Stanowisko Jana Pawła II jest jednoznaczne i&nbsp;wyraziste &#8211; Europa solidarnych ojczyzn. Tymczasem dokumenty unijne formułowane są pod aktualne potrzeby polityczne i&nbsp;gospodarcze. Przykładem takiej gry są kary za&nbsp;nadprodukcje rolniczych artykułów &#8211; kara za&nbsp;przekroczenie limitów mleka &#8211; co jest sprzeczne z&nbsp;przedsiębiorczością i&nbsp;aktywnością i&nbsp;wcale nie zmierza do zrównoważonego rozwoju państw. Przecież te produkty wobec nadwyżek europejskich można zagospodarować w&nbsp;krajach głodujących. Nie można również mówić o&nbsp;spójności i&nbsp;współpracy międzynarodowej wobec lansowania przez Unię Europejską nieakceptowanej konstytucji europejskiej, w&nbsp;której odrzucono wartości istotne dla tradycji i&nbsp;kultury demokratycznych państw Europy, uderzające w&nbsp;wolność i&nbsp;suwerenność narodów, prowadzące do centralizacji i&nbsp;swoistego totalizmu superpaństwa europejskiego.</p>
<p>W modelu kształtowania zrównoważonego rozwoju obejmującego cztery łady: społeczny, ekonomiczny, ekologiczny i&nbsp;przestrzenny, nie zawsze osiągalny jest zadowalający stopień realizacji równoważenia rozwoju, bowiem występują różne bariery przestrzenne wykorzystania strukturalnych funduszy UE.</p>
<p>Europa w&nbsp;wymiarze geograficznym jest owocem działania dwóch prądów i&nbsp;tradycji chrześcijańskich oraz dwu kultur. Dwa prądy to Europa Wschodnia i&nbsp;Zachodnia, zróżnicowane tak pod względem religijnym, jak też poziomu gospodarczego, społecznego i&nbsp;politycznego. Europa to także centrum wpływów dwu kultur: greckiej i&nbsp;łacińskiej, które głęboko wpisały się w&nbsp;duchowość poszczególnych narodów europejskich. Do jedności Europy jest daleka droga. Ufać jedynie należy, iż wysiłek wielu budowniczych w&nbsp;tworzenie wspólnych korzeni Europy, na czele z&nbsp;Janem Pawłem II, przyniosą owoce nowej jedności kontynentu we&nbsp;współczesnych czasach. Temu celowi służyć mogą: otwartość, wzajemne zrozumienie, współpraca oraz wymiana dóbr kulturalnych i&nbsp;duchowych.</p>
<p><strong>ZAKOŃCZENIE</strong></p>
<p>Przedsiębiorczość jest kategorią moralną. Na tle polityki Unii Europejskiej i&nbsp;strategii globalnej prowadzić winna do spójności gospodarczej i&nbsp;współpracy międzynarodowej. Polityka gospodarcza w&nbsp;oparciu o&nbsp;kryterium przedsiębiorczości jest szansą na sukces i&nbsp;rozwój przedsiębiorstwa, kraju, wspólnoty gospodarczej. Proces spójności oznacza pełną integrację strukturalną, integrację sieci nieformalnych, integrację misji, celów i&nbsp;wizji. Podstawowym warunkiem takiej integracji jest komplementarność, czyli wzajemne dopasowywanie się systemów lokalnych do europejskich i&nbsp;globalnych.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<hr size="1" />
<p><a target="_blank" href="#_ftnref1">[1]</a> Por. A. Rudkaj, „Europejskie wyzwania. Polscy przedsiębiorcy a&nbsp;Unia Europejska. Szansę i&nbsp;zagrożenia”, w: Zadania polskich szkół wyższych w&nbsp;realizacji Strategii Lizbońskiej, Warszawa 2004.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref2">[2]</a> Por. Grupa Lizbońska, Granice konkurencyjności, Poltext, Warszawa 1996, s. 177.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref3">[3]</a> Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 43.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref4">[4]</a> Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 128-129.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref5">[5]</a> Por. Grupa Lizbońska, op. cit, s. 156-158.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref6">[6]</a> Jan Paweł II, „Dialoque and Universalism”, w: Przemówienia, t. IX, nr 3-4, s. 18.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref7">[7]</a> Jan Paweł II, Przemówienie w&nbsp;Papieskiej Akademii Nauk Społecznych, Globalizacja i&nbsp;etyka, w: „Więź” nr 2/2001.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref8">[8]</a> Jan Paweł II, Orędzie na XXXIII Światowy Dzień Pokoju, 1.01.2000, w: „L’Osservatore Romano”, nr 1/2000.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorczosc-wedlug-jana-pawla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zasada dobra wspólnego</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/zasada-dobra-wspolnego/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/zasada-dobra-wspolnego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2005 09:15:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2005 nr 4]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[uczciwość]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1283</guid>
		<description><![CDATA[Artykuł znawcy katolickiej nauki społecznej o zasadzie dobra wspólnego w życiu społecznym i ekonomicznym.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>ks. Andrzej Zwoliński</strong></em></p>
<p>Wśród słynnych bajek Grimma znajduje się opowieść o&nbsp;tym, jak Pan Bóg przyobiecał pewnego razu Ewie, że przyjdzie do niej w&nbsp;gościnę. Miała ona wiele dzieci, z&nbsp;których jedne były bardzo ładne, a&nbsp;niektóre brzydkie. Pomyślała więc: „Ja pokażę Panu Bogu tylko te ładne dzieci, a&nbsp;te brzydkie ukryję przed Nim”. Jak pomyślała, tak uczyniła. Ładne dzieci ubrała w&nbsp;piękne ubrania, uczesała starannie, posadziła na ławie, a&nbsp;brzydkie ukryła pod łóżkiem, za&nbsp;piecem i&nbsp;gdzie tylko można było. Gdy przyszedł Pan Bóg, Ewa zaczęła Mu przedstawiać ładne dzieci, a&nbsp;Pan każdemu z&nbsp;nich dał jakiś zawód, mówiąc: „Ty będziesz królem, ty księciem, ty uczonym itp.”. Usłyszawszy to Ewa zaczęła żałować, że ukryła część dzieci. W&nbsp;pewnej chwili zdobyła się więc na odwagę i&nbsp;powyciągała je z&nbsp;ukrycia, prosząc, by im też Pan Bóg pobłogosławił. Pan, zobaczywszy je, uśmiechnął się do każdego z&nbsp;nich i&nbsp;także każdemu z&nbsp;nich dał jakiś zawód: „Ty będziesz rolnikiem, ty szewcem, ty rybakiem itp.”. Na to Ewa zawołała: „Ależ Panie, jakże nierówno rozdzielasz swoje błogosławieństwo! Przecież one wszystkie są moimi dziećmi! Ja je wszystkie porodziłam! Niechże więc Twoja łaska na wszystkie spłynie w&nbsp;jednakowym stopniu!”. Na to Pan Bóg odrzekł: „Widzisz, Ewo, ty tego nie rozumiesz! Przecież twoje dzieci muszą mieć staranie o&nbsp;cały świat. Gdyby więc wszyscy byli królami, kto uprawiałby rolę? Kto by młócił? Kto piekł chleb? Ludzie musieliby z&nbsp;głodu umrzeć. Stąd też musi istnieć wiele rozmaitych zawodów, ażeby jeden z&nbsp;nich utrzymywał drugiego i&nbsp;wzajemnie wspomagali się, tak jak członki w&nbsp;ciele”. Usłyszawszy to Ewa z&nbsp;pokorą padła Bogu do stóp i&nbsp;powiedziała: „Boże, przebacz! Byłam zbyt pochopna w&nbsp;sądzeniu! Twoja święta wola niech się dzieje na ziemi i&nbsp;wśród wszystkich moich dzieci!”.</p>
<p>Papież Pius XI, przedstawiając w&nbsp;encyklice o&nbsp;odnowieniu ustroju społecznego i&nbsp;dostosowaniu go do normy prawa Ewangelii <em><span>Quadragesimo anno</span></em> główny postulat dotyczący podziału dóbr świata, napisał: „Otóż nie każdy podział dóbr materialnych i&nbsp;bogactw między ludzi pozwala, jeśli nie w&nbsp;całości, to w&nbsp;granicach ludzkiej możliwości, osiągnąć cel przez Boga zamierzony. Dlatego taki powinien być udział jednostek i&nbsp;klas społecznych w&nbsp;bogactwach, które dzięki postępowi społeczno-gospodarczemu stale wzrastają, by był zapewniony, przez Leona XIII podkreślany, pożytek wszystkich albo, innymi słowy, by w&nbsp;całej pełni przestrzegana była zasada dobra wspólnego” (nr 57).</p>
<p>Łącznikiem między podstawami moralnymi, które logicznie wynikają z&nbsp;budowy społeczeństwa i&nbsp;z prawdy o&nbsp;człowieku, a&nbsp;praktyką życia społecznego są tzw. zasady społeczne. Są one wynikiem zbliżenia prawa naturalnego do praktyki życia społecznego i&nbsp;stanowią ogólne wskazania dla polityki społeczno-gospodarczej i&nbsp;kulturalnej państwa oraz kierują wszystkimi relacjami społecznymi. Są więc rodzajem „przykazań społecznych” – wskazówek dla chrześcijan ustanawiających kierunek starań i&nbsp;działań społecznych.</p>
<p>W historii katolickiej nauki społecznej występowało szereg katalogów zasad społecznych. Kardynał J. Hőffner wymienia: zasadę solidarności, pomocniczości, dobra wspólnego; Alfred Close: zasadę solidarności, pomocniczości, dobra wspólnego, osoby, prawa naturalnego, porządku i&nbsp;wolności; Czesław Strzeszewski: zasadę personalizmu, sprawiedliwości, wolności, równości, demokracji, kompromisu i&nbsp;dialogu; ks.&nbsp;Józef Majka: zasadę personalizmu i&nbsp;związane z&nbsp;nią zasady wolności, pomocniczości, pluralizmu społecznego oraz sprawiedliwości społecznej i&nbsp;związane z&nbsp;nią zasady demokracji, prawdy, miłości – stanowiącej warunek pokoju.</p>
<p>Rozważając podstawowe relacje życia społecznego zachodzące między jednostką (grupą mniejszą) a&nbsp;społeczeństwem (grupą większą), w&nbsp;oparciu o&nbsp;które rozum praktyczny formułuje zasady, a&nbsp;są nimi „dawanie i&nbsp;branie” (G. Gundlach), wymienia się trzy podstawowe zasady życia społecznego: dobra wspólnego („dawanie”), pomocniczości („branie”) oraz solidarności („dawanie i&nbsp;branie”). Wszystkie one łącznie przyczyniają się do ukształtowania personalistycznego ładu społecznego.</p>
<p>Wśród zasad społecznych papież Leon XIII w&nbsp;breve <em><span>Au milieu des sollicitudes</span></em> z&nbsp;12 lutego 1892 roku, zasadę dobra wspólnego wymienia jako „pierwsze i&nbsp;ostatnie po Bogu prawo w&nbsp;społeczeństwie”. Opiera się ona na tendencji wyrażającej istotę życia społecznego określanej jako „dawanie”. Chodzi tutaj o&nbsp;wkład jednostek w&nbsp;dobro wspólne oraz społeczności mniejszych w&nbsp;dobro wspólne społeczności większych, aż do społeczności ludzkości włącznie. Zobowiązuje ona do wkładu w&nbsp;życie społeczne wszystkie podmioty tego życia. Nie można żyć „obok” społeczności, nie odpowiadać na jej wezwania. Bez tego wkładu w&nbsp;dobro wspólne nie byłoby rozwoju i&nbsp;bogactwa w&nbsp;różnych dziedzinach życia społecznego. Wszyscy zobowiązani są, w&nbsp;miarę swych możliwości i&nbsp;kompetencji, do budowania dobra i&nbsp;pomnażania go, tak by wszyscy mogli z&nbsp;niego korzystać.</p>
<p>Zasada dobra wspólnego w&nbsp;swej funkcji negatywnej chroni przed zbytnim indywidualizmem, akcentuje sprawiedliwość społeczną, podkreśla całość społeczeństwa jako wartość. Chroni przed grupami egoistycznymi, które mogą pojawić się w&nbsp;społeczeństwie, grupami interesu, nie dopuszcza do zbudowania „struktur grzechu”, za&nbsp;którymi kryje się jedynie chęć władzy i&nbsp;zysku. Zasada ta pozytywnie podkreśla wagę sprawiedliwości społecznej i&nbsp;ukazuje, iż celem państwa jest dobro wspólne całego społeczeństwa.</p>
<p>Dobro wspólne nie jest wyłącznie sumą dóbr indywidualnych, pokrewnych. Jest zupełnie nową wartością, specyficznie różną od dobra jednostki i&nbsp;od sumy dóbr jednostek. Każdy organizm społeczny, np. uniwersytet, miasto, posiada specyficzne dobro wspólne. „Dobro uczelni” jest pojęciem różnym od indywidualnego „dobra profesora”, tak jak pojęcie „dobra pracowników” czy „dobra przedsiębiorców” inne niż „dobro pracownika” czy „dobro przedsiębiorcy”.</p>
<p>Chociaż między dobrem osoby a&nbsp;dobrem wspólnym istnieje jakościowa różnica, nawet opozycyjność, to jednak nie zachodzi między nimi sprzeczność. Dobro osoby i&nbsp;dobro wspólne wzajemnie się warunkują i&nbsp;dopełniają. Ksiądz Piotr Skarga, słynny jezuicki kaznodzieja, wyraził tę prawdę w&nbsp;jednym z&nbsp;<em><span>Kazań sejmowych</span></em> w&nbsp;następujących słowach: „Jak rózga od drzewa docięta, mówi Pan, wnet umiera i&nbsp;rzeczka bez źródła wnet wysycha, i&nbsp;kropla wody bez drugiej hojnej wody rychło ginie, tak kto braterstwa, jako apostoł zapomina, nie miłuje, a&nbsp;z drugimi nie kupi i&nbsp;nie zgadza – prędko zniszczeje. Gdy się ludzie z&nbsp;sobą dzielą i&nbsp;wadzą, najsłabsi są. Lecz gdy w&nbsp;kupie i&nbsp;zgodzie stoją – mocno się każdemu nieprzyjacielowi postawią. Jako Pismo mówi: Trojaki powrozek trudno przerwać”.</p>
<p>W porządku doczesnym dobro wspólne ma priorytet przed dobrem osobowym, indywidualnym, jednak tylko w&nbsp;tej mierze, w&nbsp;jakiej jednostka jest zobowiązana w&nbsp;stosunku do jakiegoś określonego organizmu społecznego jako jego członek (np. jako mieszkaniec gminy ma obowiązki wobec niej, nie posiada ich wobec gminy sąsiedniej). Dobro wspólne jest wyższe jakościowo od dobra poszczególnych osób, a&nbsp;cele społeczne mają pierwszeństwo przed celami indywidualno-prywatnymi (dobro gminy przed dobrem radnego, dobro wioski przed dobrem pojedynczego gospodarza itp.). Zasada prymatu dobra wspólnego przed dobrem indywidualnych osób obowiązuje jednak tylko wówczas, gdy chodzi o&nbsp;wartości tego samego rodzaju (bogactwo gminy występuje przed bogactwem radnego, jest wyższe). W&nbsp;porządku duchowym, moralnym przywilejem pierwszeństwa cieszy się dobro osoby przed dobrem wspólnym (ważniejsza jest uczciwość radnego, niż bogactwo gminy).</p>
<p>W sensie szerszym pojęcie dobra wspólnego odnosi się do państwa i&nbsp;polega na „zbiorze instytucji i&nbsp;warunków, umożliwiających jednostce i&nbsp;mniejszym ciałom społecznym zmierzanie do celu wyznaczonego im przez Boga, jakim jest rozwój osobowości i&nbsp;budowa poszczególnych sektorów kulturalnych, współpracujących ze&nbsp;sobą w&nbsp;sposób uporządkowany” (<em><span>Gaudium et spes</span>, 26</em>). W&nbsp;praktyce im bardziej jest realizowane dobro wspólne (<em><span>bonum commune</span></em>), tym pełniejszy jest rozwój dóbr indywidualnych.</p>
<p>Każda społeczność (oprócz wspólnoty dwuosobowej, np. w&nbsp;przyjaźni) potrzebuje jednolitej władzy prowadzącej członków do realizacji dobra wspólnego. Zadaniem władzy społecznej jest regulowanie współżycia jednostek i&nbsp;grup poprzez wydawanie i&nbsp;stosowanie norm prawnych. Święty Tomasz z&nbsp;Akwinu wyraził tę prawdę słowami: „Wiele jednostek może żyć w&nbsp;społeczeństwie wyłącznie dzięki temu, że jedna z&nbsp;nich realizuje jedyny cel”. Święty Ambroży powiedział zaś: „Człowiek został stworzony dla człowieka, aby człowiek pomagał człowiekowi”. W&nbsp;ten sposób wypowiedział istotną rację zasady dobra wspólnego, której istotnym celem jest uczynienie dobra dostępnego wszystkim.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/zasada-dobra-wspolnego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przedsiębiorstwo jako dobro wspólne</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2005 09:10:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2005 nr 4]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[solidarność]]></category>
		<category><![CDATA[sprawiedliwość]]></category>
		<category><![CDATA[świadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1281</guid>
		<description><![CDATA[Zasada dobra wspólnego jest pragmatyczną płaszczyzną osiągania rozwoju osobowego i społecznego. Stanowi rację porządkującą dobro wspólne w świecie. Dobro przedsiębiorstwa objawia się jako dowartościowanie, podnoszenie w górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Anna Barcik</strong></em></p>
<p>Pojęcie dobra wspólnego jest skomplikowanym terminem różnie definiowanym i&nbsp;interpretowanym w&nbsp;filozoficznym ujęciu. W&nbsp;katolickiej nauce społecznej J. Kondziela definiuje je jako „wartość społecznomoralną, której treścią jest pełnia osobowego rozwoju wszystkich członków społeczeństwa, realizowana przez nich wspólnie w&nbsp;oparciu o&nbsp;naturalne właściwości ludzkie i&nbsp;instytucjonalne warunki społeczne”<sup>1</sup>. Natomiast II Sobór Watykański pojmuje dobro wspólne jako wzajemną zależność społeczno-polityczno-gospodarczą i&nbsp;określa je jako „sumę warunków życia społecznego, jakie pozwalają grupom osiągać własną doskonałość (…) pociągając za&nbsp;sobą prawa i&nbsp;obowiązki całej ludzkości”<sup>2</sup>. Elementy tej definicji to pluralistyczny charakter dobra wspólnego oraz celowość osiągania przez ludzi doskonałości według swego powołania. Te czynniki, zdaniem J. Kruciny, stanowią pełną treść dobra wspólnego<sup>3</sup>. Do tego ujęcia trzeba dodać prawa i&nbsp;obowiązki człowieka.</p>
<p>Istotą dobra wspólnego u&nbsp;Jana Pawła II jest doskonałość osobowa, solidarność obywatelska i&nbsp;służebność dobra wspólnego wobec społeczeństwa. Chodzi o&nbsp;ustalenie właściwych proporcji, w&nbsp;których wyrażony zostanie prymat dóbr duchowych w&nbsp;stosunku do materialnych. Kontemplując soborową myśl, iż człowiek jest „ośrodkiem i&nbsp;szczytem”, Ojciec Święty pogłębia treść dobra wspólnego o&nbsp;aspekty humanizmu chrystocentrycznego. Ukazuje <em><span>bonum commune</span></em> nie tylko w&nbsp;relacji do człowieka i&nbsp;odniesienia go do konkretnych sytuacji, ale w&nbsp;relacji do Boga objawionego w&nbsp;Jezusie Chrystusie. Dopiero wokół tej immanencji pojawiają się urządzenia zewnętrzne, instytucje oraz formy ustrojowe i&nbsp;organizacyjne – słowem instrumentalne dobro wspólne.</p>
<p>Koncepcja dobra wspólnego w&nbsp;interpretacji Jana Pawła II przybiera podwójną postać – esencjalną, wskazującą na osobową jednoznaczność i&nbsp;swoistą niepowtarzalność każdego człowieka będącego uczestnikiem tworzenia dobra, oraz instrumentalno-instytucjonalną, akcentującą środki osiągania dobra wspólnego. Ta struktura dobra wspólnego określa moralny imperatyw, moralne zasady dobra wspólnego, nadając mu charakter normatywny. Dobra konkretne wymagają istnienia zintegrowanego porządku społecznego i&nbsp;ładu aksjologicznego oraz normatywnego kodeksu postępowania w&nbsp;formie prawa pozytywnego.</p>
<p>Jedną z&nbsp;instytucji realizacji dobra wspólnego jest przedsiębiorstwo. Działalność wspólnoty ludzi w&nbsp;przedsiębiorstwie związana jest z&nbsp;celowością pracy i&nbsp;jej sensem. Pracownicy, realizując cele gospodarcze, tworzą społeczność o&nbsp;więziach osobowych. Przedsiębiorstwo spełnia funkcje ekonomiczne, techniczne i&nbsp;socjologiczne. Jego celem jest tworzenie dóbr gospodarczych dla zaspokojenia potrzeb materialnych i&nbsp;duchowych. Dobra te powinny pełnić służebną rolę zgodnie ze&nbsp;swą naturą. Dlatego ważne jest ich racjonalne spożytkowanie nie tylko do zaspokojenia potrzeb, ale także dla rozwoju pracowników jako członków wspólnoty zawodowej.</p>
<p>Zasada racjonalnego spożytkowania dóbr materialnych wynika z&nbsp;istoty i&nbsp;natury moralnej dobra wspólnie wypracowanego przez przedsiębiorstwo. Z&nbsp;tą funkcją dobra gospodarczego wiąże się zasada gospodarności i&nbsp;oszczędności. Chodzi w&nbsp;niej o&nbsp;to, aby dobra materialne występowały w&nbsp;ilości koniecznej do zaspokojenia potrzeb i&nbsp;w sposób roztropny prowadziły pracowników do osiągania godziwych warunków życia, przyczyniając się do wspólnego rozwoju. Dobro gospodarcze implikuje więc sprawiedliwy podział dochodu przedsiębiorstwa.</p>
<p>Zasada sprawiedliwości ma swą etymologię w&nbsp;powszechnym prawie do użytkowania dóbr materialnych i&nbsp;implikuje odniesienia do prawa naturalnego. Sprawiedliwy podział dochodu znajduje się w&nbsp;gestii przedsiębiorcy, chociaż jest zdeterminowany czynnikami ustroju gospodarczego i&nbsp;politycznego.</p>
<p>Pierwszym elementem sprawiedliwego podziału są płace dla robotników. Przedsiębiorca działa tutaj jako „funkcjonariusz społeczny”, bowiem sprawiedliwość stoi na straży praw pracowniczych, a&nbsp;więc jest nie tylko nakazem działania przedsiębiorcy, ale obowiązkiem miłości społecznej i&nbsp;miłosierdzia. Zasada dobra wspólnego obowiązuje pracodawców i&nbsp;pracowników. Chodzi tu nie tylko o&nbsp;sprawiedliwy podział dochodu, ale i&nbsp;o dobro przedsiębiorstwa, czyli jego rozwój poprzez inwestycje, aby wszyscy zdolni do pracy mieli możliwość zatrudnienia. Przestrzeganie zasady dobra wspólnego w&nbsp;stosunku do przedsiębiorstwa prowadzi do rozwoju gospodarki narodowej.</p>
<p>Do przetrwania przedsiębiorstwa i&nbsp;jego rozwoju konieczne jest porozumienie między pracodawcami i&nbsp;pracownikami. Oparte ono powinno być o&nbsp;zasadę pomocniczości. Pracodawcy w&nbsp;imię dobra przedsiębiorstwa winni pomagać swym pracownikom w&nbsp;wypełnianiu zadań i&nbsp;obowiązków, a&nbsp;nie podporządkowywać ich czy niszczyć. Zasada ta prowadzi do harmonijnej współpracy, czyli solidarnego współdziałania wszystkich grup zawodowych w&nbsp;organizacji gospodarczej, polegającej na partycypacji pracowników w&nbsp;prowadzeniu przedsiębiorstwa. Od realizacji tych zasad zależy pomyślność gospodarcza każdego przedsiębiorstwa i&nbsp;każdego narodu, bowiem oparte są one o&nbsp;kryterium równych możliwości i&nbsp;szans w&nbsp;osiąganiu doskonałości. Wszyscy pracownicy zaangażowani są w&nbsp;tworzenie dobra przedsiębiorstwa, stąd istotne jest podejmowanie odpowiedzialności wszystkich za&nbsp;każdego i&nbsp;każdego za&nbsp;wszystkich. Tworzenie doskonałych wspólnot zawodowych to nie tylko obowiązek pracodawcy, ale każdego zawodu i&nbsp;każdego wykonawcy w&nbsp;kreowaniu doskonałego przedsiębiorstwa. Doskonałe przedsiębiorstwo opiera się na podmiotowości człowieka pracy.</p>
<p>Jan Paweł II za&nbsp;problem fundamentalny uważa pozycję pracownika w&nbsp;przedsiębiorstwie. Kładzie nacisk na prymat pracy przed kapitałem, człowieka przed rzeczą. Dla dobra przedsiębiorstwa właściciele winni dopuścić pracowników do wspólnego tworzenia warsztatu pracy i&nbsp;odpowiedzialności za&nbsp;powierzone im dobro. Współzarządzanie przedsiębiorstwem leży u&nbsp;podstaw demokracji gospodarczej, jest wyrazem godności i&nbsp;wolności pracowników. Przedsiębiorstwo jako dobro wspólne tworzone przez całą wspólnotę zawodową należeć powinno do wszystkich, a&nbsp;jego rozkwit winien stanowić troskę każdego pracownika. Upodmiotowienie pracowników to nie tylko racja gospodarcza, ale swoista forma uaktywnienia wspólnoty.</p>
<p>Ojciec Święty w&nbsp;całym swoim nauczaniu podkreślał, że prawo do gospodarczej inicjatywy jest podstawową zasadą autentycznego rozwoju dobra wspólnego. Bogactwo narodu tworzone jest w&nbsp;przedsiębiorstwach jako cząstkowych składnikach dobra wspólnego, dlatego wszyscy pracownicy służą wspólnemu dobru wszystkich obywateli. Ekonomiczny geniusz ucieleśnia się w&nbsp;niewielkich przedsięwzięciach, bo ich źródłem jest duch ludzki oparty na pracowitości, wolności i&nbsp;rozwoju. Dobre przedsiębiorstwo jest dobroczynnym kołem, którego obrót rozpoczyna się u&nbsp;dołu, rozlewając się na zewnątrz przyczynia się do likwidowania biedy, bezrobocia, bezdomności i&nbsp;zastoju gospodarczego. Papież widzi w&nbsp;przedsiębiorstwach dobro wznoszące budowlę całego społeczeństwa. Przedsiębiorstwo stanowi wspólnotę interesów, która wyraża się w&nbsp;dążeniu do osiągnięcia wspólnego dobra. Nie powinno być zatem sprzeczności interesów pomiędzy pracodawcami i&nbsp;pracownikami.</p>
<p>Wielką rolę w&nbsp;realizacji dobra wspólnego na terenie przedsiębiorstwa odegrać mogą różne instytucje, które wspomagają jego realizację przez członków. Są nimi związki zawodowe, agendy pracodawców czy też zrzeszenia pracownicze. Tworzą one przestrzeń działania, inicjatywności, przedsiębiorczości i&nbsp;podmiotowości pracowniczej.</p>
<p>Dobro wspólne, jakim jest przedsiębiorstwo, wymaga społecznych mechanizmów kontrolnych, których zadaniem jest ochrona potrzeb pracowników i&nbsp;gwarancja realizacji priorytetu pracy wobec własności, a&nbsp;więc realizacji służebnej roli własności wobec człowieka pracującego. Przedsiębiorstwo stanowi ścisłe powiązanie ludzi różnymi motywami, wartościami i&nbsp;interesami w&nbsp;taki sposób, że całość posiada własną autonomię. Bez tego powiązania ani pracodawca, ani też pracownicy nie są w&nbsp;stanie sami osiągać dobra wspólnego.</p>
<p>Zasada dobra wspólnego jest pragmatyczną płaszczyzną osiągania rozwoju osobowego i&nbsp;społecznego. Stanowi rację porządkującą dobro wspólne w&nbsp;świecie. Dobro przedsiębiorstwa objawia się jako dowartościowanie, podnoszenie w&nbsp;górę, jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła. Odrzucenie zasad współżycia społecznego i&nbsp;norm moralnych stanowi poważne zarzewie konfliktów społecznych i&nbsp;jest przeszkodą do osiągania dobra wspólnego w&nbsp;przedsiębiorstwie. Zasady społeczne są środkami do osiągania dobra społecznego. Przed całą wspólnotą zawodową i&nbsp;każdym pojedynczym człowiekiem Jan Paweł II stawia zadania głębokiego przemyślenia spraw przedsiębiorstwa w&nbsp;świetle Ewangelii poprzez mądrość i&nbsp;rozumność pracujących. Zasada dobra wspólnego w&nbsp;ujęciu Jana Pawła II jest nową ewangelizacją, której wszyscy potrzebują. Połączenie codziennej pracy z&nbsp;Ewangelią to najwspanialsze i&nbsp;najbardziej przekonujące świadectwo osiągania dobra wspólnego. Trzeba dodać, że Jan Paweł II analizuje dobro wspólne nie tylko w&nbsp;kategoriach jednej społeczności, jaką jest przedsiębiorstwo, ale omawia je na tle ogólnoludzkim i&nbsp;nadprzyrodzonym. Papież wykazuje, że prawidłowe i&nbsp;świadome zrozumienie dobra wspólnego odpowiada poszanowaniu praw człowieka.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>_________________________<br />
 <sup>1</sup> J. Kondziela, <em><span>Filozofia społeczna. Zagadnienia wybrane</span>, </em>Lublin 1972, s. 38-43.<br />
 <sup>2</sup> II Sobór Watykański, <em>Konstytucja duszpasterska o&nbsp;Kościele w&nbsp;świecie współczesnym <span>Gaudium et spes</span>, </em>w: DNSK, t. 1, s. 329.<br />
 <sup>3</sup> J. Krucina, <em><span>Dobro wspólne – Teoria i&nbsp;jej zastosowanie</span>,</em> Wrocław 1972, s. 27.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong><span>Anna Barcik</span></strong> <br />
 – prof. ATH dr hab. Akademii Techniczno-Humanistycznej w&nbsp;Bielsku-Białej, wykładowca etyki biznesu i&nbsp;katolickiej nauki społecznej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/przedsiebiorstwo-jako-dobro-wspolne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
