<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TALENT &#187; 2008 nr 1</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/biuletyn-talent/2008-nr-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:03:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Święty Józef – nie tylko przedsiębiorca</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiety-jozef-przedsiebiorca/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiety-jozef-przedsiebiorca/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 19:50:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[św. Józef]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1139</guid>
		<description><![CDATA[Postać św. Józefa jest nam bliska między innymi z tego powodu, że obracamy się w gronie przedsiębiorców, a św. Józef niewątpliwie do takich też się zaliczał. Był cieślą (por. Mt 13,55), człowiekiem samodzielnym – miał własny warsztat, był – mówiąc dzisiejszym językiem – profesjonalistą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Tomasz Kosiek</strong></em></p>
<p><strong>Postać św. Józefa jest nam bliska między innymi z&nbsp;tego powodu, że obracamy się w&nbsp;gronie przedsiębiorców, a&nbsp;św. Józef niewątpliwie do takich też się zaliczał. Był cieślą (por. Mt 13,55), człowiekiem samodzielnym – miał własny warsztat, był – mówiąc dzisiejszym językiem – profesjonalistą. Co jeszcze można o&nbsp;nim powiedzieć na podstawie Ewangelii? Czego może nas nauczyć w&nbsp;innych dziedzinach życia?</strong></p>
<p>Ewangelia według św. Mateusza nazywa Józefa „człowiekiem sprawiedliwym” (Mt 1,19). „Sprawiedliwy” w&nbsp;Piśmie Świętym to nie tylko ten, kto postępuje uczciwie, nie wyrządza drugiemu krzywdy, dotrzymuje słowa itp. „Sprawiedliwy” to przede wszystkim ten, kto posiada mocną, osobistą więź z&nbsp;Bogiem, to człowiek „znający Boga” i&nbsp;postępujący według Jego woli oraz służący Mu całym sercem. Określenie św. Józefa mianem „sprawiedliwego” oznacza, że całą tę treść możemy odnieść do jego osoby.</p>
<p>W Ewangeliach nie ma zapisanego ani jednego słowa wypowiedzianego przez Józefa. Ewangeliści opowiadają o&nbsp;nim, używając czasowników. Nie znajdziemy więc tego, co Józef powiedział, dowiemy się natomiast sporo o&nbsp;tym, co zrobił. Był człowiekiem czynu, wypowiadał się przez działanie.</p>
<p>Jakie to było działanie? Działanie św. Józefa było odpowiedzią na Boże wezwanie. Bóg przemawiał do niego we&nbsp;śnie przez anioła, a&nbsp;Józef robił to, co Bóg mu polecił:</p>
<p>„Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki…” (Mt 1,20). Józef wziął Ją do siebie.</p>
<p>„Wstań, weź Dziecię i&nbsp;Jego Matkę i&nbsp;uchodź do Egiptu…” (Mt 2,13). Józef wstał, wziął i&nbsp;poszedł do Egiptu.</p>
<p>„Wstań, weź Dziecię i&nbsp;Jego Matkę i&nbsp;idź do ziemi Izraela…” (Mt 2,19). Józef wstał, wziął i&nbsp;powrócił.</p>
<p>Józef był wrażliwy na głos Boga, umiał Go słuchać i&nbsp;umiał być posłuszny – realizował to, co usłyszał. Nie kalkulował: czy mi się to opłaci, czy podołam; nie wątpił: może mi się to tylko zdawało, wobec takich zjawisk trzeba być ostrożnym. Był w&nbsp;tym bardzo prosty i&nbsp;dziecięco ufny.</p>
<p>To, czego Bóg żądał od Józefa, nie było łatwe. Józef miał pewne plany życiowe i&nbsp;właśnie zaczął je realizować. Chciał założyć rodzinę. Już miał narzeczoną, nawet więcej, bo narzeczeństwo było wówczas traktowane pod względem prawnym na równi z&nbsp;małżeństwem – z&nbsp;wyjątkiem wspólnego zamieszkania. Nagle wszystko się pogmatwało. Okazało się, że jego wybranka jest w&nbsp;ciąży. Józef doskonale wiedział, że nie on jest biologicznym ojcem tego dziecka. Nie chciał oficjalnie oskarżyć Maryi o&nbsp;zdradę – byłoby to równoznaczne z&nbsp;wydaniem na Nią wyroku śmierci. Ileż bolesnych bezsennych nocy spędził, gubiąc się w&nbsp;domysłach! Maryja zaś nie ułatwiała mu zadania: milczała jak grób. Nawiasem mówiąc, gdyby powiedziała mu prawdę, czy uwierzyłby, że jako jedyna kobieta na świecie poczęła bez udziału mężczyzny – „z Ducha Świętego”?</p>
<p>W tę trudną dla obydwojga sytuację wkroczył Bóg. Józef dowiedział się od anioła, co się stało i&nbsp;co ma robić. Dalej niewiele rozumiał, ale wiedział jedno: że za&nbsp;tą sprawą stoi Bóg. To mu wystarczyło. Dlatego nie zawahał się rzucić swego życia na szalę, wiedząc, że to będzie wymagało od niego poważnej zmiany dotychczasowych planów. Stał się sługą Tajemnicy, która przerastała jego pojmowanie. Odkrył i&nbsp;przyjął swoją misję.</p>
<p>Jaka była treść tej Tajemnicy? Oczywiście rozumie się samo przez się, że Józef jako mąż Maryi i&nbsp;głowa rodziny przyjął na siebie obowiązek troszczenia się o&nbsp;byt materialny rodziny i&nbsp;jej ochronę. W&nbsp;tej dziedzinie zresztą też miał trudne momenty, w&nbsp;których mogło go opanować zwątpienie: wystarczy tylko wspomnieć noc betlejemską, podczas której miał się narodzić Jezus. Ale w&nbsp;jego powołaniu było coś więcej.</p>
<p>Gdy czytamy ewangeliczne opisy działalności Jezusa, zauważamy jedno charakterystyczne słowo, jakiego – bibliści nie mają co do tego wątpliwości – z&nbsp;pewnością On używał: to słowo „Abba” (Nowy Testament zachował je w&nbsp;oryginalnym, aramejskim brzmieniu, jakby w&nbsp;obawie, aby greckie tłumaczenie nie zniekształciło jego treści: np. Mk 14,36). Tak za&nbsp;czasów Jezusa zwracały się dzieci do swoich ojców, należałoby więc je tłumaczyć nie tyle jako „ojcze”, co „tato”, „tatusiu”. W&nbsp;tym słowie była zawarta cała ufność i&nbsp;miłość dziecka do ojca.</p>
<p>Jezus używał tego słowa w&nbsp;szczególnym kontekście – zwracał się w&nbsp;ten sposób w&nbsp;modlitwie do samego Boga! Nikt wcześniej w&nbsp;Izraelu tak się nie modlił. Imię Boga w&nbsp;Izraelu otaczano czcią i&nbsp;lękiem. I&nbsp;to właśnie do tego wszechmocnego, straszliwego, trzykroć Świętego Boga Jezus woła „Abba” – „Tatusiu”! Uczniowie Jezusa byli tym zafascynowani, faryzeusze – zgorszeni. W&nbsp;tym słowie w&nbsp;pewnym sensie zawierał się sens całej misji Jezusa.</p>
<p>Warto uświadomić sobie, kiedy i&nbsp;do kogo Jezus wypowiedział to szczególne słowo po raz pierwszy w&nbsp;życiu? Odpowiedź jest prosta: oczywiście, jako małe dziecko, do św. Józefa. Jezus jako Bóg-człowiek podlegał przecież normalnym prawom ludzkiego rozwoju. Było więc dla Niego naturalne, że ten mężczyzna, który nachyla się nad Nim, bierze na ręce, sadza na kolanach, to Jego „abba” – „tatuś”. Jakim niezwykłym mężczyzną musiał być św. Józef, skoro Bóg ze&nbsp;wszystkich mężczyzn na świecie wybrał właśnie jego, aby dla Jego dorastającego Syna był obrazem dobrego Ojca, aby słowo „Abba” nabierało dla Jezusa emocjonalnej treści i&nbsp;znaczenia w&nbsp;kontakcie właśnie z&nbsp;nim.</p>
<p>Ewangelia mówi, że również Jezus był cieślą (por. Mk 6,3). Z&nbsp;pewnością nauczył się tego zawodu w&nbsp;warsztacie swojego przybranego ojca. Oznaczało to, że wiele czasu spędzili razem. To pod okiem Józefa mały Jezus poznawał świat, uczył się rozróżniać gatunki drzew, obserwował ptaki i&nbsp;kwiaty galilejskich łąk. To z&nbsp;nim chodził do synagogi i&nbsp;na pielgrzymki do Jerozolimy. W&nbsp;relacji z&nbsp;Józefem Jezus doświadczał, co znaczy mieć dobrego, kochającego tatę. Jezus patrzył na Józefa z&nbsp;dumą i&nbsp;podziwem, a&nbsp;ten nie żałował swemu przybranemu synowi słów wsparcia, miłości i&nbsp;zachęty.</p>
<p>Z czasem w&nbsp;Jezusie dojrzewała świadomość, że Jego prawdziwym ojcem jest Ojciec Niebieski. Gdy jako 12-letni chłopiec zagubił się w&nbsp;świątyni (pewnie nie całkiem niechcący), a&nbsp;Matka po trzech dniach (!) szukania zaczęła robić Mu wymówki, odpowiedział: „Czyż nie wiedzieliście, że powinienem być w&nbsp;tym, co należy do Ojca Mego?” (Łk 2,49). I&nbsp;wiadomo było, że nie mówi o&nbsp;św. Józefie. Tym niemniej wtedy też słowo „Abba” było już nasycone ciepłem relacji do św. Józefa. Miłość Józefa była jakby naturalnym tworzywem, którym posłużył się Duch Święty, aby objawić Jezusowi kochające serce Ojca Niebieskiego, stała się jakby „sakramentem” miłości samego Boga.</p>
<p>Gdy – już pod koniec publicznej działalności Jezusa – zafascynowani tym obrazem Boga jako dobrego Ojca uczniowie prosili: „Panie, pokaż nam Ojca!”, Jezus odpowiedział: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył i&nbsp;Ojca. Ja i&nbsp;Ojciec jedno jesteśmy” (por. J 14,8-11). Jezus sobą, w&nbsp;najprostszym, zrozumiałym dla ludzi języku pokazał, jaki jest Bóg Ojciec: gdy uzdrawiał, przebaczał, pocieszał, odpuszczał grzechy, brał na kolana i&nbsp;błogosławił dzieci… Po to przyszedł. A&nbsp;w Jego posłudze żyło dzieło życia św. Józefa, choć na pozór nic niezwykłego nie zrobił…</p>
<p>Jakie wnioski płyną dzisiaj dla nas z&nbsp;rozważania o&nbsp;św. Józefie? Czego możemy się nauczyć od tej postaci? Jest ich kilka:</p>
<ul>
<li>Tym, co najważniejsze w&nbsp;życiu, jest moja osobista relacja z&nbsp;Bogiem. Wszystko inne, włącznie z&nbsp;tym, kim jestem i&nbsp;co robię, powinno być moją odpowiedzią na Boże powołanie i&nbsp;zaproszenie do wypełnienia Jego planu względem mnie. W&nbsp;tym tkwi tajemnica spełnionego i&nbsp;szczęśliwego życia. Prawdziwa kariera to taka, którą robimy w&nbsp;królestwie Bożym. Biznes Józefa, jego warsztat ciesielski, był tylko elementem całościowej Bożej wizji jego życia, narzędziem służby, a&nbsp;nie celem życia!</li>
<li>Nasza rodzicielska – a&nbsp;może właśnie w&nbsp;szczególny sposób ojcowska! – miłość jest sakramentem miłości Boga dla naszych dzieci. Miarą tej miłości jest poświęcony im czas. Psychologia potwierdza, że dobra relacja ojca z&nbsp;dzieckiem pomaga dziecku odkryć Boga jako kochającego Ojca i&nbsp;ukształtować prawidłową relację z&nbsp;Nim.</li>
<li>Życie św. Józefa uczy nas doceniać i&nbsp;dostrzegać prawdziwą, niezwykłą wartość zwykłych spraw codziennego życia. To na pozór bardzo zwyczajne życie okazało się bardzo niezwykłe, bo przeżywane z&nbsp;Jezusem i&nbsp;dla Jezusa. Przybrane ojcostwo względem Niego to był co prawda jednorazowy i&nbsp;wyłączny przywilej św. Józefa, ale ten sam Jezus żyje przecież również w&nbsp;naszych bliskich i&nbsp;w naszej codzienności… i&nbsp;oczekuje na naszą miłość.</li>
</ul>
<p><span>_____________<br />
 <strong>Tomasz Kosiek</strong></span> – doktor teologii, wykładowca na Politechnice Śląskiej na Wydziale Organizacji i&nbsp;Zarządzania, przewodnik pielgrzymek do Ziemi Świętej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/swiety-jozef-przedsiebiorca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wartości jak opakowanie?</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wartosci-jak-opakowanie/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wartosci-jak-opakowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 19:48:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Jaworek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[firma]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1137</guid>
		<description><![CDATA[Pewnego razu w Warszawie, nie tak dawno temu, podczas spotkania przedsiębiorców rozmawiano o wartościach w życiu firmy. Zastanawiano się, czy w ogóle można mówić o wartościach w kontekście całej organizacji; czy firmy kierują się wartościami; czy są one właściwe jedynie ludziom. Przecież w biznesie chodzi o pieniądze! A ludzie? Owszem, mają swoje preferencje i priorytety!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pewnego razu w&nbsp;Warszawie, nie tak dawno temu, podczas spotkania przedsiębiorców rozmawiano o&nbsp;wartościach w&nbsp;życiu firmy. Zastanawiano się, czy w&nbsp;ogóle można mówić o&nbsp;wartościach w&nbsp;kontekście całej organizacji; czy firmy kierują się wartościami; czy są one właściwe jedynie ludziom. Przecież w&nbsp;biznesie chodzi o&nbsp;pieniądze! A&nbsp;ludzie? Owszem, mają swoje preferencje i&nbsp;priorytety!</strong></p>
<p>Wiele firm, głównie korporacji, deklaruje pewne wartości. Zamieszcza je na stronie internetowej pod tytułem „Nasze wartości”. Widnieją one obok historii firmy, jej misji i&nbsp;oferty.</p>
<p>Ktoś stwierdził, że to tylko puste słowa, nic nieznacząca etykieta. Po prostu zabieg marketingowy!</p>
<p>Ktoś inny dodał, że konkretne zachowanie, przyjęta praktyka postępowania wobec klienta, pracownika, kontrahenta świadczy o&nbsp;wartościach, a&nbsp;nie słowne deklaracje. Co więcej, nie trzeba ich określać, gdy postępowanie jest etyczne, a&nbsp;wartości widać gołym okiem w&nbsp;codziennym działaniu.</p>
<p>Jednak pytam: dlaczego ich nie określać? dlaczego nimi się nie szczycić? dlaczego nie deklarować wartości firmy? Wartości łączą, skupiają wokół siebie ludzi, którym są bliskie.</p>
<p>Dziś już nikt nie kwestionuje potrzeby ładnego, przyciągającego wzrok, estetycznego opakowania, choć do niedawna wielu twierdziło, że jakość obroni się sama i&nbsp;nie trzeba etykiety. Być może wartości są jak opakowanie! Warto zwracać na nie uwagę, choć nie zastąpią tego, co jest w&nbsp;środku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wartosci-jak-opakowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biznes, podróże i&#160;prześladowania</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznes-podroze-i-przesladowania/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznes-podroze-i-przesladowania/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 19:44:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[chrześcijanin]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1135</guid>
		<description><![CDATA[Współczesny przedsiębiorca jest człowiekiem niezwykle mobilnym. Częste przemieszczanie się związane jest bądź z jego pracą, bądź z wypoczynkiem. Poszerza w ten sposób zasięg biznesowych kontaktów, poznaje nowych ludzi, odmienne kultury i krajobrazy, zdobywa bezcenne doświadczenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Krystyna Franaszek</strong></em></p>
<p><strong>Współczesny przedsiębiorca jest człowiekiem niezwykle mobilnym. Częste przemieszczanie się związane jest bądź z&nbsp;jego pracą, bądź z&nbsp;wypoczynkiem. Poszerza w&nbsp;ten sposób zasięg biznesowych kontaktów, poznaje nowych ludzi, odmienne kultury i&nbsp;krajobrazy, zdobywa bezcenne doświadczenia.</strong></p>
<p>Podczas podróży można też dostrzec mnóstwo ludzkich dramatów. Jednym z&nbsp;nich jest cierpienie i&nbsp;zabijanie chrześcijan w&nbsp;wielu krajach. W Arabii Saudyjskiej przejście na chrześcijaństwo jest karane śmiercią. W Egipcie, Pakistanie, Indonezji czy Indiach regularnie dochodzi do aktów przemocy wobec wyznawców Chrystusa. W Chinach depcze się prawa człowieka, a&nbsp;najtragiczniejszym tego wyrazem są tak zwane gwałty aborcyjne, kiedy w&nbsp;imię polityki demograficznej, wbrew woli rodziców, zabija się nienarodzone dzieci.</p>
<p>Wszystko to dokonuje się w&nbsp;atmosferze przemilczeń, konformizmu, a&nbsp;nieraz antychrześcijańskiej pogardy. Państwa, które oficjalnie bronią praw człowieka, milczą, gdy w&nbsp;grę wchodzą interesy gospodarcze, handlowe czy polityczne. Skandalem jest również to, że nazbyt często milczą sami chrześcijanie, okazując obojętność na los współczesnych męczenników. Może więc jakieś wsparcie dla prześladowanych w&nbsp;różnych częściach świata sióstr i&nbsp;braci w&nbsp;wierze nadejdzie ze&nbsp;strony chrześcijańskich przedsiębiorców? Podróże kształcą i&nbsp;bogacą, ale mogą też być okazją do wsparcia tych, których odwiedzamy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/biznes-podroze-i-przesladowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Młodzi przedsiębiorcy poszukują wartości</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mlodzi-przedsiebiorcy-poszukuja-wartosci/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mlodzi-przedsiebiorcy-poszukuja-wartosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 19:37:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1132</guid>
		<description><![CDATA[Mój trener biznesowy zwykł mawiać, że jeżeli chce się kiedykolwiek osiągnąć sukces w biznesie, to musi się być w stu procentach zgodnym ze swoją wiarą. Rozmowa z Marcinem Chodkowskim, dyrektorem do spraw rozwoju Centrum Handlowego Biały Dom w Wyszkowie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>rozmowa z&nbsp;Marcinem Chodkowskim, dyrektorem do spraw rozwoju Centrum Handlowego Biały Dom w&nbsp;Wyszkowie</strong></em></p>
<p><strong>Jakie są potrzeby współczesnego przedsiębiorcy? Czy wiążą się one jedynie ze&nbsp;sprawami materialnymi?</strong></p>
<p>Potrzeby człowieka nie wiążą się tylko ze&nbsp;sprawami materialnymi, niezależnie od tego, czy jest on przedsiębiorcą, czy nie. Niezwykle ważną częścią życia jest wymiar duchowy. Mój trener biznesowy zwykł mawiać, że jeżeli chce się kiedykolwiek osiągnąć sukces w&nbsp;biznesie, to musi się być w&nbsp;stu procentach zgodnym ze&nbsp;swoją wiarą. Nie będę tu uzasadniał dlaczego, ale tak on twierdził.</p>
<p><strong>Czy w&nbsp;chrześcijaństwie są wartości, które służą rzeczywiście pracy biznesmena?</strong></p>
<p>Uważam, że wartości chrześcijańskie są niezbędne w&nbsp;pracy biznesmena, dlatego że biznesmen, zwłaszcza w&nbsp;dzisiejszych czasach, w&nbsp;gąszczu różnych przepisów, pośród różnorodności działań, często napotyka na problemy natury moralnej. Pyta się, jak rozwiązać poszczególne kwestie, jak podejść do pracowników, do danego problemu, i&nbsp;czasami jest mu ciężko podjąć właściwą decyzję, która będzie zgodna z&nbsp;jego przekonaniami i&nbsp;dobra dla przedsiębiorstwa. Jest tutaj ogromna potrzeba wskazywania w&nbsp;tym zakresie drogi, jak należy rozwiązywać konkretne kwestie. Przedsiębiorcy naprawdę poszukują i&nbsp;czekają na oparcie.</p>
<p><strong>Czy dotyczy to również młodego pokolenia przedsiębiorców, czy tylko starszego, które zostało „skażone” poprzednim systemem?</strong></p>
<p>Nie mogę się wypowiadać o&nbsp;starszym pokoleniu, bo do niego nie należę. Jeśli chodzi o&nbsp;pokolenie młode, to na pewno potrzebuje ono duchowego wsparcia, choćby z&nbsp;tego tytułu, że przedsiębiorczość jest dosyć młoda w&nbsp;Polsce i&nbsp;problemy, które się rodzą, są dosyć nowymi problemami zarówno dla młodych ludzi, jak i&nbsp;dla starszych. Tu szczególnie potrzeba uwrażliwienia na pewne sprawy, pokazywania właściwej drogi i&nbsp;wsparcia.</p>
<p>Uważam, iż dużym problem jest tożsamość społeczna przedsiębiorców. Mam często wrażenie, słuchając różnych audycji czy nawet kazań, że ktoś jakby próbował wzbudzić winę w&nbsp;przedsiębiorcach za&nbsp;to, że do czegoś doszli, do jakichś dóbr materialnych, czy też udało im się rozwinąć jakieś przedsięwzięcie. Taki proces wzbudzania winy jest strasznie w&nbsp;moim przekonaniu irytujący i&nbsp;trochę go nie rozumiem.</p>
<p><strong>Jest wręcz krzywdzący.</strong></p>
<p>Tak, krzywdzący. Nie rozumiem go, bo ja staram się robić wszystko, jak najlepiej potrafi ę. Staram się swoim sukcesem dzielić z&nbsp;innymi. Brakuje mi takiego pozytywnego świadectwa dla przedsiębiorców, że robią dobrze, że idą w&nbsp;dobrą stronę. Brakuje umacniania ich w&nbsp;wytrwałości. A&nbsp;przecież jeżeli będziemy ich wspierać, to jest szansa na to, że oni będą robić więcej dobrego dla innych. Dlatego uważam, że jest ogromne zapotrzebowanie na duszpasterstwo przedsiębiorców, nazwijmy to ekonomicznie, na rynku.</p>
<p><strong>Dziękuję za&nbsp;rozmowę.</strong></p>
<p style="text-align: right;"><em>rozmawiał ks.&nbsp;Grzegorz Piątek SCJ</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/mlodzi-przedsiebiorcy-poszukuja-wartosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspólnota losów. Rekolekcje wielkopostne w&#160;Nałęczowie</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wspolnota-losow-rekolekcje-wielkopostne-w-naleczowie/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wspolnota-losow-rekolekcje-wielkopostne-w-naleczowie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Apr 2008 19:32:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1130</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze wiedziałam, że moja praca to nie tylko zarabianie pieniędzy, ale też organizowanie pracy innym, tak by razem wytwarzać coś pożytecznego. Dopiero jednak tutaj spotkałam duchownych i innych przedsiębiorców, którzy również tak myślą i o tym rozmawiają...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Małgorzata Felicka</strong></em></p>
<p>Rekolekcje wielkopostne odbywały się w&nbsp;gościnnym domu rekolekcyjnym w&nbsp;Nałęczowie. Tak jak rok temu, teraz również miałam poczucie wspólnoty losów z&nbsp;innymi uczestnikami skupienia. To doświadczenie jest dla mnie dużą atrakcją, bo nie czuję się dobrze ani w&nbsp;towarzystwie biznesmenów dowodzących swych sukcesów przez posiadanie luksusowych domów, samochodów, zegarków oraz wymienionych na nowszy model żon, ani wśród pracowników służby zdrowia czy oświaty, widzących we&nbsp;mnie tępego krwiopijcę i&nbsp;zarzucających mi, że moja praca polega na zarabianiu pieniędzy, podczas gdy oni są biedni, ponieważ szlachetni.</p>
<p>Zawsze wiedziałam, że moja praca to nie tylko zarabianie pieniędzy, ale też organizowanie pracy innym, tak by razem wytwarzać coś pożytecznego. Dopiero jednak tutaj spotkałam duchownych i&nbsp;innych przedsiębiorców, którzy również tak myślą i&nbsp;o tym rozmawiają. W&nbsp;tej sytuacji dzielenie się doświadczeniami jest jak powiew świeżego powietrza i&nbsp;pełni rolę terapeutyczną. Najważniejsza jest życzliwość duszpasterzy i&nbsp;ich zrozumienie dla sytuacji przedsiębiorców. Okazywana troska i&nbsp;ciepło pozwalają podnieść głowę do góry i&nbsp;uwierzyć, że Chrystus przyszedł zbawiać nie tylko biednych, ale też i&nbsp;tych, którym się dobrze powodzi, pod warunkiem, że dzielą się ze&nbsp;swymi braćmi i&nbsp;siostrami tym, czym Bóg ich obdarzył. Świetne rekolekcje wygłosił promieniejący wewnętrzną radością ks.&nbsp;Tomasz Adamczyk, a&nbsp;mocarna jak lwica pani Małgosia dodawała nam ducha, dzieląc się swymi wspomnieniami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/wspolnota-losow-rekolekcje-wielkopostne-w-naleczowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

