<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>TALENT &#187; 2002 nr 1</title>
	<atom:link href="http://www.duszpasterstwotalent.pl/biuletyn-talent/2002-nr-1/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl</link>
	<description>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:03:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Szanowni Państwo!</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/szanowni-panstwo/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/szanowni-panstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Mar 2002 13:53:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ks. Ryszard Krupa SCJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1579</guid>
		<description><![CDATA[Wstęp do drugiego numeru biuletynu duszpasterstwa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po raz drugi przekazujemy Państwu biuletyn duszpasterstwa przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców prowadzonego przez Księży Sercanów. Ta forma naszego kontaktu jest bardzo cenna. Dzięki niej docieramy do wszystkich uczestników naszych spotkań, a&nbsp;ponadto możemy propagować je w&nbsp;środowisku polskich przedsiębiorców.</p>
<p>Na rok 2002 zaplanowaliśmy dni skupienia w&nbsp;czterech ośrodkach. Odbyły się już przewidziane na I&nbsp;kwartał spotkania w&nbsp;Krakowie, Ludźmierzu, Koszycach Małych i&nbsp;Pogrzebieniu. Ponadto przeprowadziliśmy rekolekcje wielkopostne w&nbsp;Stadnikach, które poprowadził o. prof. Jan A. Kłoczowski OP. Na ich zakończenie przybył ks.&nbsp;bp Kazimierz Nycz, który swoim słowem i&nbsp;modlitwą zachęcał nas do wiernego wypełniania powołania przedsiębiorcy pomimo wielu przeciwności.</p>
<p>W tym numerze biuletynu prezentujemy pierwszy z&nbsp;cyklu artykułów na temat etyki biznesu, dyscypliny wiedzy, która się obecnie w&nbsp;Polsce rozwija i&nbsp;pragnie wpływać na porządkowanie życia gospodarczego; barwny reportaż z&nbsp;wrześniowego spotkania w&nbsp;Koszycach; refleksje pana J. Kulety, które zrodziły się na kanwie nauk wysłuchanych w&nbsp;czasie stadnickich rekolekcji, a&nbsp;także recenzję książki Klemensa Aleksandryjskiego pt. <em>Który człowiek bogaty może być zbawiany?</em> oraz informacje na temat działalności naszego duszpasterstwa.</p>
<p>Mamy nadzieję, że drugi numer biuletynu pomoże Państwu w&nbsp;odpowiedzialnej realizacji powołania i&nbsp;pomnażaniu talentów otrzymanych od Pana Boga.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/szanowni-panstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Etyka biznesu</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-biznesu/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-biznesu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Mar 2002 13:44:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prof. dr hab. Anna Barcik</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[etyka biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1576</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z głośnych obecnie problemów w zakresie zarządzania gospodarką jest miejsce etyki biznesu. Wielu zadaje sobie pytanie, jaką rolę może spełnić etyka biznesu w świecie nieetycznym? Uważają zainteresowanie etyką biznesu za jeden z wielu paradoksów współczesności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3 style="text-align: left;">Nauka o&nbsp;zarządzaniu przedsiębiorstwem</h3>
<p>Jednym z&nbsp;głośnych obecnie problemów w&nbsp;zakresie zarządzania gospodarką jest miejsce etyki biznesu. Wielu zadaje sobie pytanie, jaką rolę może spełnić etyka biznesu w&nbsp;świecie nieetycznym? Uważają zainteresowanie etyką biznesu za&nbsp;jeden z&nbsp;wielu paradoksów współczesności.</p>
<p>Przez wieki industrializmu porządek naturalny i&nbsp;koncepcję człowieka etycznego zastąpiono ideałami szeroko rozumianego wzrostu ekonomicznego, którego celem było ukształtowanie cywilizacji dobrobytu. W&nbsp;dążeniu do sukcesu materialnego nie było miejsca na zasady etyczne, na wartości duchowe, bowiem stawały się one przeszkodą do kariery, blokowały drogę do posiadania coraz więcej rzeczy.</p>
<p>Odejście od zasad etycznych doprowadziło do zachwiania równowagi w&nbsp;życiu gospodarczym i&nbsp;społecznym, przejawiające się w&nbsp;dehumanizacji bytowania, sprowadzania wartości duchowych do produktywności, utylitarności i&nbsp;użyteczności, ujmowania stosunków między ludźmi jako relacji między rzeczami.</p>
<p>Wobec skostnienia zasad etycznych, rozwój ludzkości nie osiągnął zamierzonych celów mimo podniesienia dobrobytu, nie dokonała się w&nbsp;człowieku przemiana moralna. Obecne czasy poszukują nowej filozofii życia, stąd zwrot ku wartościom etycznym i&nbsp;moralnym normom zachowania jako relacji między ludźmi prowadzących do sukcesu, w&nbsp;których etyka biznesu stanowić będzie mocną stronę przedsiębiorstwa i&nbsp;będzie szansą do postępu.</p>
<p>W zainteresowaniu etyką biznesu widać wyraźnie ukierunkowanie działalności gospodarczej człowieka w&nbsp;stronę naturalnych i&nbsp;kulturowych wartości, w&nbsp;stronę przywrócenia rzeczywistych zależności między gospodarowaniem a&nbsp;naturą. Chodzi tutaj o&nbsp;nową odpowiedzialność człowieka wobec człowieka, wobec wspólnego dobra, wobec przyrody, a&nbsp;nie tylko o&nbsp;maksymalizację zysków. Spory, które rozgorzały wokół etyki biznesu w&nbsp;dzisiejszym świecie, ukazują z&nbsp;jednej strony brak zasad etycznych w&nbsp;gospodarce, a&nbsp;z drugiej są wyrazem reakcji ludzi biznesu na konieczność jej powołania jako remedium wobec nowych dylematów ekonomicznych.</p>
<p>Etyka biznesu wywodzi się z&nbsp;filozofii, z&nbsp;jej etycznych odłamów. Historia doktryn etycznych sprowadza pojęcie etyki do różnych obszarów gospodarowania. W&nbsp;starożytnej Grecji etymologię słowa etyka wywodzono z&nbsp;terminu ethos, oznaczającego wartości, obyczaje i&nbsp;ideały. Odnosił się on do przyjętego w&nbsp;społeczności postępowania zgodnego z&nbsp;prawym charakterem. Antyczna filozofia posługiwała się słowem <em>ethikos </em>w celu oznaczenia niezmiennej natury zjawisk fizycznych i&nbsp;moralnych. Arystoteles terminem tym określał naukę, która poznaje cnoty<a target="_blank" href="#_ftn1">[1]</a>.</p>
<p>Na obszarze języka łacińskiego odpowiednikiem słowa <em>ethos</em> okazał się termin <em>mos</em>, który oznaczał: usposobienie, obyczaj, przepis. Od słowa mos Cyceron w&nbsp;swych komentarzach do przekładów Arystotelesa utworzył przymiotnik <em>moralis</em>, a&nbsp;od niego rzeczownik <em>moralftas</em> (moralność), określający czyny słuszne lub niesłuszne<a target="_blank" href="#_ftn2">[2]</a>. Oba pojęcia z&nbsp;biegiem czasu zaczęły się mieszać, prowadząc do utożsamienia znaczeniowego i&nbsp;treściowego oraz zamiennego używania. Idąc tokiem rozumowania Arystotelesa, za&nbsp;etykę należy uznać naukę, a&nbsp;za moralność przedmiot jej badań.</p>
<p>Współcześnie etyka jest rozumiana jako nauka filozoficzna, która „ustala moralne podstawy i&nbsp;reguły ludzkiego działania przy pomocy wrodzonych człowiekowi zdolności poznawczych”<a target="_blank" href="#_ftn3">[3]</a>.</p>
<p>Inni badacze pojęcie etyki odnoszą do etyki normatywnej jako teorii postępowania<a target="_blank" href="#_ftn4">[4]</a>. Wyróżnione definicje adaptują się do pojęcia etyki biznesu &#8211; terminu nowego na gruncie naukowym. Powstała ona jako odrębna dyscyplina naukowa w&nbsp;latach 70., wyodrębniona z&nbsp;kilku dziedzin: bioetyki, medycyny, ekonomii, filozofii i&nbsp;biznesu (życia gospodarczego).</p>
<p>Obecnie etyka biznesu stała się dyscypliną akademicką poprzez instytucjonalizację, badania naukowe, dorobek teoretyczny i&nbsp;metodologiczny. Etycy biznesu określają to pojęcie „jako zespół cnót, wartości wyznaczających zakres zarządzania ludzi, stanowiących świat biznesu”<a target="_blank" href="#_ftn5">[5]</a>. Etyka biznesu nazywana jest również „zespołem norm uznawanych w&nbsp;świecie biznesu, czyli etosu tego świata lub poszczególnych jego fragmentów”<a target="_blank" href="#_ftn6">[6]</a>.</p>
<p>Przedmiotem etyki biznesu jest ocena i&nbsp;określenie standardów moralnych, przystających do konkretnej sfery współczesnej (&#8230;) działalności gospodarczej”<a target="_blank" href="#_ftn7">[7]</a>. Etyka biznesu jest już dzisiaj dziedziną naukową, oznaczającą etykę zarządzania organizacjami gospodarczymi, musi być zatem praktyczna, łącząca wymogi moralne z&nbsp;dbałością o&nbsp;interes przedsiębiorstwa jako strategicznego podmiotu biznesu. Zajmuje się normami, wartościami, ocenami postaw oraz działań środowiska gospodarczego. Formułuje zasady moralne, wskazuje rozwiązania w&nbsp;oparciu o&nbsp;wymogi moralne, uwrażliwia ludzi biznesu na problemy i&nbsp;potrzeby pracownicze. W&nbsp;realizacji tych celów etyka biznesu posługuje się metodologią i&nbsp;technikami etyki ogólnej, sięgając do istniejącego dorobku etycznego, ale w&nbsp;praktyce zmierza do wypracowania wartości i&nbsp;reguł postępowania, a&nbsp;także alternatywnych metod specyficznych w&nbsp;zarządzaniu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<hr size="1" />
<p><a target="_blank" href="#_ftnref1">[1]</a> Arystoteles, Etyka nikomachejska Ks.&nbsp;I. 2. 1094a.26-64. Tłum. D. Gromska. PWN, Warszawa 1956.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref2">[2]</a> Cyt. za&nbsp;J. Jarco, Z. Kalita, M. Semp, Etyka. PWN, Warszawa-Wrocław 1993, s. 16-17.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref3">[3]</a> T. Ślipko, Zarys etyki ogólnej. Wyd. Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1974, s. 16.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref4">[4]</a> Por. K. Tarnowski, Główne kierunki etyki naukowej. W: M. Środa (red.) O&nbsp;wartościach, normach i&nbsp;problemach moralnych. PWN, Warszawa 1994, s. 17-19.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref5">[5]</a> W. Gasparski, Etyka biznesu. Wybór bibliograficzny. Fundacja im. S. Batorego, Warszawa 1994, s. 399.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref6">[6]</a> R. F. Hartley, Business Ethics, Violations of the Public Trust. Wiley, New York 1993, s. 3.</p>
<p><a target="_blank" href="#_ftnref7">[7]</a> P. Pratley, Etyka w&nbsp;biznesie. Tłum. M. Albi-nowski, Wyd. Gebethner i&nbsp;S-ka, Warszawa 1998, s.35.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/etyka-biznesu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień skupienia dla przedsiębiorców i pracodawców</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-dla-przedsiebiorcow-i-pracodawcow/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-dla-przedsiebiorcow-i-pracodawcow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Mar 2002 13:33:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[O duszpasterstwie]]></category>
		<category><![CDATA[biznesmen]]></category>
		<category><![CDATA[Dehon]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[wartości]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1574</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek zaczyna nie nadążać - mówi Janusz Kuleta, uczestnik spotkania pracodawców i przedsiębiorców. - Nauczył się obsługiwać kuchenkę mikrofalową, nowoczesne narzędzia, komputery, samoloty, ale gubi się w tym wszystkim pod względem rozwoju emocjonalnego i duchowego. Kościół jest jedyną ostoją, która trwa i na której można się oprzeć. Artykuł o celu organizowanych przez duszpasterstwo spotkań.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Magdalena Zadora</strong></em></p>
<p>„Świat się zmienia bardzo szybko. Człowiek zaczyna nie nadążać &#8211; mówi Janusz Kuleta, uczestnik kolejnego spotkania pracodawców i&nbsp;przedsiębiorców. &#8211; Nauczył się obsługiwać kuchenkę mikrofalową, nowoczesne narzędzia, komputery, samoloty, ale gubi się w&nbsp;tym wszystkim pod względem rozwoju emocjonalnego i&nbsp;duchowego. Kościół jest jedyną ostoją, która trwa i&nbsp;na której można się oprzeć”.</p>
<p>Właśnie Dni Skupienia Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców pozwalają na zatrzymanie się, przypomnienie, co jest ich ostoją. Nie dzwonią wtedy komórki, nie załatwia się interesów. Tu spotykają się ludzie, którzy myślą podobnie, dla których liczy się etyka chrześcijańska. Oni &#8211; zgodnie ze&nbsp;słowami wypowiedzianymi przez ks.&nbsp;kard. Stefana Wyszyńskiego &#8211; starają się zmienić znane powiedzenie: „czas to pieniądz” na „czas to miłość”.</p>
<p><strong>Na początku było słowo</strong></p>
<p>„Zwracam się przede wszystkim do tych braci w&nbsp;Chrystusie, którzy zatrudniają innych. Nie dajcie się zwieść wizji natychmiastowego zysku kosztem innych. Strzeżcie się wszelkich pokus wyzysku. W&nbsp;przeciwnym razie każde dzielenie eucharystycznego Chleba stanie się dla was oskarżeniem”. Te słowa wypowiedział Ojciec Święty w&nbsp;Legnicy w&nbsp;1997 roku. Zapadły one głęboko w&nbsp;pamięć Marka Świeżego. Sam prowadząc działalność gospodarczą, pomyślał, że wszystkie grupy zawodowe mają swoje duszpasterstwa, w&nbsp;których mogą spotkać się, porozmawiać, pomodlić z&nbsp;ludźmi pracującymi w&nbsp;podobny sposób. Tylko ludzie prowadzący własne firmy są wyłączeni. Tak jakby w&nbsp;tym środowisku nie było potrzeby wspólnej modlitwy, wspólnego zastanawiania się nad problemami dotyczącymi prowadzenia działalności gospodarczej.</p>
<p>- Niedługo potem pojawiła się możliwość wyjazdu do Rzymu &#8211; mówi pan Marek. &#8211; Zapragnąłem pojechać do Ojca Świętego i&nbsp;podzielić się z&nbsp;nim moimi refleksjami. Ale spotkać się z&nbsp;Ojcem Świętym wcale nie jest tak łatwo, zwłaszcza jeśli sobie to ktoś tak umyśli jak ja &#8211; śmieje się pan Marek. &#8211; Ale udało się. Dzięki niewiarygodnym splotom okoliczności mogłem stanąć przed Ojcem Świętym i&nbsp;porozmawiać z&nbsp;nim przez chwilę.</p>
<p>Podczas audiencji papież podszedł do barierki, przy której stał pan Marek z&nbsp;rodziną. Ten w&nbsp;kilku zdaniach przypomniał o&nbsp;Legnicy, opowiedział o&nbsp;pomyśle założenia duszpasterstwa. Papież zadał mu kilka pytań, udzielił kilku rad i&nbsp;powiedział: „Idź z&nbsp;tym do biskupa”.</p>
<p>Potem były rozmowy, rozmowy, rozmowy i&nbsp;poszukiwania formuły. Pierwsze spotkanie zorganizowane przez Księży Sercanów, do których zwrócił się pan Marek, odbyło się w&nbsp;grudniu 1999 roku. Od tamtej pory odbywaj ą się regularnie.</p>
<p>– Nasz założyciel, o. Leon Dehon, w&nbsp;miastach robotniczych północnej Francji w&nbsp;XIX wieku duszpasterze wał wśród robotników, tworząc m.in. kółka, w&nbsp;których młodzi robotnicy dokształcali się. Starał się też uświadamiać przedsiębiorców i&nbsp;duchownych, aby zajęli się problemami tego środowiska. Wydawał w&nbsp;tym celu czasopisma oraz był współpracownikiem wielu innych periodyków. Od papieża Leona XIII otrzymał osobistą misję &#8211; polecił mu być apostołem jego społecznej encykliki Rerum novarum. Napisał również pierwszy podręcznik nauki społecznej Kościoła. W&nbsp;charyzmat Sercanów wpisana jest zatem taka właśnie działalność &#8211; mówi ks.&nbsp;Grzegorz Piątek, od lipca tego roku opiekujący się wraz z&nbsp;ks. Ryszardem Krupą duszpasterstwem.</p>
<p>– Teraz nie trzeba już nikogo przekonywać, że są to dni skupienia dla grupy, która potrzebuje rekolekcji. Na początku spotykałem się z&nbsp;wieloma słowami powątpiewania, czy potrzebne są takie spotkania, czy w&nbsp;ogóle ktoś na nie przyjedzie. Mimo niedowierzania w&nbsp;sens tego przedsięwzięcia, ogłoszenia były publikowane. Na pierwsze spotkanie przyjechało 12 osób, teraz przyjeżdża coraz więcej. Młyny Boże mielą powoli, ale mielą &#8211; mówi pan Marek.</p>
<p><strong>Spotkania</strong></p>
<p>Spotkania są organizowane według kilku konsekwentnie przestrzeganych zasad. „W praktyce zbyt często patrzy się w&nbsp;kierunku ludzi biznesu tylko wtedy, gdy potrzebne są pieniądze na rozwinięcie działalności charytatywnej &#8211; czytamy w&nbsp;folderze informacyjnym. &#8211; Biorąc to pod uwagę, na spotkaniach nie organizuje się żadnych zbiórek, nawet na najbardziej szlachetny cel. Bardzo ważne jest także oddzielenie się od popierania jakiejkolwiek partii politycznej czy jakiegoś stowarzyszenia. Te zasadnicze rozgraniczenia są ważne ze&nbsp;względu na ukazanie jasności celów”. „Liczy się sam przedsiębiorca, jego działalność, problemy, dylematy moralne, postawa wobec pracowników, dążenie do zachowania Bożych przykazań”.</p>
<p>Poza tymi zasadami formuła jest otwarta. Tematyka poruszanych problemów zależy od samych uczestników.</p>
<p>– W&nbsp;pierwszym dniu spotkania staramy się rozważać problemy etyki i&nbsp;sumienia w&nbsp;biznesie. Natomiast w&nbsp;drugim dniu dążymy do pogłębienia świadomości bycia członkiem Kościoła. Poruszamy aktualne sprawy dotyczące Kościoła &#8211; mówi Marek Świeży.</p>
<p><strong>Koszyce Małe</strong></p>
<p>W jadalni domu rekolekcyjnego w&nbsp;Koszycach Małych jest coraz więcej ludzi. Na wszystkich czeka gorąca herbata i&nbsp;ciasto. Mamy chwilę czasu, żeby porozmawiać, poznać się. Na pytania zgromadzonych odpowiada ks.&nbsp;dr hab. Stanisław Hałas &#8211; biblista, wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej w&nbsp;Krakowie i&nbsp;seminarium w&nbsp;Stadnikach, prelegent planowanej na 14.30 konferencji. Dużo osób już się zna. Z&nbsp;rak do rąk przechodzi album ze&nbsp;zdjęciami z&nbsp;poprzednich spotkań.</p>
<p>– Proszę powiedzieć, czy kupowanie w&nbsp;hipermarkecie, który nie zapłacił pracownikom za&nbsp;wykonanie instalacji, po prostu nie wywiązał się z&nbsp;podstawowej zasady płacenia za&nbsp;wykonaną pracę, jest w&nbsp;porządku &#8211; pyta pan Seweryn Bator z&nbsp;Krakowa. Ksiądz Hałas spokojnie i&nbsp;z uśmiechem odpowiada.</p>
<p>Rozmawiamy. Powoli sala zapełnia się ludźmi w&nbsp;różnym wieku. Są tu małżeństwa, brat z&nbsp;siostrą prowadzący swoje firmy, ojciec z&nbsp;synem. Większość jednak stanowią mężczyźni.</p>
<p>Przechodzimy do sali konferencyjnej. Najpierw każdy czyta wylosowany fragment Pisma świętego. Potem w&nbsp;kilku słowach przedstawia się. Mówi, czym się zajmuje i&nbsp;czego oczekuje po tym spotkaniu.</p>
<p>– W&nbsp;świetle naporu nieetycznych zasad prowadzenia działalności, stosowanie chrześcijańskich zasad współżycia, traktowania współpracowników, kontrahentów jest naszą siłą, dzięki której możemy przetrwać. Poprzez kreowanie etycznych zasad prowadzenia firm stwarzamy nowe warunki gospodarcze w&nbsp;Polsce. Kierując się etyką w&nbsp;biznesie, na pewno zwyciężymy. Zło odnosi krótkotrwałe sukcesy &#8211; mówi pan Henryk Baścik z&nbsp;Kobiernic, który jest tu po raz drugi.</p>
<p><strong>Konferencje</strong></p>
<p>Rozpoczyna się konferencja zatytułowana „<em>Na obraz Boży</em> (Rdz 1,27). Praca jako kontynuacja dzieła Stwórcy”. Dowiadujemy się, że biblijne opisy stworzenia świata winniśmy traktować przede wszystkim jako przesłanie teologiczne, a&nbsp;nie kronikę tego, „w jaki sposób” stwarzanie to się dokonywało. Ksiądz Hałas wskazuje na różnice między kapłańską redakcją pierwszego opisu a&nbsp;jahwistycznym pochodzeniem opisu drugiego (Rdz l,l-2,4a i&nbsp;2,4b-25).</p>
<p>– Właśnie to pierwsze biblijne opowiadanie o&nbsp;stworzeniu świata w&nbsp;ciągu sześciu dni zawiera bardzo cieką i&nbsp;rozbudowaną teologię pracy ludzkiej. Ojciec Święty nazwał je pierwszą Ewangelią pracy. Dzieło stworzenia jest w&nbsp;nim ukazane jako tygodniowa praca Boga, którą ukończył, aby w&nbsp;siódmym dniu odpocząć (Rdz 2,2).</p>
<p>Jest cicho. Wszyscy ze&nbsp;skupieniem przysłuchują się słowom wykładowcy. Niektórzy robią notatki.</p>
<p>– Stwarzanie to praca, którą dzisiejszym językiem określilibyśmy jako intelektualną. Polega na całościowym zaplanowaniu i&nbsp;systematycznym wydawaniu dyspozycji. Boże dzieło celowo zostało przez biblijnego autora ukazane w&nbsp;taki właśnie sposób, aby mogło się stać czytelnym wzorem dla człowieka &#8211; dodaje ks.&nbsp;Hałas. &#8211; Jego praca powinna być zatem twórczą kontynuacją Bożego dzieła stworzenia. Dlatego też panowanie człowieka nad światem nie może stać się jakąś brutalną i&nbsp;nieprzemyślaną eksploatacją jego zasobów, a&nbsp;tym bardziej drugiego człowieka &#8211; mówi prelegent.</p>
<p><strong>Polaków rozmowy</strong></p>
<p>W czasie spotkania, podczas przerw, posiłków, na ognisku ludzie rozmawiają. „Naładowani” podczas konferencji wiedzą teoretyczną, zastanawiają się nad przełożeniem j ej na rozwiązania praktyczne. Rozmowy podczas poprzednich zjazdów krążyły wokół tematów korupcji, pokus stojących przed człowiekiem biznesu, pracoholizmu, który w&nbsp;sposób szczególny dotyka tę grupę. Zastanawiano się nad tak konkretnymi sprawami jak wysokość marż czy wysokość sprawiedliwego wynagrodzenia dla pracowników. Rozmawiano o&nbsp;ich stosunku do biedy i&nbsp;ludzi potrzebujących.</p>
<p>– Zadziwia różnorodność spojrzenia na te same sprawy, wielość poruszanych tematów, różnorodność doświadczeń &#8211; opowiada ks.&nbsp;Grzegorz Piątek.</p>
<p>Podczas tego spotkania dyskutowano na tematy ważne dla Polaków. Unikanie kwestii politycznych nie jest proste. Rzeczywistość jest przesiąknięta polityką. Jednym z&nbsp;przewijających się wątków były powstające masowo hipermarkety oraz prywatyzacja przedsiębiorstw.</p>
<p>– Ze swej strony i&nbsp;ze strony wielu rozsądnych ludzi myślących tak samo, proszę was &#8211; utrzymajcie się na rynku, żeby w&nbsp;naszym kraju była polska gospodarka. Oczywiście, konieczny jest udział obcego kapitału, ale niech zostaną zachowane właściwe proporcje. Utrzymanie właściwych proporcji jest naszą nadzieją, ponieważ kto ma własność, ten decyduje &#8211; mówi ks.&nbsp;Hałas. Przysłowie arabskie mówi, że osioł wyładowany złotem zdobędzie każdą twierdzę. Osioł. Dlatego proszę was, utrzymajcie się, bo od tego zależy, jaka będzie nasza Polska.</p>
<p>W przypadku wszystkich zadawanych podczas spotkania pytań ważne są jednak „praktyczne odpowiedzi” uczestniczących w&nbsp;nich ludzi &#8211; jak wspomniał pan Marek Świeży. Często pozostają one niezwerbalizowane. Czasem są bardzo mocne, niewygodne, trudne do zastosowania w&nbsp;rzeczywistości. Oni jednak starają się je stosować.</p>
<p><strong>Modlitwa</strong></p>
<p>Dni skupienia to nie tylko rozmowy i&nbsp;prelekcje. To również czas na modlitwę. W&nbsp;sobotę wieczorem wszyscy spotykają się, żeby wspólnie odmówić nieszpory.</p>
<p>– Ksiądz nie musi codziennie odprawić Mszy świętej, ale słowami Liturgii godzin musi rozpoczynać i&nbsp;kończyć każdy dzień. To jest tak ważna modlitwa, podobnie jak poranna jutrznia, że każdy kapłan zobowiązuje się do codziennego jej odmawiania w&nbsp;imieniu wszystkich wiernych &#8211; informuje ks.&nbsp;Piątek.</p>
<p>W niedzielę pobudka o&nbsp;7.00. Pół godziny na poranną toaletę i&nbsp;o 7.30 jutrznia. Potem śniadanie i&nbsp;wykład ks.&nbsp;Piątka na temat przebiegu i&nbsp;postanowień II Synodu Plenarnego Kościoła w&nbsp;Polsce, którego hasłem przewodnim było „Z orędziem Soboru w&nbsp;trzecie tysiąclecie”. Szczególnie ciekawi dokument synodu mówiący o&nbsp;stosunku Kościoła wobec życia społeczno-gospodarczego. Niektórzy dopytują o&nbsp;szczegóły.</p>
<p>Kolejna wymiana zdań i&nbsp;doświadczeń.</p>
<p>– Uważam za&nbsp;osobistą tragedię, kiedy muszę zwolnić ludzi. Jeżeli tak uważam, to muszę wszystko robić, żeby do tego nie dopuścić &#8211; mówi pan Janusz Gumularz z&nbsp;Nowego Sącza, zatrudniający około 130 osób.</p>
<p>Przewijają się różne tematy: zmiana stosunku do zatrudnienia, o&nbsp;dowartościowaniu pracowników, o&nbsp;kadrach samorządowych, o&nbsp;rozdziale pomocy dla powodzian.</p>
<p>Niektórzy cicho wymykają się z&nbsp;sali. Na górze w&nbsp;kaplicy czeka na chcących przystąpić do spowiedzi ks.&nbsp;Hałas. O&nbsp;godz. 11.15 jest Msza święta na zakończenie.</p>
<p><strong>Środowisko przedsiębiorców i&nbsp;pracodawców</strong></p>
<p>Wydaje się, że wszyscy ludzie prowadzący interesy kierują się podobnymi zasadami: największy zysk &#8211; najmniejszym kosztem. Takie są zasady gospodarki rynkowej.</p>
<p>Pan Janusz Kuleta, który na spotkanie przyjechał z&nbsp;Gliwic, uważa, że nie można prowadzić firmy nie będąc prawym i&nbsp;uczciwym. Oczywiście, można stosować niemoralne zasady gry i&nbsp;osiągnąć sukces, ale będzie to tylko sukces przejściowy.</p>
<p>– Można zabłysnąć, rozdmuchać balon, stosować dźwignie finansowe, dawać łapówki, można występować w&nbsp;programach telewizyjnych, być w&nbsp;pięćsetce, setce, w&nbsp;trójce najlepszych biznesmenów. Ale wcześniej czy później takie firmy padają, ponieważ oszukuje się siebie, swoich pracowników i&nbsp;kontrahentów.</p>
<p>Krzysztof Rola uważa, że prawość jest cechą konieczną w&nbsp;każdej dziedzinie działalności.</p>
<p>– Trzeba jednak mieć świadomość, że postępując uczciwie w&nbsp;dzisiejszych realiach, nie zawsze jest się rozumianym, szczególnie w&nbsp;swoim środowisku.</p>
<p>Oczywiście borykają się z&nbsp;rozmaitymi problemami: zalew obcych produktów, tych, które Polacy z&nbsp;powodzeniem mogą sami produkować, coraz gorsza kondycja finansowa społeczeństwa, niekompetencja administracji państwowej, brak jasnej perspektywy dotyczącej przyszłości &#8211; a&nbsp;tym samym niemożność sensownego zaplanowania czegokolwiek.</p>
<p>W takich warunkach prowadzenie przedsiębiorstwa w&nbsp;sposób prawy nie jest łatwym zadaniem. Ale taki wysiłek się opłaca. Mają czyste sumienie, spokój, sympatię pracowników i&nbsp;pieniądze.</p>
<p>- Przyjemnie jest być uczciwym &#8211; mówi pan Janusz Rola. &#8211; To niezwykła satysfakcja, kiedy po kilku latach dotrze gdzieś do mnie, że ktoś powiedział o&nbsp;mnie &#8211; to porządny człowiek. To wystarczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-dla-przedsiebiorcow-i-pracodawcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Który człowiek bogaty może być zbawiony?&#8221;</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ktory-czlowiek-bogaty-moze-byc-zbawiony/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ktory-czlowiek-bogaty-moze-byc-zbawiony/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Mar 2002 08:40:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[Dobra książka]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1567</guid>
		<description><![CDATA[Recenzja książki Klemensa Aleksandryjskiego "Który człowiek bogaty może być zbawiony?"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><strong>Recenzja książki<br />
 Klemens Aleksandryjski &#8222;Który człowiek bogaty może być zbawiony?&#8221;<br />
 Kraków-Ząbki 1995. Seria: Mała biblioteka Ojców Kościoła 2</strong></p>
<p>Pośród ogromnej spuścizny literackiej Ojców Kościoła znajdujemy wiele drobnych monograficznych opracowań, dotyczących konkretnych problemów, nurtujących ówczesnych chrześcijan. Są wśród nich opracowania mówiące o&nbsp;modlitwie, poście, dziewictwie czy obchodzeniu Wielkanocy. Niektóre być może straciły nieco na aktualności, inne natomiast, pomimo upływu wieków, wprost przeciwnie, świecą jakby coraz silniejszym blaskiem i&nbsp;zadziwiają jasnością argumentacji oraz głębią wniknięcia w&nbsp;poruszaną problematykę.</p>
<p>Do tych ostatnich bez wątpienia należy dzieło zredagowane ok. 200 r. po Chr. w&nbsp;Aleksandrii przez Klemensa Aleksandryjskiego, a&nbsp;zatytułowane <em>Który</em> <em>człowiek bogaty może być zbawiony?</em> (powszechnie znane pod łacińskim tytułem <em>Quis dives salvetur</em>). Napisał je człowiek żyjący w&nbsp;ludnym, bogatym i&nbsp;prawdopodobnie największym ośrodku handlowym świata antycznego, który jednocześnie był miejscem niezwykle płodnego spotkania judaizmu, chrześcijaństwa i&nbsp;kultury greckiej. Takie środowisko sprzyjało wszechstronnemu rozwojowi Klemensa. Mógł w&nbsp;nim wykorzystać swoją otwartość, pogłębić erudycję, znaleźć wybitnych nauczycieli i&nbsp;rozwinąć działalność pisarską.</p>
<p>W ramach tej twórczości szczególne miejsce należy się wspomnianemu dziełu. Oczywiście nie jest tak ze&nbsp;względu na jego objętość czy obraną metodę. Klemens jest przecież autorem znacznie szerszych opracowań (np. <em>Protroptyk</em>, <em>Pedagog</em> czy <em>Kobierce</em>), w&nbsp;których dał się poznać jako świetny znawca Pisma świętego oraz ówczesnych prądów myślowych i&nbsp;kulturowych. Jego znaczenie wynika natomiast z&nbsp;dostrzeżenia istotnego i&nbsp;nadal aktualnego problemu w&nbsp;życiu chrześcijan, a&nbsp;mianowicie ich stosunku do dóbr materialnych oraz ukazania konkretnej i&nbsp;możliwej do realizacji odpowiedzi na tę kwestię.</p>
<p>Autor, sam pochodzący z&nbsp;zamożnej rodziny i&nbsp;żyjący w&nbsp;bogatym mieście, kierując się troską o&nbsp;dobro wszystkich, stawia pytanie o&nbsp;możliwość zbawienia ludzi bogatych w&nbsp;dobra materialne. Czyżby przez fakt posiadania mieli być wykluczeni z&nbsp;grona zbawionych? Czy gdyby wyzbyli się dóbr materialnych, automatycznie zasłużyliby na zbawienie? Oba pytania znajdują u&nbsp;Klemensa negatywną odpowiedź, opartą na wnikliwej i&nbsp;wszechstronnej analizie tekstów biblijnych. O&nbsp;osiągnięciu zbawienia, które zawsze jest darem Boga, decyduje nie ilość posiadanych dóbr, ale właściwy sposób ich użycia. Polega on na świadczeniu miłości (na wzór dobrego Samarytanina, który ze&nbsp;swoich dóbr udzielił potrzebującemu), chętnym i&nbsp;stałym dzieleniu się z&nbsp;ubogimi, tak by stali się naszymi przyjaciółmi i&nbsp;orędownikami u&nbsp;Boga.</p>
<p>Tak więc aleksandryjski mędrzec ukazuje nam optymistyczną wizję Boga Stwórcy i&nbsp;człowieka, który dysponując wolną wolą, może kształtować swoje wybory i&nbsp;doskonalić życie duchowe. Dzięki temu nikt z&nbsp;ludzi nie powinien być pozbawiony „nadziei zbawienia” (część l książki) i&nbsp;może wejść na „drogę do zbawienia” (część II), wiodącą przez czynną miłość i&nbsp;pokutę. Takie pokrzepiające przesłanie jest nadal aktualne dla ludzi, którzy „mając wiele majętności”, chcą je wykorzystać dla dobra bliźnich.</p>
<p style="text-align: right;"><em>ks. Grzegorz Piątek SCJ (Kraków)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/ktory-czlowiek-bogaty-moze-byc-zbawiony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pokora przedsiębiorcy</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pokora-przedsiebiorcy/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pokora-przedsiebiorcy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Mar 2002 08:33:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[powołanie przedsiębiorcy]]></category>
		<category><![CDATA[zysk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1564</guid>
		<description><![CDATA[Refleksja człowieka biznesu na temat pokory przedsiębiorców w konkretnych sytuacjach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Janusz Kuleta</strong></em></p>
<p>W czasie ostatnich rekolekcji wielkopostnych prowadzonych przez o. J. A. Kłoczowskiego OP padło pytanie: czy współczesny polski przedsiębiorca może być pokorny? Zabrakło zdecydowanej odpowiedzi, być może ze&nbsp;względu na małą ilość czasu.</p>
<p>W potocznym rozumieniu słowo „pokora” kojarzone jest z&nbsp;poniżaniem się, upokorzeniem, porażką. Tymczasem przedsiębiorca to człowiek, który raczej nie jest identyfikowany z&nbsp;tego rodzaju doświadczeniami.</p>
<p>Tymczasem pokora to nie poniżenie, to nie upokorzenie, to nie porażka. Pokora to zrozumienie świata, który nas otacza, zrozumienie i&nbsp;zaakceptowanie celu naszego bytu, odnalezienie własnego (niekoniecznie pierwszego) miejsca. Pokora to szacunek do istniejącej poza nami rzeczywistości i&nbsp;uszanowanie jej prawa do niezależnego istnienia.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Bądźmy pokorni w&nbsp;drodze</strong></p>
<p>Wsiadając rano do naszych aut, pędzimy nie zważając na nic, na nikogo, łamiąc wszelkie możliwe przepisy, czując pogardę dla innych i&nbsp;wierząc we&nbsp;własną nieśmiertelność.</p>
<p>Bądźmy pokorni wobec prawa drogowego, wobec innych użytkowników dróg, również tych „najmniejszych”, którzy śmieli nas wyprzedzić.</p>
<p>Bądźmy pokorni wobec praw fizyki i&nbsp;prostego faktu, że przekraczając dopuszczalną prędkość zyskaliśmy, zaoszczędziliśmy być może jedną minutę z&nbsp;naszego życia.</p>
<p>Kimże jesteśmy, że na drugiej szali kładziemy życie dziecka, staruszki, pijaka leżącego na drodze, a&nbsp;nawet psa, który później zdychać będzie przez kilka godzin, a&nbsp;może dni.</p>
<p>Nie ulegajmy pokusie bycia pierwszymi za&nbsp;wszelką cenę. Pamiętajmy: „Nie zabijaj”.</p>
<p><strong>Bądźmy pokorni w&nbsp;kontaktach biznesowych</strong></p>
<p>Pytamy, po co mamy być pokorni, skoro Ziemia, a&nbsp;wraz z&nbsp;nią wszystkie jej fragmenty: ludzie, zwierzęta, rośliny, skały, woda, powietrze, mają być nam poddane? Nam i&nbsp;naszej woli&#8230; więc przepełnieni pychą zaczynamy mówić. Mówimy, mówimy, mówimy&#8230; i&nbsp;zostajemy z&nbsp;własną klęską, z&nbsp;własną samotnością.</p>
<p>Pokora to umiejętność słuchania nie tylko siebie, to umiejętność wsłuchania się w&nbsp;przyrodę, wsłuchania się w&nbsp;drugiego człowieka, umiejętność spojrzenia prosto w&nbsp;oczy, aby zrozumieć, aby czuć choć przez chwilę tak, jak On.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Bądźmy pokorni w&nbsp;korzystaniu z&nbsp;dóbr doczesnych</strong></p>
<p>Czyż nie jest nam potrzebne samo-ograniczenie w&nbsp;pożeraniu tego świata, który został nam dany tylko w&nbsp;depozyt? Czyż nie musimy być istotami najbardziej odpowiedzialnymi za&nbsp;los otaczającego nas środowiska?</p>
<p>Spójrzmy wokół siebie, a&nbsp;zobaczymy tysiące zbędnych wytworów „przedsiębiorczości”, zbudowanych z&nbsp;okruchów Ziemi, którą rozbijamy własnymi rękoma, nadużywając wolności, którą nam dano.</p>
<p>Popatrzmy na pokemony, bigmaki, walentynki, halołyny, zaspokajające sztucznie kreowane potrzeby, powstające z&nbsp;setek tysięcy ton zmarnowanych surowców, w&nbsp;wyniku tysięcy godzin ludzkiego znoju, fruwające na plastikowych skrzydłach po najpiękniejszych zakątkach naszego kraju.</p>
<p>Nie unicestwiajmy Ziemi, po której stąpamy; ocalmy jadła tych, którzy przyjdą po nas.</p>
<p><strong>Bądźmy pokorni w&nbsp;ocenie własnej postawy moralnej</strong></p>
<p>Nie bądźmy jak faryzeusz, który dziękował Bogu, że nie jest jako ten grzeszny celnik, korzący się w&nbsp;najciemniejszym kącie świątyni. Doceńmy chrześcijańskie korzenie i&nbsp;teraźniejszość zachodnich kultur, starszych niż nasza, doceńmy etos pracy, etos tworzenia, etos prawa.</p>
<p>Spójrzmy uczciwie w&nbsp;nasze słowiańskie wnętrze, aby prawda o&nbsp;nas, pochodząca od bizantyjskiego kronikarza Mauriciusa (Maurycego), którą przytaczam za&nbsp;profesorem Uniwersytetu Poznańskiego Kazimierzem Wachowskim (1873-1943) na podstawie jego pracy <em>Słowiańszczyzna Zachodnia</em>, była coraz mniej prawdziwa: „Dowiadujemy się o&nbsp;istnieniu wielu książąt słowiańskich. Byli oni w&nbsp;wiecznej niezgodzie. [...] skutkiem czego nie można było polegać na układach, zawartych z&nbsp;nimi; w&nbsp;razie różnych zdań nie mogli się zgodzić, a&nbsp;gdy jedni z&nbsp;nich się zgodzili, inni wkrótce przekraczali postanowienia układu; wiecznie godzili nawzajem na swe życie i&nbsp;jeden nie chciał się ugiąć przed drugim”.</p>
<p><strong>Bądźmy więc pokorni i&nbsp;módlmy się jak ludzie antyku:</strong></p>
<p><em>Ojcze Niebieski, w&nbsp;którym nasze życie, pokornie prosimy Cię: prowadź nas i&nbsp;kieruj nami przez Ducha Świętego, abyśmy pośród obowiązków i&nbsp;zajęć dnia powszedniego nigdy nie zapominali o&nbsp;Tobie, Ty zaś zawsze pamiętaj o&nbsp;nas.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/pokora-przedsiebiorcy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rekolekcje wielkopostne w Stadnikach</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/rekolekcje-wielkopostne-w-stadnikach/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/rekolekcje-wielkopostne-w-stadnikach/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Mar 2002 21:22:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>
		<category><![CDATA[rekolekcje]]></category>
		<category><![CDATA[bogaty]]></category>
		<category><![CDATA[modlitwa]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1561</guid>
		<description><![CDATA[Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców Polskiej Prowincji Księży Sercanów po raz drugi zorganizowało rekolekcje wielkopostne dla osób związanych z przedsiębiorczością. Odbyły się one w dniach od 15 do 17 marca br. w gościnnych progach Wyższego Seminarium Misyjnego Księży Sercanów w Stadnikach. Poprowadził je o. prof. dr hab. Jan Andrzej Kłoczowski OP.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Duszpasterstwo Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców Polskiej Prowincji Księży Sercanów po raz drugi zorganizowało rekolekcje wielkopostne dla osób związanych z&nbsp;przedsiębiorczością. Odbyły się one w&nbsp;dniach od 15 do 17 marca br. w&nbsp;gościnnych progach Wyższego Seminarium Misyjnego Księży Sercanów w&nbsp;Stadnikach.</strong></p>
<p>W atmosferę skupienia i&nbsp;modlitwy wprowadził uczestników rektor seminarium ks.&nbsp;Jan Strzałka, który przewodniczył Mszy świętej na rozpoczęcie rekolekcji. Wieczorem przybył rekolekcjonista &#8211; o. prof. dr hab. Jan Andrzej Kłoczowski OP, znany duszpasterz i&nbsp;wykładowca Papieskiej Akademii Teologicznej w&nbsp;Krakowie. Na zakończenie pierwszego dnia rekolekcji przeprowadził on w&nbsp;kościele parafialnym Drogę krzyżową.</p>
<p>Drugi dzień rekolekcji miał bardzo bogaty program. Rozpaczał się od porannych modlitw i&nbsp;Mszy świętej w&nbsp;kaplicy seminaryjnej. Przed południem ojciec rekolekcjonista wygłosił dwie konferencje poświęcone chrześcijańskiej nadziei &#8211; cnocie tak bardzo potrzebnej polskim przedsiębiorcom, którzy na co dzień stają przed wieloma dylematami moralnymi i&nbsp;muszą stawić czoło niepewnej sytuacji ekonomicznej w&nbsp;naszym kraju. Temat nadziei był zresztą nicią przewodnią wszystkich wystąpień o. Kłoczowskiego. Po drugiej konferencji rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, w&nbsp;czasie której uczestnicy rekolekcji mieli okazję do długiej indywidualnej modlitwy i&nbsp;wyciszenia. Po obiedzie i&nbsp;krótkiej przerwie zebrano się w&nbsp;kaplicy na trzeciej w&nbsp;tym dniu konferencji. Po niej odśpiewano Gorzkie żale. Następnie udano się do auli na misterium Męki Pańskiej, corocznie przygotowywane przez alumnów seminarium i&nbsp;młodzież z&nbsp;parafii. Przedstawienie wywarło olbrzymie wrażenie na widzach i&nbsp;pomogło głębiej wejść w&nbsp;tajemnicę męki i&nbsp;zmartwychwstania Chrystusa. Później spożyto kolację i&nbsp;udano się na spotkanie dyskusyjne w&nbsp;sali rekreacyjnej kleryków. Bardzo żywej i&nbsp;ciekawej dyskusji przewodniczył o. Kłoczowski. Dotyczyła ona zagadnień poruszanych przez niego w&nbsp;czasie konferencji oraz niektórych aktualnych problemów Kościoła. Spotkanie, które przedłużyło się znacznie, zakończyła wspólna modlitwa wieczorna.</p>
<p>Trzeci, ostatni dzień rekolekcji rozpoczęła uroczysta jutrznia w&nbsp;kaplicy seminaryjnej. Po śniadaniu nastąpiło przygotowanie do spowiedzi oraz sama spowiedź, z&nbsp;której skorzystała większość uczestników rekolekcji. W&nbsp;tym samym czasie w&nbsp;kaplicy trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. O&nbsp;godz. 10.00 o. Kłoczowski wygłosił ostatnią konferencję i&nbsp;pożegnał się, gdyż ze&nbsp;względu na swoje zobowiązania duszpasterskie, musiał udać się do Krakowa. Rekolekcje zakończyła Msza święta pod przewodnictwem ks.&nbsp;bp. Kazimierza Nycza, który wygłosił także homilię do społeczności seminaryjnej i&nbsp;uczestników rekolekcji. Przed zakończeniem Mszy świętej ks.&nbsp;Ryszard Krupa SCJ w&nbsp;imieniu organizatorów i&nbsp;uczestników rekolekcji podziękował księdzu biskupowi i&nbsp;całej społeczności seminaryjnej za&nbsp;wspólną modlitwę i&nbsp;umożliwienie przeżycia rekolekcji w&nbsp;dogodnych warunkach. Ostatnim oficjalnym punktem programu rekolekcyjnego był obiad, który spożyto w&nbsp;seminaryjnym refektarzu.</p>
<p>Rekolekcje dały ponad czterdziestu uczestniczącym w&nbsp;nich osobom okazję do duchowej odnowy oraz pogłębienia więzi z&nbsp;Bogiem i&nbsp;między sobą. Umożliwił to przede wszystkim o. Kłoczowski, który w&nbsp;sposób kompetentny i&nbsp;głęboki przeprowadził rekolekcje. Ważnym czynnikiem w&nbsp;owocnym przeżyciu tych dni była ponadto gościnna i&nbsp;skupiona atmosfera seminarium. Uczestniczący w&nbsp;rekolekcjach cenili sobie bardzo możliwość wspólnej modlitwy i&nbsp;rozmów z&nbsp;księżmi i&nbsp;alumnami. Chociaż organizacja pobytu tak licznej grupy wymagała od społeczności seminaryjnej dużego wysiłku i&nbsp;poświęcenia, to warto było je podjąć. Współpraca świeckich z&nbsp;duchowieństwem jest bowiem potrzebąchwili, znakiem czasu oraz narzędziem wzajemnego ubogacania się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/rekolekcje-wielkopostne-w-stadnikach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień skupienia w Krakowie Płaszowie</title>
		<link>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-w-krakowie-plaszowie/</link>
		<comments>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-w-krakowie-plaszowie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Mar 2002 21:13:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>x.Przemek</dc:creator>
				<category><![CDATA[2002 nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[Biuletyn TALENT]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.duszpasterstwotalent.pl/?p=1559</guid>
		<description><![CDATA[Relacja ze spotkania w Krakowie Płaszowie, którego gościem był dr Leopold Zgoda, filozof i wykładowca Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Spotkania Duszpasterstwa Przedsiębiorców i&nbsp;Pracodawców w&nbsp;roku 2002 zainaugurował dzień skupienia zorganizowany 19 stycznia w&nbsp;domu macierzystym Zgromadzenia Księży Sercanów w&nbsp;Krakowie Płaszowie, a&nbsp;poprowadzony przez ks.&nbsp;Ryszarda Krupę SCJ. Było to trzecie z&nbsp;cykiu krótkich popołudniowych spotkań, które znalazły uznanie uczestników, nie zawsze mogących brać udział w&nbsp;typowych dwudniowych skupieniach w&nbsp;ramach naszego duszpasterstwa. Przybyło na nie 26 osób, a&nbsp;więc grupa dosyć liczna i, jak się wydaje, optymalna dla tego typu spotkań.</strong></p>
<p>Głównym gościem płaszowskiego dnia skupienia był dr Leopold Zgoda, filozof i&nbsp;wykładowca Akademii Ekonomicznej w&nbsp;Krakowie oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa. Wygłosił on wykład poświęcony problemowi człowieka w&nbsp;gospodarce. Wziął także udział w&nbsp;ożywionej dyskusji, jaka wywiązała się po jego wystąpieniu.</p>
<p>Po krótkiej przerwie ks.&nbsp;Grzegorz Piątek SCJ przybliżył zebranym tematykę tegorocznego orędzia Ojca Świętego na Światowy Dzień Pokoju, skupiając się na trudnym wymogu chrześcijańskiego przebaczenia.</p>
<p>Na część modlitewną spotkania złożyła się Msza święta i&nbsp;adoracja Najświętszego Sakramentu. Modlitwie przewodniczył ks.&nbsp;Stanisław Jarzyna SCJ, wykładowca historii filozofii w&nbsp;Seminarium Misyjnym Księży Sercanów w&nbsp;Stadnikach.</p>
<p>Wspólna kolacja w&nbsp;refektarzu zakonnym dała nie tylko okazję do wzmocnienia sił fizycznych i&nbsp;kontynuowania dyskusji, ale również do długiego kolędowania, gdyż spotkanie przypadło Jeszcze na okres bożonarodzeniowy. Okazało się, że ta polska tradycja jest wciąż żywa, a&nbsp;wspólny śpiew dał wszystkim wiele radości i&nbsp;satysfakcji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.duszpasterstwotalent.pl/dzien-skupienia-w-krakowie-plaszowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

